18.12.2015

Bądź piękna w te Święta / Wybrane sukienki z Yoins i SheIn






Witajcie


SheIn & Yoins
Kobieco na Święta / Sukienki






Odpoczywając od obowiązków i w przerwie między myciem okien a prasowaniem, zapraszam Was na inspiracje Świąteczne. Postawiłam na sukienki! Sama mam ich dość sporo, jednak najczęściej pakuję tyłek w spodnie. Stwierdziłam,że czas to zmienić. Już drugi dzień latam po domu w sukience, a co mi tam. I wiecie co, nawet mam  leszy nastrój. I wcale nie jest mi mniej wygodnie. Wybrałam taki fason, który nie będzie krępował mi ruchów no i ma kieszonki.Poszukuję właśnie takich , które będą luźniejsze aby śmiało zastąpiły strój domowy, a jednocześnie ładnie i kobieco się prezentowały. A teraz kilka  moich wybranych sukienek, które myślę fajnie wkomponują się w nastrój nadchodzących Świąt .

Nie wiem czemu,ale przypadły mi do gustu w większości ciemne sukienki. Chociaż wiele z proponowanych przeze mnie kreacji występuje też w innych kolorach. Jedna koronkowa dla przełamania wpadła w pudrowym różu, no i soczyste róże a raczej piwonie na sukni nr 2.  

Pierwsza i ostatnia propozycja to klasyczne połączenie kolorów : czerń i biel. Odsłonięte ramiona i rozkloszowany dół wykończony koronką to mój faworyt ze sklepu Yoins. Patrząc na sukienkę z SheIn widać, jak bardzo fason odmienia styl. Jestem pod wrażeniem koronkowej góry i asymetrycznej spódnicy. 






* Take a rest from the duties in the interval between cleaning windows and ironing, I invite you to inspiration Christmas. I put on the dress! Sam have them quite a lot, but mostly I pack ass pants. I decided it was time to change that. For the second day I fly around the house in a dress, what the hell. And you know what, even have leshy mood. And it is not me less comfortable. I chose such a fashion that will not be embarrassed me to no movement and no kieszonki.Looking just those that will be looser to go ahead and replace the dress home, while pretty and feminine be presented. And now some of my chosen dresses, which I think is good fit in with the mood of the coming Christmas.

I do not know why, but to my liking in most dark dresses. Although many of the proposed my creation is also present in other colors. One lace to break fell into powdery pink, juicy and of roses and peonies rather to dress No. 2.

The first and last proposal is a classic combination of colors: black and white. Bare shoulders and down globed finished with lace it's my favorite from the store Yoins. Looking for a dress with Shein can see how fashion is changing the style. I am impressed with lace top and asymmetrical skirt.



Kuszą mnie te wszelkiego rodzaju atłaski. Dlatego w moich wybrańcach nie mogło zabraknąć sukienek z tego miękkiego materiału. Bordowa sukienka z luźnym kominem przy szyi to wygoda w eleganckim wydaniu.










Mała czarna w wersji koronkowej sprawdzi się na każdą okazję. Gustowna by założyć ją na Wigilię i na tyle atrakcyjna, że będzie idealna na Sylwestrową zabawę. A poniżej coś bardziej błyszczącego. Wzorzysta sukienka w odcieniach niebieskiego, która kusi swą nowoczesnością.








Pudrowy róż i koronka - połączenie idealne.  A może czerń z błyszczącymi drobinkami. Taka szczypta ekstrawagancji ożywia prosty krój sukienki. Dla wielbicielek nietypowych połączeń dwuwarstwowa sukienka z kołnierzem stójką.






Wszystkie sukienki:




Macie już zaplanowaną kreację na Wigilię i Święta? Postawicie bardziej na wygodę, czy sferę wizualną ?

