Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lily Lolo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lily Lolo. Pokaż wszystkie posty

7.04.2017

Naturalna mascara do rzęs Lily Lolo



Witajcie

Naturalne podkreślenie oczu z Lily Lolo




Oczy, oczęta. Każda z nas by chciała aby jej spojrzenie elektryzowało, było wyraziste i świeże. Nie każda z nas ma to szczęście i jest obdarzona przez naturę ciemnymi, długimi rzęsami.  Więc nie ma innej opcji i musimy sobie trochę pomóc i oszukać naturę. Mimo, iż ostatnio bardzo modne stały się doczepiane rzęsy nadal najpopularniejszą metodą podkreślania rzęs jest używanie różnego rodzaju tuszy, zwanych też mascarami. Dziś chciałabym się podzielić z Wami opinią i gruntownie przetestowanym naturalnym kosmetyku marki Lily Lolo. Jako posiadaczka wrażliwych oczu nie mogę jakoś odmówić sobie ich podkreślania, więc tym bardziej muszę uważać jakich produktów używam.



Naturalna mascara Lily Lolo- opis

Podkreśl swoje spojrzenie z Naturalną Mascarą Lily Lolo, która pogrubia i wydłuża rzęsy jednocześnie dodając im objętości. Jej wyjątkowa, delikatna formuła zapewnia łatwą aplikację, dzięki czemu w mgnieniu oka uzyskasz efekt pięknie podkreślonych oczu.


Mascara Lily Lolo posiada teraz ulepszony skład przez co oprócz upiększania nas, posiada działanie pielęgnacyjne. Jednak w żadnym wypadku nie musimy obawiać się obciążenia rzęs. Jak sama nazwa mówi, jest to kosmetyk naturalny bazujący na bezpiecznych składnikach. Naturalny daje też efekt na rzęsach. Otula je delikatnie, idealnie wydłużając i nie sklejając. Nie robi też sztywnych pajączków, rzęsy są stabilne ale jednak nieco elastyczne. 



Co istotne, tusz nie osypuje się ani nie kruszy. Nie zniosła bym tego i zapewne zalała się łzami. Nie jest to kosmetyk wodoodporny, ale pozostaje na rzęsach do wieczora. Chyba, że dopadnie mnie mocny atak uczulenia na coś i wtedy fontanna łez i chyba nic nie jest w stanie tego przetrwać!

Jeśli marzą Wam się gęstsze rzęsy, w tym przypadku należy nałożyć 3-4 warstwy. Pomiędzy kolejnymi aplikacjami warto chwilę odczekać, aż tusz podeschnie aby uniknąć poklejenia rzęs.

Delikatna formuła tuszu nie traci swych właściwości podczas stosowania. Może mam wrażenie, że z czasem mascara stała się nieco bardziej gęsta. Nadal posiada tę aksamitną, łatwą w aplikacji konsystencję.


Dostępność costasy.pl

Cena 69,30


Mascara Lily Lolo jest świetnym kosmetykiem do wykonywania codziennego makijażu. Nie sprawia problemów i nadaje się dla alergików.



14.03.2017

Lily Lolo, Naturalna mgiełka utrwalająca makijaż


Witajcie

W świecie naturalnych kosmetyków Lily Lolo



Zrobić ładny makijaż to jedno,ale sprawić żeby przetrwał on bezpiecznie na skórze przez cały dzień to już odmienna historia. Wiele czynników takich jak pogoda (deszcz, śnieg ), bezwiedne dotykanie skóry twarzy, także naturalna wydzielina skóry sprawia , że to co nakładamy na buzię często powoduje ścieranie się lub znikanie kosmetyku. Dlatego coraz częściej i chętniej sięgamy po różnego rodzaju bazy,ale także tak zwane fixery do utrwalania makeup-u. Miałam styczność z ciężkimi i naprawdę solidnymi produktami z tej kategorii. Jednak należy mieć na uwadze, że są to kosmetyki do zadań specjalnych i nie należy ich stosować codziennie. Ekstremalna trwałość niesie za sobą także mocne obciążenie cery. Raz na jakiś czas, na przykład przy okazji profesjonalnej sesji zdjęciowej możemy pozwolić sobie na zastosowanie takiego utrwalacza. Przy codziennym makijażu ,aby zadbać o jego optymalną trwałość , wybierajmy już coś delikatniejszego o dobrym składzie. Ja chciałam Wam przedstawić kosmetyk, który sama stosuję już jakiś czas, a mianowicie Makeup Mist od Lily Lolo.


