Witam
Peeling do ciała Tutti Frutti Jeżyna & Malina, Farmona
Przypomnienie o konkursie na Bangla.pl
Lubię eksperymentować z zapachami i ogólnie z kosmetykami kąpielowymi. Nie posiadam wanny, jedynie prysznic. Wygodniej mi i praktyczniej zaopatrywać się w mniejsze pojemności takich produktów. Nie lubię rutyny i często stosuję na przemian swoje ulubione 3-4 myjadła. Do kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie życia są peelingi do ciała. Jestem niezdecydowana jak małe dziecko. Kocham armat kawy, wanilii i czekolady, a innym razem mam ochotę na kwaśne cytrusy. Ciekawym umilaczem kąpieli są niewielkie peelingi Farmona, ale też podobna wersja made in Joanna także jest godna uwagi. Dziś o tej pierwszej wersji o zachęcającym aromacie jeżyny z domieszką malin. Zapraszam do lektury.
Tutti Frutti Farmona , Peeling do ciała jeżyna & malina -opis
Już starożytni Grecy wierzyli w uzdrawiającą moc jeżyny, która
natychmiast wzmacnia osłabione ciało i przywraca siły witalne.
Orzeźwiająca jeżyna i słodka, soczysta malina szybko przywracają siły,
doskonały nastrój i chęć do działania. Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu
doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało
pozostaje idealnie oczyszczone i wygładzone, a skóra miękka i delikatna w
dotyku.
Skład
Aqua (water), Sodium laureth sulfate, Acrylates copolymer,
Cocamidopropyl betaine, Polyurethane, Glycerin, Polysorbate 20,
Propylene glycol, Morinda citrifolia (noni) fruit extract, Synthetic
wax, Caprylic/capric glycerides, Xanthan gum, Sodium chloride, Disodium
edta, Sodium hydroxide, Parfum (fragrance), Methylchloroisothiazolinone,
Methylisothiazolinone, Dmdm-hydantoin, CI 42090, CI 16255, CI 45100.
Jeżyna & Malina wypadła u mnie.....
Peeling ma pojemność 120 ml. Zapłaciłam za niego nie całe 4 zł, ale tak ogólnie musicie dać za niego coś bliżej 5 zł. Kosmetyk umieszczono przezroczystej, plastikowej buteleczce. Czarna nakrętka wyposażona jest w zamknięcie typu klik.Kolorowa etykieta zachęca do zakupu u jest zapowiedzią, tego co nas czeka.
Sam peeling wygląda ciekawie. Ma intensywną, niebieską barwę - chabrową? Tak mi się wydaje. Zatopione są w nim dość spore i widoczne gołym okiem drobinki. Konsystencja jest taka w sam raz, średnio lejąca. Bardzo dobrze używa mi się go pod prysznicem. Odwracam butelkę i delikatnie ściskając wydobywam potrzebną ilość produktu.
Peeling fajnie się pieni. Nie za mocno, ale subtelnie.Co jest najlepsze jest to solidny zdzierak, gdyż drobinki nie rozpuszczają się . Można korzystać z jego dobrodziejstw zgodnie ze swoimi potrzebami. Wygładza skórę, nie wysuszając jej przy tym.
Coś o czym wspomnieć wypada, bo jakże by inaczej! Ten cudowny, orzeźwiający owocowy zapach. Soczysty a jednocześnie słodkawy. Mniam, pychotka chciało by się rzec.
Podsumowując...
Jest to solidny, mega pachnący zdzierak do ciała. Jest dobrze dostępny i tani. Mimo małej pojemności bardzo wydajny. Jeśli więc kiedyś w trakcie zakupów spotkacie tego oto przyjemniaczka, nie wahajcie się zaprosić go do domu.
Przypomnienie o konkursie na Bangla.pl :
Kochani macie już ostatnią szansę na mobilizację i wzięcie udziału we wspaniałym konkursie na portalu Bangla.pl. Do wygrania są m.in. żelazko, suszarka do włosów i mikser. Sprawcie sobie prezent i zawalczcie o nagrodę, która najbardziej Wam odpowiada! Macie czas do 17 grudnia włącznie!
Zdjęcia nagród dla zachęty. Liczę na Waszą kreatywność i być może ktoś z Was niedługo pochwali się nowym sprzętem. Powodzenia!