4.03.2017

Lily Lolo Naturalny zestaw do brwi Eyebrow Duo Medium



Witajcie

W świecie makijażu mineralnego Lily Lolo



Brwi są tym elementem twarzy , który kiedyś był traktowany rozmaicie. A to istniały teorie, że się ich malować nie powinno. Był też czas w którym dominowały kruczoczarne . Czasem wyskubane i tylko narysowane na skórze. Ile osób, tyle teorii. A niestety źle dobrany kształt brwi czy kolor zaburzają proporcje twarzy i najzwyczajniej w świecie czynią nas mniej atrakcyjne. Przerobiłam wiele wariantów metamorfoz moich brwi. Jedne mniej a inne bardziej udane. Teraz wspominam to z uśmiechem na twarzy. Chociaż brakuje mi jeszcze do ideału i muszę się podszkolić w makijażu, to widzę wielką różnicę na plus. Ale musiałam do tego dojść metodą prób i błędów. Dość długo używałam kredki do podkreślania brwi,aż skusiłam się na gotowy zestaw do ich malowania. Naturalny zestaw od Lily Lolo to mój drugi kosmetyk takiego typu,więc już nie jestem w tej kwestii zielona i zapałem testowałam kolor i trwałość kosmetyku.



Opis kosmetyku

  • W skład średniego zestawu wchodzi cień w ciepłym odcieniu brązu oraz wosk. Cieniem precyzyjnie wypełnisz wszystkie luki między brwiami, woskiem natomiast nadasz brwiom pożądany kształt. To idealny produkt, dzięki któremu Twoje brwi będą perfekcyjnie podkreślone, przez co sam makijaż będzie bardziej dopracowany i pięknie wykończony.

    • łagodna, naturalna formuła
    • lekka konsystencja
    • nie zawierają substancji zapachowych ani talku
    • wyjątkowo trwałe
    • zawierają olejek jojoba oraz wosk karnauba
    • 2g

Cena 48,50

Dostępność www.costasy.pl


W małym , biało czarnym pudełeczku ukrywa się okrągły, płaski pojemniczek. Plastikowe wieczko ma kolor matowej czerni, na której widnieje "koniczynka" Lily Lolo. Sezamie otwórz się. No nie, tak to nie działa. Ale zapewniam,że równie łatwo i szybko co zajęło mi wypowiedzenie tych słów. Jednym palcem odchylam wieczko pod którym ukrywa się malutkie lusterko. Kosmetyki do stylizacji umieszczone są w dolnej części wykonanej z sztucznego, białego tworzywa. Pół komory zajmuje wosk,zaś drugie pół dobrze napigmentowany cień.


Cień jest świetny. Nabieram go za pomocną pędzelka o płaskim, dość sztywnym włosiu aby mieć możliwość precyzyjnego nanoszenia kosmetyku na skórę. Można zwiększyć jego intensywność aplikując lekko wilgotnym pędzelkiem lub też na świeżo nałożony podkład. Stosowanie takiego kosmetyku to prawdziwa przyjemność. Wyrysowałam już różne kształty brwi. Czasem może za nieco wyraziste,ale nie mogłam się oprzeć. Taka forma produktu pozwala także na cieniowanie brwi i sprawia,że efekt jest naturalny a nie zbyt teatralny i przesadzony. Staram się,aby włoski u nasady były jaśniejsze,a przybierały na intensywności na zewnętrznych częściach. Bez wosku mogłabym się obejść. Na początku często pomijałam ten etap makijażu. Moje brewki raczej mają kształt kontrolowany , pozbawione tendencji jakiegoś odstawania. Jednak, gdy odkryłam że wosk przedłuża nieco samą trwałość cienia, a także kolor nabiera intensywności, sięgam po niego o wiele chętniej!


Wbrew pozorom to małe pudełeczko wystarcza na bardzo długo. To zapewne w dużej mierze zasługa genialnej pigmentacji. Dlatego nie trzeba nakładać tony kosmetyku,aby uzyskać pożądany efekt. Wystarczy odrobina i ten akcent dodający spojrzeniu wyrazu jest gotowy.



