28.02.2020

Stawiam na neutralność ! Femme Luxe

Witajcie kochani! Zapraszam na kolejną stylizację z ubraniami z Femme Luxe. Mam tym razem nieco inną propozycję. Niebanalne spodnie i lekką kurtkę w stylu militarnym. Zestaw różni się nieco kolorystycznie, chociaż w obu przypadkach wybrałam odcień stone. Wiecie jednak, że monitor w laptopie może płatać figle. Ale może to i lepiej i nie zlewam się w jedno!
Mile zaskoczyła mnie jakość materiału obu ciuszków. Zarówno kurtka jak i spodnie są miękkie. Spodnie do tego posiadają dość dużo dodatku materiału rozciągliwego, dlatego ładnie się dopasowują. Mogłam śmiało zamówić mniejsze.































Stonowane kolory sprawiają, że jestem bledsza niż w rzeczywistości. I mówią mi nie maluj się :P. Tak, nieco muszę zawsze nadać sobie wyrazistości, aby nie zlać się z jedno. Z natury jestem rudzielce, więc nie m co się dziwić.

27.02.2020

Zioła Skarby polesia - to co najlepsze z natury

Witajcie kochani! W dzisiejszym wysoko przetworzonym świecie biegnącym na złamanie karku za postępem często zapominamy o prawdziwym bogactwie naszych naturalnych zasobów. Myśląc, że to co nowe jest lepsze, skuteczniejsze bo to jakaś innowacyjna technologia. Nasz organizm jest zewsząd atakowany przez sztuczne dodatki, szkodliwe substancje, które są już częścią naszego życia. Dlatego warto wracać do prostych, dla niektórych babcinych metod na poprawę zdrowia i samopoczucia.
 Moja babcia a także wcześniej mama suszyły różnego rodzaju zioła. Bardziej te znane typu kwiat lipy, koszyczki rumianka, miętę, melisę czy kwiatostan bzu, czy dziurawiec. Nawet niepozorne rośliny mają szereg właściwości leczniczych, a często po prostu o tym nie wiemy. Czasem i ja, gdy nadarzy się ku temu sposobność wracam do domu z leśnymi łupami. Warto pamiętać, aby swoje zbiory poczynić w miejscu dalekim do spalin i zanieczyszczeń. Większość z nas nie ma jednak możliwości samemu zaopatrzyć się z zioła i ziołowe mieszanki. Dlatego z czystym sumieniem odsyłam Was do Skarbów Polesia. Są to naturalne mieszanki ziołowe, bezpieczne i odpowiednio skomponowane. Jeśli chociaż trochę znacie się na ziołach, to przez okienko w paczce sami możecie odróżnić pojedyncze okazy. Tak, to nie zmielone łodygi nie wiadomo czego, ale spore kawałki ziół i kwiatostanów.
Mieszanki znajdują się papierowych woreczkach z okienkiem. Cóż, dla mnie mogłyby być całkiem papierowe - wątek ekologiczny. Ale rozumiem , że chodziło tu o wizualizację ziół. Torebki wyposażone są w zamknięcie strunowe, dzięki czemu łatwo i bezpiecznie zamkniemy ziółka wewnątrz. Tył opakowania pełni funkcje informacyjne. 

Obecnie w ofercie jest dziesięć mieszanek ziół Skarny Polesia. Ja posiadam Odpornościową, Wyszczuplającą i Przeciwstarzeniową.  Właściwie to pisząc dla Was tą recenzję, jestem w połowie mieszanki wyszczuplającej. Została mi mniej niż jedna trzecia ziół na odporność, a przeciwstarzeniową opróżniłam jako pierwszą. Nie miałam ku temu jakiegoś nadrzędnego powodu. Herbaty i zioła mam na najwyższej półce i czasem w pośpiechu piję, którą chwycę pierwszą. 

