Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki do domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki do domu. Pokaż wszystkie posty

24.09.2023

Lampy sufitowe, którą wybrać?

Witajcie! Oświetlenie jest bardzo istotną kwestią przy aranżacji każdego mieszkania, domu czy miejsca pracy. Obecnie przyzwyczailiśmy się do dostępności lamp więc traktujemy to jako normę. Warto skupić się jednak na tym, jaka lampa w jakim pomieszczeniu sprawdzi się najlepiej. Kiedy mamy na myśli lampę na pierwszy ogień idzie na myśl lampa sufitowa. To właśnie ten rodzaj lamp  stanowi główne źródło światła. Dlatego ich wybór jest niezwykle istotny.

<Wpis reklamowy>

 


Wybór światła, a przeznaczenie pomieszczenia

Bardzo często sugerujemy się wyborem lampy sufitowej oraz innego oświetlenia biorąc pod uwagę do jakich potrzeb pomieszczenie będzie wykorzystywane. Salon, sypialnia czy łazienka będą potrzebowały innego oświetlenia oraz jego mocy. Wiele zależy też jak lubimy spędzać czas oraz od naszych predyspozycji. 

Właściwa moc lampy sufitowej / głównej  pomoże nam lepiej pracować, ale także swobodnie wypoczywać. Należy wziąć tu pod uwagę wielkość pomieszczenia, dostęp do naturalnego światła, czy też rozmieszczenie mebli. 

Lampy sufitowe, które idealnie sprawdzą się w niewielkim przedpokoju to oczywiście plafony. Znajdziecie z pewnością coś odpowiedniego. W zależności od preferencji można sięgnąć po lampy na listwie. Plafon z kilkoma źródłami światła, bądź zdecydować się na minimalistyczne, pojedyncze wersje. 

 

Kilka źródeł światła

Ciekawą opcją w salonie bądź jadalni jest kilka źródeł światła. Oczywiście można też doświetlić pomieszczenie lampami stojącymi czy takimi biurkowymi. Jednak także praktycznych lamp sufitowych może być kilka. Takim przykładem jest główne światło umieszczone pośrodku salonu, a od niego pociągnięty kabel czy sznur i oświetlający stół. Dobrą opcją są też lekko przytłumione ozdobne lampy sufitowe, które uprzyjemnią czytanie książki w wygodnym fotelu, czy dające ciepłe światło nad stolikiem kawowym. Takie dodatkowe, "górne " światło ty wygodna  i oszczędność miejsca. Nike się nie potknie o stojącą lampę, czy nie zrzuci tej stojącej na stole. 

 


 

Znajdź swój styl

Poza walorami praktycznymi warto także pomyśleć o tym, jak wpasować lampy sufitowe w styl naszego mieszkania/domu. Ten rodzaj lamp zdecydowanie dłużej nam towarzyszy i jest to zakup na lata. Więc lepiej się z tym nie spieszyć i porównać różne opcje. Łatwo się pogubić w dużej ilości stylów i wybór staje się czasem bardzo trudny. Jeśli się wahamy, warto postawić na proste, jednokolorowe lampy. Aby wkomponować idealnie w pomieszczenie i nie martwić się potem, że dodatki nam zupełnie nie pasują. Skorzystają na tym zwłaszcza małe mieszkania.

Z drugiej strony, jeśli macie smykałkę dekoratorską lapa sufitowa może być taką kropką nad i oraz akcentem w pomieszczeniu. To ona będzie definiowała styl salonu czy sypialni.I właśnie pod nią będą dobierane inne akcesoria. Spójne z nią , bądź kontrastowe w zależności od koncepcji wystroju. 