 


Alan Jey Semi di Lino Szampon Regenerujący Suche Włosy / Informacja o konkursie




 Witajcie


Alan Jey Semi di Lino, Szampon regenerujący suche włosy
Informacja o konkursie
Recenzja






Semi di lino oznacza po prostu siemię lniane. A brzmiało tak nieco orientalnie. Dziś właśnie prezentuję Wam szampon do włosów suchych ale także rozjaśnionych z siemieniem. Jeśli chcecie kompleksowo zadbać o włosy, to producent oferuje nam również odżywkę i lotion. Zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami ze stosowania szamponu Alan Jey.





Szampon regenerujący suche włosy Semi di Lino - opis. Szampon o konsystencji kremu przeznaczony do częstego mycia włosów suchych. Szampon prócz substancji aktywnych , witamin , wzbogacony jest o kryształki z oleju siemienia lnianego( LCD), o bogatej zawartości kwasów linolowego i linolenowego, dzięki którym  wywiera on  silne działanie regenerujące na suche i rozjaśnione włosy , zniszczone zabiegami  chemicznymi , smogiem , kurzem.  Szampon  stosowany regularnie sprawi, że włosy będą  miękkie i błyszczące.  Zaleca się, aby po umyciu włosów szamponem, zastosować regenerująca ampułkę  lub rewitalizującą  maskę Semi di Lino. 


Cena 19 zł

Dostępność alanjey.pl





Semi Di Lino , Szampon regenerujący suche włosy - moja opinia

 
Szampon jest profesjonalnym produktem fryzjerskim i jak się możemy domyśleć, w większości takie kosmetyki nie grzeszą naturalnym składem. Tak jest i w tym wypadku. Mamy i SLS oraz rożne postacie silikonów, które nadają kłaczkom ładny wygląd ale tylko powierzchownie - nie odżywiających od wewnątrz. Uparły się te wszelkie mądre głowy, że ten SLS i tym podobne takie złe i ogólnie rozpowszechnili bardzo negatywną kampanię na ten temat. A ja Wam powiem, że do tego tez trzeba podejść z dozą rozsądku. Ten "Straszny" składnik jest potrzebny by usunąć nagromadzone środki do stylizacji, oleje i inne trudne i bardzo uporczywe do pozbycia się kosmetyki z naszej czupryny. No i nikt nie każe nam wylewać produkt prosto z butli na skalp! Lepiej gdy odrobinę szamponu rozmieszamy z wodą w dłoni lub kubeczku i dopiero potem pozwolimy mu na kontakt z włosami. Dla wrażliwców polecam używanie takich szamponów co 2- 3 mycie, na przemian z łagodnymi myjadłami - tak jak ja to robię. Więc jak już tak Wam przybliżyłam że SLS to wcale nie kolejne wcielenie Diabła , to przejdę do konkretów.


Szampon ma śliczny, różowy kolorek i jest przyjemnie gęsty. Zapach - to już chyba cecha szamponów Alan Jey jest taki jakbyśmy siedzieli na fotelu u fryzjera. Żadna rewelacja, trochę mocny, chemiczny, ale do przetrwania, gdyż po myciu nie czuć go na włosach.

Szampon spisuje się naprawdę dobrze. Rewelacyjnie się pieni i domywa całą czuprynę perfekcyjnie, nie powodując przy tym podrażnień skalpu. Nie plącze kłaczków, chociaż są tak czyste że prawie skrzypią. Stosowany sam wygładza włosy,nawilża ale też czyni je nieco sztywnymi. To pewnie skutek uboczny tej wszechogarniającej czystości :), więc bez odżywki ani rusz. Jest to skuteczny szampon , który tworzy na powierzchni włosów subtelną warstewkę chroniącą przed utratą wilgoci. Włosy są ujarzmione i lepiej się układają. Jest to produkt wart wypróbowania. W duecie ze sprawdzoną odżywką dopieści nasze włosy.




A ja na koniec mam dla Was niespodziankę. Nie wszyscy wiedzą, ale niedawno wystartował FP Alan Jey. Z tej okazji na ich profilu trawa konkurs w którym możecie zdobyć jeden z trzech zestawów kosmetyków do włosów : szampon bez SLS oraz wybrana maska z serii Fleir . 

