03.07.2020

Most wanted / Femme Luxe

Witajcie! Trochę Was pomęczę, ale to jak na razie przed ostatni zestaw od Femme Luxe .Chodzi mi się w nim równie wygodnie co w różowym, ale ma tę zaletę że nie widać każdego pyłku na nim. Wybieramy się dziś ze znajomymi na krótki wypoczynek. Tak się szczęśliwie złożyło, że mam kilka dni wolnych pod rząd i nic tylko korzystać. Potem za to będę ciągnąć w pracy maratony. Ale tym martwić się będę później!

W dzisiejszym zestawie spodnie są także długości 7/8 jak w komplecie różowym. Różni się jednak górą. Tu bokserka jest wycięta w serek przy dekolcie. Materiał jest też nieco bardziej ślizgi.
Najmniejszy z rozmiarów jest dla mnie odpowiedni. Góra jest luźna i taka oversizowa. Spodnie pomieszczą też jeszcze większe gabaryty, bo są elastyczne. Do tego posiadają kieszonki oraz gumę w talii.




Mam weekend na naładowanie baterii i nacieszenie się spokojem z dala od tłumów ludzi. Może uda mi się upolować jakieś leśne skarby, czy też polne ziółka i inne przydasie. Mam już trochę naturalnych ususzonych herbat. Jak to mówią u mnie w domu, że znów wróciłam z zielskiem:).

 



30.06.2020

A lipiec tuż, tuż..

Witajcie! Czas ucieka w tempie błyskawicznym. Wszakże niedawno rozpoczynał się czerwiec, a już dziś mamy 30 i jutro przywita nas nowy miesiąc. Tak lubię oglądać zmiany w otaczającej przyrodzie, kocham kwitnące krzewy i drzewa oraz kwiaty i nie mogę się nimi nacieszyć. Ważne, że za rok będę mogła robić to znów, a teraz korzystać z innych dobrodziejstw natury. Wczoraj lało praktycznie cały dzień. Taki spóźniony deszcz, który najpierw męczył i krążył całą dobę, aby w końcu się rozszaleć.
Tak jak obiecywałam, pokazuję dziś kolejny zestaw z Femme Luxe.Tym razem są to legginsy w zestawieniu z tradycyjnej długości t-shirtem. Dzięki uniwersalnemu krojowi jak i kolorowi nadaje się na różne wyjścia. Poprzez dobranie odpowiednich dodatków może zyskać na elegancji. Wystarczą szpilki i nieduża torebka. Kiedy jednak nie musimy się stroić wystarczy wskoczyć w ulubione adidasy i cieszyć się wygodą w modnym wydaniu.
Czy nosząc t-shirt i legginsy można wyglądać fajnie, a nie tylko przeciętnie? Można , z Femme Luxe to bardzo proste. Jest tam wiele zestawów, które są modne i wyróżniają się na tle innych.




Macie jakieś plany na sezon wakacyjny? Ja nieszczególnie, ze względu na że tak powiem niedobory kadrowe u mnie w pracy. Tylko ewentualnie wypady weekendowe, bądź też pluskanie się w sztumskim jeziorku:).

28.06.2020

Na spacer w słoneczny dzień / Femme Luxe

Witajcie! Jak wiecie pudrowy róż uwielbiam i często do niego wracam. Mimo iż wydawać się może, że to kolor przeznaczony dla małych dziewczynek, to czuje się w nim bardzo dobrze. Jest lekki, świeży. Gdy potrzeba naturalny i elegancki. Lato kocha pastele, dlatego to odpowiedni moment na właśnie kreacje w tym odcieniu.
Dzisiejszy zestaw Lacy to wygoda połączona z modnym fasonem. Krótka, luźna bokserka w połączeniu ze spodniami długości 7/8 to propozycja na letnie dni . Wybrałam najmniejszy rozmiar i pasuje dla mnie idealnie. Nogawki można oczywiście ciut podwinąć. Czasem właśnie tak robię. Nie ukrywam, że koleżankom spodobał się on niezmiernie. Krój, kolor - wszystko pasuje!
Ostatnio skusiłam się na same komplety z Femme Luxe .Są tak wygodne, że czuję się w nich w drugiej skórze. Jeśli zaglądacie czasem na FP czy Instagram to mogły wpaść Wam w oko jeszcze dwa zestawiki. Na ostatni, sportowy szaraczek przyjdzie jeszcze pora. Miałam dziś obfocić go właśnie,ale jest strasznie gorąco. Wyjście z psem było męczone zarówno dla niego jak i dla mnie. Ten czas najlepiej by spędzić nad wodą. Teraz jednak już każdy zajęty jest czymś innym, więc odłożymy to na inny dzień.