 

Lampy z pomysłem

Nie wiem, czy zauważyliście ale nadal wybija się nam moda na metalowe lampy sufitowe. Przeważnie w kolorze czarnym i wyposażone także w czarny kabel. Są stylowe i wyraziste. Idąc dalej w te trendy nieco industrialne świetnie prezentują się nowoczesne lampy, które nie posiadają klosza. Takie minimalistyczne, których głównym punkt to wielka, ozdobna żarówka. Jeśli czerń i kable to jednak nie bardzo nasze klimaty, warto skusić się na coś bardziej naturalnego. Bardzo popularne są lampy na grubych sznurach o jasnej barwie. Tu także często mamy tylko sznur i przykuwającą wzrok żarówkę.  

Jeśli chodzi o lampy sufitowe to aby nadać wnętrzu stylu i nowoczesności można wykorzystać pewien patent. Naprawdę genialnie prezentuje się kilka takich samych lamp. Można je powiesić równo w jednym rzędzie na tej samej wysokości. Także ciekawie wypada opcja, gdy połączymy czarne, proste lampy z drewnem i umieścimy je na różnych wysokościach. Tworząc w ten sposób z  pojedynczych lamp spójną całość.

 





6.01.2023

Cynamonowy wieczór na święta i nie tylko / Aroma Home czaruje zapachem

Witajcie! Zapach jest niezwykle istotny w naszym życiu. Otaczając się przyjemnymi, relaksującymi aromatami możemy poprawić sobie nastrój i przenieść się myślami w piękne miejsca. W zależności od dnia, okazji, humoru otaczamy się przeróżnymi pachnidłami. Wybieramy świece, olejki, czy patyczki, a także bardziej skomplikowane urządzenia do aromatyzowania pomieszczeń. Są one piękne i eleganckie oraz stanowią wyjątkową ozdobę w każdym pomieszczeniu.

Aroma Home wraz z Dorotą Szelągowską stworzyli cudną, świąteczną edycję zapachów w tym właśnie linię Cynamonowy Wieczór. Piękna świeca oraz patyczki zapachowe ustrojone w świąteczną czerwień . To cudny pomysł na prezent, a zarazem dekoracja. Zapach w połączeniu z designem świecy oraz patyczków nadaje w ten wyjątkowy czas niesamowity, subtelny czar.
Ten zapach to nie tylko cynamon. Soczyste, nieco zaskakujące połączenie znanych nam korzennych aromatów razem z lekko ostrą, kwaskowatą nutą czaruje. Zapach unosi się stopniowo i wypełnia pomieszczenie. Otula jak ciepły, miękki koc i pozwala się w nim zatracić. Elegancki, wystarczająco wyrazisty, tak by nie przytłoczyć. Jednocześnie na tyle wyczuwalny by móc się długo cieszyć jego aromatem.
Dziewczyny na spotkaniu w Sopocie otrzymały także inną wersję świątecznych zestawów Aroma Home o przyjemnej nazwie Zimowy Las, które faktycznie pachną jak prawdziwe, leśne igliwie. To tak jakby wnieść do domu świeżo ściętą choinkę. Obie świąteczne edycje są więc niewątpliwie genialne w swej prostocie. A wspominałam, że posiadam jeszcze smakowitą świecę Hot Chocolate. Ale ją zostawiłam na inną okazję. Wszakże czekoladka doskonała jest na każdy dzień!
Uwielbiam zestaw Cynamonowy Wieczór to mój nie tylko świąteczny ulubieniec ostatnich dni. Patyczki nadal cieszą mnie tym cudnym, nieco wytrawnym zapachem. Myślę, że pojemnik zostawię sobie na kolejny rok i razem ze opakowaniem po świecy posłużą mi za rok.




Takie małe przyjemności sprawiają w prosty sposób, że nasz świat staje się piękniejszy. Uwielbiam takie dodatki, które roztaczają w domu swój niebywały urok, a tu także towarzyszy im piękny zapach.


14.12.2022

Tapety do pokoju dziecięcego

Witajcie! Dzieckiem się jest tylko czas. To wspaniały, magiczny czas. Dlatego zajmując się aranżacją dziecięcego pokoju staramy się by był on wyjątkowy, miło spędzało się w nim czas. Dzięki odpowiednim dodatkom i zastosowaniu wzorzystych tapet, takie pomieszczenie może zmienić się w baśniowy ogród, zamek księżniczki, czy wsypę skarbów wesołych piratów.

