19.07.2017

Granatowe botki na słupku


Witajcie



Ostatnio młodego pełno na blogu, więc dla odmiany możecie popatrzeć na mnie. Dziś numerem jeden w poście są granatowe botki idealne na tą niezdecydowaną pogodę. Botki w pięknym, granatowym kolorze, perforowane oraz posiadające wycięte palce. Dodatkowym atutem jest wygodny, szeroki obcas. Buty są lekkie. Gdzie jest zapięcie ? Z tyłu posiadają niewielki zamek ułatwiający zakładanie butów.



Botki dostępne tu klik

 






AMI Clubwear to sklep internetowy w którym przesyłka dotrze do każdego krańca ziemi. Specjalizuje się w sprzedaży butów, których jest tam cała masa. Uwielbiam od nich buty. Są nietuzinkowe, a do tego wygodne i wytrzymałe.






 Kombinezon ma jakieś dwa lata z haczykiem, a leży nadal doskonale. Poza tym materiał jest świetny i nie do zdarcia. Wyciągam z szafy ten łaszek, gdy robi się cieplej. Stanowi idealny duet z botkami z AMI Clubwear. 
 


18.07.2017

Nierówna walka z przebarwieniami skóry, Rozjaśniające serum redukujące przebarwienia Apis Natural Cosmetics


Witajcie

Słońce nie zawsze jest naszym sprzymierzeńcem


Tak długo wyczekiwane lato, słońce, ciepło. Jednak dla osób z tendencją do przebarwień nie jest to najkorzystniejszy okres w roku. I mimo ochrony przeciwsłonecznej po nawet nie długim spacerze, na skórze pojawiają się piegi i inne plamki.  Oprócz głównego winowajcy, czyli słońca istnieją inne przyczyny pojawiania się przebarwień na skórze. Są to między innymi zmiany hormonalne.


Serum stosuję już około dwóch miesięcy. Dostałam je razem z innymi, profesjonalnymi kosmetykami APIS Natural Cosmetics. Nie wywołał u mnie od razu zachwytów. Posłużę się słowami piosenki: "Nie od razu miła, nie od razu...". No właśnie, na efekty musiałam trochę poczekać. Zwłaszcza, że z linii rozjaśniającej miałam tylko to serum. Wiadomo, wspomagałam się regularnym peelingiem oraz kremami z filtrem. Na przekór także miałam może nie za bardzo słoneczną, ale już opóźniającą proces, pogodę.


Moje piegi, bo o to w większości głownie mi chodzi, nie powstały wczoraj. To kwestia dobrych paru lat. Na zimę jaśnieją, zaś latem przybierają na sile, a ich kolor staje się wyraźniejszy. Każdy nowy sezon letni potrafił zostawić kolejny ślad na mojej skórze. Mam też sporo piegów na rękach. A teraz nawet ubiegłe lata pomalowały mi kropki również na nogach. Ale w niewielkim stopniu, bo to głownie twarz i górne części ciała mam odsłonięte. Jestem świadoma tego, że nie "wybielę" się całkowicie i nie stanę się posiadaczką nieskazitelnej cery. Moje główne cele, które przed sobą postawiłam, to zapobieganie powstawianiu nowych przebarwień oraz rozjaśnianie tych, które już istnieją.


Kilka aspektów technicznych, dotyczących serum. Kosmetyk umieszczono w sporej, bo stu mililitrowej buteleczce z praktycznym dozownikiem. Używając go tylko na noc - bo takie są zalecenia producenta, serum wystarcza na bardzo długo dla jednej osoby. Produkt ma jasno beżową barwę i bliżej nieokreślony zapach. Szkoda, że nie tak przyjemny jak śliwkowa seria. Jest to kremowe serum o idealnej konsystencji. Nie za gęste, nie jest też wodniste. Rozprowadza się błyskawicznie i równomiernie na powierzchni skóry. Podczas aplikacji nie czuć żadnego dyskomfortu. Pierwsza warstwa potrafi się wchłonąć w mgnieniu oka. Serum może dawać lekkie uczucie napięcia, które jest chwilowym wrażeniem. Często dla lepszego działania stosuję dwie aplikacje w odstępie kilkunastu minut. Wtedy twarz jest także dobrze pielęgnowana, miękka i przyjemna w dotyku. Potem oczywiście nie zapominam o swoim ulubionym kremie.


Po pierwszych dwóch tygodniach nie zauważyłam praktycznie nic, jeśli chodzi o rozjaśnienie istniejących zmian. Ale z pewnością nie robiły się wyraźniejsze. Nie wyklucza to wcale walorów pielęgnacyjnych serum. Na początku skóra spijała je błyskawicznie i potrzeba była mała dokładka kosmetyku. Ale z czasem jedna aplikacja była już całkowicie komfortowa. Skóra stała się lepiej napięta, odżywiona. Taki mały minus, to czasowe łuszczenie się naskórka. Co około półtora dwa tygodnie przy regularnym stosowaniu serum zauważyłam delikatne schodzenie naskórka, zwłaszcza miedzy brwiami i w okolicach płatków nosa. Użycie peelingu i kremu likwidowało tę dolegliwość.
 