Mimo iż staram się nie dotykać twarzy w ciągu dnia, czasem zapomnę o tym i wiadomo jaki jest potem efekt . Moja kapryśna cera mieszana też przysparza mi dość kłopotów i podkład z pudrem lubią migrować ,albo częściowo znikać. Jestem już za leniwa żeby nosić puder w torebce, bo i tak jakoś mało w niej miejsca. A pomadka i krem do rąk muszą być ! Tak więc nie mogłam się oprzeć , gdy w ofercie Costasy znalazłam Naturalną mgiełkę utrwalającą makijaż . Mgiełka od Lily Lolo to przede wszytskim kosmetyk, który mogę stosować codziennie bez obawy o podrażnienie czy zapychanie cery. Nie ma w swoim składzie alkoholu. Za to zawiera ekstrakt z aloesu, nasion grejfruta, jagód goji, granatu i liści zielonej herbaty oraz pantenol. 


Jeśli chodzi o opakowanie, to znów mamy do czynienia z tą cudowną estetyką w czerni połączonej z bielą. Kosmetyk został umieszczony w buteleczce o pojemności 50 ml zakończonej atomizerem. Atomizer działa bez problemowo. I teraz przystępujemy do działania ! Banalne- psikamy na twarz, zachowując niewielką odległość od skóry. po tej czynności nie musicie się obawiać plam, czy mokrej skóry. Mgiełka jest niezwykle delikatna, równomiernie otula całą twarz. Nie lepi się ani nie świeci. Wchłania się szybko odświeżając cerę. 



Mgiełka dedykowana jest głównie makijażom mineralnym. Dlatego jest podstawową funkcją jest scalanie ze sobą wszystkich warstw nałożonych kosmetyków. Powinna także utrwalić makijaż oraz przedłużyć jego trwałość. Producent zapewnia także , że mgiełka zapobiega podkreślaniu zmarszczek oraz porów. Ja używam jej zarówno przy minerałkach jak i makijażu tradycyjnym. Z tym pierwszym radzi sobie o wiele lepiej - ale nic w tym dziwnego !



W mgiełce lubię to,że likwiduje to mocno pudrowe wykończenie występujące podczas aplikacji kosmetyków mineralnych. Sprawia,że twarz wygląda naturalniej, bo makijaż stapia się z cerą. Nie podkreśla suchych skórek,a chyba jest wręcz przeciwnie bo odkąd stosuję tę mgiełkę nie zauważyłam u siebie tego problemu.Mgiełka daje uczucie gładszej, zdrowszej cery. Przedłuża trwałość makijażu o około 3 godziny , nie czyniąc przy tym szkody dla skóry.



Robi się już powolutku coraz cieplej, więc warto mieć  w swojej kosmetyczce dobry produkt utrwalający makijaż.

4.03.2017

Lily Lolo Naturalny zestaw do brwi Eyebrow Duo Medium



Witajcie

W świecie makijażu mineralnego Lily Lolo



Brwi są tym elementem twarzy , który kiedyś był traktowany rozmaicie. A to istniały teorie, że się ich malować nie powinno. Był też czas w którym dominowały kruczoczarne . Czasem wyskubane i tylko narysowane na skórze. Ile osób, tyle teorii. A niestety źle dobrany kształt brwi czy kolor zaburzają proporcje twarzy i najzwyczajniej w świecie czynią nas mniej atrakcyjne. Przerobiłam wiele wariantów metamorfoz moich brwi. Jedne mniej a inne bardziej udane. Teraz wspominam to z uśmiechem na twarzy. Chociaż brakuje mi jeszcze do ideału i muszę się podszkolić w makijażu, to widzę wielką różnicę na plus. Ale musiałam do tego dojść metodą prób i błędów. Dość długo używałam kredki do podkreślania brwi,aż skusiłam się na gotowy zestaw do ich malowania. Naturalny zestaw od Lily Lolo to mój drugi kosmetyk takiego typu,więc już nie jestem w tej kwestii zielona i zapałem testowałam kolor i trwałość kosmetyku.



Opis kosmetyku

  • W skład średniego zestawu wchodzi cień w ciepłym odcieniu brązu oraz wosk. Cieniem precyzyjnie wypełnisz wszystkie luki między brwiami, woskiem natomiast nadasz brwiom pożądany kształt. To idealny produkt, dzięki któremu Twoje brwi będą perfekcyjnie podkreślone, przez co sam makijaż będzie bardziej dopracowany i pięknie wykończony.