 


Tapety do pokoju dziecięcego to jeden z bardziej istotnych elementów wystroju wnętrza. Na co się zdecydować, skoro jest taki ogromny wybór przeróżnych wzorów i faktur. Ważne by była dopasowana do gustów oraz zainteresowań dziecka i była spójna z koncepcją wystroju. Dlatego warto przed zakupem przejrzeć wizualizację. Pomoże nam w tym internet. Sprawdzimy w ten sposób, czy idziemy w dobrym kierunku. 

Jeśli decydujemy się na tapetę dochodzi kolejna kwestia. Mianowicie, czy kładziemy tapetę na jedną ze ścian, czy na wszystkie. A więc, gdy decydujemy się na tapety na każdej ze ścian, to wzór jaki wybierzemy nie może być zbyt przytłaczający i wyrazisty. Taka opcja może sprawić, że wystrój będzie na dłuższą metę męczący i rozpraszający. Dlatego tu najlepszą opcją są tapety o małych, subtelnych wzorach i rozbielonych bądź pastelowych kolorach. Często też wybierane są tapety stonowane, trochę neutralne czy w stylu skandynawskim. Modne wnętrze staje się równocześnie przytulne i komfortowe dla dziecka. Niektóre aranżacje pokojów dziecięcych są tak urocze i piękne, że nie jeden dorosły chętnie by tam zamieszkał.

Kiedy wybieramy tapetę na jedną ze ścian, może ona i zdecydowanie powinna być wyrazista. Taka tapeta jest centralnym motywem przewodnim wystroju. Wiele osób decyduje się na motywy bajkowe. Godne polecenia są również tapety z elementami edukacyjnymi. Na przykład tak modne ostatnio kontynenty. 

Oczywiście, gdy chodzi o tapety wykorzystywane w pokoju dziecięcym warto wybrać te trwałe i zmywalne. Małe, dziecięce rączki lubią pozostawiać swoje ślady dosłownie wszędzie. Taką tapetę będzie nam łatwiej utrzymać w czystości, a pokój dłużej cieszyć będzie pięknym wyglądem. 

 


 



11.09.2022

Efekowane dynie z materiału / Uszyj je sama

 

Witajcie! Dekoracje jak i inne dodatki zazwyczaj wybieram dużo wcześniej. Dzieje się tak też ze względu na to, że wiele z nich wykonuję sama w domowym zaciszu. Zajmuje to chwilę. Bywa też tak, że zbieram materiały potrzebne mi do dalszej obróbki. Jako, że sezon jesienny tuż tuż nie mogło u mnie zabraknąć dodatków tematycznych. W tym roku rozpoczęłam także  swoją dyniową przygodę.

jak uszyć dynię z materiału
Dynie z materiału będą niezwykle efektowną ozdobą, a ich wykonanie nie zajmie wiele czasu. Do ich wykonania nie potrzeba też jakiś specjalnych narzędzi, a wszystko czego potrzebujecie zapewne znajdziecie u siebie. Nie potrzebujesz wcale maszyny do szycia, ani jakiś specjalnych umiejętności. w jeden wieczór możesz wyczarować niebanalne dynie, które udekorują twój dom!
jak uszyć dynię z materiału

Do wykonania dyń potrzebujemy:

*dowolny materiał - może być to nowa tkanina bawełniana. Pięknie układać się też będzie welur czy plusz. Możecie użyć czegoś błyszczącego. Ale warto skorzystać z tego co mamcie pod ręką. Resztki materiałów, koszule czy swetry, których nie nosicie.

*igła i nici - nici koniecznie jakieś mocniejsze. Nici muszą być zbliżone do materiału z którego szyjemy dynie, zaś kordonek powinien być ciemniejszy, aby kontrastować.

