21.02.2021

Byle do wiosny

Witajcie! Może wygląda, że zima nie odpuszcza, ale nastały już roztopy. Tam gdzie się często nie chodzi lub nie jeździ zostało jednak jeszcze troszkę śniegu. Było dziś na tyle ciepło, że śmiało siegnełam po lżejszy płaszcz i skusiłam się na adidasy.   


Płaszcz z FemmeLuxe  widzieliście już nie raz.  Tym razem skusiłam się jeszcze na dość zabawne, "plamiaste" legginsy . Były właściwie dostępne w zakładce spodnie. Mają też u dołu nogawek ściągającą gumkę więc poniekąd mogą być to spodnie. Mi jednakże fason w 99% pasuje jako legginsy. Do tego ciekawy print kojarzący się ze sportową odzieżą treningową.












Loungewear sets

Coats and jackets 

Shoes

Bodycon dress 

Sklepy powoli opanowują zajączki i inne wielkanocne ozdoby. Może i ja się skuszę, aby stworzyć jakiś wiosenny stroik. Z pewnością muszę poszukać obręczy do serwetek dzierganych na szydełku. Podobają mi się właśnie te "obrazy", a zakup jest dość kosztowny. Ale przecież można to obejść i poprosić znajomych o wykopanie z dna szafy babcinych serwetek, a potem umocować je na obręczy. Oczywiście także marzą mi się makramy i może jakiś pleciony kwietniczek.

 


18.02.2021

Suflet do ciała Delikatny dotyk z mleczkiem kokosowym i porteinami mleka La Creme Faberlic

Witajcie! Dziś o kosmetyku, który pokochają wielbicielki kokosowych zapachów. W liniach Faberlic zwłaszcza WitaMania czy BeautyCaffe spotkać można wiele cudownych aromatów, ale także bardziej kremowa linia La Creme ma się również czym poszczycić.

Dzisiejszym bohaterem będzie suflet do ciała z mleczkiem kokosowym i proteinami mleka. Już jak sama nazwa mówi, jest to produkt puszysty, lekki, jak to zresztą na suflet przystało. Jednocześnie treściwy i niezwykle odżywczy. Wygląda na zbity, ale łatwo jest go wydobyć z opakowania. Nie ucieka z dłoni i wspaniale się aplikuje. Chwilowo pozostawia lekki film na skórze.
Odkręcany pojemnik jak najbardziej pasuje do konsystencji produktu. Inaczej trudno byłoby wydobyć kosmetyk. Więc ta wersja opakowania sprawdza się jak najbardziej. Prosta i delikatna szata graficzna współgra z koncepcją linii produktowej - delikatnej, kremowej.
Zapach jest wyraźny i długo utrzymuje się na skórze. Z pewnością czuć w nim kokosa, ale także inne słodkie nuty. Takie zapachy po prostu trzeba lubić. 




Główne zalety sufletu Faberlic  to wydajność, piękny zapach, nawilżenie i wygładzenie skóry,  szybka aplikacja, wchłanianie się praktycznie w całości, zmiękczanie problematycznych obszarów ciała.

Krem dobrze nawilża i pielęgnuje skórę. Pozostawia ją miękką , gładką i słodko pachnącą. Grubszą warstwą można też posmarować stopy, kolana i łokcie i wtedy otrzymamy świetny efekt w tych suchych i trudnych w pielęgnacji obszarach ciała. Suflet jest wydajny i przyjemnie się go używa. Zapewne sięgnę teraz po inny wariant zapachowy, albo mus bądź suflet z innej linii Faberlic, bo widziałam że takowe posiadają w ofercie. 


 


 

14.02.2021

Zima nie odpuszcza

Witajcie kochani! Zgodnie z obietnicą pora pokazać wam kolejną porcję zdjęć. Tym razem w bardziej słoneczniej i przyjaznej aurze. Na dworze dziś było naprawdę bardzo przyjemnie. W słońcu i bez wiatru można było korzystać z uroków zimy. Śniegu też ostatnio trochę posypało.

O spodniach nie będę się  za wiele rozpisywać. To ten sam model, który widzieliście ostatnio tylko w innym kolorze. Cieplutkie i miłe, chociaż nieco mniejsze niż niebieskie. Tak się czasem zdarza, a tolerancja różnicy może się wahać o te parę centymetrów.
Femme Luxe  ostatnio wprowadziło do swojej oferty sporo kompletów dzianinowych. Nie tylko w postaci dresowej, ale także w zestawie ze spódnicą.  Bardzo podobają mi się takie połączenia. Wyglądają ciekawie, a do tego są idealne na zimę.

Loungwear

Dresses 

Bodysuits





 




Część z nas ma już dość zimy, ale mi ona nie przeszkadza. Trzeba się nią nacieszyć , aby potem mogła przyjść piękna wiosna. 

