Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty

2.08.2015

A to feler - westchnał seler





Witajcie

Make-up matujący Expert Matt /Soraya/ Recenzja
Testuję z Beauty of Dreams




Nie będę Wam tu recytowała wierszy. Zacytowałam tylko kawałek znanego zapewne każdemu, wiersza Brzechwy. Wakacyjne  lenistwo mnie dopadło i chociaż obiecałam sobie publikować posty codziennie i tak mam małe luki. Dziś zapraszam Was na zapoznanie się z moją opinią dotyczącą podkładu matującego Soraya, który również znalazł się w paczce od Gosi z bloga Beauty of Dreams .


Co do samej marki Soraya, to już długo (chciało by się rzec dawno, dawno temu) nie miałam styczności z kosmetykami tej firmy. Kiedyś i owszem, coś się u mnie pojawiło. ale były to głównie kremy.



Blog Beauty of Dreams klik klik klik





Opis podkładu


Innowacyjny make-up Expert Matt, który wyrównuje koloryt cery, koryguje niedoskonałości i długotrwale matuje dzięki mikrocząsteczkom absorbującym nadmiar sebum i kontrolującym błyszczenie.
Proteiny jedwabiu wygładzają i nawilżają skórę, aby wyglądała promiennie i młodo. 
  • Nie zatyka porów
  • Doskonale matuje cerę
  • Zapobiega błyszczeniu
  • Idealnie kryje niedoskonałości
  • Długotrwały efekt do 15 h
  • Zawiera proteiny jedwabiu

Cena ok 28  zł za 33 ml





Soraya Make-up matujący Expert Matt - moja opinia


Podkład jest dość gęsty, ale to w żaden sposób nie utrudnia jego aplikacji. Ładnie i równomiernie rozprowadza się go na twarzy. Nie smuży i nie zasycha szybko. Bardzo dobrze stapia się z cerą. Nawet jeśli nałożymy go za dużo, nie zrobi nam maski na twarzy. Do jego aplikacji używam zarówno gąbeczki, pędzli czy palców. Na wszystkie te sposoby, spisuje się jak powinien.



Z pewnością daje lekki, bardzo naturalny efekt i to przemawia na jego plus. Podkład nie waży się na skórze. Nie daje mocnego krycia, raczej średnie. Delikatnie ujednolica cerę. Mam kolor 03 i w opakowaniu wygląda dość ciemno, na dłoni zaś jaśniej. Cóż, taki kontrast bo łapki mam stale wystawione na działanie słoneczka. Może też to trochę wina mojego sprzętu fotograficznego. Ale, no ale właśnie na twarzy robi się jeszcze jaśniejszy. W życiu bym nie powiedziała, że to beż. Tak wygląda na skórze po aplikacji. Subtelnie i miękko.




Podkład matuje na kilka godzin, ale jakoś nie zauważyłam żeby jakiś podkład dawał 24 h zmatowienie. Trzeba też wziąć pod uwagę słoneczną pogodę i że skóra szybciej będzie się buntowała. W chłodniejsze dni podkład zachowuje się na twarzy o wiele lepiej i przypudrowany, całkiem dobrze wygląda bez poprawek nawet cały dzień.



A gdzie ten feler? Możecie już się domyśleć po zdjęciach. Nie mogłam wycisnąć pompką kosmetyku. Próbuję, próbuję i nic. Już nawet chciałam polecieć do mojego G., że znów coś niby popsułam. No ale sobie myślę, że w takim "sprzęcie" to chyba nie można nic naknocić. Więc wyciągnęłam górę,co zresztą jest kłopotliwe i patrzę, nie ma wężyka/rurki. Biegnę po drugą kosmetyczkę i sprawdzam na innym podkładzie z pompką, no jest. I cała tajemnica rozwiązana. Mój podkład ma taką wadę, że zapomnieli mu przy produkcji włożyć tą małą rureczkę i teraz muszę się męczyć i za każdym razem ściągać górną część, żeby dobrać się do kosmetyku. Hm, teraz żałuję że wyrzucam wszystkie pustaki, bo teraz miałabym w co przełożyć fluid. No cóż, pozostaje mi utrudniona obsługa jak na razie.






Całkiem przyzwoity podkład. Ładnie pachnie, nie ciemnieje na twarzy oraz nie smuży. Tylko dlatego, że go lubię, przemęczę się z tym nie działającym dozownikiem. Hm, czy coś jeszcze? Tak, należy starannie pozbyć się go z twarzy. Więc bez dobrego kosmetyku do demakijażu ani rusz.