Lubię ciepełko, ale nadmiar pracy i ciężka atmosfera nie pozwala mi się nim cieszyć. Często jestem po prostu padnięta i potrzebuję czasu na regenerację i dojście do siebie. A potem na jakieś szaleństwa. Mój urlop w tym sezonie stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Ale mam taką cichą nadzieję...

26.06.2020

Faberlic Salon Care , Królewskie Mango, Trwała farba do włosów Jedwabisty kolor

Witajcie! Jak wiecie z własnego doświadczenia kobieta zmienną jest. Dotyczy to także, a może przede wszystkim kwestii wyglądu. Ja zmieniałam kolor włosów naprawdę wiele razy. Odbywało się to zarówno w domowym zaciszu jak i w różnych salonach. Nie każda z metamorfoz była udana. Czasem także wyjście do fryzjera okazało się kompletną klapą. Ostatnio stwierdziłam, że dla swojej wygody będę wybierał kolory zbliżone do naturalnego odcienia mojej czupryny. Tak więc sobie eksperymentuję już nieco mniej drastycznie oscylując w miedziach, kasztanach i innych , jesiennych, ciepłych barwach wpadających w rudości.
Jeśli chodzi o Faberlic to w swojej ofercie ma kilka wariantów farb do włosów, jednak jak do tej pory nie mogłam się zdecydować. Zdarzyło się jednak, że jakoś wyblakłam i coś tej mojej czuprynie brakowało, więc poszukałam koloru, który mieści się w mojej palecie barw. Wahałam się miedzy dwoma wariantami, aż padło na ... Królewskie Mango i trwałą farbę do włosów Jedwabisty kolor.
W estetycznym kartoniku znajduje się tubka z kremową farbą, emulsja rozwijająca (potocznie utleniacz) , regenerująca maseczka po farbowaniu, para rękawiczek oraz instrukcja (nie w języku polskim,ale to przecież żaden problem). Jak zauważyliście dołączono to butelkę z precyzyjnym aplikatorem i nie trzeba korzystać z miseczki. Wciskamy do niej zawartość tubki i potrząsamy energicznie do wymieszania się składników. Farbę nakładamy na suche, najlepiej nieco przetłuszczone włosy. Zabezpieczamy wcześniej skórę na twarzy i szyi tłustszym kremem. Chociaż w przypadku takiego odcienia i tak skóra nie zafarbuje się mocno.
Farba jest gęsta, kremowa i przyjemna w aplikacji. Jedno opakowanie akurat wystarczyło, aby dokładnie pokryć wszystkie pasma. Farba ma dość przyjemny zapach i nie szczypie skalpu, co mi się czasem niestety przytrafia nawet u fryzjera.
Trwała farba Jedwabisty kolor ładnie pokrywa włosy równomiernym odcieniem. Nie każda tak jasna farba byłaby w stanie zafarbować dokładnie moje odrosty. A tu miła niespodzianka, bo Faberlic Salon Care dała radę. Włosy są miękkie i błyszczące. Kolor intensywny, śmiały i wyrazisty. To oczywiście kwestia gustu, ale jak dla mnie typowo letni kolorek. Jesienią pewnie sięgnę po odcień delikatnie wpadający w kasztanowe tony.
Jeśli nie wiecie , gdzie szukać kosmetyków marki Faberlic to zapraszam na stronę Magdalena Rumińska

Jestem z tych co nie rozpaczali, że w czasie pandemii salony fryzjerskie były zamknięte. Dałam radę i z koloryzacją oraz po raz kolejny ze zrobieniem porządku grzywką wpadającą w oczy. Jeszcze tylko podciąć boczki delikatnie na ukos i całość podciąć o parę cm :).