 


11.02.2021

Zimowe harce

Witajcie! Luty już prawie na półmetku, a mrozy i śniegi nie odpuszczają i w najlepsze pokazują swoje przyjazne oraz nieco mniej przyjemne oblicze. Nie ma co narzekać. Zawsze to odmiana dla chlapy i deszczy. Z pewnością dzieci cieszą się z takiej pogody. Chociaż jakoś nie mogę sama zaobserwować, żeby na dworze widać było wzmożone śnieżne szaleństwa.

A teraz przedstawiam wam mój zimowy zestaw z przewagą pasteli i nutą niebieskiego. Spodnie i bluza to nabytki z FemmeLuxe.  Natomiast buty i kurtka to zakupu z Bonprix.  Kurtka to dość świeży ciuch, bo z tego sezonu. A buty są już ze mną drugi rok. Mimo iż nie ocieplane spisują się doskonale. Rękawiczki dwupalczaste odkopałam jakiś czas temu szukając zupełnie czegoś innego. Fajnie tak czasem znaleźć coś nowego ale starego:).
Niebieskie bojówki są wygodne i praktyczne.  Jak przystało na ten krój spodni posiadają sporo pojemnych, naszywanych kieszeni. Co istotne spodnie uszyte są z grubego materiału podszytego meszkiem od spodu. stan jest wysoki , dzięki czemu nic się nie zsuwa i jest ciepełko  w plecy. Nogawki spodni nie mają typowego ściągacza, ale taki mniejszy.


Trousers

Loungewear 

Dresses

 


Spodnie tak mi się spodobały, że ma drugą parę ale już w innym kolorze. Ze względu na takie temperatury musicie poczekać na resztę zdjęć. W między czasie pojawią się zaległe wpisy kosmetyczne z ciekawymi produktami Faberlic godnymi polecenia. Między innymi z ich genialną linią BioGlow.



 

09.02.2021

Serum regenerujące Oleo Stem Cells Complex

Witajcie! Dziś opowiem wam kilka słów o mało znanym serum stworzonym przez firmę zajmującą produkcją suplementów diety. Serum to jak i inne warianty tej linii można było nabyć w internetowym sklepie dietetycznym oferującym m.in catering. To ciekawe połączenie, w końcu istnieje powiedzenie że jesteś tym co jesz. A jak dobrze się odżywiasz, to i lepiej wyglądasz. Natomiast dopełnieniem zbilansowanej diety jest odpowiednia pielęgnacja.

Jak już wcześniej nie raz mogliście przeczytać na blogu serum to nieodłączny element mojej codziennej pielęgnacji. W zależności od potrzeb skóry i jej aktualnego stanu, czy chociażby porę roku rodzaj, skoncentrowanie składników czy też sama konsystencja znacznie się różnią. Nie stronię od tych lekkich, beztłuszczowych produktów, lub bardziej żelowych, ale także kiedy trzeba wybieram nieco bardziej olejowe i treściwe formuły.
Regenerujące serum Oleo Stem Cells Complex umieszczone zostało w eleganckiej, dość ciężkiej ciemnej szklanej buteleczce. Pojemnik wyposażono w praktyczną pipetkę do dozowania kosmetyku. Serum jest gęste i żelowe. Praktycznie pozbawione zapachu. Kosmetyk szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.
Głównymi składnikami serum są komórki macierzyste z opuncji figowej, wyciąg z korzenia  żeń szenia oraz kwas hialuronowy. Można je stosować bezpiecznie na cały obszar twarzy oraz szyję i dekolt. Serum może używać praktycznie każda z nas. W szczególności nada się do cery suchej i podrażnionej, ale także do starzejącej się i wymagającej działania ochronnego i przeciwzmarszczkowego. 

Prosty, krótki skład kosmetyku zdecydowanie przemawia na korzyść serum. Skoncentrowane i dobrze dobrane składniki działają skutecznie, a jednocześnie są bezpieczne dla skóry. Nie ma tu zbędnych ulepszaczy czy czynników drażniących. Formuła serum skomponowana została tak by jednocześnie pielęgnować i chronić przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. 

Serum dzięki błyskawicznemu wchłanianiu idealnie nadaje się pod makijaż. Przedłuża jego trwałość, podkład nie roluje się. Jednak najlepiej działa wieczorem, kiedy nakładam na nie krem albo ulubione olejki pielęgnacyjne. Wiem, że wtedy dopieszczam skórę jak mogę najlepiej.

Serum Regenerujące Oleo Stem Cells Complex nawilża i wygładza skórę. Sprawia, że staje się bardziej elastyczna, gładka i odzyskuje jędrność. Trzeba poczekać trochę na bardziej widoczne i odczuwane efekty, ale zapewniam was że warto. Serum koi skórę i łagodzi podrażnienia. Świetnie współgra z innymi kosmetykami. Nakładam je także pod oczy, gdyż to jedna z moich zmor. Jak nie opuchnięcia to sińce. Dlatego każda broń w walce z nimi jest wskazana.