Zadowalający efekt rozjaśnienia przebarwień zaobserwowałam po miesiącu stosowania serum codziennie na noc. Zmiany są bledsze i cała buźka jakby pojaśniała. Nawet nieco zmniejszyła się u mnie tendencja do zaczerwienień. Więc warto się uzbroić w cierpliwość, aby dostrzec skuteczność stosowanych kosmetyków. Zapewne efekt byłby szybszy i bardziej spektakularny przy bardziej inwazyjnych peelingach, ale te muszą poczekać do późnej jesieni. Tymczasem nadal zamierzam kontynuować kurację serum APIS, bo jeszcze kosmetyku zostało mi na około dwa miesiące.


Cóż, czasem oprócz świetnych kosmetyków - bo takie niewątpliwie są produkty APIS Natural Cosmetics, potrzeba jeszcze czasu, aby właściwie zadziałały. Więc nie należy się pododawać po kilku próbach, a uzbroić w cierpliwość. W ten sposób efekt, który otrzymamy będzie trwalszy i bez dyskomfortu dla skóry. 


17.07.2017

3 x chłopięcy zestaw z TrendsGal



Witajcie

Moda dziecięca


Dziś mój mały strojniś prezentuje świetne, letnie zestawy z Trendsgal. Zamówiłam je z myślą o tych ciepłych dniach, na które bardzo liczyłam. Jak na razie jest ich raczej jak na lekarstwo. Ale nie oznacza to, że młody nie zdążył się już polansować w nowych ciuszkach. 

Zauroczył mnie komplet z koszulą i dżinsowymi spodenkami w intensywnym, czerwonym kolorze. Spodenki posiadają modne przetarcia. Jest to intrygująca i mniej oficjalna wersja eleganckiego stroju. Nie taka oficjalna i sztywna, ale ma luzie. Pasuje idealnie do niepokornego usposobienia Ksawerego. Kolorowe wstawki na koszuli i emblemat na rękawie tworzą niepowtarzalny styl i ożywiają nudną, białą koszulę. 

Kolejne dwa zestawy już są bardziej na luzie. Wesoły i energetyczny komplet z zieloną koszulką z wielkim okiem wykonany jest z przewiewnej, miękkiej tkaniny. Krótkie portasy idealnie sprawdzą się nad jeziorem. To też fajna alternatywa dla letniej piżamki. Radosny set ze zwariowanym chamburgerem połączony jest z niezwykle lekkimi spodenkami w kratkę. 

Żadne z ubrań nie farbuje. Dobrze się dopierają i nie mam zastrzeżeń co do sposobu wykończenia. Jedynie biała koszula i spodenki w kratkę wymagają prasowania. 



Set 1 
Elegancka koszulka na krótki rękaw + dżinsowe szorty z dziurami 
 





Set 2
"Potworna " koszulka z okiem i krótkie, letnie spodenki











Set 3
Letni zestaw t-shirt z wesołym hamburgerem + spodenki w kratkę
 





Obkupiłam się z typowo letnie rzeczy, a tu czasem pogoda bardziej przypomina jesień niż lato. Niemniej jetem zadowolona ze wszystkich trzech kompletów. Najbardziej z tego eleganckiego. Zwłaszcza, że ostatnio Ksawcio upiera się przy sportowych strojach i ciężko go namówić na coś innego.


16.07.2017

To jest HIT do walki z meszkami, kleszczami i komarami , czyli ... HIT od Kosmed


Witajcie

Bezpieczna walka z niechcianymi insektami i innym paskudztwem



Siedzę sobie na działce, wcinam kawał grilowanego mięska, a tu atakuje mnie krwiopijca. Najpierw jeden, potem spod krzaka wylatuje drugi. Paskudy zwęszyły temat i za chwilę przylatuje cała zgraja. A potem nie można się od nich opędzić. Dziabną, ukują, potem swędzi skóra i wyskakują bąble. Taka historia jest z pewnością znana większości z Was! Kiedy my korzystamy z pogody, komary ucztują ile wlezie. Nad jeziorem, nawet na balkonie, to małe stworzonka dopadną nas wszędzie. Nawet potrafią wprosić się do domu. I jak tu normalnie funkcjonować ? 



