Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty

4.01.2021

Soraya Qat Therapy Owsiany krem na noc do cery wrażliwej

Witajcie! Jakiś czas temu Soraya wypuściła na rynek świetną serię kosmetyków naturalnych do wrażliwej cery Qat Therapy. W jej skład wchodzi krem na dzień i krem na noc, krem mulifunkcyjny oraz balsam. Kosmetyki zawierają aż 98 % składników pochodzenia naturalnego. Zawierają wyciąg   z owsa oraz olej owsiany.

Krem znajduje się w małym, lekkim słoiczku. Dodatkowo umieszczony został w uroczym, ekologicznym kartoniku. Opakowania minimalistyczne i estetyczne, stonowane i przyjazne dla środowiska. Krem jest trochę większy niż standardowo, bo słoiczek mieści 75 ml kosmetyku.
Krem jest lekko beżowy, średnio gęsty i bogaty. Jest niczym opatrunek o subtelnym, ledwie wyczuwalnym zapachu. Wspaniale koi skórę podczas aplikacji. Przyjemnie się rozprowadza, pozostawia delikatną, jakby mokrą powłokę na skórze. Co w żadnym wypadku w niczym nie przeszkadza. Jest to krem na noc, więc lekka poświata na skórze mi pasuje. Zresztą zazwyczaj po nałożeniu kremu nie kładę się od razu spać, więc nie ma obaw że wytrę nieco kremu w poduszkę.
Krem dzięki konsystencji i bogatej formule jest wydajny. Do tego świetnie sprawdza się po dniu spędzonym na świeżym powietrzu, czy w klimatyzowanym pomieszczeniu. Dodatkowo nawilża i uelastycznia skórę i ją odżywia.

Krem na noc Qat Therapy jest idealny dla suchej, podrażnionej cery. Zwłaszcza teraz przyda się posiadaczkom skóry wrażliwej, ale także dojrzałej.
 

29.11.2020

Soraya Black Orchid & Diamonds Odżywczy krem maska do twarzy na noc

Witajcie! Dziś jedna z moich kosmetycznych nowości. Nie raz sięgałam po markę Soraya . Po krem maskę z linii Black Orchid & Diamond sięgnęłam z ciekawości. Opakowanie wydawało mi się eleganckie. Ponadto moja skóra uwielbia treściwe produkty stosowane podczas wieczornej pielęgnacji. To wygoda w porównaniu ze zmywalnymi maskami oraz duża dawka odżywienia i pielęgnacji w jednym.

 
Soraya Black Orchid & Diamonds to połączenie pielęgnacji i luksusowego rozpieszczenia. Linia stworzona została po to aby dawać przyjemność z używania kosmetyków, a nie skupiać się tylko na działaniu. To takie ekskluzywne, domowe SPA. Seria przeznaczona jest zdecydowanie do skóry dojrzałej. Kremy zaczynają się od przedziału 40 +. Ich uzupełnienie stanowią przeciwzmarszczkowy krem pod oczy i na powieki, odżywcza krem maska, a także produkty do ciała - dwa balsamy i krem do rąk.

 
Krem maska znajduje się w tubie. Jest gęsty, przyjemnie pachnący. Dobrze się rozprowadza. Jego treściwa formuła sprawia, że wchłanianie trochę trwa. Skóra po jego użyciu nie jest matowa, ale lekko "mokra". Nie jest jednak lepiąca. Krem pięknie koi i odżywia skórę. Sprawia, że rano buzia jest wypoczęta, skóra miękka i zadbana. Dzięki temu kosmetykowi przez długi czas cera jest odpowiednio nawilżona, lekko napięta.

 
Nie stosowałam jej codziennie, ale używałam przez kilka wieczorów i robiłam 2-3 dniową przerwę i tak na przemian.


 
Krem maska Soraya to doskonałe uzupełnienie i wspomaganie codziennej pielęgnacji. Zwłaszcza skóry narażonej na szkodliwe czynniki, ze skłonnością do przesuszeń i podrażnień. 



2.08.2015

A to feler - westchnał seler





Witajcie

Make-up matujący Expert Matt /Soraya/ Recenzja
Testuję z Beauty of Dreams




Nie będę Wam tu recytowała wierszy. Zacytowałam tylko kawałek znanego zapewne każdemu, wiersza Brzechwy. Wakacyjne  lenistwo mnie dopadło i chociaż obiecałam sobie publikować posty codziennie i tak mam małe luki. Dziś zapraszam Was na zapoznanie się z moją opinią dotyczącą podkładu matującego Soraya, który również znalazł się w paczce od Gosi z bloga Beauty of Dreams .


