Tydzień bez komputera minął, a ja jakoś dobrze to zniosłam. Teraz będę nadrabiała zaległości.
Dopóki pamiętam, chcę podziękować Klaudii z Moje testy kosmetyczne za piękny nagłówek. Zlitowała się dziewczyna nade mną i stworzyła sama od siebie.
A teraz życzę Wam słonecznego dnia - u mnie już jest pięknie i biorę się do pracy.
Ps. Ciekawe czy zauważyliście moją nieobecność? ;)
17.05.2013
7.05.2013
Płatki pod oczy z kolagenem
Labels:
kosmetycznie,
Twarz
Kolejny preparat na "ładne oczy" testowany w ramach akcji "Testuję wybieram najlepsze" . Tym razem :
Nowoczesna formuła pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Hydrożelowe płatki pod oczy z kolagenem, przeznaczone do zabiegów intensywnie nawilżających i dotleniających skórę pod oczami. Zawarte w płatkach składniki aktywne, przenikają do głębszych warstw skóry, dzięki czemu znacznie zwiększają jej napięcie oraz nawilżenie. Poprawiają jędrność i rewitalizują wrażliwą skórę w okolicach oczu. Redukują opuchliznę i rozjaśniają cienie. Zawarty w płatkach kwas hialuronowy dodatkowo wygładza i odżywia skórę.
Sposób użycia: Wyjąć płatki z opakowania. Nałożyć na oczyszczoną skórę pod oczami. Pozostawić na 30 minut,następnie zdjąć. Nadmiar żelu delikatnie wmasować.
Skład : Aqua, Glycerin, Sargassum Filipendula Extract, Chiosan, Propylene, Glycol, Clooagen, Allantoin, Hydroxyethylcellulose, Carrageenan, Paraffnum Liguidum, Hyaluronic Acid, Lavandula Angustifolia (Lavander) Oil, Sodium Laureth Aulfate, Propylparaben, Methylparaben.
Moja opinia:
Opakowanie : Saszetka jednorazowego użycia , a w niej zabezpieczone 2 płatki ( z jednej strony folią aluminiową z drugiej przezroczystą).
Wyjęłam płatki z opakowania i uczucie było dość dziwne, jakbym miała w dłoni galaretkę ale o zbitej konsystencji. Po nałożeniu poczułam delikatny efekt chłodzenia i było to naprawdę przyjemne. Hydrożelowe płatki są duże ,ale łatwo je dopasować do okolic oczu. Ja "podsunęłam " je bardziej ku wewnętrznym kącikom oczu, bo tam często robią mi się sińce . Takim minusem , który wyszedł od razu jest "wędrowanie" płatków po twarzy. Niestety nie trzymają się one na jednym miejscu. Stwierdziłam wtedy,że należy ten czas wykorzystać na relaks i położyć się wygodnie ( i tak miałam na włosach odżywkę ,więc tak przy okazji wyszło).
Płatki Prestige nie powodują podrażnień i uczuleń. Po zdjęciu oczy stały się "lżejsze", takie właśnie odczucie temu towarzyszyło. Skóra jest nawilżona i napięta. Cienie stały się mniej widoczne.
Płatki kolagenowe PRESTIGE świetnie nadają się dla zmęczonych i opuchniętych oczu. Dla uzyskania lepszego efektu można je włożyć przed użyciem na parę minut do lodówki.
Cena -7,90
Dostępne w drogeriach, sklepach internetowych
PRESTIGE Cosmetics
ŚWIT PHARMA
Active Lifting
Nowoczesna formuła pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Hydrożelowe płatki pod oczy z kolagenem, przeznaczone do zabiegów intensywnie nawilżających i dotleniających skórę pod oczami. Zawarte w płatkach składniki aktywne, przenikają do głębszych warstw skóry, dzięki czemu znacznie zwiększają jej napięcie oraz nawilżenie. Poprawiają jędrność i rewitalizują wrażliwą skórę w okolicach oczu. Redukują opuchliznę i rozjaśniają cienie. Zawarty w płatkach kwas hialuronowy dodatkowo wygładza i odżywia skórę.