Co do ziół Skarby Polesia zaleca się, aby robić napar z 2 łyżek stołowych mieszanki zalanej 500 ml wrzątku. Tak przygotowany płyn popijać w małych porcjach kilka razy dziennie. Od razu napomknę, że nie cierpię zimnych ziół. Piję je przeważnie bardzo ciepłe, niekiedy letnie. Przeważnie moja dzienna porcja to około 600 ml wybranych ziół lub z mixie dwóch rodzajów, czyli po kubku jednego z dwóch wariantów.
Jak już wspomniałam wcześniej, zioła mają spore fragmenty. Czasem wystają spod wieczka mojego kubka do zaparzania. Napar jest mocny i aromatyczny. Same zioła po otwarciu torebki kojarzą mi się z ciepłym strychem i powieszonymi gałązkami ziół do wyschnięcia. Zupełnie jakbym cofnęła się w czasie.
Taka ziołowa kuracja wymaga czasu. U niektórych osób efekty będą szybciej zauważalne, u innych dużo później. Zioła mogą też zadziałać nieco inaczej w przypadku każdego z nas. Najlepiej wprowadzić picie ziół do naszego życia jako codzienny rytuał.
Co zauważyłam popijając ziółka Skarby Polesia? Przede wszystkim oczyszczanie się organizmu, co poskutkowało u mnie wysypem całej masy niedokonałości. Trwało to mniej więcej około tygodnia. Jakby wszystko co złe i zatrute chciało się wydostać na światło dzienne. Właśnie w tym pomagają herbaty Skarby Polesia. Usuwają zbędne i szkodliwe substancje z organizmu. Co za tym idzie przywracają równowagę tak potrzebną dla zdrowia nie tylko ciała, ale i strefy mniej przyziemnej.
Także czuję się znacznie lżejsza. Nie chodzi mi tu o spadek ilości kg na wadze. Raczej o to, że nie odczuwam dyskomfortów trawiennych, takiej nieprzyjemnej ociężałości. Mam więcej energii i czuję się lepiej. Co przekłada się na większą efektywność w pracy i w domu.

Mieszanka wyszczuplająca skład

  • skrzyp polny (Equisetum arvense),
  • dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum),
  • rdest ptasi (Polygonum aviculare),
  • wiązówka błotna (Filipendula ulmaria),
  • melisa (Melissa),
  • uczep trójlistkowy (Bidens tripartita),
  • cykoria podróżnik (Cichorium intybus),
  • borówka czarna (Vaccinium myrtillus)

Mieszanka odpornościowa skład:

  • czyściec lekarski (Betonica officinalis),
  • pokrzywa żegawka (Urtica urens),
  • nostrzyk lekarski (Melilotus officinalis),
  • pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica),
  • rumianek pospolity (Matricaria chamomilla),
  • kwiat lipy drobnolistnej (Tilia cordata),
  • liście orzecha włoskiego (Juglans regia),
  • kwiat kaliny koralowej (Viburnum opulus),
  • malina właściwa (Rubus idaeus)
  • liście borówki czarnej (Vaccinium myrtillus).

Mieszanka przeciwstarzeniowa skład:

  • traganek (Astragalus L.),
  • skrzyp polny (Equisetum arvense L.),
  • rdest ptasi (Polygonum aviculare L.),
  • mniszek lekarski (Taraxacum officinale),
  • rzepik pospolity (Agrimonia eupatoria),
  • macierzanka (Thymus L.).






Warto sięgać po to co naturalne i bezpieczne dla naszego organizmu, a jednocześnie przynosi wiele korzyści. Dlatego jak najbardziej dobrze jest korzystać z tego co daje nam sama natura i jak to się ładnie mówi wrócić do korzeni, zamiast podążać za nowinkami.

25.02.2020

Yves Saint Love

Witajcie kochani. Znów zamiast poprawy pogody nastąpiło jej pogorszenie. Dziś leje. Zaczęło padać w nocy i tak od rana wcale nie zapowiada się, aby coś się w tej kwestii zmieniło.Dlatego cieszę się, że udało mi się zrobić kilka zdjęć jeszcze w weekend.

To już nie moje pierwsze dżinsy z dziurami. Tym razem model jest dopasowany. Są to rurki z niewielką ilością przetarć. Spodnie są elastyczne i dzięki temu miękkie. Z pewnością ich atutem jest wysoki stan, który uniemożliwia niekontrolowane zsuwanie. ciemny kolor jest praktyczny a do tego uniwersalny.
 Czarna koszulka  jest miła w dotyku i miękka. Zamówiłam rozmiar 8, ale śmiało mogłabym wziąć jeszcze mniejszy.









Buty  Deezee.pl

Muszę przeżyć te deszcze i skoki ciśnienia. Dużo kawy, czasem coś przeciwbólowego i może wytrzymam. Mam nadzieję, że Wy czujecie się lepiej:).