*nożyczki, ew. klej na gorąco

*sznurek, patyczki na ogonki 

*wypełnienie - wystarczy wata, stara poduszka.

jak uszyć dynię z materiału
 
Wykonanie 
 
1. W zależności od tego jak duże dynie chcemy uzyskać, tkniemy materiał na pasy.  Z powstałego prostokąta wycinamy kwadraty. Każdy z nich składamy dwa razy na pół i obcinamy na okrągło wolny brzeg. Po rozłożeniu wyjdzie nam całkiem ładne koło.

2. Fastrygujemy brzeg koła, delikatnie ściągamy. Do środka wkładamy wypełnienie, a następnie maksymalnie ściągamy nitkę i zawiązujemy.

3. Aby nadać dyniom odpowiedni kształt należy także wykonać kolejny krok. Potrzebujemy najlepiej grubszej igły i nici. Wbijamy igłę w środek dyni i przeciągamy ją wierzchem dyni. Znów kierujemy igłę do środka i przeciągamy nić po drugiej stronie. Czynność powtarzamy 8 razy. Przeciągając nić musimy ją nieco naprężyć, aby ładnie uformować części dyni.

4. Ostatnim elementem są ogonki, które umieszczamy na górze. Ciekawie prezentują się patyczki zebrane podczas spaceru i pocięte na małe kawałki. Dobrym rozwiązaniem jest zrolowana juta, albo gruby sznurek. Do mocowania ogonka najlepiej sprawdza się klej na gorąco. 

Można też nieco odwrócić kolejność. Najpierw wykonać łodyżkę. Po wypchaniu dyni wpychamy ogonek w powstałą dziurę, zaciskamy nić mocno i wszystko przeszywamy razem z łodygą. Oczywiście sprawdzi się to w przypadku materiałowego ogonka.

jak uszyć dynię z materiału

jak uszyć dynię z materiału

dynia tutorial

Takie dynie pozwolą wam kreatywnie spędzić czas oraz wykorzystać niepotrzebne materiały. Stare swetry,podkoszulki czy szaliki nie muszą przewalać się w szafie. Można im dać nowe życie. Dynie nie muszą być pomarańczowe, brązowe czy iście jesienne. Wystarczy puścić wodze fantazji i uszyć dynie w paski, z koronki. Małe ozdobią parapet, ale te duże będą pięknie wyglądały na łóżku czy fotelu.



21.08.2021

Piękne sny w pościeli Miluli

Witajcie! W łóżku spędzamy sporo czasu, więc warto zadbać o to aby było wygodne. Istotną kwestią jest także oczywiście wybór pościeli. Ma ona niejednokrotnie kontakt z naszą skórą. Pościel powinna nie tylko pięknie się prezentować i być ozdobą sypialni,ale także poprawiać komfort snu i wypoczynku. Musimy naprawdę uważać na to co kupujemy. Często tańsze i kuszące oferty to pościele z tkanin syntetycznych bądź z domieszkami. Sztuczne tworzywa bywają nie tylko mniej wytrzymałe, ale także nie sprzyjają osobom chorującym na alergię. Dlatego według mnie najlepszym wyborem są pościele z bawełny. Mam właściwie w domu już teraz same poszewki z bawełny, a reszty systematycznie się pozbywałam. Dziś przybliżę Wam zalety pościeli bawełnianej oraz podzielę się opinią o komplecie pościeli polskiej marki Miluli

pościel z ekologicznej bawełny loomframe
Do produkcji pościeli wykorzystuje się różne rodzaje tkanin bawełnianych. Łączy je wytrzymałość na uszkodzenia i trwałość kolorów. Bawełna jest przyjemna w dotyku oraz pochłania wilgoć. W zależności od użytego splotu mogą oddawać lub gromadzić ciepło, dlatego nadają się doskonale na każdą porę roku. Bawełna jest ponadto lekka i łatwa w utrzymaniu czystości. Można ją prać w wysokiej temperaturze i nie wymaga krochmalenia. Czasem trzeba się trochę namęczyć z ich prasowaniem, ale teraz wiem że zupełnie nie potrzebnie. Tylko delikatnie sunę po powierzchni pościeli żelazkiem, a reszta układa się podczas jej używania.
 
