Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DermoFuture Precision. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DermoFuture Precision. Pokaż wszystkie posty

31.07.2017

Ekspresowa maska wybielająca White Expert oraz Vita - C Perfekcyjny krem na noc / Nowości DermoFuture Precision


Witajcie

Małe -wielkie kosmetyki


DermoFuture Precision zaskakuje po raz kolejny interesującymi nowościami. Tym razem są to wysoko skoncentrowane i nakierowane na konkretne problemy skórne, kosmetyki niewielkich gabarytów. Oprócz moje maski wybielającej oraz kremu Vita-C w ofercie jest jeszcze krem ze śluzem ślimaka.  Od razu pewnie zauważyliście specyficzną formę opakowania tychże kosmetyków. Są to 12 mililitrowe saszetki zakończone dozownikiem. Przy pierwszym użyciu należy przekręcić ów zaworek. Nie są to być może wielkie pojemności. Jednak są plusy tej sytuacji. Małe opakowanie, to jednocześnie mniejsza cena. Tym samym nie będziemy stratni jeśli nam przykładowo dany kosmetyk nie za bardzo się spodoba. Z drugiej strony są to raczej preparaty do zadań specjalnych.


W obu tych kosmetykach zawarta jest zarówno witamina C jak i Arbutryna. Zamówiłam  zestaw ze względu na to aby jeden preparat wzmacniał i potęgował działanie drugiego. Czyli mocna dawka uderzeniowa w problemy pigmentacyjne. Rozjaśnianie i jeszcze raz rozjaśnianie! Ale na tym się nie kończy. Bo kosmetyki działają na wielu płaszczyznach i dają również inne korzyści ze stosowania.


W masce znajdziemy w składzie śluz ślimaka, który ma korzystny wpływ na skórę. Zapobiega starzeniu, ale przede wszystkim słynie z gojenia ran i leczenia zmian skórnych. Maska wybielająca ma zatem nie tylko rozjaśnić koloryt cery, ale także odmładzać, regenerować naskórek i dbać o jego dobrą kondycję.


Perfekcyjny krem DermoFuture Precision dzięki połączeniu witaminy C i arbutryny wygładza i rozjaśnia skórę. A zawarte w nim ekstrakty roślinne odpowiadają za nawilżenie i odżywienie skóry,


Maska służy do stosowania w dzień. Nie tylko do aplikacji na twarz, ale również inne miejsca na ciele potrzebujące szybkiego rozjaśnienia. Krem Vita - C to już produkt, który należy używać podczas wieczornej pielęgnacji.


Perfekcyjny krem Vita - C posiada biały kolor i lekką, przyjemną dla skóry konsystencję. Zapach uważam za delikatnie cytrusowy, jak najbardziej miło się kojarzy. Wystarczy mała porycjka kosmetyku na pokrycie skóry twarzy i szyi. Krem wchłania się szybko, wręcz ekspresowo. W zależności od stanu mojej kapryśnej skóry muszę dołożyć kosmetyku lub też jakiegoś serum. Właściwie takie przypadki zdarzyły się na początku używania kremu. Teraz już w zupełności jedna aplikacja daje wystarczający komfort nawilżenia skóry. 

Krem nie wywołuje żadnego dyskomfortu, czy ściągnięcia. Nie przesusza też skóry oraz nie powoduje jej widocznego złuszczania. Jest wręcz przeciwnie, bo w miarę jego regularnego stosowania czuć rosnące nawilżenie i poprawę kondycji skóry.

Maska White Expert również jej koloru białego. Jej konsystencja w przeciwieństwie do kremu jest o wiele gęstsza, zbita. Zapach także jest miły dla noska. Maska od razu bieli skórę w bardzo widoczny sposób. Po aplikacji należy wmasować kosmetyk, a potem delikatnie zmyć wodą to co się nie wchłonęło. Potem oczywiście delikatnie osuszyć. Najlepiej ręcznikiem papierowym. Mimo usunięcia części kosmetyku ze skóry, jest ona nadal rozjaśniona. W zależności od czasu na jaki pozostawimy kosmetyk na twarzy, możemy uzyskać intensywniejszy efekt. 

Nie bójcie się, że przy tej masce będziecie trupio blade. Jest to taka swoista baza pod makijaż. Więc spokojnie da się zakryć podkładem, czy korektorem. 