Link do konkursu klik tu
 


Niedawno Wam pisałam o masce wiśniowej, jest genialna. Więc teraz i Wy macie okazję przygarnąć takie cudo, albo inny smaczek. Więc bierzcie udział , bo wato.




16.12.2015

Nawilżający płyn micelarny AA Therapy Do oczyszczania twarzy i zmywania makiażu / Edycja specjalna





Witajcie


AA Therapy, Nawilżający płyn micelarny
Recenzja








Dziś opowiem Wam o fajnym micelku, który sprezentował mi sklep edp24.pl. Właściwie w ich ofercie są perfumy i pachnidła dla pań i panów. Jednak podarek przypadł mi do gustu bardzo, a o fajnych kosmetykach pisać wręcz wypada!
 


http://www.edp24.pl/





Kilka słów o produkcie


Hipoalergiczny płyn dokładnie oczyszcza oraz doskonale nawilża i koi wrażliwą skórę. Zawarte w preparacie struktury micelarne skutecznie usuwają makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry.

Kwas hialuronowy wiążąc wodę w naskórku zapewnia ochronę przed przesuszeniem.

D-pantenol łagodzi podrażnienia oraz zaczerwienienia.


Skład
Aqua, Propylene Glycol, Sodium Cocamphoacetate, Glycerin, Polysorbate 20, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Durvillea Antarctica Extract, Betaine, Allantoin, PEG -12 Dimethicone, Citric Acid, Polyaminoprpyl Biguanide, Tetrasodium EDTA.




Jak to z nim jest ? Micel AA Therapy - moja opinia


Płyn AA jest faktycznie dermokosmetykiem aptecznym. Micele mają zazwyczaj pojemność 200 ml, a tu mamy połowę produktu. Są niewątpliwie zalety takiej pojemności, a co za tym idzie wielkości opakowania. Idealne na wyjazdy, podróże kiedy wcale nie chcemy targać ze sobą wielkich, nieporęcznych opakowań i dokładać sobie kilogramów do torby.

Produkt znajduje się w małej, białej butelce. Wykonanej z dość twardego plastiku. Oszczędna grafika i detale. Nic co sugerowałoby tandetną pstrokaciznę. Wygląda estetycznie i wzbudza zaufanie. Opakowanie nie posiada pompki. Po zdjęciu dość sporej nakrętki, przez mały otwór możemy wydobyć kosmetyk.

Micel jak to micel, ma płynną postać. Jest przezroczysty i ma interesujący zapach. Nie wiem dokładnie do czego mam go przyrównać. Jest świeży, ale zrównoważony. 

Bardzo się polubiliśmy z tym niepozornym gagatkiem. Jest niezwykle delikatny dla moich wręcz przewrażliwionych patrzałek. Nawet jeśli małe co nieco dostanie mi się do oczka, to nic się nie dzieje. Żadnego pieczenia, swędzenia czy szczypania. Wrażliwce mojego pokroju, widzą co mówię. Kiedy np zaświeci słońce lub zawieje wiatr, a ja już się łzami zalewam. A co dopiero jak jakiś nie zawsze delikatny preparat dostanie się tam gdzie nie powinien. Całe szczęście pod tym względem micel spisuje się doskonale.

Micel trafił do mnie w odpowiednim momencie. Niekorzystne warunki na dworze, sezon grzewczy. To wszystko sprawia że mi się moja buźka buntuje. Zauważyłam że płyn ten nie tylko nie podrażnia skóry, ale wręcz koi i nawilża skórę. Łagodzi napięcie i ściągniecie skóry. Stosując go nie ma mowy o dyskomforcie podczas zmywania makijażu.

