11.04.2021

Prawie jak z wybiegu :)

Witajcie! No i dziś przyszła pora na genialny, krótki sweterek z pięknym printem. Nie byłam pewna, czy go zamówić, ale gdy zobaczyłam go na zdjęciach u pewnej blogerki stwierdziłam, że musi być mój. Czarny nadruk na brązowym tle prezentuje się elegancko i stylowo.

Jak widzicie sweterek oprócz tego, że jest krótszy jest także nieco bardziej obszerny i ma dłuższe rękawy. Wygląda niezwykle nonszalancko. Początkowo planowałam założyć go do jeansów, ale stanęło na dzianinowej spódnicy.

Czarne wykończenia przy rękawach jak również u dołu swetra i przy dekolcie kontrastuje i nadaje wyrazu całości. Ten zakup z Femme Luxe jest zdecydowanie jednym z bardziej udanych.  nie spodziewałabym się, że ten fason tak bardzo przypadnie mi do gustu. Przekonuję się o tym jeszcze bardziej patrząc na zdjęcia.



 



Loungewear sets

Beautiful Skirts  

New tops

Spódnica midi wcale nie musi być nudna, zwłaszcza z takim ciekawym sweterkiem. Swoją drogą będzie on pasował do wielu stylizacji i nie raz będę pokazywać swój świetny zakup. Tak sobie myślę, że do tej mojej fryzurki przydałaby się jakaś fajna spinka, może kokardka.
 

Wiosenna łączka

Witajcie! No i w końcu dziś uśmiechnęło się do mnie szczęście i pogoda jest naprawdę sprzyjająca. Aż nie chce się wracać do domu, ale obiad sam się nie zrobi - zwłaszcza jeśli trzeba ogarnąć też coś na jutro. Dziś komplet dresowy zamówiony oczywiście z Femme Luxe . Tym razem jest to bardziej dopasowany fason. 

Komplet ma nieco przybrudzony odcień fioletu. Jest to model dopasowany, blisko ciała. Nie zamówiłam najmniejszego rozmiaru, ale 8mkę. Na razie spodnie są dość opięte, ale mam sprawdzone że o ten centymetr dwa podczas noszenia się rozciągną. Kieszenie w spodniach po bokach są nieco obniżone, dlatego na razie trochę odstają przez opięcie na udach. Polatam w nich do wieczora i nie będzie to się już tak rzucać w oczy. Zamówiłam fason bardziej przylegający niż overizowy, gdyż odpukać pogoda się poprawia i mam nadzieję nie ubierać się już na cebulkę.
Góra kompletu typu kangurka tak jak spodnie jest dopasowana. Widać to min po idealnej długości rękawach. Nie jest opięta, ale taka w sam raz. Przygaszony fiolet nie jest za jasny i przez to nie brudzi się szybko, a przy tym wygląda modnie i elegancko.

 



Festival outfits

Grey loungewear 

Co ords sets  


A więc lecę kończyć obiadek. Może z okazji ładnej pogody wywieszę jedno pranie na dwór. Niedziela niedzielą, ale kosz pełen brudów woła o opróżnienie:). Ja nie wiem, jakoś bardzo rzadko widzę jego dno.




10.04.2021

Koszula na chłodniejsze dni

Witajcie! A oto i ona, taka niby koszula. Jakby to powiedział mój Grzesiek, w sam raz na budowę lub w góry. Właśnie takie koszule w kratę kojarzą się u nas z praktycznym, nie krępującym ubraniem roboczym. A tu taki gagatek w pink wersji wkracza na salony modowe. Można? No pewnie!Myślę, że efekt jest całkiem przyzwoity!