bawełniana pościel loomframe
A teraz napiszę wam więcej o mojej oliwkowej pościeli od Miluli. Wybierając pościel ważny jest dla mnie rozmiar. Mam niestandardową poszewkę na kołdrę, czyli 180/200. W sklepach często występują te na 160, a potem na 200 cm. A wiec jestem zmuszona kupować tą większą i ją zwężać. W Miluli znalazłam swój wymiar. Dodatkowo zamawiając komplet pościeli możecie wybrać wielkość poszewek, mniejsze bądź te 70/80. Oczywiście w osobnej zakładce macie możliwość zamówienia także mniejszych poszewek do kompletu lub takich wielkości jaśków. A żeby już nasze łóżko było w pełni przygotowane kupić w Miluli warto również prześcieradło. Ja zdecydowałam się na oliwkowy komplet pościeli oraz bordowe poszewki na  jaśki dla kontrastu. W Miluli znajdziecie kilka eleganckich i stylowych odcieni pościeli takich jak właśnie bordo, róż, popielaty, cappucino, bananowy czy ponadczasową i zawsze modną biel.
loomframe polska pościel
Bawełna bawełnie nie równa. Producent gwarantuje nam tkaninę z bawełny ekologicznej wysokiej jakości i to się sprawdza. Nie wiem, czy mówi wam coś słowa gramatura. W skrócie oznacza ona jak gruba i kryjąca będzie wasza tkanina użyta do uszycia pościeli. Często mniejsza gramatura sprawia, że materiał bywa delikatny i półprzezroczysty. Pościel z Miluli jest gruba i nie przebija. Natomiast powierzchnia jest odpowiednio gładka i przyjemna w dotyku, co jest także bardzo istotne. Wysokiej jakości bawełniana pościel bowiem nie tylko wygląda dobrze, ale musi przejść próbę dotyku. To dotyczy też tego o czym wspomniałam wcześniej. Nie warto spinać się i rozprasowywać każdego zagniecenia w pościeli, bo mu się ona sama ułożyć i uwierzcie mi będzie wyglądała dobrze po kilku nocach. Chyba, że uwielbiacie prasować:).
oliwkowa pościel bawełniana loomframe
Chwilę zastanawiałam się nad kolorem pościeli i w końcu wybrałam idealnie! Mam kudłatego psa, dlatego dominującym kolorem nie mógł być ciemny odcień. Nie byłam przekonana co do zieleni w sypialni, ale oliwka okazała się pięknie komponować. To przyjazny kolor, relaksujący i niebrudzący. Sierść psa też się jakoś go nie łapie. Chociaż w planach mam przeniesienie sypialni i wtedy czuję, że skuszę się na klasyczne cappuciono i różowe jaśki!

pościel loomframe polska

polska pościel z bawełny loomframe

miluli pościel bawełniana

miluli posciel bawełeniana


pościel bawełniana miluli

Jestem niezwykle zadowolona ze swojej pościeli od Miluli. Uważam też że na pościeli nie warto oszczędzać, bo kończy się to czasem opłakanym skutkiem. Pościel musi być wygodna bezpieczna dla naszej skóry. Ponadto koniecznie powinna być wytrzymała, gdyż wymaga częstego prania niejednokrotnie w wysokiej temperaturze. Więc jeśli zależy wam na tym, aby wyglądała długo jak nowa musi być dobrej jakości, taka jak wyprodukowana w Polsce pościel w bawełny ekologicznej Miluli.