Co jest takiego w masce White Expert? Daje praktycznie natychmiastowy efekt i poprawia wygląda skóry. Radzi sobie z zaczerwienieniami, wypryskami i nawet dość dobrze z piegami. Poza tym również wpływa na poprawę skóry na dłuższą metę. Czyli nie tylko zaraz po aplikacji, ale także wnikając w skórę, stopniowo poprawia jej stan, rozjaśnia i zapobiega dalszym przebarwieniom.


Z maską nie było na początku tak różowo, jakby się miało wydawać. Miałam trochę suchych skórek, a kosmetyk dosłownie właził we wszystkie te nierówności i sucharki. Przemycie wodą nie pozwalało się pozbyć tego nie bardzo ładnego widoku. Po prosu taki urok produktu, że nie nadaje się ani na skórę przesuszoną. Najpierw trzeba ją trochę podleczyć.


Kosmetyki dobrze ze sobą współgrają i myślę, że to był dobry pomysł aby używać ich jako pielęgnację dzienno nocną, w systemie uzupełniającym się.


Nie od razu kosmetyki zadziałały u mnie tak, jakbym tego chciała. Ale ze względu na skład i obietnice producenta, postanowiłam dać im czas. To właśnie była recepta na sukces. Widzę przede wszystkim poprawę nawilżenia i całkowitą likwidację suchych miejsc na twarzy. Cera stała się bardziej sprężysta, wygląda na wypoczętą. Stanowczo też rozjaśnieniu uległy piegi oraz mniej się różowię. Myślę, że zarówno maska jak i krem są warte wypróbowania. Zwłaszcza, że nie kosztują majątku. Poza tym taka mała ciekawostka. Azjaci zapoczątkowali u nas miłość do kosmetyków ze śluzem ślimaka oraz wszelkiego rodzaju preparatów o działaniu wybielającym. A na opakowaniach odczytałam, że kosmetyki zostały wyprodukowane w Korei. 
 

15.06.2017

Kuracja odmładzająca z biotyną DermoFuture Precision


Witajcie

Kolejna z nowości DermoFuture Precision



Dość dużą uwagę poświęcam tematowi pielęgnacji skóry twarzy. Zaczęłam znów przygodę z maseczkami. Jednak królują u mnie sera w przeróżnej formie. Dziś trzecia z kolei nowość w formie kuracji od DermoFuture Precision, wersja odmładzająca z biotyną. Kosmetyki stosuję seriami lub zamiennie, gdy cera mi się buntuje. Niemniej jednak zawsze moja skóra potrzebuje solidnej dawki nawilżenia. Czasem bywa, że przemęczenie i zła kondycja mają swoje odbicie w stanie skóry. Ale i z tym jestem sobie w stanie poradzić ze swoim nie skromnie to powiem, arsenałem do zadań specjalnych. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że mam też sporo produktów oczyszczających, takich co walczą z niedoskonałościami. Nie katuję nimi skóry non stop, ale co jakiś czas aby zapobiec dolegliwościom skórnym lub w wypadku nagłego wysypu. Wypracowanie właściwego systemu pielęgnacji nie jest wcale takie proste i wymaga czasu oraz cierpliwości. Ja myślę, że jestem już na ostatniej prostej w tym temacie!
 


Kuracja z biotyną różni się od swoich poprzedników, czyli olejowo żelowej galaretki czy lekkiego olejku. Tu mamy do czynienia z lekką, mleczno białą emulsją. Jest nieco tłusta, trochę mokra i genialna w aplikacji na skórę. Rozprowadza się błyskawicznie, pokrywając skórę równomierną warstwą. Nie wchłania się od razu, ale potem tworzy bardzo przyjemną, wręcz matową powłoczkę.