Koszula z FemmeLuxe jest mięciutka i wygodna i może mieć naprawdę wiele zastosowań. Początkowo myślałam, że zapinana jest na zatrzaski. W rzeczywistości są to metalowe guziki. To lekka, ale ciepła narzutka. Tak jak w grubszych dresach wewnętrzna strona materiału ma delikatnego misia. Dlatego też lepiej nie ubierać nic ciemnego pod spód przed pierwszym praniem.
Koszula ma nieco oversizowy typ, dlatego tym bardziej kojarzy się z męskim odpowiednikiem. Nie jest dopasowana, ale w tym tkwi jej urok. Pastelowe kolory ocieplają wizerunek i nadają świeżości. Kiedy już znudzi się wam jako kurtka, śmiało posłuży jako "podomka" w chłodne wieczory. Zawsze narzucałam kardigan bez guzików, ale wizja mięciutkiej koszuli jest o wiele przyjemniejsza.
W Femme Luxe dostępnych jest kilka kolorów koszuli, więc możecie dopasować ją do swojej garderoby. Co do rozmiaru w tym przypadku zamawiamy taki jak nosimy. Jest też wariant nieco dłuższy oraz z dresowym, kontrastującym kapturem.
Okazało się, że na dnie szafy skryły się moje dziurawe boyfriendy i też czekają na nieco cieplejsze dni. Ciekawe swoją drogą ile mam jeszcze skarbów, które dość dawno temu nosiłam:).








Milkmaid top

Festival outfits 

Bodycon mini dress

Mam jeszcze do pokazania świetny, krótki sweterek który będzie pasował do mojej dzianinowej spódnicy. Ale myślę też że każde spodnie z wysokim stanem będą z nim współgrały. Czas goni, może wkrótce uda mi się dokończyć zdjęcia pozostałych ubrań, żebym mogła je wam pokazać.



09.04.2021

Beige Jumper

Witajcie! Żeby nie było, że całkowicie "przyrosłam" do dresów tym razem zamówiłam z FemmeLuxe dwa nietypowe sweterki i ciepłą koszulę, która w sklepie nosi miano kurtki. Na pierwszy ogień poszedł beżowy sweterek o luźnym kroju. 

Sweterek nie jest opięty. Ma luźny, prosty krój z nieco obniżonymi ramionami. Zamówiłam najmniejszy rozmiar i okazało się to słusznym wyborem. W przypadku większego rozmiaru może i całość była by bardziej jak tunika, za to rękawami szorowałabym po podłodze:).
Co mi się spodobało w tym nudziakowym swetrze? Otóż prosty fason wzbogacają dwa rozcięcia po bokach! Sprawia to, że góra będzie dobrze układała się zarówno na spodniach jak i w przypadku połączenia ze spódnicą. Również przy obszerniejszym dole, sweter nie będzie się podwijał się do góry.
 
Poczułam wiosnę? Na to wskazywać mogą moje rurki z dziurami. Niech was jednak nie zmyli słoneczko wdzierające się do domu przez okna. W rzeczywistości na dworze niemiłosiernie wieje, także poczekam jeszcze aż wybiorę się na spacer w tych portkach.


Grey loungewear

Co ords sets 

Bodycon mini dress

Pogoda mnie męczy,a do tego ten miesiąc mam taki paskudny że we wszystkie soboty pracuję. Co oczywiście wcale nie jest mi na rękę. Taa, jak nie cały miesiąc prawie na drugie zmiany to taki psikus. Mam nadzieję, że wy macie sprawiedliwie ustalane zmiany w pracy:).


07.04.2021

Naturalnie i pachnąco czyli wegańskie i niezwykle apetyczne kosmetyki Yumi

Witajcie! Tak wiem, kosmetyki mają spełniać przede wszystkim swoje funkcje pielęgnacyjne. Dziś przedstawiam wam smakowicie pachnące polskie naturalne kosmetyki Yumi. Jestem zafascynowana tymi wegańskimi cudeńkami produkowanymi na śląsku. Kosmetyki tejże marki bazują właśnie m.in an dobroczynnym soku z aloesu, zaś dodatkowo mamy w nich inne wyciągi sprzyjające dobrej kondycji skóry.