Aktualizacja : Po waszych komentarzach, a szczególnie UpitaKubusiemx3 nie dałam za wygraną. To przecież faktycznie mogło być airless. Więc wyczyściłam mechanizm, nadal nic. Hm.... No i w końcu znalazłam metodę. Pojemnik musi stać do góry nogami. Czasem jeszcze "pluje" podkładem, ale na pewno jest to jeszcze wygodniejsze niż otwieranie za każdym razem. Widzicie jakie jesteście pomocne!



21.05.2015

Bell 30 + Derma Lift Fluid




Witajcie
Bell 30+ Derma Fift Fluid przeciwzmarszczkowy z kompleksem liftingująco -wygładzającym 
Recenzja




Kosmetyczna oferta Biedronki  stale się powiększa . Dla mnie to plus, bo przy okazji mogę sobie uzupełnić braki . Miałam kilka podejść do fluidu Derma Lift Bell , aż się w końcu skusiłam, wszakże 13 zł to nie lada okazja . Nie wiem, czy tylko Wy tak macie - ale często mam wrażenie że testery kosmetyków nie są takie same , jak w rzeczywistości dany produkt . Sprawdzałam wszystkie cztery kolory Bell 30 + Derma Lift i miały lżejszą konsystencję i jakby delikatne drobinki , które potem znikały .






Moja opinia


Fluid zamknięty jest w kartoniku , a dopiero potem trafiamy na opakowanie właściwe . Cóż, wydaje nam się że to zwykła tubka , nieco płaska - biały, elegancki kolor . Ale potem to zmora - powierzchnia nie jest mocno ślizga , a przez dość spory otwór wydobywa się nieco za dużo kosmetyku . Skutkuje to zabrudzeniami pod zatyczką oraz w sumie odciskami na całej powierzchni opakowania .Więc systematycznie należy je czyścić .

Fluid Bell 30 + Derma Lift dostępny jest w 4 odcieniach - ja wybrałam Sand . Na początku może się wydawać nieco ciemny, ale potem ładnie stapia się z cerą i równoważy mi różnicę kolorów między skórą na twarzy a szyi . Zapach jest delikatny, prawie nie wyczuwalny .

Konsystencja jest średnio gęsta i dobrze się rozprowadza na skórze. Można używać paluszków, gąbki czy pędzla - każda forma nadaje się do tego podkładu . Krycie jest lekkie do średniego . Trwałość też jest całkiem niezła - zważywszy na cenę. ale jest coś, co mnie zniechęciło do niego , a już zmierzałam kupić kolejne opakowanie . Na początku - czyli od otwarcia podkładu , było jeszcze  w miarę . A o co mi chodzi ? Po nałożeniu na twarz podkład jest wyczuwalny, nawet po zmatowieniu pudrem to nie jest dokładnie to . Z czasem fluid zrobił się jeszcze bardziej "gumowy " . Nakładam go i czuję już robiąc miny , no i oczywiście dotykając twarzy . Niestety też potrafi brzydko wchodzić w pory i je podkreślać . Efektu "lift" jakoś nie zauważyłam .

Fluid Bell znacznie lepiej spisuje się , gdy jest chłodno . Hm, miałam parę razy problem ze zmyciem go z twarzy . Po całym dniu na dworze, słoneczna pogoda , piasek . Tak - bawiąc się z brzdącami w piaskownicy , należy się liczyć z tym że piasek można mieć dosłownie wszędzie . Po takim całym dniu , wszystkie zanieczyszczenia tak połączyły się z Bellem , że musiałam się nagimnastykować aby dokładnie oczyścić cerę .



Aktualna oferta Biedronki , gdzie znajdziecie m.in kosmetyki Bell klikasz i oglądasz






Przy okazji zapraszam Was na portal Trusted Cosmetics, gdzie możecie wziąć udział w ciekawej akcji . Pięć blogerek ma szansę przetestować kosmetyki warte 200 zł . Oprócz zgłoszenia się tu <klik > mile widziana jest aktywność na FP oraz stronie Trusted Cosmetics .



http://www.trustedcosmetics.pl/rozdanie-kosmetyczne-dla-testerek/


Lubię kosmetyki Bell, ale moja mieszana cera nie zaprzyjaźniła się z tym fluidem niestety . Teraz używam fluidu Lirene - dostosowanego do typu urody i jak na razie spisuje się odpowiednio .




Pozdrawiam
Kobieta Nieidealna

10.01.2015

Polskie, tanie i dobre - podkład i puder Virtual Long Matt



Witajcie





Dziś mam dla Was recenzję nie jednego,ale dwóch kosmetyków . Postanowiłam napisać ją w jednym poście, gdyż pochodzą one z jednej serii oraz dobrze się wzajemnie uzupełniają . Fluid i puder matujący należą do serii Long Matt i są firmowane polską marką Virtual . 