2.09.2019

Pora na Pana Ciasteczko / Takie świece tylko w Domkove

Każdy ma swoje ulubione zapachy, którymi lubi się otaczać. Nie muszą być podobne. Ja w zależności od nastroju i pory roku sięgam po inne warianty świec zapachowych. Od kawy, czekolady, czy też innych słodkawych nut, po świeże i soczyste owocowe aromaty, a także ostrzejsze, bardziej zdecydowane okraszone orientalną nutą.
naturalna świeca sojowa domkove
Dziś przychodzę do Was z no właśnie, słodkim ciachem a dokładniej ze świecą Pan Ciasteczko od Domkove. A więc kilka słów o marce. Domkove  oferuje naturalne świece sojowe, woski  do kominków czy akcesoria do świec i wosków. Mimo, że jest bardziej znana właśnie z tego asortymentu, to można u nich nabyć także m.in ciekawe kubeczki.
Domkove oprócz naturalnego produktu oferuje nam świetne zapachy kryjące się pod niebanalnymi nazwami. Bo czy komuś innemu przyszło by do głowy nazwać świecę 500 +, Anykwariat, Coś dobrego, Czarno na białym,  Gabinet szefa czy Jednorożec. A to jeszcze nie cała inwencja twórców Domkove:).
pan ciasteczko świeca zapachowa
A teraz nieco konkretów. Świeca znajduje się w szklanym słoju z czarną nakrętką. Na słoju znajdują się napisy w czarnym kolorze. Ot tak klasycznie i oszczędnie. Nakrętka można nam służyć później jako podstawka. Jest przydatna między odpaleniami świecy, aby się nie zakurzyła. Jeśli macie ochotę na bardziej elegancki design, to do świecy możecie dokupić nakładkę na świecę.
natralna świeca zapachowa domkove
Aby wosk w świecy roztopił się do ścianek potrzeba nieco więcej czasu. Co do innych technicznych spraw, to muszę wspomnieć także że świeca łatwo się rozpala i nie kopci. Pali się równomiernie. Jak dla mnie jest bardzo wydajna.
pan ciasteczko świeca zapachowa
Ale chyba najważniejszy jest zapach? Czyż nie! Pan Ciasteczko to kruche i chrupiące ciacho z czekoladą, słodkie z nutą słonego karmelu, maślane. Najbliższe skojarzenie - Pieguski. Zapach ewoluuje i zmienia się w czasie palenia. Pan Ciasteczko robi się delikatniejszy, pięknie rozchodzi się po pomieszczeniach. Jest wyczuwalny, ale nie przytłaczający. Bardziej jak ciepły kocyk. Do tego przydałby się jeszcze kubek gorącego mleka i dobra książka.
domkove pan ciasteczko
Pan Ciasteczko pasuje idealnie w każdej porze dnia. O poranku wprowadza w dobry nastrój i przenosi w czasy dzieciństwa, gdy babcia piekła maślane ciasteczka. Wieczorem pozwala się wyciszyć . Jedynie nie rozpalam świecy kiedy jest gorąco.

pan ciasteczko świeca sojowa domkove
Kiedy wieczory są dłuższe pora na dobrą herbatkę, ciacho i Pana Ciasteczko. Właściwie jest jeszcze kilka zapachów od Domkove, które widziałabym u siebie. Trzymam też kciuki za rozwój marki, gdyż patent z nazwami jest trafiony, a zapachy nietypowe i trwałe.