No właśnie, a jak radzi sobie z makijażem ? Otóż przeważnie dobrze. Maluję się prawie codziennie. Używam zazwyczaj podkładu, pudru, jakiegoś bronzera, tuszu, podkreślam brwi. Jeśli nie eksperymentuję z makeup-em to pozbywanie się tapety wieczorem idzie mi raczej sprawnie. Ale możecie się domyślać,że kolejna warstwa tuszu trochę przedłuża proces demakijażu. Więc i kilka wacików więcej zostaje zużytych. Płyn nie pozostawia wyczuwalnej warstewki, nie daje też efektu super fresh (jeśli wiecie o co mi chodzi). Oczyszcza skórę delikatnie i pozostawia ją ukojoną i nawilżoną. Dlatego polecam dla osób posiadających cerę wrażliwą, bądź też borykających się z problemami naczyniowymi. 

 



dobrze oczyszcza skórę
 nie powoduje przesuszenia,czy uczuleń
 wydajny,
 posiada solidne zamknięcie,
 poręczne i małe opakowanie,idealne na wyjazdy
 łagodzi podrażnienia,
jest delikatny i nadaje się dla wrażliwej skóry
 nie podrażnia okolic oczu, ani spojówek






http://www.trustedcosmetics.pl/





Stosujecie te same produkty do demakijażu cały rok, czy wybieracie produkty sezonowo? A może stosujecie inny kosmetyk rano, zaś inny przy wieczornym rytuale oczyszczania?




15.12.2015

Plus size Evening Dresses PromTimes.co.uk/ Wieczorowe suknie w nieco większych rozmiarach




Witajcie


Wieczorowe suknie PromTimes.co.uk





Gdy zbliża się ważne wydarzenie w naszym życiu, będąc kobietą marzymy o tym aby poczuć się pięknie i wyjątkowo. Ważne jest, aby nie ulegać stereotypom i wybrać dla siebie suknię, która będzie pasowała do naszej sylwetki ale i osobowości. Wybór jest ogromny, czasem można aż dostać zawrotu głowy od kolorów, wzorów i fasonów.

Dziś chciałabym Wam zaprezentować moje nowe odkrycie, sklep  PromTimes.co.uk . To wyjątkowe miejsce pełne urokliwych, niepowtarzalnych sukien. Przeróżne fasony i długości, dbałość o każdy detal i szczegół. Kornki, tiule, diamenciki, a może satyna - Ty decydujesz! Co istotne każdy z modeli prezentowanych w sklepie nie jest tylko i wyłącznie w jednym kolorze. Mamy tę możliwość wybrania z dostępnych aż 28 kolorów. Prom Times oferuje suknie wieczorowe, koktajlowe, na studniówki,  kreacje dla druhen i te o których chciałam dziś napisać nieco więcej - suknie dla krąglejszych kobiet , czyli tzw plus size. 



When approaching an important event in our lives, we dream about being a woman that make you feel beautiful and special. It is important not to give stereotypes and choose for themselves a dress that will fit our profiles but also personality. The choice is huge, sometimes you can even get vertigo from the colors, patterns and styles.


Today I would like to present you my new discovery, shop PromTimes.co.uk. This is a unique place full of charming and unique dresses. Various styles and lengths, attention to every detail and detail. Kornki, tulle, diamenciki, and maybe satin - you decide! Importantly, each of the models presented in the shop not only in one color. We have the ability to choose from available up to 28 colors. Ferry Times offers evening dresses, cocktail on proms, outfits for bridesmaids and those with whom today I wanted to write a little more - krąglejszych dresses for women, the so-called plus size.



http://www.promtimes.co.uk/



Uwielbiam , gdy cudowne kobiety o krągłych kształtach nie chodzą w przysłowiowych worach na ziemniaki. Często w sklepach nie ma wyboru, jeśli chodzi o ubrania w rozmiarze większym niż L. A jeśli już coś szczęśliwym trafem pasuje to są to dresy lub model jak dla babci. Jeśli chodzi o kreacje eleganckie wcale nie jest lepiej. Dlatego tym bardziej cieszę się, że Prom Times zadbał także o te panie i wyszedł na przeciw ich oczekiwaniom. Nie muszą rezygnować z eleganckiej, wystawnej sukni!