W moje łapki trafiły dwa kosmetyki Yumi :aloesowo arbuzowy balsam do ciała oraz aloesowo borówkowy żel pod prysznic. Co pachnie lepiej? Naprawdę trudno jest mi się zdecydować. Do wyboru macie jeszcze opcję z ananasem lub winogronem,a także wersję Fresh.  Kosmetyki dostępne są w dwóch rodzajach opakowań, takich buteleczkach i dozownikiem w postaci pompki lub tak jak w moich przypadku produkty umieszczono w tubkach. 



Aloesowy żel pod prysznic Aloe Borówka  to kosmetyk o działaniu nie tylko myjącym, ale i nawilżającym. Oprócz soku z aloesu znajdziemy w nim witaminę E, kwas mlekowy. Ta cała moc dobroci ma nie tylko nawilżać, ale także odżywiać i koić podrażnienia. Moja wersja w tubce to 200 ml, a te z pompką zawierają 400 ml żelu. Z cenami bywa różnie, duże opakowanie można upolować już za 16 zł, a mniejsze za około połowę ceny. Widziałam je w drogeriach internetowych i kiedyś kosmetyki Yumi miały swój debiut na półkach w Lidlu oraz w Naturze. Ogólnie nawet w cenach standardowych nie stracimy na te kosmetyki majątku.

Żel ma lejącą, dość rzadką konsystencję. Jest przezroczysty i pieni się raczej w umiarkowanym stopniu. Jeśli należycie do fanów obfitej chmurki piany to musicie użyć myjki lub gąbki. Żel pięknie i naturalnie pachnie. Zupełnie jak świeżo zerwane w lesie borówki. 

Żel jest wydajny i mimo braku morza piany świetnie myje ciało. Nie uczula i nie przesusza. Koi delikatne podrażnienia i łagodzi miejscowe przesuszenia. Nadaje się dla wrażliwej, podrażnionej i suchej skóry - wypisz wymaluj moja. Jednak żel dość szybko został przechwycony przez moje dziecko. 

To taki rodzinny żel i sprawdzi się u alergików. Neutralny, owocowy zapach odświeża i poprawia nastrój. Właściwości myjące plus kojące są idealne dla mojego syna, który wiecznie chodzi podrapany i posiniaczony. Wiecie, to piłka, to wspinaczki .

Nawilżający aloesowy balsam do ciała Aloe Arbuz to lekki, smacznie pachnący kosmetyk, którego używanie uzależnia. Obok soku z aloesu i masła shea mamy tu mocznik, kolagen, olej migdałowy i kokosowy, witaminę E. Nawilżenie i pielęgnacja z owocową nutą w lekkiej formule.

Nie przepadam za mleczkami. Nie dlatego, że nie działają. Preferuję jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji ciała gęstsze i bogatsze mazidła w formie masełek na przykład. Balsam od razu powędrował w ręce młodego. Wiadomo, dzieci nie lubią tłustych i długo wchłaniających się kosmetyków, bo zawsze są w biegu i a nuż się gdzieś wytrą zanim skóra zdąży spić to co najlepsze.

Ksawery jeśli by mógł cały dzień spędził by na dworze. Tak, już ma opaloną buzie i dłonie. Za to jeśli chodzi o ciało, zwłaszcza nogi ma tendencję do przesuszeń. Tak, po mamusi. Balsam arbuzowy Yumi ma raczej konsystencje lekkiego mleczka, które wchłania się błyskawicznie . Dobrze nawilża i pielęgnuje skórę. Co istotne nie jest to krótkotrwały efekt. Kosmetyk jest wydajny i cieszy zmysły. Jest to prawdziwy pielęgnacyjny umilacz.

Yumi to owocowa podróż do krainy soczystości i eksplozji aromatów. Jestem na wielkie TAK!To moje naturalne, pachnące odkrycie i chętnie sięgnę po inne warianty żeli i balsamów Yumi.