    • łagodna, naturalna formuła
    • lekka konsystencja
    • nie zawierają substancji zapachowych ani talku
    • wyjątkowo trwałe
    • zawierają olejek jojoba oraz wosk karnauba
    • 2g

Cena 48,50

Dostępność www.costasy.pl


W małym , biało czarnym pudełeczku ukrywa się okrągły, płaski pojemniczek. Plastikowe wieczko ma kolor matowej czerni, na której widnieje "koniczynka" Lily Lolo. Sezamie otwórz się. No nie, tak to nie działa. Ale zapewniam,że równie łatwo i szybko co zajęło mi wypowiedzenie tych słów. Jednym palcem odchylam wieczko pod którym ukrywa się malutkie lusterko. Kosmetyki do stylizacji umieszczone są w dolnej części wykonanej z sztucznego, białego tworzywa. Pół komory zajmuje wosk,zaś drugie pół dobrze napigmentowany cień.


Cień jest świetny. Nabieram go za pomocną pędzelka o płaskim, dość sztywnym włosiu aby mieć możliwość precyzyjnego nanoszenia kosmetyku na skórę. Można zwiększyć jego intensywność aplikując lekko wilgotnym pędzelkiem lub też na świeżo nałożony podkład. Stosowanie takiego kosmetyku to prawdziwa przyjemność. Wyrysowałam już różne kształty brwi. Czasem może za nieco wyraziste,ale nie mogłam się oprzeć. Taka forma produktu pozwala także na cieniowanie brwi i sprawia,że efekt jest naturalny a nie zbyt teatralny i przesadzony. Staram się,aby włoski u nasady były jaśniejsze,a przybierały na intensywności na zewnętrznych częściach. Bez wosku mogłabym się obejść. Na początku często pomijałam ten etap makijażu. Moje brewki raczej mają kształt kontrolowany , pozbawione tendencji jakiegoś odstawania. Jednak, gdy odkryłam że wosk przedłuża nieco samą trwałość cienia, a także kolor nabiera intensywności, sięgam po niego o wiele chętniej!


Wbrew pozorom to małe pudełeczko wystarcza na bardzo długo. To zapewne w dużej mierze zasługa genialnej pigmentacji. Dlatego nie trzeba nakładać tony kosmetyku,aby uzyskać pożądany efekt. Wystarczy odrobina i ten akcent dodający spojrzeniu wyrazu jest gotowy.



Z jednym muszę się nie zgodzić, odcień Medium nie jest ciepły. W sumie zimny też nie jest, określiłabym go raczej jako neutralny. W zależności od gęstości naturalnych brwi i ich koloru może przybrać nieco inny kolor. U mnie wydaje się dość ciemny. A przy podkreślaniu jaśniutkich brwi mamy, wpada w piękny, naturalny odcień brązu.


Czy chodzę bez makijażu? Hmm w sumie po domu tak, z psem również. Ale przeważnie ma chociaż lekki podkład na twarzy i "zrobione " brwi. Tak delikatna forma prawie no make-up jest dla mnie wygodna. Mam problem z oczami i o ile same kosmetyki mnie nie uczulają, to wiele innych czynników przyprawia mnie o potok łez. Do tego jakieś mazidło na usta, żeby nie pękały i czuję się dobrze !


12.08.2016

Sculpt & Glow Contour Duo , Zestaw do modelowania twarzy / Lily Lolo




Witajcie


Sculpt & Glow Conttour Duo
Zestaw do modelowania , konturowania twarzy
Lily Lolo/ Costasy






Konturowanie twarzy stało się ostatnio bardzo modne. Można z pomocą tej metody sprawić, że twarz nabierze ładnych rysów. Optycznie da się zmienić jej wygląd. Jednak często kosmetyki , które do tego wybieramy nie są zbyt dobrej jakości. Bywa też że skusimy się na te bardzo ciemne, a potem trudno nam je dobrze zblendować, czyli rozetrzeć na granicach. Powiem Wam ,że znalazłam cudo , którym nie da się zrobić sobie makijażowego kuku i nawet niezbyt doświadczona osoba nie będzie miała problemu z jego odpowiednim użyciem. Tym odkryciem jest paletka  Lily Lolo zawierająca bronzer i rozświetlacz. Oczywiście jak wszystkie kosmetyki tej marki jest to produkt naturalny, tzw mineralny.