Serum z biotyną można stosować zarówno rano, jak i na noc. Oczywiście najlepiej, kiedy po nim wklepiemy jeszcze swój ulubiony krem. Chociaż przyznam, że łatwo o tym zapomnieć, gdyż skóra po aplikacji serum jest niesamowicie mięciutka. Czasem mam problem z ważeniem się, czy trwałością makijażu. Tak sobie oglądając różne filmiki na YT, zauważyłam że oprócz baz dziewczyny często dodają jakieś cuda do podkładów. Nie byłabym sobą, gdym części moich serum nie sprawdziła pod tym względem. W takiej mieszanej formie faktycznie fluid trzyma się dłużej. Jednak rozrzedza kosmetyk i należy nałożyć dwie cienkie warstwy. Zazwyczaj robię to gąbką lub pędzlem i sobie delikatnie wklepuję, miejsce za miejscem. Pomiędzy jedną, a druga dozą kosmetyku konieczny jest tak zwany oddech, czyli chwila na wtopienie się w skórę. Ostatnim razem tak patrzę, że po pół dnia owszem i coś mi się nieco zaświeciło na twarzy, ale zupełnie w minimalnym stopniu. A podkład nie migrował jak szalony. Tak, tak pamiętam o przypudrowaniu. Jednak nie zawsze to wystarcza, zaś czasem zapomnę o bibułkach matujących.



Kosmetyki czasem zabieram w podróż. Nie jakąś tak wymyślną, ale taką całkiem bliską. Gdy maluję koleżanki zawsze spakuję dodatkowo jakieś kremy czy sera, bo od razu wybadam co komu potrzeba. Ostatnio kumpela też była zdziwiona, kiedy jej powiedziałam że zaniedbała pielęgnację. A ona spogląda mi prosto w czy i pyta skąd wiem. Hihi, tak wystarczy chwila i widać to i czuć niestety. Na peeling już jest wtedy za późno, ale dobre serum przed makijażem i dodatkowo do podkładu jest taką deską ratunkową. Kuracja z biotyną jest idealna pod tym względem, bo nadaje się do każdego rodzaju cery. Nie zrobi kuku skórze tłustej, a da solidnego kopa nawilżającego!


Kuracja z biotyną jest kosmetykiem wydajnym. Tylko, że jak coś jest dobre to człowiek by chciał by nigdy się nie kończyło. Jak już wspominałam w wielu przypadkach nie używam kosmetyków sama. Coś przemycę w trakcie makijażu, to zrobię odlewkę. Tak mnie strasznie korci, gdy widzę jak ktoś ma problem ze skórą, a ja być może posiadam na to lekarstwo. Często słyszę opinie, że ja mam "tak dużo" kosmetyków. Dużo to pojęcie względne, ale moim zdaniem nie jest to za wiele. Dbam o terminy przydatności. Gdy wiem, że nie zużyję produktów o czasie, a mam je pootwierane często znajduję dla nich nowego właściciela. I jak to mówią reklama dźwignią handlu, bo zawsze lepiej jest wypróbować na własnej skórze i przekonać się, czy warto w kosmetyk zainwestować, czy też nie!


Serum z biotyną to kosmetyk w sam raz na ciepłe, letnie dni. Wchłania się dobrze, pozostawiając matową cerę. Nie przetłuszcza skóry, a wręcz przeciwnie, dba o jej dobrą kondycję. Dodatkowo przedłuża trwałość makijażu. Oczywiście warto nadmienić o cudownym nawilżeniu i poparwie elastyczności skóry.


Ostatnie nowości DermoFuture Precsion są niewątpliwie perełkami tej marki.Jeśli myślicie, że jest za wcześnie na stosowanie serum to powiem Wam, że nigdy nie jest za wcześnie. Znajdźcie tylko kosmetyk, odpowiadający potrzebom Waszej skóry.


13.05.2017

Kuracja rewitalizująca z witaminą A DermoFuture Precision , NOWOŚĆ !




Witajcie

Witamina A w płynie dla pięknej skóry



Kiedy już się tak zachwycałam kuracją z witaminą K na naczynka i myślałam, że to będzie moje ulubione serum marki DermoFuture Precision, przepadłam bez reszty oczarowana wersją z witaminą A. Właściwie cała trójka, czyli również kuracja z biotyną jest kosmetykiem wartym uwagi( o niej również przeczytacie za jakiś czas). Jednak są rzeczy, które się lubi, a inne wręcz uwielbia! 


To nie żadna tajemnica, bowiem od dawna wiadomo jakie pozytywne właściwości dla naszej skóry ma witamina A.  Począwszy od utrzymania właściwego poziomu nawilżenia, wygładzenia i zmiękczenia naskórka, poprzez poprawę kolorytu, osłabienie występowania przebarwień. Wpływa również korzystnie na funkcje obronne skóry oraz chroni przed promieniowaniem UV.