24.02.2020

Żel do mycia twarzy Black Sugar Detox marki Bielenda o właściwościach detoksykująco nawilżających

Bielenda zawsze kusi mnie swoimi magicznymi wręcz seriami kosmetyków. Niewątpliwie Black Detox to linia, która zaciekawi nie jedną z Was. U mnie króluje ostatnio żel micelarny do mycia twarzy właśnie z tej serii. Co mnie w nim zauroczyło? Jest tego dość sporo, a więc zapraszam do lektury.
Żel przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej, ale śmiało mogą go używać także posiadaczki cery normalnej czy suchej. Jego skład opiera się m.in na cukrze trzcinowym czy czarnym węglu. Pięknie pachnący, delikatny i dobrze zmywający makijaż i inne znieczyszczenia, czegóż chcieć więcej?

Moja skóra mimo iż posiada tendencję do miejscowych przesuszeń, bardzo polubiła się z tym kosmetykiem. Używając go regularnie nie mam żadnego problemu z uczuciem ściągnięcia czy pieczeniem skóry. 

Jak na żel przystało jest gęsty. Ciekawie wygląda, trochę jak ciemny bursztyn. Dobrze się rozprowadza na skórze i lekko pieni. Przy lżejszym makijażu można go zastosować jako kosmetyk pierwszej linii. Jednak rzadko kiedy maluję się delikatnie, więc żel Bielenda używam jako drugi po demakijażu micelem. Dobrze domywa resztki podkładu, szminki i pozwala się pozbyć sebum. Lekko matuje i odświeża, ale nie nie tak drażniąco aby powodować skrzypienie z czystości.
Żel Bielenda Black Sugar Detox to bardzo dobry, niedrogi produkt do mycia twarzy. Pachnie obłędnie karmelem i wygląda intrygująco. Opakowanie jest praktyczne,a dozownik przynajmniej u mnie działa bez zarzutu. Żel jest wydajny i myje bez podrażniania. Tonizuje skórę i zmniejsza pojawianie się na niej niedoskonałości. Pozostawia cerę miękką i odświeżoną. Kusi mnie wypróbowanie innych kosmetyków z tej serii, ale muszę powalczyć i zużyć swoje małe zapasy kosmetyczne. 


23.02.2020

Guess Seductive I'm Yours

Witajcie kochani! W te nieprzyjazne, chłodne dni przyda się nieco radośniejszego powiewu. Aby odgonić monotonię i szarość polecam wybrać ciepły, kobiecy zapach. Tym razem chcę Was skusić na seksowny, wyjątkowy zapach Guess Seductive I'm Yours.
Opinie na temat tych perfum Guess są skrajnie różnorodne. Od zachwytów, po kompletne rozczarowanie. Nie dziwię się temu, gdyż kwestia doboru perfum jest rzeczą niezwykle indywidualną i każdy ma swoje ulubione nuty i akordy.
Jeśli chodzi o wygląd flakonu Guess Seductive to nie powala. Nie jest też jakiś brzydki, ale też nie przyciąga wzorku nadto. Jednak powinnyśmy się skupić na tym co jest w tym przypadku najistotniejsze, czyli na zapachu.
Guess Seductive I'M Yours kobiecy i zmysłowy, ale także elegancki i niewątpliwie z klasą. Słodkie akordy okraszone są zwiewną nutą kwiatowej świeżości. Zapach potrafi skutecznie uwieść i zaczarować. Słodycz otula, zniewala, ale sprawia że czujemy się z nim dobrze zaprzyjaźnione, a nie zdominowane.
Zapach jest dość trwały, do kilku godzin. Dla mnie bardziej jest to perfum dzienny i w tej roli spisuje się świetnie. Nie boli mnie po nim głowa, jest przyjemny w noszeniu i się nie nuży.
Ceny perfum często sporo się różnią. Na przykładzie Guess Seductive I'm Yours widać wielką rozbieżność. Widełki rozciągają się od ponad 60 złotych do aż 180. A więc, gdzie warto się udać aby nie przepłacić? Wiele promocyjnych perfum marki Guess i nie tylko dostaniecie w internetowej drogerii E-glamour.pl.
A jaki zapach Wy polecacie na obecną aurę? Co Wam uprzyjemnia ponure dni?