Z jednym muszę się nie zgodzić, odcień Medium nie jest ciepły. W sumie zimny też nie jest, określiłabym go raczej jako neutralny. W zależności od gęstości naturalnych brwi i ich koloru może przybrać nieco inny kolor. U mnie wydaje się dość ciemny. A przy podkreślaniu jaśniutkich brwi mamy, wpada w piękny, naturalny odcień brązu.


Czy chodzę bez makijażu? Hmm w sumie po domu tak, z psem również. Ale przeważnie ma chociaż lekki podkład na twarzy i "zrobione " brwi. Tak delikatna forma prawie no make-up jest dla mnie wygodna. Mam problem z oczami i o ile same kosmetyki mnie nie uczulają, to wiele innych czynników przyprawia mnie o potok łez. Do tego jakieś mazidło na usta, żeby nie pękały i czuję się dobrze !


3.03.2017

Nie podnoś mi ciśnienia !


Witajcie

Diagnostic PRO Afib - Dlaczego warto mieć go w domu?





Zamiast dostać w spadku po babci jakieś złoto,diamenty czy inne skarby - dostałam kamienie. Tak, jeszcze będąc w szkole średniej okazało się że mam kamienie na woreczku żółciowym. Było - minęło. Dawno usunięte i mam spokój.  Jestem też jak to ładnie niektórzy mówią nieco obciążona genetycznie pod względem skłonności do chorób układu sercowo - naczyniowego. W sumie nie zwracałam na to większej uwagi. Mama bierze leki już długo. Ciocie i wujkowie również. Jeden nawet miał bajpasy, zaś inny wrodzoną wadę serca. Najstarszy brat mamy przeszedł zawał. Na ogół mam niskie ciśnienie i jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało. Oprócz tych strasznie sennych dni, zwłaszcza przy zmianach pogody. Jednak, gdy nasiliły się u mnie mocne, wręcz migrenowe bóle głowy stwierdziłam że coś jest nie tak. Było mi nie dobrze, czasem gorąco, najchętniej zapadłabym się pod ziemię by mieć ciszę i spokój. Było mi słabo i wszystkie bodźce mnie drażniły. I dzięki teściowej odkryłam, że to przez ZA WYSOKIE CIŚNIENIE !



Nadciśnienie nie boli i wbrew pozorom nie dotyczy tylko osób starszych. Aż 7 % chorych to osoby między 18 a 39 rokiem życia. Początkowo objawy nie są mocno dokuczliwe, jednak z czasem przybierają na sile zwłaszcza nie leczone lub leczone w nie odpowiedni sposób. Oprócz leków , ważna jest również dieta a także umiarkowany wysiłek fizyczny. Ważną kwestią jest to,żer jeśli już bierzemy leki to nie można ich odstawiać gdy poczujemy się lepiej. Spowoduje to skoki ciśnienia, co będzie dla naszego organizmu jeszcze bardziej szkodliwe. I jeśli leczymy się farmakologicznie, to już do końca życia. Ja wspomagam się odpowiednią suplementacją. Wystarczyło trochę poczytać i odkryłam,że wielu sprzymierzeńców w walce z nadciśnieniem i chorobami serca mam w domu i nawet biorę. Teraz tylko robię to systematycznie .

Nie należy bagatelizować tej choroby, gdyż może się to przyczynić do zawału serca czy udaru. Tak więc na razie koniec straszenia :). Ale Was delikatnie upomnę, że warto się badać!

Dotychczas mierzyłam ciśnienie w przychodni bądź też u znajomej. O wiele jest mi łatwiej , kiedy mam w końcu u siebie w domu wygodny i prosty w obsłudze ciśnieniomierz. Teraz robię pomiary regularnie oraz dodatkowo, gdy źle się czuję. Wtedy wiem, czy złe samopoczucie jest spowodowane skokiem ciśnienia, czy nie.