Opis kosmetyku

Witamina A (retinol) to witamina młodości. Jej stymulujące działanie zmniejsza proces starzenia się skóry. Pełni ona funkcję czynnika normalizującego, odpowiada za regulowanie wzrostu komórek skóry. Retinol po dłuższym oddziaływaniu na skórę przenika do głębszych warstw naskórka, dzięki czemu wpływa na produkcję kolagenu i elastyny, co daje to efekt ujędrnienia i zwiększenia elastyczności. 
 
Wraz z wiekiem spada ilość kwasu hialuronowego w skórze, który odpowiedzialny jest za prawidłowe nawodnienie skóry, witamina A stymuluje jego produkcję. 
Dzięki tym właściwościom po kilku miesiącach stosowania witaminy A skóra staje się jędrniejsza, bardziej elastyczna, drobne zmarszczki ulegają spłyceniu, unosi się kontur twarzy. Retinol jako również substancja rozjaśniająca przebarwienia, jest skutecznie walczy z przebarwieniami posłonecznymi, co można zaobserwować w miarę regularnego stosowania takiej kuracji. Można zauważyć efekty stopniowego zanikania przebarwień.


Serum rewitalizujące ma przede wszystkim sprawić, aby nasza skóra starzała się wolniej. Często przebarwienia, utrata nawilżenia są tylko konsekwencją tego procesu. Nie oznacza to jednak, że kosmetyk dedykowany jest wyłącznie dojrzałym paniom (panom, bo i oni w końcu także mogą i powinni dbać o siebie). Jest to raczej produkt zdecydowanie nie nacechowany pod względem wieku. Czyli nawet dziewczyna około dwudziestoletnia może odczuwać korzystne działanie kuracji rewitalizującej. Czy to jako element specjalnej sesji wspomagającej skórę, czy też jako stałą część pielęgnacji. 



"Złota" kuracja ukryta została w 20 ml buteleczce z ciemnego szkła. Oczywiście wyposażonej w pipetkę. Piszę tak ze względu na to, że nie raz już mogliście oglądać u mnie sera/kuracje DermoFuture Precision. Wykorzystano w nich ten sam patent na opakowanie. Zresztą nie umniejszając mu, bardzo praktyczny! 

Zapach, kolor oraz konsystencja połączone w sposób bezbłędny, odpowiadają mi niesamowicie. Serum nazwałam złotym, gdyż w rożnym świetle przybiera odcień od słomkowego po właśnie ten kolor szlachetnego kruszcu. Zapach jest słodkawy, subtelny. Najbardziej podoba mi się konsystencja. Jest to zdecydowanie kosmetyk oparty na olejkach. Czuć to od razu. Nie oznacza to jednak, że poczujemy się jak oblepione mazią. Jest to lekki olejek, powiedziałabym że wodnisty. Nie wiem jak to dokładnie ubrać w słowa. Zaraz po aplikacji czuć przyjemne nawilżenie skóry. Po około 5-10 minutach kuracja wchłania się i dociera wgłąb skóry. Nie daje absolutnego matu, ale też nie lepi się. Za to jest niezwykle miękka i gładka! 

Serum jest na tyle delikatne, że można je nakładać pod oczy. I tu sprawdza się wyśmienicie. Ogólnie mam problem z oczami oraz skórą wokół nich. Kuracja rewitalizująca z witaminą A zastępuje mi w tej kwestii krem na noc pod oczy. Kiedy po wchłonięciu serum, nakładam na twarz i szyję krem pielęgnacyjny, pod oczy aplikuję drugą porcję serum. Tu najbardziej widać efekt rozjaśnienia. No i nie budzę się już rano z takimi worami pod oczami. Chyba, że pół nocy nie prześpię. 