21.02.2020

Beauty Makes Everything Better - Zestaw prezentowy Spring Beauty

Jak Wam kochani minął tłusty czwartek? Kupowaliście pączusie, czy może udało Wam się upiec domowe pyszności? Ja poszłam na łatwiznę i kupiłam pudełko fantazyjnych pączków. Przeglądając ostatnio katalog Faberlic natknęłam się na ten zestaw. To znaczy nie dokładnie. Mój pochodzi z zeszłego roku. Obkupiłam się nimi, bo były w fajnej cenie. Część pudełek rozdałam jako prezenty. A że dokopałam się teraz do zdjęć, to naskrobię Wam kila słów o tym pudełeczku. W końcu zbliża się Dzień Kobiet i wcale nie musimy czekać na panów. Mamie, koleżance, czy siostrze z pewnością miło się zrobi gdy dostanie taki nie zobowiązujący podarek od nas.
Spring Beauty Faberlic to pudełko prezentowe zawierające 3 różne kremy do rąk. Jest to edycja limitowana i nazwałabym, raczej sezonowa. Ale obecnie mamy dostępne nowości, a mianowicie trzy urocze i kolorowe żele pod prysznic. Dobrane są grafiką do tubek kremów. Żele pod prysznic mają kwiatowe nuty zapachowe, a dokładniej jest to orchidea, mimioza i tulipan. Oczywiście jest to edycja limitowana.
Wracając do zestawu kremów, ma on obecnie nieco inne pudełeczko. Ze śliczną , kwiatową panną z przodu. Nadal jest utrzymane w jasnych, pastelowych barwach. Obecnie zestaw kupicie w cenie promocyjnej za 11,99.
W pięknym pudełku otrzymujemy ciekawe trio kremów do różnych zadań. Mamy tu więc krem odżywianie i zmiękczanie, intensywna regeneracja oraz pewna ochrona. 

Opisy kremów Spring Beauty
  • Krem do rąk Odżywianie i zmiękczanie głęboko odżywia skórę rąk, przywracając jej elastyczność. Bogaty w składniki odżywcze olej makadamia zmiękcza zrogowaciałe fragmenty skóry, nadając im gładkość i jedwabistość Witamina Е sprzyja regeneracji komórek skóry i jej regeneracji.
  • Balsam do rąk Intensywna regeneracja natychmiastowo zmiękcza i aktywnie regeneruje suchą i zniszczoną skórę rąk. Idealnie pielęgnuje delikatnie popękaną skórę. Eliminuje poczucie dyskomfortu, łuszczenie się i podrażnienie.
  • Krem do rąk Pewna ochrona chroni ręce i paznokcie przed negatywnym wpływem mrozu i wiatru. Olej jojoba aktywnie odżywia i zmiękcza powierzchnię skóry, zapobiegając podrażnieniom. Wosk pszczeli wzmacnia barierę ochronną skóry.
Kremy nie tylko ładnie wyglądają, ale spisują się w swojej roli. Nie są to wielkie tubki, dlatego ulubiony wariant można mieć zawsze ze sobą. Spokojnie zmieści się w torebce.
Kremów do rąk używam przez cały rok. Czasem intensywniej regenerujących, także z apteki, gdy skóra mi się buntuje zwłaszcza przy dużym kontakcie z wodą w pracy.Dochodzą jeszcze do tego nie sprzyjające warunki pogodowe. Więc tubkę kremu mam także w kieszeni kurtki. Kremy Faberlic nadają się akurat na obecną, nie sprzyjającą aurę. Kiedy na rękawiczki za ciepło, ale wiatr i deszcz podrażnia jednak dość mocno skórę. Zwłaszcza wariant regenerujący koi dłonie i otacza skórę delikatną warstewką.

Tak, taki ze mnie mały chomik. Czasem coś kupię i trzeba się naczekać na recenzję bo staram się zużywać wszystko systematycznie i nie otwierać pięciu opakowań kosmetyków służących temu samemu celowi. Czasem oczywiście ciekawość weźmie górę i napocznę kilka na raz. Ale co nie zdążę wysmarować leci do mamy lub teściowej. I takim sposobem wszyscy są zadowoleni. Ja nic nie marnuję, a mamuśki nie muszą prawie kupować kosmetyków.