Sposób użycia: Wyjąć płatki z opakowania. Nałożyć na oczyszczoną skórę pod oczami. Pozostawić na 30 minut,następnie zdjąć. Nadmiar żelu delikatnie wmasować.
Skład : Aqua, Glycerin, Sargassum Filipendula Extract, Chiosan, Propylene, Glycol, Clooagen, Allantoin, Hydroxyethylcellulose, Carrageenan, Paraffnum Liguidum, Hyaluronic Acid, Lavandula Angustifolia (Lavander) Oil, Sodium Laureth Aulfate, Propylparaben, Methylparaben.

Moja opinia:
Opakowanie : Saszetka jednorazowego użycia , a w niej zabezpieczone 2 płatki ( z jednej strony folią aluminiową z drugiej przezroczystą).
Wyjęłam płatki z opakowania i uczucie było dość dziwne, jakbym miała w dłoni galaretkę ale o zbitej konsystencji. Po nałożeniu poczułam delikatny efekt chłodzenia i było to naprawdę przyjemne. Hydrożelowe płatki są duże ,ale łatwo je dopasować do okolic oczu. Ja "podsunęłam " je bardziej ku wewnętrznym kącikom oczu, bo tam często robią mi się sińce . Takim minusem , który wyszedł od razu jest "wędrowanie" płatków po twarzy. Niestety nie trzymają się one na jednym miejscu. Stwierdziłam wtedy,że należy ten czas wykorzystać na relaks i położyć się wygodnie ( i tak miałam na włosach odżywkę ,więc tak przy okazji wyszło).
Płatki Prestige nie powodują podrażnień i uczuleń. Po zdjęciu oczy stały się "lżejsze", takie właśnie odczucie temu towarzyszyło. Skóra jest nawilżona i napięta. Cienie stały się mniej widoczne.
Płatki kolagenowe PRESTIGE świetnie nadają się dla zmęczonych i opuchniętych oczu. Dla uzyskania lepszego efektu można je włożyć przed użyciem na parę minut do lodówki.
![]() |
Cena -7,90
Dostępne w drogeriach, sklepach internetowych
6.05.2013
Pomarańcza - sprzymierzeniec w trosce o piękną skórę
Labels:
Ciało,
kosmetycznie,
naturalne,
The Secret Soap Store
Słoneczne, wiosenne dni , a niebawem lato i sezon na opalanie. Coraz więcej odsłoniętego ciała i co za tym idzie, naszych skrzętnie ukrywanych mankamentów. Dbam o ciało cały rok,ale mi chyba również udzieliło się wszechobecne parcie na poprawę figury. Mam więc dla Was recenzję masełka od JM Spa & Wellness Kosmetyki.
Od producenta
Trwale nawilża i odżywia głębokie warstwy skóry, delikatnie ją natłuszcza i skutecznie regeneruje. Zatrzymuje wodę w naskórku, likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, wzmacnia ją, przywracając jej jędrność i elastyczność. Skutecznie odbudowuje i zmiękcza naskórek, koi i łagodzi podrażnienia. Polecane do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a szczególnie do mało elastycznej i dotkniętej cellulitem.
Moja opinia
Opakowanie : Plastikowy ,zakręcany słoiczek. W środku zabezpieczony przed wietrzeniem i utratą właściwości. Posiada czytelne naklejki informujące o składzie. Ładnie się prezentuje,ale wolałabym bardziej praktyczne opakowanie.
Zapach : Wyraźny,ale nie drażniący. Długo utrzymuje się na skórze, nawet do kilku godzin po aplikacji kosmetyku.
Konsystencja : Masło jest gęste,ale łatwo je rozsmarować.