Ciśnieniomierz DIAGNOSTIC Pro Afib jest wygodny i prosty w obsłudze. Co ułatwia codzienne pomiary. Czytelny, duży wyświetlacz oraz mocna konstrukcja sprawia, że taki sprzęt jest inwestycją na lata. Zapakowany w elegancką, czarną kosmetyczkę sprawia, że przechowywanie jest proste i nic się nie zapodzieje czy nie zakurzy. To też dobra opcja, gdy wybieramy się w podróż. Małą torebeczkę można wygodnie i bezpiecznie spakować z resztą rzeczy. 


Mankiet pasuje i na małą rączkę i na umięśnione ramię. Założenie to raczej żadna filozofia, a jeśli ktoś miałby problem to można zerknąć na obrazi. Jeśli coś będzie nie tak, to na wyświetlaczu pojawi się że mankiet jest założony niepoprawnie. Potem naciskam start i w około pół minuty pomiar wykonany.  Ciśnienie można mierzyć pojedynczo lub włączyć opcję podwójnego pomiaru. 

To sprytne urządzenie posiada możliwość ustawienia godziny. Zapamiętuje także do 120 wyników pomiarów ciśnienia dla dwóch użytkowników. Więc nie potrzebuję zapisywać w notesie takich informacji. 

Po lewej stronie  wyświetlacza naniesiono kolorowe kreski. Gdy już pomiar zostanie pozytywnie zakończony , obok wyniku pojawi się mały prostokącik. W zależności od tego czy mamy dobre, umiarkowane czy wysokie ciśnienie , prostokąt będzie na wysokości zielonego , żółtego bądź czerwonego znacznika.

Aby ciśnieniomierz działał wystarczą cztery baterie alkaliczne lub też dołączony zasilacz. 



Ciśnieniomierz Diagnostic proafib  to dobra inwestycja w nasze zdrowie i będzie długo służył całej rodzinie.



Diagnostic ciśnieniomierze



Pamiętajcie, że w Daignosis znajdziecie także profesjonalne termometry  oraz wysokiej jakości inhalatory  .
 

Bez względu na płeć i wiek, zawsze warto dbać o swoje zdrowie i nawet bez symptomów chorobowych robić sobie przesiewowe badania. Czasem to tylko chwila, która ma wpływ na resztę życia .


1.03.2017

Sukienka MIDI ? Czemu Nie! SHEIN


 

Witajcie

W te wietrzne dni....



I tak to już jest, że gdy mam czas , to pogoda jest właśnie przekorna i płata figle. Wieje, zimno i cóż z tego,że się uczesałam skoro i tak nie widać. A teraz , gdy wracałam od babci wiatr już ucichł i nawet pojawiło się słońce. O jeah! Jak tu się nie zdenerwować. Ale się focić już dziś nie będę. Za to z plusów muszę pochwalić sukienkę, która może jest i nieco przy długa, za to niezwykle ciepła. Materiał z jakiego ją wykonano to oczywiście poliester  z jakiego szyje się bluzy dresowe. Spód tkaniny pokrywa przyjemny meszek, który właśnie stanowi dodatkową izolację przed chłodem. Sukienka jest nieco elastyczna,ale aby ułatwić zakładanie z tyłu wyposażona została z zamek. Muszę też wspomnieć o jakże przydatnych kieszonkach po bokach.



Sportowa sukienka midi Shein 

 










Podsumowując sukienkę polubiłam , mimo nietypowej  dla tak krótkiego człowieka jak ja, długości. Jest mi ciepełko, nic mi nie podwiewa. A i kolor jest cudny!



27.02.2017

Zaprosiłam już Zajączki / Tekstylialand - szyte na miarę !