I love when a wonderful woman voluptuous clients do not walk in the proverbial sacks for potatoes. Often in shops no choice when it comes to clothes a size larger than L. And if anything good fortune that they are fit tracksuits or model as the grandmother. As for the performances elegant not any better. Therefore, the more I'm glad Ferry Times also took care of the ladies and went against their expectations. They do not have to give up the elegant, opulent dress!





Wszystkie suknie z oferty "plus size"znajdziecie tu :




A to kilka moich propozycji ...





Wszystkie suknie , jakie dla Was wybrałam są długie. Nie wyobrażam sobie sukni wieczorowej, która sięga do kolan. Dla mnie kojarzy się z luksusem, ekstrawagancją. Poczuciem,że mówi - teraz patrzcie tylko na mnie. Pierwsze trzy modele ( na głównym zdjęciu) są eleganckie w swej skromności. Dostojne a jednocześnie niezwykle kobiecie i romantyczne. Kolejne propozycje to suknie, które sama chciałabym ubrać. Każda ma w sobie coś wyjątkowego i niepowtarzalnego.


All dresses that for you chose are long. I can not imagine evening gown, which reaches to the knees. For me it is associated with luxury, extravagance. Feeling that says - now look at me. The first three models (for the main picture) are elegant in their modesty. Yet very dignified woman, and romantic. Further proposals are dresses that she would like to wear. Each has something special and unique.




Subtle yellow and the intense red! Which dress do you like more?




Subtelny żółty i ta intensywna czerwień! Która suknia podoba Wam się bardziej?




14.12.2015

Tutti Frutti Peeling do ciała Jeżyna & Malina od Farmony / Konkurs na Bangla.pl przypomnienie

 



Witam


Peeling do ciała Tutti Frutti Jeżyna & Malina, Farmona
Przypomnienie o konkursie na Bangla.pl





Lubię eksperymentować z zapachami i ogólnie z kosmetykami kąpielowymi. Nie posiadam wanny, jedynie prysznic. Wygodniej mi i praktyczniej zaopatrywać się w mniejsze pojemności takich produktów. Nie lubię rutyny i często stosuję na przemian swoje ulubione 3-4 myjadła. Do kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie życia są peelingi do ciała. Jestem niezdecydowana jak małe dziecko. Kocham armat kawy, wanilii i czekolady, a innym razem mam ochotę na kwaśne cytrusy. Ciekawym umilaczem kąpieli są niewielkie peelingi Farmona, ale też podobna wersja made in Joanna także jest godna uwagi. Dziś o tej pierwszej wersji o zachęcającym aromacie jeżyny z domieszką malin. Zapraszam do lektury.





Tutti Frutti Farmona , Peeling do ciała jeżyna & malina -opis

Już starożytni Grecy wierzyli w uzdrawiającą moc jeżyny, która natychmiast wzmacnia osłabione ciało i przywraca siły witalne. Orzeźwiająca jeżyna i słodka, soczysta malina szybko przywracają siły, doskonały nastrój i chęć do działania. Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone i wygładzone, a skóra miękka i delikatna w dotyku.




Skład
Aqua (water), Sodium laureth sulfate, Acrylates copolymer, Cocamidopropyl betaine, Polyurethane, Glycerin, Polysorbate 20, Propylene glycol, Morinda citrifolia (noni) fruit extract, Synthetic wax, Caprylic/capric glycerides, Xanthan gum, Sodium chloride, Disodium edta, Sodium hydroxide, Parfum (fragrance), Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Dmdm-hydantoin, CI 42090, CI 16255, CI 45100.




Jeżyna & Malina wypadła u mnie.....


Peeling ma pojemność 120 ml. Zapłaciłam za niego nie całe 4 zł, ale tak ogólnie musicie dać za niego coś bliżej 5 zł. Kosmetyk umieszczono przezroczystej, plastikowej buteleczce. Czarna nakrętka wyposażona jest w zamknięcie typu klik.Kolorowa etykieta zachęca do zakupu u jest zapowiedzią, tego co nas czeka.