Masło stosowałam dwa razy dziennie, przez 7 dni( na tyle wystarczyło 50 ml opakowanie). Bardzo przyjemnie mi się go używało,gdyż posiada właściwości, które tak bardzo lubię - a mianowicie jest gęsty i daje uczucie jedwabistej skóry.
Nie powoduje uczuleń,wręcz przeciwnie - daje skórze ulgę i ukojenie. Wystarczy niewielka ilość, aby skóra była nawilżona i miła w dotyku,miękka oraz odżywiona. Po kilkakrotnym użyciu zauważyłam także ,że skóra zrobiło się bardziej elastyczna.
Cellulit,cóż jest nadal i raczej nie ubyło mi centymetrów ;), w co zresztą nie wierzyłam. Z całą pewnością mogę jednak powiedzieć,że są efekty stosowania masła . Szkoda ,że mój egzemplarz nie miał większej pojemności, bo używałabym go nadal.
Wyszczuplające Masło do Ciała Pomarańcza kupicie tutaj
Pachnące
The Secret Soap Story
wyszczuplanie + antycellulit+ nawilżanie
Zawiera bogactwo dobroczynnych dla naszej skóry składników, tj: masło Shea, olejki macadamia, jojoba i ze słodkich migdałów oraz algi brązowe
Od producenta
Trwale nawilża i odżywia głębokie warstwy skóry, delikatnie ją natłuszcza i skutecznie regeneruje. Zatrzymuje wodę w naskórku, likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, wzmacnia ją, przywracając jej jędrność i elastyczność. Skutecznie odbudowuje i zmiękcza naskórek, koi i łagodzi podrażnienia. Polecane do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a szczególnie do mało elastycznej i dotkniętej cellulitem.
Składniki (INCI): Aqua,
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylic Capric Triglyceride, Cetyl
Alcohol, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Trideceth-6, Panthenol, Focus
Vesiculosus Extract, Parfum,Aavocado Oil, Macadamia Oil, Prunus
Amygdalus Polyaminopropyl Biguanide, d-limonene, Cinnamal, Linnaool,
Benzyl Alcohol, Eugenol.
Moja opinia
Opakowanie : Plastikowy ,zakręcany słoiczek. W środku zabezpieczony przed wietrzeniem i utratą właściwości. Posiada czytelne naklejki informujące o składzie. Ładnie się prezentuje,ale wolałabym bardziej praktyczne opakowanie.
Zapach : Wyraźny,ale nie drażniący. Długo utrzymuje się na skórze, nawet do kilku godzin po aplikacji kosmetyku.
Konsystencja : Masło jest gęste,ale łatwo je rozsmarować.
Masło stosowałam dwa razy dziennie, przez 7 dni( na tyle wystarczyło 50 ml opakowanie). Bardzo przyjemnie mi się go używało,gdyż posiada właściwości, które tak bardzo lubię - a mianowicie jest gęsty i daje uczucie jedwabistej skóry.
Nie powoduje uczuleń,wręcz przeciwnie - daje skórze ulgę i ukojenie. Wystarczy niewielka ilość, aby skóra była nawilżona i miła w dotyku,miękka oraz odżywiona. Po kilkakrotnym użyciu zauważyłam także ,że skóra zrobiło się bardziej elastyczna.
Cellulit,cóż jest nadal i raczej nie ubyło mi centymetrów ;), w co zresztą nie wierzyłam. Z całą pewnością mogę jednak powiedzieć,że są efekty stosowania masła . Szkoda ,że mój egzemplarz nie miał większej pojemności, bo używałabym go nadal.