Co do samej marki Soraya, to już długo (chciało by się rzec dawno, dawno temu) nie miałam styczności z kosmetykami tej firmy. Kiedyś i owszem, coś się u mnie pojawiło. ale były to głównie kremy.



Blog Beauty of Dreams klik klik klik





Opis podkładu


Innowacyjny make-up Expert Matt, który wyrównuje koloryt cery, koryguje niedoskonałości i długotrwale matuje dzięki mikrocząsteczkom absorbującym nadmiar sebum i kontrolującym błyszczenie.
Proteiny jedwabiu wygładzają i nawilżają skórę, aby wyglądała promiennie i młodo. 
  • Nie zatyka porów
  • Doskonale matuje cerę
  • Zapobiega błyszczeniu
  • Idealnie kryje niedoskonałości
  • Długotrwały efekt do 15 h
  • Zawiera proteiny jedwabiu

Cena ok 28  zł za 33 ml





Soraya Make-up matujący Expert Matt - moja opinia


Podkład jest dość gęsty, ale to w żaden sposób nie utrudnia jego aplikacji. Ładnie i równomiernie rozprowadza się go na twarzy. Nie smuży i nie zasycha szybko. Bardzo dobrze stapia się z cerą. Nawet jeśli nałożymy go za dużo, nie zrobi nam maski na twarzy. Do jego aplikacji używam zarówno gąbeczki, pędzli czy palców. Na wszystkie te sposoby, spisuje się jak powinien.



Z pewnością daje lekki, bardzo naturalny efekt i to przemawia na jego plus. Podkład nie waży się na skórze. Nie daje mocnego krycia, raczej średnie. Delikatnie ujednolica cerę. Mam kolor 03 i w opakowaniu wygląda dość ciemno, na dłoni zaś jaśniej. Cóż, taki kontrast bo łapki mam stale wystawione na działanie słoneczka. Może też to trochę wina mojego sprzętu fotograficznego. Ale, no ale właśnie na twarzy robi się jeszcze jaśniejszy. W życiu bym nie powiedziała, że to beż. Tak wygląda na skórze po aplikacji. Subtelnie i miękko.




Podkład matuje na kilka godzin, ale jakoś nie zauważyłam żeby jakiś podkład dawał 24 h zmatowienie. Trzeba też wziąć pod uwagę słoneczną pogodę i że skóra szybciej będzie się buntowała. W chłodniejsze dni podkład zachowuje się na twarzy o wiele lepiej i przypudrowany, całkiem dobrze wygląda bez poprawek nawet cały dzień.



A gdzie ten feler? Możecie już się domyśleć po zdjęciach. Nie mogłam wycisnąć pompką kosmetyku. Próbuję, próbuję i nic. Już nawet chciałam polecieć do mojego G., że znów coś niby popsułam. No ale sobie myślę, że w takim "sprzęcie" to chyba nie można nic naknocić. Więc wyciągnęłam górę,co zresztą jest kłopotliwe i patrzę, nie ma wężyka/rurki. Biegnę po drugą kosmetyczkę i sprawdzam na innym podkładzie z pompką, no jest. I cała tajemnica rozwiązana. Mój podkład ma taką wadę, że zapomnieli mu przy produkcji włożyć tą małą rureczkę i teraz muszę się męczyć i za każdym razem ściągać górną część, żeby dobrać się do kosmetyku. Hm, teraz żałuję że wyrzucam wszystkie pustaki, bo teraz miałabym w co przełożyć fluid. No cóż, pozostaje mi utrudniona obsługa jak na razie.






Całkiem przyzwoity podkład. Ładnie pachnie, nie ciemnieje na twarzy oraz nie smuży. Tylko dlatego, że go lubię, przemęczę się z tym nie działającym dozownikiem. Hm, czy coś jeszcze? Tak, należy starannie pozbyć się go z twarzy. Więc bez dobrego kosmetyku do demakijażu ani rusz.


Aktualizacja : Po waszych komentarzach, a szczególnie UpitaKubusiemx3 nie dałam za wygraną. To przecież faktycznie mogło być airless. Więc wyczyściłam mechanizm, nadal nic. Hm.... No i w końcu znalazłam metodę. Pojemnik musi stać do góry nogami. Czasem jeszcze "pluje" podkładem, ale na pewno jest to jeszcze wygodniejsze niż otwieranie za każdym razem. Widzicie jakie jesteście pomocne!