Witajcie

Wielkanocny bieżnik z TekstyliaLand




Przywołuję Wiosnę ostatnimi czasy bardzo intensywnie. Chociaż na dworze nie za bardzo widać poprawę pogody, to chce aby w domu  się rozgościła. Jak każda kobieta lubię ładne rzeczy. Nie chodzi tylko o ubrania czy biżuterię,ale o to czym się otaczamy. Kocham wszelkiego rodzaju dodatki, ozdoby. To wszystko co sprawi,że mieszkanie będzie przytulniejsze! I tak przeglądając różne strony natknęłam się na skarbnicę niepowtarzalnych, autorskich wzorów TekstyliaLand . Firany, zasłony, obrusy czy bieżniki, także poszewki na poduszki czy pościel. Tylko patrzeć i wybierać. Możecie skomponować sobie komplet z danego wzoru, który stworzy w Waszym domu spójną całość. Lub poszaleć i pobawić się różnorodnymi nadrukami.


TekstyliaLand nie kopiuje wzorów swoich tkanin . Ma oryginalne, piękne wzory na swoje potrzeby. Więc nie musicie się obawiać, że szukając w google zostaniecie zasypani identycznymi propozycjami. Produkty z tego sklepu mają jeszcze jeden znak szczególny, a mianowicie wysoką jakość. To istotne jeśli dba się o to,aby klienci wracali.


Ale na tym nie koniec! Często kupując stacjonarnie lub przez internet napotykałam gotowce o konkretnych rozmiarach, tak zwanych standardowych. No i klops. Dlaczego? Odbiegamy od standardów, często kupujemy meble na wymiar, czy też wstawiamy okna nietypowe bo taka jest konieczność. I potem pojawia się nie lada problem, bo takie tekstylia nijak nie pasują. Na szczęście w tym przypadku możecie zamówić sobie takie wymiary, jakich aktualnie potrzebujecie.


Mam dość duży stół . Na zdjęciach jest jeszcze przed  rozłożeniem. W pełnej okazałości, swobodnie pomieści dwanaście osób. Ale, że tak często się nie gościmy to stoi przeważnie złożony. I tak niestety jest, że większość obrusów jest ciut ciut za mała, a inne za wielkie . Więc początkowo myślałam intensywnie o kupieniu obrusu na miarę. Potem jednak stwierdziłam,że szkoda chować cały blat i skłoniłam się ku zamówieniu bieżnika . Miałam już kilku swoich faworytów pośród wzorów, aż tu moje dziecię interesowne dojrzało króliczki. I cóż, weź mamo króliczki mi. No i są takie Wielkanocne, w pastelowych kolorach . Tak, do świąt jeszcze trochę czasu. O ile Bożonarodzeniowych dodatków mam dość sporo, to na tę wiosenną okazję już u mnie bardziej ubogo. Jak szybciej zacznę zbierać, to będę mogła w świąteczny poranek pochwalić się ciekawym wystrojem.


Mój bieżnik jest szerszy niż standardowe 40 cm. Nie chciałam, żeby niknął na stole a był raczej jego punktem centralnym. Poza tym zajączki i jajka są duże i na zbyt wąskim pasku źle by wyglądały. Długość dobrałam dodając 50 cm do długości mojego stołu. Czyli boczki wystają , a raczej zwisają sobie swobodnie. Wygląda to ładnie przy złożonym stole, a przy rozłożonym akurat pasuje mi na całość blatu. Jeśli chodzi o obszycie to standardowa metoda. Na spodniej stronie wszyta została mała metka z informacjami o składzie tkaniny i sposobach jej czyszczenia. 

Tkanina z której wykonany jest bieżnik gruba, powiedziałabym że ziarnista. Myślę, że na zdjęciach widzicie o co chodzi. Jej powierzchnia nie jest zupełnie gładka . Jeśli chodzi o prasowanie nie ma większego problemu z tą czynnością. Z praniem tak samo , z tym że nie dodaję płynu do zmiękczania i zmniejszam wirowanie na minimum. 


Do sklepu systematycznie dodawane są nowe propozycje. Jest z czego wybierać, czy to jak w moim przypadku z oferty wielkanocnej   , czy też ze wzorów bardziej uniwersalnych. Warto też zaglądać do zakładki z wyprzedażami ,aby upolować coś ładnego w dobrej cenie.















wielkanoc



I jak się Wam podobają moje króliczki ? Myślę jeszcze nad poszewkami do kompletu .