Wyszczuplające Masło do Ciała Pomarańcza kupicie tutaj
4.05.2013
Oczyszczanie o nucie CZARNEJ PORZECZKI
Labels:
Ciało,
kosmetycznie,
naturalne,
The Secret Soap Store,
Twarz
Od zawsze miałam słabość do słodko- cierpkiego smaku owoców czarnej porzeczki. W oczekiwaniu... na recenzję Wyszczuplającego Masła do Ciała Pomarańcza ( jeszcze je testuję ;)), prezentacja innego produktu od JM Spa & Wellness . Jest to :
CZARNA PORZECZKA
20 g
Od producenta
Mydło na bazie naturalnych olejów roślinnych: jojoba, macadamia,avocado, oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów,masło Shea z dodatkiem naturalnych ekstraktów owocowych. Skoncentrowane działanie naturalnych, tłoczonych na zimno olejów roślinnych sprawia,że po myciu skóra jest odpowiednio nawilżona i optymalnie odżywiona.
Czarna porzeczka słynie z dużej ilości witaminy C, witamin z grupy B, soli mineralnych i flawonoidów poprawiających ukrwienie, działających oczyszczająco i bakteriobójczo. Prawdziwym skarbem tych owoców są polifenole, które niszczą wolne rodniki i hamują proces starzenia się skóry.
Moja opinia
Opakowanie: przezroczyste, foliowe z zabezpieczeniem przed wietrzeniem. Z przodu czytelna etykieta.
Zapach: smakowity, troszkę cierpkawy z orientalną "przydymioną" nutą. Niestety po zatknięciu z wodą, piękny zapach ulatnia się i czuć woń przypominającą szare mydło.
Mydełko od razu zwróciło moją uwagę, z może wydać się błahego powodu-wielkości. Lubię tzw drobiazgi. A takie mydło można bez problemów wrzucić do kosmetyczki,gdyż nie zajmuje dużo miejsca i zabrać je ze sobą,gdy tylko zajdzie taka potrzeba.
Aromat mydełka ,przypomniał mi smaki dzieciństwa. Czasem jeszcze niedojrzałe owoce czarnej porzeczki. Do tego istotne jest,że mydło barwione jest naturalnym wyciągiem owocowym.
Przejdę do najważniejszego, czyli jak się to "maleństwo' sprawowało...
Mydełko pieni się doskonale, piana jest delikatna i świetnie oczyszcza. Nadaje się do mycia twarzy,gdyż nie ściąga skóry i nie powoduje podrażnień. Dokładnie usuwa pozostałości makijażu (nie próbowałam wodoodpornego). Daje uczucie komfortu i nawilżenia. Jest wydajne i nie robi się z niego "ciapa" , jak z niektórych mydeł, jeśli tylko mają za długo kontakt z wodą.
Bio mydło CZARNA PORZECZKA spełniło moje oczekiwania i polecam je wszystkim, którzy lubią naturalne sposoby pielęgnacji skóry. Troszkę jestem zawiedziona ulatniającym się zapachem,ale właściwości mydła to rekompensują .
Mydełko pieni się doskonale, piana jest delikatna i świetnie oczyszcza. Nadaje się do mycia twarzy,gdyż nie ściąga skóry i nie powoduje podrażnień. Dokładnie usuwa pozostałości makijażu (nie próbowałam wodoodpornego). Daje uczucie komfortu i nawilżenia. Jest wydajne i nie robi się z niego "ciapa" , jak z niektórych mydeł, jeśli tylko mają za długo kontakt z wodą.
Bio mydło CZARNA PORZECZKA spełniło moje oczekiwania i polecam je wszystkim, którzy lubią naturalne sposoby pielęgnacji skóry. Troszkę jestem zawiedziona ulatniającym się zapachem,ale właściwości mydła to rekompensują .
1.05.2013
Azjatyckie dziedzictwo w trosce o piękne oczy
Labels:
kosmetycznie,
Orientana,
Twarz
Leniwy , pierwszomajowy dzień. I nadszedł czas dla siebie na mały wieczorny relaks. Więc pomyślałam,że to doskonały moment na przetestowanie preparatów pod oczy. Po chwili namysłu wybrałam na dziś :
Moja opinia
Opakowanie:
Saszetka jednorazowego użycia, a w niej dwa płatki nasączonej tkaniny, oddzielone sreberkiem
Zapach :
Świerzy, czuć wyraźnie aromat rozmarynu
Byłam bardzo ciekawa tej maski, między innymi z tego względu,że ma nietypowy kształt. I to mi się w niej spodobało. Obejmuje obszar pod i nad okiem, boki oczu, czyli wszystkie problematyczne miejsca. Maska doskonale przylega do skóry, nie zsuwa się i nie przemieszcza,więc swobodnie można wykonywać różne czynności, nie bojąc się że coś nam się przypadkiem odklei.