Opis kosmetyku

  • Sculpt & Glow Contour Duo - zestaw do modelowania twarzy - bronzer + rozświetlacz

    Oto sposób na pięknie rozświetloną skórę, doskonale zaakcentowane kości policzkowe oraz wykonturowaną twarz. Zestaw Sculpt & Glow Contour Duo pomoże Ci piękne wymodelować twarz, by wydobyć jej naturalne piękno.

    • naturalny, prasowany bronzer w wyjątkowo twarzowym odcieniu sprawi, że konturowanie stanie się wyjątkowo proste
    • odbijający światło rozświetlacz nałożony w niewielkiej ilości idealne sprawdzi się, gdy będziesz chciała dodać dziennemu makijażowi delikatny „efekt glow”, z kolei zaaplikowany w większej ilości da „efekt wow” w makijażu na wielkie wyjścia
    • długotrwały efekt i łagodna formuła; w skład zestawu wchodzą mające działanie przeciwstarzeniowe olejek arganowy oraz wyciąg z mikołajka nadmorskiego
    • wolny od sztucznych substancji zapachowych oraz talku
    • odpowiedni dla wegan
     
Cena 90,90 zł

Dostępność costasy.pl 




Sculpt & Glow Contour Duo - moja opinia



Uwielbiam stylistykę opakowań Lily Lolo. To eleganckie i bardzo estetyczne połączenie czerni z bielą doskonale komponuje się z wspaniałą, naturalną zawartością. Bez chemii, sztucznych dodatków oraz talku. Kosmetyk nie podrażnia skóry, nie zapycha porów. W jego składzie znajdziemy za to m.in olej arganowy, który ma pozytywne wpływa na kondycję skóry. Świetny skład sprawia, że mogą po niego sięgnąć także osoby o bardzo wrażliwej skórze czy alergicy.





Czy Sculpt & Glow Contour Duo jest skierowany do konkretnego typu urody? Pomimo ciepłego odcienia bronzera, większość z nas powinna być zadowolona z kolorystyki kosmetyku. Zwłaszcza, że można go dozować i intensyfikować.





Każdy  z kosmetyków ma osobną przegródkę. Od lewej na zdjęciu powyżej znajduje się bronzer, zaś po prawej rozświetlacz. Oba są dobrze sprasowane, dobrze zmielone. Nie zauważyłam też aby któryś z nich pylił. Bronzer chociaż dość ciemno prezentuje się z paletce, w rzeczywistości jest nieco subtelniejszy. Kremowa, aksamitna forma sprawia, że dobrze przywiera do skóry. Po roztarciu ładnie zaznacza wybrane fragmenty twarzy, nie wyglądając jak ciemna plama. Wygląda bardzo naturalnie, czy to użyty pod kościami policzkowymi czy przykładowo przy linii włosów. 



  

Rozświetlacz bardzo mi się podoba. Trudno określić mi jego kolor. Może trochę szampański. Ładnie rozjaśnia i rozświetla cerę. Nie epatuje nachalnymi drobinkami, ale tworzy lśniąca taflę. Możemy stopniować jego intensywność. Niewielka ilość ożywi cerę i będzie odpowiednia do makijażu dziennego. Ale gdy mamy ochotę zaszaleć, to kosmetyk daje nam sposobność nadania twarzy wręcz wymodelowanego looku.






Na zdjęciach macie małą próbkę, jak zestaw sprawdza się na twarzy. Znów niestety kolor mi nieco uciekł. Na żywo wygląda to znacznie efektowniej. Zdjęcia pokazują makijaż w różnym natężeniu światła dziennego .
 









Zestaw do modelowania twarzy od Lily Lolo to przyjemność używania i świadomość wysokiej jakości. Dzięki niemu eksperymenty z makijażem są o wiele prostsze i nie kończą się przykrymi niespodziankami.