Na pierwszy rzut oka , opakowania jakoś nie przyciągają uwagi , a nawet mogą się wydawać nieco tandetne . Chodzi mi o takie wizualne pierwsze wrażenie  , że mogą to być kosmetyki niezbyt dobre jakościowo . Czy takie jest tylko wrażenie ? Zapraszam do lektury ! 





Virtual Long Matt Długotrwale matujący podkład -opis


Nowoczesny fluid o przedłużonej trwałości.
Dzięki zawartości składników pochłaniających sebum daje efekt matujący, idealnie równoważy strefy tłuste i suche. Rozprowadza się miękko i równo, kryjąc wszelkie niedoskonałości. Nie zatyka porów.
Efekt: matowa, aksamitna skóra przez cały dzień. 




Opinia


Fluid Virtual zamknięty jest w podłużnej, smukłej tubie . Nie posiada kartonika , a po odkręceniu nie jest chroniony żadnym zabezpieczeniem typu sreberko . Tuba jest miękka, łatwo z niej wydobyć kosmetyk . 


Konsystencja podkładu jest średnio gęsta , a zapach wyczuwalny, przyjemny. Aksamitna konsystencja ułatwia nakładanie podkładu ( czy to palcami, czy pędzlem ) . Krycie jest dobre , fluid radzi sobie z większością niedoskonałości . Nie podkreśla też suchych skórek, nie roluje się ani nie spływa z twarzy . Po aplikacji tworzy matowy, satynowy efekt . W zależności od pogody efekt zmatowienia skóry jest różny . Utrzymuje się około 6-7 godzin .






Virtual Long Matt  Puder prasowany matujący - opis


Doskonale równoważy strefy tłuste i suche, zapobiega świeceniu się skóry. Perfekcyjnie pokrywa drobne niedoskonałości cery. Zapewnia matowe wykończenie makijażu przez cały dzień. Puder przeznaczony dla skóry mieszanej i tłustej.





Opinia

Puder Virtual Long Matt umieszczony został w okrągłym opakowaniu , został wyposażony w puszek. Szata graficzna identyczna jak w przypadku fluidu . No nie podoba mi się i nic na to nie poradzę. Lecz muszę dodać, że napisy na obu pudrach są bardzo trwałe , a opakowania pomimo częstego używania kosmetyków - wyglądają prawie jak nowe . Więc wykonanie akurat jest jak najbardziej solidne, tylko specjaliści od designu polegli .

Puder także delikatnie pachnie, ale nie uprzykrza to jego stosowania . Zapach wietrzeje po aplikacji . Sam puder ma fajną konsystencję i nie pyli - czego osobiście nie znoszę ( jak puder mam wszędzie, tylko nie na twarzy ) . Puder można aplikować za pomocą załączonej gąbeczki - wtedy uzyskamy bardziej kryjący efekt. Ja jednak wolę stosować do tego celu pędzel . Puder nie tworzy na twarzy plam . Mam najjaśniejszy odcień i idealnie się stapia z moją cerą . 

Puder Virtual zakrywa to, czego nie zakrył fluid . Jestem również zadowolona z jego matowienia. Czasem w ciągu dnia muszę dokonać poprawki ,ale to mi się nieco błyszczy nos . Nie jest tak, że dalej nie mogłabym chodzić w makijażu, jednak z małą korektą jest lepiej . Puder przedłuża trwałość  podkładu i ożywia cerę  .












 


Tu macie mnie ( jeszcze w starym kolorze włosów ) . Użyłam pudru i podkładu  Virtual  ( i tuszu niebieskiego ) . Jak widać efekt jest naturalny , bez maski .





Zestaw Virtual sprawdza się zatem razem bardzo dobrze - może nie idealnie . Lecz  w sumie na swoją cenę ( puder ok 10 zł, podkład 10-15 zł ) i tak są nadzwyczaj udanymi kosmetykami . W codziennym makijażu i bez jakiś ekstremalnych warunków atmosferycznych , trzymają się na buzi praktycznie cały dzień bez zmian. Osoby o cerze normalnej  też zapewne były by zadowolone z ich stosowania . Jedynie posiadaczki cery tłustej , cóż - musiałyby sprawdzić, czy Virtual -ny duet poradziłby sobie w ich przypadku . 

Ach i miałam jeszcze napisać i już by mi umknęło . Używam sobie już ich od ponad półtora miesiąca . Podkładu zostało około 1/3 a pudru prawie nie widać ubytku . Staram się używać go rano, gdy już koniecznie muszę  , "strzelę " sobie poprawkę w ciągu dnia . Co ważne, żadne z kosmetyków nie wywołał żadnego uczulenia, wysypu czy też nie przyczynił się do nadmiernego zapychania się cery .





Pozdrawiam
Kobieta Nieidealna