Maska, z początku przezroczysta, zmieniła kolor na biały .
Czy "efekt był natychmiastowy" ? Powiem tak... Efekt jest zauważalny i skóra wokół oczu stała się bardziej napięta, doskonale nawilżona. Cienie nie znikły całkowicie, ale rozjaśniły się dość mocno.
To pierwsze użycie,ale myślę ,że gdybym stosowała ją , tak jak zaleca producent - 2-3 razy w tygodniu , jej działanie było by wyraźniejsze .
Podsumowując ... Sympatia, jaką obdarzyłam Maskę Orientana , przerodzi się w dłuższą znajomość . Spełniła moje oczekiwania i obietnice, które złożył producent. Mam nadzieję,że na swojej kosmetycznej drodze , zetknę się jeszcze nie raz z naturalnymi kosmetykami ORIENTANA.
ORIENTANA
Maska z naturalnego jedwabiu pod oczy
Rozmaryn
To moje pierwsze spotkanie z tą marką,więc najpierw parę słów o niej.
Orientana powstała jako dziecko filozofii naturalnego dbania o urodę , zainspirowanego krajami Azjatyckimi, ich pięknymi mieszkankami oraz ich sposobami na pielęgnację. Dzięki tej inicjatywie , teraz i my możemy korzystać z darów azjatyckiej natury.
Maska z naturalnego jedwabiu pod oczy
Od producenta:
Rozmaryn likwiduje opuchlizny i podkrążenia
Biopeptydy likwidują zmarszczki, przywracają jędrność
Maska pod oczy z naturalnego jedwabiu w kształcie litery C,dzięki któremu obejmuje miejsca pod okiem gdzie tworzą się worki i cienie oraz bok oka gdzie tworzą się zmarszczki mimiczne. Maska wzbogacona jest biopeptydami i nasączona wyciągiem z rozmarynu.
Efekt natychmiastowy. Dzięki zastosowaniu naturalnego jedwabiu maska doskonale przylega do twarzy przez co następuje równomierne wnikanie substancji aktywnych . Nie wymaga pozycji leżącej.
W składzie oprócz rozmarynu i biopeptydów znajduje się alantoina, ekstrakt z korzenia lukrecji, kolagen roślinny, kwas hialuronowy.
Stosowanie :
Wyjąć płatki z opakowania . Równomiernie rozłożyć pod, z boku oraz na górnej części oka. Pozostawić na 25 -30 minut. Potem zdjąć. Stosować 2-3 razy w tygodniu.
Cena : 10- 12 zł

Cena : 10- 12 zł

Moja opinia
Opakowanie:
Saszetka jednorazowego użycia, a w niej dwa płatki nasączonej tkaniny, oddzielone sreberkiem
Zapach :
Świerzy, czuć wyraźnie aromat rozmarynu
Byłam bardzo ciekawa tej maski, między innymi z tego względu,że ma nietypowy kształt. I to mi się w niej spodobało. Obejmuje obszar pod i nad okiem, boki oczu, czyli wszystkie problematyczne miejsca. Maska doskonale przylega do skóry, nie zsuwa się i nie przemieszcza,więc swobodnie można wykonywać różne czynności, nie bojąc się że coś nam się przypadkiem odklei.
Maska, z początku przezroczysta, zmieniła kolor na biały .
Czy "efekt był natychmiastowy" ? Powiem tak... Efekt jest zauważalny i skóra wokół oczu stała się bardziej napięta, doskonale nawilżona. Cienie nie znikły całkowicie, ale rozjaśniły się dość mocno.