4.08.2016

Subletny makijaż z sypkimi cieniami mineralnymi Lily Lolo / Pink Champagne i Vanilla Shimmer





Witajcie




Mineralne cienie do powiek Lily Lolo 
Vanilla Shimmer , Pink Champagne
Costasy 





Jeśli ktoś wmawia Wam, że kosmetyki mineralne nie nadają się na lato i upały, to po prostu albo ich nie używał albo robił to nie umiejętnie. Ja uwielbiam stosować makijaż mineralny właśnie, gdy na dworze robi się cieplej bo moja skóra zupełnie inaczej reaguje pod "naturalną " warstewką. Nie zauważyłam , żeby kosmetyki mineralne odbiegały trwałością od pozostałych, a przeważnie jest efekt wręcz przeciwny. Wiadomo, twarz zwłaszcza gdy jest duszno trochę przejdzie swoje. Jednak potem makijaż nie znika. Jest mniej intensywny,ale utrzymuje się na twarzy. Odpowiedni krem, albo bibułki matujące też są oczywiście wskazane w takich sytuacjach. To tyle w kwestii wstępu, a teraz czas przedstawić Wam dwa piękne sypkie cienie mineralne Lily Lolo. Wybrałam nieco perłowe cienie z subtelnym blaskiem. 
 





Opis kosmetyku

Mineralne cienie do powiek są naturalnymi kosmetykami o sypkiej konsystencji, zawierające kolorowy pigment, który zapewni Ci długotrwały efekt. Oferujemy szeroki wybór kolorów, od naturalnych, aż po bardzo nasycone.

Cena 36,90 

Dostępność www.costasy.pl
 


  


Mineralne cienie sypkie Lily Lolo - moja opinia


Skusiłam się na jasne wersje, które wydają się dość błyszczące. Nie są jednak jakoś intensywnie bijące blaskiem,ale subtelne i pięknie komponujące się zarówno w dziennym jak i wieczorowym makijażu.  Używam ich praktycznie codziennie. Łącze z innymi cieniami mineralnymi, nakładam samodzielnie bądź tworzę mix ze standardowymi cieniami. Wszystkie opcje sprawdzają się znakomicie.





Elegancja bije od produktów marki Lily Lolo od razu. Uwielbiam te stonowane, klasyczne połączenie czerni i bieli. Kartoniki są odpowiednio oznaczone i opisane. Właściwe opakowanie cieni to plastikowy słoiczek z czarną nakrętką. Wyposażony jest w sitko, przez które wydobywamy preferowaną ilość kosmetyku. Przed pierwszym użyciem trzeba zdjąć folię ochronną aby dobrać się do zawartości słoiczka. Zastosowano też dobry myk,aby proszek się nie wysypywał samoistnie. Trzeba przekręcić plastikową wkładkę i w ten sposób kosmetyk zostanie tam gdzie powinien.




Cienie chociaż mają formę proszku, nie drapią  i nie podrażniają.  Jest to kosmetyk aksamitny i przyjemny w dotyku. Mimo że pozbawiony olejków czy innych dodatków pielęgnacyjnych, nie wysusza delikatnej skóry. Jeśli chodzi o taką formę cieni, to warto popróbować i wybrać najbardziej odpowiadający nam do tego pędzelek. Ma on nabierać produkt i nie "sypać " nim na wszystkie strony, tylko trafiać na powiekę. Ja mam kilka niezbyt dużych pędzelków które właśnie służą mi tylko i wyłącznie do minerałków.





Cienie wspaniale przylegają do skóry. Równomiernie pokrywają powiekę . Dobrze trzymają się bez bazy, ale jeśli pokusimy się o jej zastosowanie to oczywiście będą o wiele dłużej trzymały się na oku. Jest także opcja stosowania na mokro. Wydaje mi się, że tę opcję warto wybrać przy ciemniejszych kolorach aby zintensyfikować ich barwę.





Moje kolorki czyli Vanilla Shimmer i Pink Champagne jak już wspominałam są subtelnie błyszczące. Widać to może bardziej przy wersji Pink, bo przy drugim kolorze aparat nie uchwycił w całości efektu. Kolory nie dominujące, ale piękne i rozjaśniające oko. Dające wyraz świeżego spojrzenia. Jeśli szukacie czegoś bardziej nasyconego, to również możecie znaleźć swoją perełkę pośród sypkich cieni Lily Lolo.


 



Pełna kolorystyka cieni sypkich Lily Lolo www.costasy.pl 











http://www.costasy.pl/






Takie moje piegate fotki musicie oglądać, ale zwłaszcza przy zbliżeniach nie da się tego uniknąć. Nie mam zresztą ochoty pacykować się tak bardzo,żeby wszystkie piegi zakryć całkowicie. Zimą same wyblakną :).