12.12.2018

Bell Carnival / Karnawałowa kolekcja kosmetyków do makijazu Bell

W tym natłoku zajęć i przygotowań nie zapomnijmy o sobie. Bell przygotowało dla nas mieniącą się i niezwykle kobiecą serię limitowaną Carnival, która zaczaruje Wasz świąteczny oraz karnawałowy makijaż. Oprócz klasycznych pomadek, z których słynie Bell znajdziemy tutaj kryjące i niesamowicie lustrzane błyszczyki vinylowe, unikatowe foliowe cienie oraz cudnie pachnący puder do ciała i twarzy o właściwościach rozświetlających. A na koniec coś dla naszych dłoni, czyli trzy lakiery.
Niewątpliwie zaskoczyła mnie ta kolekcja. Bo przecież Bell wypuściło świąteczną uroczą limitkę Jingle Bells. A tu taka niespodzianka i mamy takie oto połyskujące i barwne nowości. Seria dostępna jest w sklepach Biedronka. W mojej też zastałam Carnival w szafie Bell, jednak już nieco wyczyszczoną. Widać więc, Bell cieszy się dużym uznaniem.
W Carnival wszystko musi błyszczeć, mienić się , iskrzyć. Co nie oznacza, że kosmetyków tych nie można używać w makijażu codziennym. Wszakże nawet w pracy jeden błyszczący akcent nie zaszkodzi! A więc przejdę może do sedna i opiszę Wam kosmetyki.
SHINY LIPS
Połyskująca pomadka do ust. Kryjąca formuła zapewnia efekt intensywnego rozświetlenia oraz zapobiega przesuszaniu się ust. Pomadka, która łatwo się aplikuje, może być stosowana samodzielnie lub z innymi produktami do ust. Dostępna jest w trzech, intrygujących odcieniach. Stwórz swój własny, niepowtarzalny, pełen blasku makijaż ust drobinkami przywołuje najpiękniejsze wspomnienia z plaży na Majorce! Idealnie podkreśla delikatną opaleniznę.
Shiny Lips to pomadki w trzech kolorach o wdzięcznych nazwach Strwabery Slushi , Bubble Gum Smoothie oraz Tutti Frutti Soda. Podałam je od najciemniejszej do najjaśniejszego odcienia. 
Shiny Lips uznałabym za średnio kryjące. Są miękkie, dobrze się je nakłada. Tworzą piękną poświatę dzięki zawartości mnóstwa maleńkich, połyskujących drobinek. Nie są zbyt jaskrawe, a ich blask nie jest nachalny. Dlatego Shinny Lips staną się doskonałą ozdobą makijażu nawet tego najzwyklejszego. Lekka formuła i działanie nawilżające sprawią, że teraz zimą usta będą zdrowsze. Poza urokliwym wyglądem mają jeszcze inną zaletę, subtelny zapach wanilii.
A tak prezentuje się Tutti Frutti Soda, czyli najjaśniejszy neutralny odcień Shiny Lpis o łososiowo brzoskwniowych tonach.
Strawebery Slushi odznacza się największym kryciem.Ten truskawkowo czerwony odcień świetnie ożywia barwę warg.

Buublegum Smothie w  chłodnej różowej tonacji to elegancki, ale jakże słodki kolor.


VINYL LIPS 
Winylowy błyszczyk do ust. Błyszczyk jeszcze nigdy nie dawał tak spektakularnego efektu! Winylowa formuła nadaje ustom intensywny kolor i lustrzany blask. Produkt nie rozmazuje się i nie wypływa poza ich kontur. Odpowiednio dobrany aplikator zapewnia precyzyjną aplikację produktu. Dostępny w trzech spektakularnych odcieniach.
Circus Penauts , Cotton Candy oraz Apple Candyto właśnie trzy odcienie, które nadają ustom super krycie za jednym pociągnięciem. Co w nim takiego niezwykłego? Nadają ustom ten niesamowity blask i wręcz lustrzane odbicie. Usta wyglądają na mokre u optycznie wydają się większe.
Zdecydowanie przypadły mi do gustu dwa odcienie. Circuss Penaut to chłodny nudziak, jednak u mnie na ustach wygląda nieco szaro.
Cotton Candy często gości na moich ustach. Cieplejszy kolor. Mieszanina brudnego różu z elementami brzoskwini.