To pierwsze użycie,ale myślę ,że gdybym stosowała ją , tak jak zaleca producent - 2-3 razy w tygodniu , jej działanie było by wyraźniejsze .
Podsumowując ... Sympatia, jaką obdarzyłam Maskę Orientana , przerodzi się w dłuższą znajomość . Spełniła moje oczekiwania i obietnice, które złożył producent. Mam nadzieję,że na swojej kosmetycznej drodze , zetknę się jeszcze nie raz z naturalnymi kosmetykami ORIENTANA.
29.04.2013
Pierwsza współpraca
Labels:
kosmetycznie
Chciałabym pochwalić się Wam o zawarciu mojej pierwszej współpracy . Jest to współpraca z JM Spa & Wellness , zajmująca się sprzedażą kosmetyków naturalnych. W jej asortymencie znajdują się głównie kosmetyki firmy Scandia Cosmetics SA , producenta marki "The Secret Soap Store" ( mogliście o nich już przeczytać w jednym z moich wcześniejszych postów).
Muszę tutaj dodać ,że o tym że JM & Spa Wellness szukają blogerek do testów , dowiedziałam się z bloga Mama na tropie
Więc jak widać troszkę będzie się u mnie działo. Cieszę się z tego ogromnie.
Jeśli macie ochotę , zajrzyjcie na stronę firmową JM & Spa Wellness lub do ich sklepu
Paczuszka przybyła
Labels:
kosmetycznie
Otrzymałam dziś wyczekiwaną przeze mnie nagrodę w kwietniowej edycji konkursu "Testuję - wybieram najlepsze" Uli z Polowanie na Candy.
Możecie się zgłosić do edycji majowej, w której nagrodami są 2 zestawy do pielęgnacji paznokci. Więcej informacji dotyczących zabawy na blogu znajdziecie tutaj.
Do przetestowania mam :
Maskę z naturalnego jedwabiu pod oczy ROZMARYN Orientana
Perfecta Hydrożelowe płatki pod oczy Kolagen + zielona herbata Dax Cosmetix
Prestige Cosmetics Active Lifting Kolagenowe płatki pod oczy Świt Pharma
Z przyjemnością podzielę się wrażeniami z testowania, gdyż jestem bardzo ciekawa jak zadziałają. Często mam "pandy" pod oczami,więc mam nadzieję, że wśród prezentowanych kosmetyków, znajdę odpowiedni dla siebie, który rozpromieni moje zmęczone oczy i nada im blask.
28.04.2013
Leżaczek bujaczek i do tego gra ;)
Labels:
bejbisiowisko,
Dziecko
Wczoraj wracałam z zakupów i patrzę kurier stoi przed blokiem, a Grześ mówi że to chyba do nas. Miał rację. Pan przywiózł paczkę, a w niej leżaczek-bujaczek firmy Mamas & Papas - moja wygrana w konkursie. Zdziwiłam się,że tak szybko zawitała do mnie paczka, bo zaledwie 3 dni wcześniej zostałam poinformowana o wygranej, a tu takim pędzikiem leżaczek jest już u mnie.
Nie miałam tej frajdy i nie dobrałam się do kartonu, bo uprzedził mnie mój chłopak. No ale przy okazji złożył cały sprzęt. Bujaczek jest śliczny, kolorowy. Do tego bezpieczny, bo ma pasy zabezpieczające przed wypadnięciem malucha. Na stelażu znajdują się 3 zabaweczki, które umilają dziecku czas. Ślimaczki grzechodzą, a motylek ma szeleszczące skrzydełka. Leżaczek ma dołączony mechanizm ( na 3 baterie paluszki), który po włączeniu gra melodyjki. Nie taki standardowe, jak w np większości karuzelek. I niespodzianka, urządzenie te powoduje także wibrację leżaczka. Więc nie trzeba zawsze być przy dziecku i go bujać. Wystarczy włączyć przycisk.