Sam peeling wygląda ciekawie. Ma intensywną, niebieską barwę - chabrową? Tak mi się wydaje. Zatopione są w nim dość spore i widoczne gołym okiem drobinki. Konsystencja jest taka w sam raz, średnio lejąca. Bardzo dobrze używa mi się go pod prysznicem. Odwracam butelkę i delikatnie ściskając wydobywam potrzebną ilość produktu.

Peeling fajnie się pieni. Nie za mocno, ale subtelnie.Co jest najlepsze jest to solidny zdzierak, gdyż drobinki nie rozpuszczają się . Można korzystać z jego dobrodziejstw zgodnie ze swoimi potrzebami. Wygładza skórę, nie wysuszając jej przy tym. 

Coś o czym wspomnieć wypada, bo jakże by inaczej! Ten cudowny, orzeźwiający owocowy zapach. Soczysty a jednocześnie słodkawy. Mniam, pychotka chciało by się rzec.




Podsumowując...

Jest to solidny, mega pachnący zdzierak do ciała. Jest dobrze dostępny i tani. Mimo małej pojemności bardzo wydajny. Jeśli więc kiedyś w trakcie zakupów spotkacie tego oto przyjemniaczka, nie wahajcie się zaprosić go do domu.






Przypomnienie o konkursie na Bangla.pl :






Kochani macie już ostatnią szansę na mobilizację i wzięcie udziału we wspaniałym konkursie na portalu Bangla.pl. Do wygrania są m.in. żelazko, suszarka do włosów  i mikser. Sprawcie sobie prezent i zawalczcie o nagrodę, która najbardziej Wam odpowiada! Macie czas do 17 grudnia włącznie!


Link do konkursu www.bangla.pl




Zdjęcia nagród dla zachęty. Liczę na Waszą kreatywność i być może ktoś z Was niedługo pochwali się nowym sprzętem. Powodzenia!




13.12.2015

Syrop z awawy i ta prawdziwa naturalna wanilia !




Witajcie

 

Naturalny Bio Syrop z Agawy Ekologiczny
Naturalna Wanilia w Proszku Burbon
ZielonySmak.pl





Upiekłam w piątek ciacha z pół kilo mąki. Dziś zostały tylko te co schowałam do naszego bałwankowego słoika . Oczywiście nie potrzeba było armii łasuchów, tylko ja i Ksawcio. Przy okazji zapraszam Was na słodko naturalny wpis. Trochę prawdy na temat syropu z agawy o tym, że cukier waniliowy stał się wanilinowym. 








Agawa, ach agawa


Sok z agawy, inaczej nazywany syropem lub nektarem przywędrował do nas z Meksyku. Tam jest znany od dawien dawna. Wytwarza się go z niektórych odmian agawy właśnie. Smakuje podobnie do roztopionego miodku lub syropu klonowego. W zależności od koloru różni się jego smak. Jasne wersje są łagodniejsze, bardziej uniwersalne i delikatne. Te bardziej bursztynowe mają bardziej zdecydowany i wyrazisty posmak, nieco karmelowy. Jest o wiele bardziej słodszy od cukru, dlatego u nas często używany jest jako jego zamiennik albo słodzik.

Naturalny, nie naturalny? Wszystko zależy od metody wytwarzania. Do jego produkcji używa się miąższu z liści lub też korzenia. Pierwsza wersja jest znacznie lepsza dla nas i naszego organizmu. podczas gdy cukier to połączenie glukozy i fruktozy, syrop z agawy to praktycznie sama fruktoza. A więc tak podsumowując jego właściwości, to nie jest to złoty środek zastępujący cukier! Owszem są takie syropy, które zawierają niski indeks glikemiczny. Większość jednak wytwarzana na skalę masową nie jest tak zdrowa, jak pierwotnie produkowane przez Meksykanów. 



