Witajcie! Dzisiejsza pochmurna pogoda chyba nikogo nie nastrajała do działania. Taka aura nie jest być może idealna, ale to doskonały moment na reset i wykorzystanie tego czasu na regenerację i podładowanie baterii. Nie zawsze przecież musimy dawać z siebie te sto procent. Nie miejmy więc wyrzutów sumienia jeśli zawiniemy się w kocyk z ulubioną książka i kubkiem kawy. Kochajmy siebie i czas spędzony w swoim własnym towarzystwie. To taki mały wstęp, który zmierza do głównego tematu dzisiejszego wpisu, którym jest oświetlenie.
Artykuł sponsorowany
Właśnie w takie dni jak dziś doceniam takie małe rzeczy i zdawać się być może oczywiste dla każdego, jak oświetlenie. Lampki, lampeczki, czy żyrandole. Szare, mało przejrzyste powietrze sprawia, że moje oczy się męczą. Zwłaszcza, że przyznaję się nie zawsze używam okularów do czytania. Do tego chyba już potrzebuję wersji również do chodzenia. Idealne dla mnie oświetlenie jest jasne, ale nie rażące. Dość mocne światło mam tylko w łazience oraz w jednym punkcie w kuchni. To kwestia słabego doświetlenia i aktualnych potrzeb. W łazience nie mam okna i przebywam tak krótko, więc jego moc nie jest mi straszna. Kuchnia ma natomiast kilka punktów oświetlających, dlatego zdecydowałam się na jedno z powerem. Sprawdza się idealnie z mgliste, jesienne wieczory albo zimowe zachmurzone poranki.
W salonie zdecydowałam się na dodatkowe oświetlenie nad stołem. Stół nie znajduje się u mnie w centralnej części pomieszczenia, bo tak było by u mnie nie praktycznie ponieważ jest to pokój przechodni prowadzący do sypialni. Z głównego źródła jakim jest żyrandol od którego pociągnięty został kabel i ma takie ciepłe, nie rażące światełko akurat nad środkiem stołu. Nie jest to jakiś wymyślny żyrandol, ale wielka, okrągła żarówka na zwykłym, czarnym kablu i to wygląda ciekawie. I już dłuższy czas zbieram się, aby wymienić ten w centrum sufitu. Poza tym, że nie pasuje mi do tego nad stołem, jakoś wcale nie jest w moim guście. Ma jeszcze jeden feler. Jeśli nadchodzą jakieś remonty, to jest fatalny w demontażu i ponownym zakładaniu. Potrzeba dwóch osób, drabiny i wiadra melisy.
Jeśli mówimy o domu to nie tylko oświetlenie wewnątrz niego jest istotne. Teściowa mieszka w połowie domku w spokojnej okolicy. Do tego spory kawałek ogrodu. Ostatnio zastanawialiśmy się ze względu na jej wiek oraz wygodę na zastosowanie jakiegoś zewnętrznego oświetlenia. Tak trafiliśmy na stronę karoelektro.pl. Na stronie KARO elektro znaleźliśmy całe mnóstwo eleganckich i praktycznych opraw elewacyjnych. Światło będzie nie tylko przytulne, ale sprawi że można będzie wyjść wieczorem do piwnicy czy garażu, które znajdują się na zewnątrz bez konieczności używania latarki. Z ciekawych rzeczy w sklepie znalazłam oprawy najazdowe. Mam już pomysł, jak je wykorzystać. Chociaż teraz najpierw skupiamy się na oświetleniu domu, to już widzę oczyma wyobraźni jak można by doświetlić ogród, a zwłaszcza nasze miejsce relaksu. Robi się ciepło i aż się chce posiedzieć wieczorem na powietrzu.
KARO elektro to nie tylko oświetlenie, wręcz przeciwnie. To szereg wysokiej jakości produktów z asortymentu elektrycznego i elektrotechnicznego dla twojego domu. Jeśli planujesz remont, to właśnie sklep dla ciebie!