Ksawciu jest ma 4 miesiące i waży 7, 5 kilo i ciekawe jak długo pocieszy się swoim nowym sprzętem;). Na razie synuś jest zadowolony. A ja mogę go przenosić w dowolne miejsce w domu, gdyż bujaczek jest lżejszy od nosidełka. Poza tym jest wygodny i stabilny.
| taaa, synuś ma rajtki w różowe kotki hehe |
26.04.2013
To i owo
Labels:
kosmetycznie
Zacznę od żelu pod prysznic, który dość długo leżakował na dnie szuflady w oczekiwaniu na to,aż wydam wyrok -nadaje się czy nie. Sama bym go nie kupiła, ze względu na opakowanie - nie wpadło mi w oko i przez taką błahostkę, czekał na moje natchnienie.A mowa o :
250 ml-cena ok 7 zł
Macie rację w zupełności, żel made in Deutschland ;)
Skład, wiadomo i tak nie po naszemu, to przepisałam. Że zawiera ekstrakt z owoców i mleko to taki laik jak ja też zrozumiał ( nie lubię niemieckiego, bo ni w ząb mi nie wchodzi.Mimo,że uczyłam się w szkole, to potrafię się ledwie przedstawić, powiedzieć ile mam lat itp...)
DUSCH DAS Fruit & Creamy
mit Frucht -Extrakt & Milch
250 ml-cena ok 7 zł
Macie rację w zupełności, żel made in Deutschland ;)
I parę słów na opakowaniu, które wrzuciłam w Tłumacza Google i wyszły mi cuda,więc będzie oryginalnie:
Erleben Sie ein gepflegtes Hautgefuhl. Duschdas Friut & Creamy mit Frucht-Extrakt und Milch umhullt Sie mit einem fruchtig deftenden und cremigen Schaum. Sie fuhlen sich lebendig,frisch und angenehm gepflegt (ufff napisane, ale bez "umlaut'ów )
Skład : Aqua, sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl
Betaine, Sodium Chloride, Sine Adip Lac, Tocopheryl Acetate, Panthenol,
Citrus dulcis Flower Oil, Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract, Parfum,
Citric Acid, Styrene/Acrylates Copolymer, Limonene, Linalool, Sodium
Lactate, Polyquaternium-7, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional,
Glycerin, Sodium Benzoate, CI 15985, CI 15510, CI 47005.
Moja opinia:
Opakowanie - poręczne, nie wyślizguje się z dłoni. Po użyciu można wygodnie odstawić na półkę.
Zapach - mniam, smakowity. Faktycznie czuć nutę owocową, mi najintensywniej zapachniała brzoskwinia. Szkoda,że ten aromat nie utrzymuje się długo i ulatnia się po myciu.
Konsystencja- jest dość gęsty i wydajny. Wystarczy niewielka ilość ,żeby powstało mnóstwo pachnącej piany.
Naczekał się ,aż go wypróbuję ;) i sama się zdziwiłam,że taki skarb zakopałam w szufladzie. Wspaniale pachnie, nawilża skórę. Jest tani i do tego wydajny.
...... i coś na ząb
Tak złożyło się że to też produkt niemiecki, przywieziony przez teściową. Kupiony w Kauflandzie, więc muszę sprawdzić czy w naszym też mają go w asortymencie. Coś wydaje mi się na podobiznę naszych pyz;). W foliowym opakowaniu znajduje się masa (główne składniki to surowe ziemniaki, gotowane ziemniaki i mąką ziemniaczana), którą trzeba uformować i następnie ugotować.
Jak już wcześniej napisałam, z niemieckim jestem do tyłu , więc improwizowałam. Moje "pyzy" uformowałam bardziej plaskate, a ciasto wcześniej trochę doprawiłam po swojemu (sól, czosnek, koperek i ostra papryka). Następnie pyzunie wylądowały w osolonym wrzątku na ok.15 min. Nie dodawałam nic do środka , zrobię to następnym razem. Ale stwierdziłam ,że przydało by się czymś je okrasić, więc zajrzałam do lodówki i skorzystałam z tego co było pod ręką.