Candy Apple to piękna, nasycona czerwień idealna dla każdego typu urody. Zakochałam się w tym kolorze.
Błyszczyki są trwałe. "Zjada się " tylko ich błyszcząca warstwa. Kolor pozostaje na ustach przez długie godziny.


VANILLA SUGAR FACE&BODY SHINE POWDER 
Sypki puder rozświetlający Otul ciało wyjątkowym blaskiem pełnym słodkiego zapachu wanilii! Sięgnij po sypki puder rozświetlający i oprósz nim wszystkie miejsca na swoje ciele, które chcesz wyeksponować. Możesz używać go do twarzy i do całego ciała.Wyrafinowany połysk rozświetli twarz, dekolt i ramiona. Lśnij pełnym blaskiem!
Puder niesamowicie pachnie wanilią. Jest jak ciasteczko, które ma  się ochotę schrupać. Ma odcień jasno beżowy, a w nim ukryte są miniaturowe drobinki błyszczącego pyłu. Nie musicie się obawiać scenicznego efektu. To nie wielkie, brokatowe cząstki. Puder jest delikatny, tak że niewielka ilość nie koliduje wcale z naturalnym lookiem.
METAL FROSTING EYESHADOW 
Foliowy cień do powiek. Znudziły ci się klasyczne cienie? Pragniesz blasku? Sięgnij po intensywnie błyszczące cienie o unikalnej formule. Nowatorski produkt idealnie aplikuje się palcem zapewniając wyjątkowy połysk i kolor. Konsystencja pomiędzy cieniem prasowanym a sypkim pozwala uzyskać spektakularny efekt makijażu. Produkt do stosowania bezpośrednio na powiekę lub na wcześniej nałożone cienie. Dostępny w czterech wersjach kolorystycznych.
Foliowe cienie to dla mnie nowość i bardzo byłam ciekawa, czy taka forma kosmetyku sprawdzi się u mnie. Cienie Metal Frosting to cztery małe słoiczki skrywające błyszczącą zawartość. Numer 1 to Classic Popcorn . Następnie mamy Carmel Popcorn . Kolejny odcień to Peanut Butter Popcorn . Na koniec zostaje nam najciemniejszy kolor, czyli  Coockie Popcorn. Pierwszy to piękne złoto w szampańskich tonach (ten ocień mam na większości zdjęć na ruchomej powiece). Kolejny to złoto miedziany odcień. Brąz, czyli nr 3 dzięki blaskowi już nie wydaje się taki ciemny. Ostatni kolor to zagadka. W opakowaniu wygląda na ciemny brąz, prawie czarny( na zdjęciach powyżej wyszedł jeszcze ciut ciemniej). To ciemny brąz wymieszany z odrobina czerni, która mieni się na złoto i srebrno.
Cienie wydają się być grudkowate, zbrylone. Jednak po nałożeniu na skórę i roztarciu tworzą mieniąca się taflę koloru i niezwykłego blasku. Najlepiej sprawdzają się w przypadku Metal Frosted nie pędzelki czy pacynki, ale palce. Można nimi dobrze rozprowadzić kosmetyk. Aby wydobyć głębie koloru tych cieni dobrze jest nałożyć cień w podobnym kolorze lub też dobrą bazę. Wtedy z pewnością makijaż zyska na intensywności. Kiedy stosujemy je samodzielnie makijaż jest delikatniejszy. 

Zadziwiła mnie trwałość tych cieni. Podczas aplikacji dosłownie przyczepiają się skóry. Mam tendencję do zbierania się kosmetyków w załamaniu powieki. A te świecidełka trzymały się na miejscu i nie migrowały. 
SHOW OFF NAIL ENAMEL 
Błyszczący lakier do paznokci. Uwielbiasz eksperymentować z trendami? Chcesz by twoje paznokcie wyglądały wyjątkowo? Sięgnij po jeden z trzech wyjątkowy, limitowanych lakierów do paznokci. Iskrzące blaskiem i kolorem lakiery sprawią, że twój manicure stanie się wyjątkowy. Użyj bezpośrednio na płytkę paznokcia lub na wybrany wcześniej lakier do paznokci. 