18.06.2020

Glam Team czyli makijaż kosmetykami Faberlic

Witajcie kochani! Marka Faberlic ciągle się rozwija i dokłada starań, aby sprostać oczekiwaniom klientek. Także w dziedzinie makijażu coraz bardziej się rozwija. Mieliśmy okazję ostatnio zaobserwować narodziny profesjonalnej serii Glam Team do której dochodzą systematycznie nowe produkty. Jestem w posiadaniu czterech kosmetyków z tej gamy. Oprócz widocznej cudnej palety cieni, mascary oraz nawilżającej pomadki skusiłam się także na kompaktowy puder. Zaprzyjaźniałam się z tymi kosmetykami i miałam czas, aby je dogłębnie poznać, więc mogę w pełni świadomie podzielić się z Wami moją opinią.
Niewątpliwie już sama szata graficzna przykuwa wzrok. Jest bardzo wyszukana i szykowna. Jednak czerń jest tu genialnym rozwiązaniem nadającym kartonikom kosmetyków nowoczesnej elegancji. Czcionka i design również pasują do tego zestawienia idealnie. Aż ma się gęsią skórkę, otwierając pudełka. Jeśli chodzi o właściwie opakowania kosmetyków to już przeważa w nich kolor złoty. W przypadku palety jest to złoty z czarnym.
Nawilżająca pomadka Hydra Lips o numerze 40623 "Różowy Zachód" jest na ustach intensywniejsza niż pokazano to w katalogu. Z takimi odbiegającymi nieco różnicami w odcieniach trzeba się liczyć i musimy brać na to poprawkę. Chyba, że da się zamówić tester. Inne światło, a nawet karnacja modelki sprawiają, że część kosmetyków kolorowych zwłaszcza pomadek wygląda ciut odmiennie w rzeczywistości. Czyli podsumowując ten konkretny przypadek, sądziłam że kolor jest bardziej stłumiony, a faktycznie jest żywszy i bardziej nasycony.
Cieszę się, że na powietrzu można być się już bez tych nieszczęsnych masek, gdyż m.in mogę malować usta. Zresztą nanoszę się masek w pracy co nie wpływa dobrze, ani na skórę ani na same wargi. Co do samej pomadki Hydra Lips to nie tylko ładnie pachnie. Jest kremowa i miękka. Ładnie i równomiernie kryje bez grudek. Malowanie nią jest proste i przyjemne. Mimo iż jest to kosmetyk kolorowy i bardziej upiększający, nie można mu odmówić także właściwości pielęgnacyjnych. W miarę częstszego stosowania usta są gładsze i bardziej nawilżone.
Pomadka Hydra Lips jest lekka, nie klei się i nie obciąża ust. Jest średnio trwała, ale dla mnie to nie problem. Zazwyczaj te trwalsze pomadki nie są bowiem obojętne dla skóry ust i dłuższe ich używanie kończy się zazwyczaj przesuszeniem. Hydra Lips to kolorowa pomadka pielęgnująca na co dzień, którą możemy używać do woli bez uszczerbku dla wrażliwej i delikatnej skóry warg.



Tusz do rzęs HD Lash także z linii Glam Team. Producent wspomina głownie o objętości . Jeśli słyszałyście bądź używałyście flagowego tuszu Faberlic Rola Główna, to muszę z ręką na sercu napisać, że oto stracił swoje władanie na rzecz właśnie HD Lashes Glam Team!
Tusz HD Lashes ma wygodną, niewielką szczoteczkę. Chociaż nie jest sylikonowa bardzo dobrze się z nią pracuje. Dociera do najmniejszych włosów dobrze je rozdzielając i aplikując cienką warstwę produktu.
Mascara HD Lashes wydłuża i rozdziela pięknie rzęsy. Nie pozostawia grudek na włoskach. Po przeschnięciu można oczywiście nałożyć jedną, czy dwie warstwy dla wzmocnienia efektu i pogrubienia rzęs. Tusz nie jest wodoodprony, ale zdecydowanie należy do tych trwalszych. Nawet przy demakijażu lepiej użyć produktu z olejkiem, bo resztki produktu lubią się mocno trzymać.

Na koniec moje ostatnie cudo, czyli paletka Beauty Vibes Glam Team w wersji pięknych brązów "Fale Światła". Pozostałe dwie to "Zielone Fale " oraz "Liliowe Fale". Każda z palet ma dobrane kolory tak, aby stworzyć spójny, wyjątkowy makijaż zarówno dzienny jak i na wyjście.
"Fale Światła" to jak już wspominałam paletka w odcieniach brązu okraszona złotem. Mamy w niej dwa matowe, bazowe kolory. Jasny, neutralny stanowiący doskonałą bazę pod cienie na całą powiekę oraz przygaszony typowy nudziak w subtelnym brązie. Pozostałe kolory iskrzą się już drobinkami. Jest cudne, jasne złoto oraz złoto w bardziej miedzianym odcieniu. Na koniec dwa warianty ciemnego brązu w ciepłym i chłodnym odcieniu.
Paleta "Nude Vibes" to idealne połączenie kolorów z którym możemy bawić się i czarować różne makijaże. Na szybko wystarczy sięgnąć po jasne złoto i pokryć nim całą powiekę. Lub też zmatowić oko najjaśniejszym odcieniem i zaakcentować ruchomą część jasnym brązem.

Cienie nie kruszą się ani nie pylą. Są dobrze napigmentowane. Widać to zwłaszcza bardzo dobrze na odcieniach z drobinkami. Cienie są trwałe i nie podrażniają oczu.
Serię Glam Team oraz nowe genialne, błyszczące maseczki znajdziecie na stronie Faberlic Magdalena Rumińska

Seria Glam Team Faberlic to kosmetyki do makijażu dla bardziej wymagających. Jeśli chcecie być pewne dobrej jakości kosmetyków o właściwej trwałości, pigmentacji i bezpiecznych dla skóry, to właśnie trafiliście odpowiednio.