Kuracja rewitalizująca z witaminą A DermoFuture Precision to kosmetyk przyjazny skórze alergicznej i kapryśnej, tak jak moja. Stosowana regularnie daje optymalny wzrost nawilżenia, wygładzenie cery. Stopniowo zmniejsza też widoczność przebarwień. Zapobiega również powstawianiu nowym. Serum nie daje się szybko zużyć, bo niewielka ilość olejku wystarcza do jednorazowej aplikacji. Dlatego też cena do wydajności idealnie pasuje. U mnie drugi dzień już jest słonecznie. Czekałam na to z utęsknieniem. Mimo iż się nie opalam, to jednak przy takiej pogodzie aż szkoda siedzieć w domu. Kuracja rewitalizująca daje taki zastrzyk nawilżenia oraz zregeneruje skórę po dniu spędzonym na świeżym powietrzu. Czytałam, że serum DermoFuture sprawia, że pory ulegają zmniejszeniu podczas stosowania. Czekam na ten efekt, bo niewątpliwie tą przypadłość trudno zwalczyć. Ale może już przy kolejnej buteleczce pojawią się symptomy poprawy.



13.04.2017

Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K, Nowość od DermoFuture Precision


Witajcie

Nowość na rynku kosmetycznym




DermoFuture Precision słynie z świetnych serum do twarzy. Ostatnio na rynek trafiły aż trzy nowości tej marki. Jest to właśnie prezentowane przeze mnie serum - kuracja uszczelniająca naczynka w witaminą K, kuracja rewitalizująca w witaminą A oraz kuracja odmładzająca z Biotyną.  Ja już prawie opróżniłam swoją kurację na naczynka, zaś rozpoczynam przygodę z tą zawierającą witaminę A. Będąc na spotkaniu MAY be Beauty w moje łapki wpadła również i trzecia wersja, ale na nią przyjdzie pora (pełna lista upominków ze spotkania ukaże się niebawem na blogu).



Jeśli chodzi o opakowanie znając już kosmetyki DermoFuture Precision nie doznałam zaskoczenia. Wszelkie sera są ulokowane w kartoniku. Właściwym opakowaniem zaś jest buteleczka z ciemnego szkła wyposażona w pipetkę. Jak już nie raz wspominałam, to bardzo praktyczne , higieniczne i wygodne przy tego rodzaju kosmetyku.


Kuracja oprócz witaminy K ma w swoim składzie przyjazny dla skóry olej arganowy. Konsystencja do jakiej przyzwyczaiły mnie kosmetyki DermoFuture Precision tu akurat sprawiła mi niespodziankę. Nie jest lejąca i lekko żelowa. Owszem, żelowa w dość dużym stopniu. Osiadając na pipetce wygląda nieco jak galaretka. Jednak to nie koniec zaskoczenia. Jest to zdecydowanie połączenie żelowo olejowe. Nie da się tego faktu przeoczyć. Wygląd wyglądem, ale już po pierwszej aplikacji czuć w poślizgu i mocy, że oleje są częścią kuracji.


Kurację zaleca się używać codziennie podczas wieczornej pielęgnacji. Jest to zapewne połączenie żelowej formuły z olejkową, co sprawia że trochę wchłanianie jest jednak opóźnione. A jak to właściwie jest bardziej szczegółowo? Po demakijażu twarzy i tonizacji (tak też szyi i dekoltu) nakładam małą, malutką porcję serum z witaminą K. Kosmetyk nie spływa ze skóry, tworzy aksamitną otoczkę. Minimalna ilość wystarczy, aby pokryć spory obszar skóry. Z ilością nie należy przesadzać, bo po pierwsze wytrzemy kosmetyk w poduchę - a przecież szkoda. Ja po kuracji nakładam swój krem, więc musi mi się w przyzwoitym czasie wchłonąć. Myślę, że to ile nam tego preparatu potrzeba, musimy dobrać indywidualnie do aktualnego stanu i potrzeb skóry. Wiadomo, że nieco więcej potrzebują osoby z cerą suchą, a już tak jak ja z mieszaną, będą używały mniej serum.


Gdy już kuracja się wchłonie pozostawia na twarzy subtelny film. Dlatego też przez kilka pierwszych zastosowań nie nakładałam nic po niej. Potem wypraktykowałam, że dawka kremu pielęgnacyjnego na dobranoc działa korzystnie i współgra z aplikacją serum. Rano oczywiście koniecznie nakładam krem z dużym filtrem. U mnie to aktualnie 50 SPF. Jeśli już walka z naczynkami to na całego! Zresztą skóra z tendencją do zaczerwienień jest też wrażliwa i słonce jej nie służy.