28.08.2019

Spray do czyszczenia kuchni Eco Garden / Ekologia w domu

Moda na Ekologię podbija coraz większe obszary. Nie tylko żywność czy kosmetyki są eko, ale także środki czystości. Czy to źle? Wręcz przeciwnie! W dobie tak zanieczyszczonego środowiska każda drobna czynność ma znaczenie. Minęły czasy kiedy jednym szarym mydłem można było umyć się do stóp z włosami włącznie, zrobić przepierkę i w razie konieczności użyć go także do mycia naczyń. Nie dość, że było ono naturalne to jeszcze tak wszechstronne. Z czasem i postępem pojawiło się wiele cudownych środków na plamy, brudy , przypalenia. Za skutecznością poszła również szkodliwość tych środków dla nas i dla środowiska. Zwiększyła się też nasza populacja, a co za tym idzie zużycie wody, więcej śmieci itd. Stąd też ekologia wkracza także w takie dziedziny codziennego życia jak sprzątanie.
Opakowanie do złudzenia przypomina te w których umieszczane są zazwyczaj płyny do szyb. Teraz także inne produkty do czyszczenia w sprayu, ale te zazwyczaj mają nieprzezroczyste butelki. Spray Eco Garden jest uniwersalnym środkiem czyszczącym przeznaczonym do porządków w kuchni. Można go praktycznie używać do różnych powierzchni od kuchenki, czy grilla po płytki czy zlewozmywaki.
bio love
Lubię środki czystości w sprayu. Są wygodne i można aplikować je bezpośrednio na czyszczone powierzchnie. Spray do kuchni Eco Garden nie ma formy mgiełki czy piany po naciśnięciu atomizera, jest to raczej strumień płynu.
Oczywiście, że przemawia do mnie wariant eko środków czystości. Jeśli ma wybór, sięgam właśnie po te produkty. Są one jednak jak na razie w większości przypadków dostępne w sprzedaży internetowej. Tu jednak za środkiem Eco Garden przemawiają jeszcze inne zalety. Płyn pachnie genialnie, tak świeżo i przypomina mi nieco limonkę z miętą. Dobrze, że preparaty do sprzątania w kuchni mają taki aromat. Albo neutralny. W tym przypadku zapach ma jeszcze inną przyczynę. Właśnie on neutralizuje kuchenne smrodki. Wiecie ryby, cebula i takie tam.
eco garden spray
Cóż, chociaż powinnam to niestety często zapominam o zakładaniu rękawiczek podczas sprzątania. Spray Eco Garden jest jednak na tyle delikatny, że nie mam problemu ze skórą dłoni. Zawarte w produkcie składniki czyszczące nie są agresywne w stosunku do skóry i nie powodują uczuleń, czy dyskomfortu.
eco garden uniwersalny spray do kuchni
Spray Eco Garden jest na tyle fajny, że nie uszkadza czyszczonych powierzchni. Nie robią się szorstkie, czy matowe. Zaletą jest też, że nie pozostawia zacieków.
Spray jak również inną ekologiczną chemię do domu znajdziecie w sklepie Bio -Love . Oczywiście możecie przy okazji nabyć także coś z naturalnych kosmetyków dla całej rodziny.
Spray Eco Garden nie jest drogi, a do tego szczyci się wydajnością. Bardziej uporczywe zabrudzenia też potrafi wyczyścić po uprzednim pozostawieniu preparatu na 5- 10 minut. Sprzątanie z nim to czysta i pachnąca przyjemność.


7.08.2019

Twój dom jest bardziej wyjątkowy niż myślisz!

Często słyszę i Wy zapewne też, że ktoś z Waszych najbliższych narzeka że siedzi w domu. Noe nie ma co robić, nie ma pomysły. Bo inni jadą na wakacje do Tunezji, a Krysia ma taką altankę na działce i tam sobie siedzi jak w raju. No nic tylko marudzenie i wymówki. Chyba my Polacy lubimy narzekać. Zamiast iść w zaparte i psioczyć jak nam źle, możemy zakasać rękawy i zabrać się do stworzenia sobie przyjaznej przestrzeni do relaksu. Oczywiście możecie pokusić się o remont, malowanie i przemeblowanie. Tym mniej obdarzonym chęciami i zdolnościami manualnymi polecam nabycie kilku dodatków. Są bowiem małe rzeczy, które stworzą na prawdę niebanalny klimat wszędzie tam gdzie zechcecie. Nawet na skrawku łóżka!
Świece zapachowe towarzyszą mi praktycznie każdego dnia. Są klimatyczne, niebywale nastrojowe. To trochę tak jakby przenieść się nieco w czasie do innej epoki. Nie tylko zapach pobudza zmysły, ale również blask prawdziwego ognia sprawia, że jakoś cieplej mi na sercu. English Rose to subtelna, dzika róża w połączeniu z innymi nutami dając lekkość i świeżość. Zapach nie nuży i nie przytłacza, dlatego śmiało można rozpalić świecę także na wieczór.
Komplet wazoników dodaje uroku nawet, gdy stoi pusty. Świetnie też pasują do niego pojedyncze gałązki goździka, bądź polnych kwiatów. A właśnie jeśli już jesteśmy w tym temacie, to bardzo lubię mieć w domu coś kwitnącego. Doniczkowe stanowczo dłużej cieszą oko.
Oczywiście wszelkie milusie koce, poduszki i okrycia są równie niezbędne. Otulą w chłodniejszy dzień i zapewnią poczucie bezpieczeństwa i błogi relaks. Koniecznie do tego kawa w ulubionym kubku i ciacho na przegryzkę. Czasem ktoś pyta, jak to się dzieje że nigdy jeszcze nic nie podpaliłam. Ano jakimś szczęśliwym trafem nie. Jednak nie raz rozlałam picie. Teraz, gdy mam drewnianą tacę musiałabym się bardzo postarać, żeby naprosić i wylać napój.
Możecie się także przenieść w dowolne miejsce nie ruszając się z domu. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prostsza niż myślicie. Wystarczy wziąć do ręki książkę! Wbrew pozorom nie zaczęłam od "Jak myśleć mniej" Christel Petitcollin (Wydawnictwo Feeria), ani też nie sięgnęłam po coś kobiecego.