Oto mój wczorajszy obiadek, plaskate pyzy z cebulą i kiełbaską ;).
Naczekał się ,aż go wypróbuję ;) i sama się zdziwiłam,że taki skarb zakopałam w szufladzie. Wspaniale pachnie, nawilża skórę. Jest tani i do tego wydajny.
...... i coś na ząb
Tak złożyło się że to też produkt niemiecki, przywieziony przez teściową. Kupiony w Kauflandzie, więc muszę sprawdzić czy w naszym też mają go w asortymencie. Coś wydaje mi się na podobiznę naszych pyz;). W foliowym opakowaniu znajduje się masa (główne składniki to surowe ziemniaki, gotowane ziemniaki i mąką ziemniaczana), którą trzeba uformować i następnie ugotować.
Jak już wcześniej napisałam, z niemieckim jestem do tyłu , więc improwizowałam. Moje "pyzy" uformowałam bardziej plaskate, a ciasto wcześniej trochę doprawiłam po swojemu (sól, czosnek, koperek i ostra papryka). Następnie pyzunie wylądowały w osolonym wrzątku na ok.15 min. Nie dodawałam nic do środka , zrobię to następnym razem. Ale stwierdziłam ,że przydało by się czymś je okrasić, więc zajrzałam do lodówki i skorzystałam z tego co było pod ręką.
| przed ugotowaniem |
| po ugotowaniu |
Oto mój wczorajszy obiadek, plaskate pyzy z cebulą i kiełbaską ;).
23.04.2013
Zamaskowana ;)
Labels:
kosmetycznie,
Twarz
Natchnienie na oczyszczenie ;) skóry twarzy z pomocą
KOLASTYNA PROTECT BEAUTY
oczyszczająca maseczka do twarzy
z glinką wulkaniczną
Od producenta
Glinka wulkaniczna w połączeniu z Collasten
Complex usuwa martwe komórki naskórka, toksyny i zanieczyszczenia,
przywraca skórze jędrność i właściwą równowagę. Dzięki temu skóra
odzyskuje świeżość, witalność i promienny wygląd oraz staje się gładka w
dotyku.
Stosowanie: Nałożyć równomiernie na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu,omijając okilice oczu. Po upływie 10-15 minut zmyć ciepłą wodą.
Skład; Aqua, Kaolin, Urea, Glycerin, Talc, Magnesium Aluminium
Silicate, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Soluble
Collagen, Glycogen, Hydrolized Elastin, Xanthan Gum, Polysorbate 20,
Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Biotin, Benzyl Alcohol,
Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Sodium
Hydroxide
Maseczka w saszetce, jednorazowego użycia-pojemność 10 ml, cena 2,29
Moja opinia
Zapach delikatny i przyjemny.
Dość rzadka konsystencja i dlatego trudno było mi ją rozsmarować równomiernie.
Niestety jak już kiedyś zaobserwowałam w tego typu maseczkach, gdy wysychają, pojawia się uczucie "ciągnięcia" skóry. Dodatkowo ,już pod koniec działania maseczki, poczułam pieczenie w okolicy brody i na szyi. Sucha skorupka, która się utworzyła , była trudna do zmycia.
Za to efekt "po" jest jest zgodny z opisem producenta. Skóra jest gładka, zniknęło uczucie pieczenia podczas aplikacji. Twarz jest zrelaksowana i gotowa na przyjęcie kosmetyku nawilżającego.
Podsumowanie
Raczej nie skuszę się drugi raz na taka maseczkę,ze względu na niekomfortowe użycie i problemy ze zmywaniem.
A to zdjęcie musiałam wrzucić, tak na poprawę humorku - i sobie i Wam ;)




