Kuracja z witaminą K świetnie wpisuje się w moją wieczorną pielęgnację. Co istotne nie obciąża cery i nie powoduje u mnie zapychania. Zauważyłam, że nie rumienię się już tak szybko jak wcześniej. Nie mam widocznych, rozlanych naczynek na buzi. Ale takie czynniki jak wiatr czy słońce powodowały u mnie szybkie reakcje skórne. Serum od DermoFuture Precision chroni przed niekorzystnym wpływem środowiska.




Kuracja z witaminą K sprawdzi się także u osób, które planują lub są po zabiegach z zakresu medycyny estetycznej. Zawarta w niej witamina K nie tylko uszczelnia naczynia krwionośne, ale przyspiesza regenerację naskórka. 
 

Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K dba o promienny wygląd skóry. Rozjaśnia cerę, czyni ją bardziej odporną na wiatr czy słońce. Przyjemnie się ją nakłada. O ile nie przesadzimy z ilością, wchłonie się szybko i możemy przystąpić do kolejnego etapu pielęgnacji.



1.04.2017

Zastrzyk serum z kwasem hialuronowym DermoFuture Precision



Witajcie

Moc nawilżenia z DermoFuture Precision




Oprócz kremów do pielęgnacji twarzy, pod oczy coraz chętniej sięgamy po sera. Robię tak i ja! Mam takie, które stosuję codziennie (lub prawie codziennie, znając moje roztargnienie). Zużywam część jako podkład pod inne kosmetyki, albo też w ramach bardziej skomplikowanego rytuału pielęgnacyjnego. Ale mam też takie, które powinno stosować się jako tak zwaną kurację. Do tego rodzaju należy właśnie  serum o nazwie Zastrzyk serum z kwasem hialuronowym DermoFuture Precision



Serum jest kosmetykiem bardziej skoncentrowanym niż nasz codzienny kremik. Dlatego też warto jest sięgnąć po tego typu produkt i włączyć do swojej pielęgnacji. Opisywane dziś serum ma w sobie kwas hialuronowy, który naturalnie znajduje się w naszej skórze.


Postanowiłam solidnie przyłożyć się do zaleceń producenta i stosować serum przez tydzień i nawet trzy razy dziennie. Chociaż było to uciążliwe, bo musiałam szybko zmywać makijaż żeby nałożyć ta drugą dawkę kosmetyku. po tym czasie, dajemy skórze odpocząć. 

O ile po pierwszym razie, czyli aplikacji - proszę tu nie mieć zbereźnych myśli, nie czułam jakiegoś szałowego efektu to już po całej kuracji w znaczącym stopniu zauważyłam wzrost nawilżenia. Cera stała się ukojona i bardziej napięta. To świetny pomysł na ożywienie skóry po zimie. Danie jest zastrzyku energii. 


Myślę, że w żadnym wypadku nie należy generalizować i dedykować tego kosmetyku posiadaczkom cery dojrzałej. To produkt, który nie ma przypiętej konkretnej łatki wieku. Przyda się każdemu, kto aktualnie potrzebuje solidnej dawki głębokiego nawilżenia bez obaw o jakiekolwiek podrażnienia. Nie zapycha porów, nie uczula. Nadaje się dla posiadaczek skóry wrażliwej i skłonnej do alergii, w tym naczyniowej.



Jak widać serum (tak jak zresztą każde serum DermoFuture Precision) umieszczone jest w szklanej, przyciemnianej buteleczce. Aby było wygodnie z niego korzystać, posiada pipetkę. Sam kosmetyk jest przezroczysty o żelowej konsystencji. Po nałożeniu nie lepi się i wchłania bardzo szybko. Zastrzyk serum można stosować z mezorollerem, także dostępnym w ofercie DermoFuture Precision, aby ułatwić wnikanie składników aktywnych kosmetyku wgłąb skóry.


Zastrzyk serum dostępne np tu tenex24.pl

Cena 42,90 za 20 ml




A Wy macie jakieś sprawdzone sera do twarzy?