Dostępne mamy trzy warianty lakierów. Dwa z nich to piękne, dobrze kryjące czerwienie. Nasycona, zmysłowa Curtain UP!, którą możecie zobaczyć kilka zdjęć wyżej. Jest to klasyczna, karminowa i dobrze kryjąca czerwień. Drugi odcień Fire Ring to także kolor niebanalny i kobiecy. Tym razem czerwień okraszona mieniącymi i błyszczącymi drobinkami. Oba lakiery kryją już po nałożeniu jednej warstwy emalii. Jednak dla lepszej trwałości i pełnego efektu druga, cienka warstwa jest wskazana. Lakiery nie smużą i dość szybko wysychają. Confetti Cannon to już bardziej lakier dodatkowy, chyba że lubicie same błyskotki. W przezroczystej bazie zatopiono mnóstwo kolorowych płatków. Ciekawie wygląda zarówno na czerwieni jak i nałożony na czerń czy granat. 
Pełna przepychu szata graficzna, gdzie królują czerwień i niebieski w złotym towarzystwie jest zaproszeniem do magicznego świata Bell. Gdzie możemy bawić się makijażem tak jak chcemy. 


09.12.2018

Black Sheep

Tak się już wszędzie zrobiło nastrojowo i świątecznie. Uwielbiam ten czas! Piękne, dumne choinki ustawione w sklepach i centrach handlowych błyszczące się kolorowymi bombkami. Tam renifery, bałwanek czy zaprzęg  Mikołaja. Lampki i girlandy zdobią wystawowe szyby, schody i balustrady. 
Bohaterem dzisiejszego wpisu jest czarny plecak Black Sheep. Wysokogatunkowy, skórzany plecak pochodzi ze sklepu Brytyjka. Kto do mnie zagląda, wie że to nie jedyny nabytek z tego sklepu .
Black Shhep to piękny model z czerwonymi naszywkami nadającymi mu nieco zadziornego looku. Ale nie jest to tylko modny dodatek. Plecak jest także praktyczny i funkcjonalny. Ma szerokie, wygodne paski. Z przodu posiada sporą kieszeń na mniejsze rzeczy. A pojemne wnętrze sprawi, że zmieszczą się w nim książki, czy też dość duże zakupy.
Czerwone dodatki w Black Sheep zainspirowały mnie i w końcu odnalazłam swoje szelki. Oczywiście nie mogło zabraknąć także nuty czerwieni w makijażu, czyli mocny akcent na usta oraz paznokcie.



 




Korzystając z dnia wolnego już ubrałam choinkę z pomocą Ksawerego. Chcę parę rzeczy nadgonić, bo przed samymi świętami będę siedem dni pod rząd pracowała. A przecież jeszcze coś do jedzenia wypadałoby zrobić. W tym roku będzie trochę gotowców, typu uszka czy krokiety. Mam już kilka sprawdzonych marek. Wolę czas i energię poświęcić na relaks  w gronie najbliższych, a nie stanie przy garach czy przewracacie każdego kąta w celu generalnych porządków. Nie dajmy się zwariować:).

28.11.2018

Kalendarz adwentowy Domek z rolek - Div / Poczuj Magię Świąt III

Dziś mam dla Was propozycję Kalendarza, który umili oczekiwanie na świąteczny czas. Zbieram różne rzeczy, które przydadzą się młodemu do przedszkola. Ostatnio uzbierałam całkiem pokaźną reklamówkę rolek po papierze toaletowym oraz po ręcznikach. Wpadłam więc na pomysł, aby zrobić kalendarz w kształcie domku. Z rolek możecie również zrobić kalendarz choinkę.
Potrzebne do wykonania kalendarza są oczywiście rolki w ilości 24 sztuk plus jedna na komin.  Pamiętajcie, aby wybrać te o równej średnicy. Ja zrobiłam  z rożnych, dlatego mój domek przypomina nieco krzywą wierzę. Dodatkowo przyda nam się tekturka na tył oraz daszek. Do tego klej, nożyczki, jedna kolorowa kartka formatu A4 na okienka, kolorowe mazaki.
Dodatkowo możecie tak jak ja zrobić podkładkę pod domek i ustawić na niej płotek i np choinki czy bałwanki. Moje choinki wykonane są z filcu i nadziane na patyczek do szaszłyków oraz przymocowane za pomocą plasteliny do podłoża. Zaś śnieg to odrobina wypełnienia do poduszek. W komin wetknęłam chusteczkę higieniczną.















W naszym Kalendarzu zaznaczyłam 1 i 24 grudnia oraz 6, czyli Mikołajki. Ale również 18 czyli urodziny Ksawerego. W każdym okienku znajdują się po trzy cukierki,bo jest nas troje i żeby wojny domowej nie było, rozumiecie:). Wspólne wykonywanie ozdób to świetna zabawa i sposób na spędzenie czasu razem.