Przyznam, że mnie komary akurat nie specjalnie lubią. Za to już Ksawerego czy pana tatowego podjadają namiętnie. Taka już ich uroda, że tak powiem. Niestety młody ma to do siebie, jak większość dzieci potem się strasznie drapie, co jest trudne do opanowania. Ale tegoroczne kapryśne lato obfituje w inne małe, upierdliwe stworzonka. Meszki ! Panoszą się nie tylko w żywopłocie, ale dosłownie latają w powietrzu i przemieszczają się w zaskakującym tempie. Dziś nawet będąc u znajomych i siedząc na schodach co chwilę widziałam małe, czarne robaczki. Szybko przemieszczają się i zawsze wędrują w towarzystwie. Ich ugryzienia może nie są bardzo bolesne, jednak szczypią. A przy większej ilości stają się dokuczliwe.


Oczywiście jak tylko jest sezon na spacery po lesie, jagody , apotem grzyby pojawia się kolejne i to groźniejsze zagrożenie, czyli kleszcze. Samo ukąszenie nie jest straszne. Czasem da się takiego gagatka wyciągnąć bez żadnych konsekwencji. Ale bardzo niebezpieczne są powikłania po ukąszeniu i przeróżne choroby przenoszone przez kleszcze, których konsekwencje możemy odczuwać dotkliwie do końca życia.


Dziś przedstawiam Wam dwa produkty stworzone do walki z meszkami, kleszczami i komarami przed firmę Kosmed. Do takich najistotniejszych cech obu preparatów należy fakt, że są oparte na naturalnych olejkach oraz są przeznaczone do użycia dla już rocznych brzdąców. 

Od razu da się wyczuć te olejki, które umieszczono w składzie produktów. Zapach jest nieco dziwny, ale z pewnością nie jest nieprzyjemny. Czuć w nim m.in eukaliptus. 


Wydawać by się mogło, że mamy ten sam produkt w różnych opakowaniach. ale czy tak jest na pewno? Wiadomo, atomizer i forma sprayu jest szybsza i wygodniejsza. W takiej formie możemy stosować HIT nawet na ubrania, a aplikacja zajmuje parę chwil. Żel trzeba wsmarować, a to rzecz jasna już jest nieco bardziej pracochłonne. Zapach tego preparatu utrzymuje się dłużej na skórze.

Preparaty różni konsystencja, forma aplikacji oraz opakowanie. Za to posiadają takie samo działanie oraz są oparte na tych samych składnikach - odstraszaczach robaków itd. Jednak spray ma krótszy i ładniejszy skład. Żel ma kilka dodatków, które nie są tragiczne i nie spalą nam skóry. To oczywiście była przenośnia. Jednak bez nich, tak jak w przypadku sprayu, otrzymujemy na prawdę naturalny postrach dla komarów, kleszczy i meszek. Muszę nadmienić, że żel nie wysusza skóry i pozostawia lekki film na skórze. 

Gdzie znajdziecie HIT-y Kosmed? Ja widziałam w Rossmannie, więc to preparaty dobrze dostępne.



Jestem zadowolona z działania obu preparatów HIT od Kosmed. Na kilka godzin mam spokój z robactwem. Młody nie jest pokąsany, a co za tym idzie potem cały w zdrapkach. Możemy bezkarnie buszować po lesie, chodzić nad jezioro czy na działkę. Żaden z preparatów nie wywołał też u nas reakcji alergicznych. Jednak ze względu na skład oraz formę aplikacji łapkami i nogami jestem stanowczo za sprayem. 

 

13.07.2017

Gdy dorosnę, będę piłkarzem


Witajcie

Dziecięce hobby


Ksawery jest aktualnie na etapie bycia fanem wszystkiego co związane z piłką nożną. Jak widzi mecz w telewizji ze strojami biało czerwonymi, to się zawsze pyta: Polska, czerwoni? Nie mogłam tego uniknąć, a ten sportowy szał przeszedł też trochę na to w co lubi się ubierać młody. W kompletach dla chłopców w Bonrpix znalazłam zestaw idealny na lato. Co prawda nie jest to motyw naszej drużyny, ale jest "piłkarski" i to najważniejsze.




W skład zestawu wchodzi koszulka i bermudy z lekkiego, oddychającego materiału. Cena jest też jak najbardziej przystępna, bo komplet kosztuje około 35 zł. Spodenki są ciut przy duże. A to dlatego, że młody się uparł na strój i najmniejszy dostępny rozmiar był 116/122. Więc może Ksawcio nie wyrośnie tak szybko i w przyszłym sezonie jeszcze posłuży mu ten zestaw.


Nadruki są solidne, pranie im nie szkodzi. Nie musicie się też obawiać, że biały materiał na t-shircie zafarbuje do ciemnych wykończeń.









Czuję się dziś jakaś połamana. Dobrze, że wczoraj napstrykałam zdjęć, bo dziś od rana pada. Zresztą tak jak wczoraj późnym wieczorem, jak wracałam z pracy i oczywiście zdążyłam zmoknąć. Cóż, może urosnę :).