19.01.2017

Regeneracja , nawilżanie i wygładzanie z ampułkami Dermo Future Precision / Intensywne kuracje do włosów


Witajcie

Ampułki do włosów  Dermo Future Precision





Spotykałam się już czasem z kosmetykami w formie żelowych "rybek ". Czasem są w takie otoczce, witaminy - rzecz jasna jadalnej. Tu zaokrąglone kapsułki w wesołym kolorze zielonym i na moje oko różowym , zawierają pojedynczą dawkę kosmetyku. To coś zwłaszcza dla tych, którzy lubią czasem przedawkować liczbę produktu na włosach i nie do końca rozumieją stwierdzenie niewielka ilość.



Intensywna kuracja regenerująco -wzmacniająca do włosów z olejem arganowym - opis

  • Nawilża włosy.
  • Dodaje gładkości, blasku i jedwabistości.
  • Wzmacnia włókna i zamyka pootwierane łuski włosów.
  • Zwiększa sprężystość i elastyczność.
  • Chroni przed działaniem ciepła i czynnikami atmosferycznymi.
  • Nadaje włosom połysk.
 


Intensywna kuracja wzmacniająco - nawilżająca  do włosów delikatnych i osłabionych z retinolem - opis

  • Utrzymuje włosy w optymalnym stanie nawilżenia.
  • Dodaje gładkości, blasku i jedwabistości.
  • Wzmacnia włókna włosów i zamyka pootwierane i uwrażliwione łuski.
  • Zwiększa sprężystość i elastyczność.
  • Chroni przed działaniem ciepła i czynnikami atmosferycznymi.
  
Dostępność tenex24.pl , drogerie internetowe i stacjonarne


Kapsułki umieszczone są na jednym blistrze , w którym znajduje się po sześć żelatynek. Łatwo się do nich dostać, wystarczy odchylić tylną część.Przez takie opakowanie produkt wygląda trochę jak lek i do tego niewątpliwie profesjonalnie. Żeby dostać się do kosmetyku wystarczy przekręcić odstającą część kapsułki. Ot ukręcić i tyle. Uwierzcie mi, nie będziecie mieli z tym problemu. Czynność ta jest prosta i błyskawiczna. Jedna ampułka wystarcza na jedno użycie w przypadku długich włosów. Dla krótkich polecana jest połowa.



Ampułki różnią się nie tylko kolorem,ale też zapachem i przeznaczeniem. Zielone pachną delikatniej i bardziej świeżo. Zaś wersja zielona jest słodsza i nieco bardziej intensywna. Pierwsze mają za zadanie wygładzać i nawilżać, zaś drugie wzmacniać i nawilżać. Lżejsze stanowczo jest serum zamknięte w kapsułce zielonej.


Nałożone na mokre czy suche włosy oba kosmetyki nie powodują obciążenia czupryny czy też przetłuszczania kosmyków. Na każdych włosach kosmetyki mogą zachowywać się różnie. Zielone są do włosów zniszczonych, a różowe do delikatnych ale u mnie jakoś wydaje się , że działają na odwrót. Zielone mogę stosować praktycznie co mycie, zaś różowe dozuję ostrożnie.



Obie wersje spisują się znacznie lepiej od niejednego olejku czy serum w dużej butelce. I słusznie producent napisał o nich intensywne kuracje, bo te maleństwa mają MOC! Nawilżenie i wygładzenie jest widoczne od razu. Moje puchacze zostały w dużym stopniu poskromione. Nawet koleżanka się dziwiła, że to chyba nie moje włosy. Bo przeważnie po wysuszeniu towarzyszył mi push-up. A tu nieład teraz trzyma się w ryzach. No chyba , że popada. 

Ampułki zatroszczą się nawet o rozdwojone końce. Nie widać już tak bardzo i nie są odczuwane w dotyku. Do zalet kuracji Dermo Future Precision należą także :

  • ułatwiają rozczesywanie
  • pozostawiają włosy miękkie i pachnące
  • nadają włosom zdrowy wygląda i połysk 




Małe kapsułki mają również to do siebie, że zajmują niewiele miejsca. A co za tym idzie świetnie sprawdzą się na wszelkiego rodzaju wyjazdach. No bo w końcu trzeba mieć miejsce na kolejna parę butów pasującą do ulubionej sukienki.



Dermo future Precision cała oferta kosmetyczna  



Bardzo polubiłam się z obiema kuracjami. Chociaż zielona chyba jednak minimalnie bardziej współgra z potrzebami moich włosów.