Wciągnęła mnie powieść grozy Stefana Dardy ( Wydawnictwo Videograf ). Jest to trzecia, ostania z serii Wyręby nazwana tak od miejscowości w której dzieją się dziwne, dość straszne wypadki. 

W powieści pojawiają się dwa główne głosy. Jeden należy do Ewy. Są to jej zapiski. Z początku chaotyczne i pokręcone, urywane, spowodowane traumatycznym wydarzeniem. Przez które ucieka od ukochanego, pozostawia niedokończoną budowę wspólnego domu. W miarę jak emocje stygną i nabiera dystansu, bohaterka nie wie czy może przesadziła z osądem sytuacji i cała sytuacja była bardzo na wyrost. W trakcie dochodzenia do siebie dokonuje zaskakującego odkrycia i zagłębia miejscowe mity i wierzenia dotyczące nadnaturalnych istot. Czy jej Mikołaj, o którym tak mało wie okaże się istotą z krawędzi dwóch światów?
Przejdźmy do Huberta, który ma nie łatwo w życiu. Obwinia się o śmierć przyjaciela Marka. Ciągle drąży w sobie poczucie winy i odczuwa ten niedosyt, że może był w stenie coś zrobić i zapobiec nieszczęściu. Ta część trylogii rozpoczyna się jednak od snu Huberta w którym opętany przez demona prawie zabija swojego syna. Ten sam demon, a dokładniej zabita w tajemniczych okolicznościach ciężarna poluje na inne ofiary, objawiając to w koszmarach Huberta. Co niestety później okazuje się prawdą.
Postawiony pod ścianą Hubert, zastawia się jakby postąpił Marek na jego miejscu. Doszedł do wniosku, że nie może tylko się chronić i unikać niebezpieczeństwa. Zło już mogła przyjść za nim z Wyręb do rodzinnego domu. Chce zwalczyć tego demona, a właściwie to nawet kilka. Bo naliczyłam ducha wilka, kobiety i jej dziecka. Jest jeszcze tajemniczy cień na fotografii. Więcej Wam nie zdradzę, tylko pozostawię niedosyt. Dla tych co lubią, gdy w życie zwyczajnych ludzi wplatają się niezwykłe wątki powiązane z ludowymi wierzeniami Nowy Dom na Wyrębach II to odpowiednia propozycja.
Lubię czytać książki, ale to mój debiut jeśli chodzi o dzielenie się wrażeniami na łamach bloga. Ale kiedyś trzeba zacząć i z myślę, że z czasem się rozkręcę. Swoją drogą, jak organizujecie własną, komfortową przestrzeń w domu? Tak dla relaksu, abo żeby zwyczajnie odpocząć i się zresetować.