Ale nie miałam Wam o tym marudzić. Jednak chcąc być szczera i bezstronna, opisałam kilka faktów na tema słynnego syropu. Teraz czas na moje podejście. Lubię słodkości, to już wiecie. Nie muszę być na diecie i bardzo się z tego cieszę. Za to lubię kulinarne eksperymenty i zastanawiałam się jak takie słodzidło będzie smakować. No i nie zamierzałam usiąść do mojego słoiczka z łychą i wrąbać syrop do cna:)!

Syrop wykorzystuję do deserów, czasem do posłodzenia kawy (herbaty nie słodzę, kwestia przyzwyczajenia). Daje ciekawy posmak i dzięki płynnej konsystencji jest łatwy w obróbce. Ostatnio robiliśmy ciacha i miały być w wersji skromnej, ale wyszło zupełnie inaczej. Posiekałam orzechy włoskie i kilka pozostałych suszonych śliwek, których nie dojrzał młody. W garnku podgrzałam łyżkę syropu z agawy i łyżkę miodu, wrzuciłam owoce. Taką ciepłą masą posmarowałam ciacha i wstawiłam do pieczenia. Idealne połączenie kruchych ciasteczek z chrupiącymi orzechami i karmelowym posmakiem. Druga wersja ciastek powstała z odrobiną kakao i kwaskowatą miechunką. Miechunkę na chwilę namoczyłam,żeby mi się nie spiekła. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie użyła także moje PRAWDZIWEJ wanilii ( o niej już za chwilę ).

Tak więc polecam syrop z agawy dla wielbicieli słodkości i dla kulinarnych poszukiwaczy nowych smaków. Jeśli zaś chcecie się nim bezkarnie objadać, bez szkody dla sylwetki - to muszę Was zmartwić. Należy go używać z rozsądkiem tak jak cukru!









Wanilia w proszku Burbon

W sklepach spożywczych dostępne są cukry wanilinowe. Nie , nie zrobiłam tu literówki. W zwykłych spożywczakach i marketach z półek zerka na nas sztuczny aromat WANILINA. Dlaczego tak się stało? Oczywiście to jak zwykle kwestia pieniędzy, gdyż taka sztuczna-chemiczna wanilina jest o wiele tańsza w produkcji.

Mam naturalną wanilię w proszku odmiany Burbon. Jest niezwykle aromatyczna i trochę pachnie mi czekoladą. Nadaje się praktycznie do wszystkiego tego, do czego do tej pory wykorzystywaliście cukier waniliowy. a jak chcecie zrobić  sobie cukier waniliowy  to poradziłby sobie z tym nawet mój trzylatek. Mieszamy wanilię i cukier i tadam. Cała robota.

Otwierając opakowanie z Wanilią Burbon poczułam piękny, naturalny aromat ,nieco czekoladowy. Zdziwiłam się bo nie daje po nosie jak ta sklepowa, oszukana wanilina. Dlaczego tak jest? Nafaszerowane saszetki kupione za 60 gr sztuka, to aromat sztucznie wzmocniony . To tak jak ze wzmacniaczami smaku. Sprawiają że śmieciowe jedzenie wydaje się lepsze niż jest w rzeczywistości. Jednak nie zamieniłabym swojej wanilii, na tę przearomatyzowaną. Wypieki z nią zyskują na niepowtarzalnym aromacie.














Wanilia w proszku Burbon kupicie tu klik
Bio syrop z Agway ekologiczny kupicie tu klik
Słoik na słodycze kupicie tu klik




Kto zna syrop z agawy? Mi posmakował bardziej niż syrop klonowy. Mam w planach jeszcze upiec ciacha, ale bliżej świąt. Bo mogą nie doczekać , hihi. Jak Wasze przygotowania do Wigilii i Świat? Stwierdzam że nie potrzebnie tak szybko okna umyłam. Dziś tak ładnie zacinał śnieg z deszczem prosto w szyby.