Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty

6.12.2017

Donegal, Myjka z mikrofibry do mycia i demakijażu



Witajcie

Ahh jak milutko / Ręczniczek Donegal


Właściwie przez większość swojego życia, biorąc pod uwagę głównie także te już świadomą pielęgnację, poza zmywaniem maseczek, do mycia buzi używałam ot po prostu łapek. Czasem coś znalazłam do mycia, ale jakoś szybko szło w zapomnienie. Zwłaszcza, że uważałam to za zbędne po wykonaniu demakijażu używać jeszcze jakiś specjalnych gadzetów.


Gdy w zestawie Donegal znalazłam taki mały ręczniczek zrobiłam zdjęcia i tak nie miałam za bardzo ochoty sprawdzać w ogóle czy się nada do czegoś. Taki kawałek szmatki, fakt przyjemnej w dotyku, ale czy potrzebnej?


Hm, no ale nie byłabym sobą, gdybym jednak nie wypróbowała tego maleństwa. Same mycie buzi, to znaczy bez tapety idzie z tym przydasiem nawet przyjemnie. Wystarczy zwilżyć myjkę wodą. Cóż, ale to przecież żaden szał. 


Spodobało mi się inne działanie myjki Donegal, a mianiowicie to jak radzi sobie z demakijażem. Oj tak, do tego celu również możemy jej używać. Z dodatkiem jakiegoś środka do demakijazu lub żelu o takowym działaniu, szybko usyuwa się wszelkie malowidła z twarzy. Namoczoną ściereczką delikatnie usuwamy z powierzchni skóry zanieczyszenia. Potem płuczemy i powtarzamy czynność aż do skutku, czyli cztstej buźki. Jakie są plusy tatkiego podejścia do demakijażu? Nie zużywamy tony waicków. Owszem, może z dwa na koniec czyli tonizację. Chłonna i dobrze absorbująca myjka zbiera doskonale i resztki kosmetyków jak również inne rzeczy, których chcemy się pozbyć. Środki do demakijażu i żele lepiej się pienią i w połączeniu z myjką działają szybciej i skuteczniej. Miękka i przyjemna struktura ściereczki jest delikatna dla skóry. Ponadto mimo całej masy plam, jaka zostaje po wieczornym oczyszczaniu skóry, łatwo utrzymać myję w czystości. Wystarczy trochę żelu i wody i nasza myjka jest czyściutka!




Myjka to koszt około dziesięciu złotych, a uwieżcie mi, można z niej korzystać dobre kilka miesiecy jak nie dłużej. Czyli wydatek sie zwraca parokrotnie i nawet oszczędzacie!

12.10.2017

Arganowa woda micelarna Equlibra


Witajcie

Demakijaż to pierwszy krok do pięknej skóry



Chociaż Equlibra znana jest przede wszystkim ze świetnej jakości kosmetyków aloesowych, to ma również w swojej ofercie produkty wzbogacone w inne wartościowe substancje aktywne. Dziś właśnie opowiem Wam co nie co o płynie micelarnym do demakijażu, który zawiera olejek arganowy. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.



W przezroczystej butelce wyposażonej w wygodny dozownik znajduje się pachnący płyn. Właściwie od wrażenia wizualnego poprzez działanie nie mam temu kosmetykowi nic do zarzucenia. Opakowanie jest praktyczne. Na bieżąco widać zużycie produktu. Pompka dozująca działa bez problemu. Nie zacina się i jedno naciśnięcie nasącza wacik idealną dozą kosmetyku.


Zapach wody arganowej jest przyjemny, lekko słodkawy, ale nie przyprawia o zawroty głowy. Taki umilający demakijaż. Zauważyłam, że płyn w kontakcie ze skórą delikatnie się pieni. Niektóre micele mają właśnie taką właściwość.


Chyba czas przejść do najistotniejszej części, czyli do tego czy woda micealrna Equlibra jest skuteczna? I oczywiście czy nie robi krzywdy skórze? Cóż, używałam i do ostatniej kropelki wykorzystałam płyn z wielką przyjemnością. On naprawdę zmywa wszystko z buzi. Nie rozmazuje, ale wiążę te cząsteczki kosmetyków do makijażu i inne zabrudzenia i zostają one na waciku. To istotne zwłaszcza w przypadku tuszu. Zapewne miałyście nie raz sytuację, że zamiast pozbycia się mascary to nieestetycznie rozmazała się wokół oczu tworząc znane nam pandy. A w przypadku wody arganowej Equlibra nawet uporczywy tusz nie ma szans! A moje oczka nie szczypią i nie są czerwone. Jupi!


Z moją skłonnością do podrażnień cieszę się, że skóra twarzy nie jest narażona na żadne nieprzyjemności. Nie ma mowy o ściągnięciu, czy innym dyskomforcie. Twarz po wykonanym demakijażu już jest przygotowana do dalszych zabiegów. Myślę, że nie minę się z prawdą jeśli napiszę iż oprócz działania oczyszczającego posiada także właściwości pielęgnacyjne. Oprócz relaksującego ukojenia podrażnień, wyraźnie czuć nawilżenie. Wiadomo nie jest to krem,ale za to genialny wstęp i baza do naszego rytuału dbania o skórę.



Demakijaż jest i zawsze będzie istotną częścią w systemie pielęgnacji. Możemy używać drogich kremów czy serów, ale gdy nie właściwie podejdziemy do oczyszczania skóry, to możemy sobie te smarowidła wsadzić we wiadomą część ciała. Tylko gdy odpowiednio podejdziemy do kwestii demakijażu, nasze starania nie pójdą na marne. Woda arganowa Equlibra jest z całą pewnością idealna do skutecznego i delikatnego oczyszczania twarzy z codziennych zanieczyszczeń oraz makijażu.


17.01.2017

Rytuał demakijażu z Bishojo



Witajcie

Kosmetyki do demakijażu Bishojo
Opinia




Bishojo wywodzi się z japońskiego i oznacza piękną dziewczynę. Czyż to nie odpowiednia nazwa dla linii kosmetycznej ? Także filozofia kilkustopniowego demakijażu i wieloetapowej pielęgnacji twarzy zaczerpnięta jest z tradycji japońskiej. Dlatego w ofercie marki są aż trzy kosmetyki do wykonywania demakijażu, które należałoby wykorzystywać podczas jednego zabiegu oczyszczania skóry. Czas więc aby Polki przekonały się, że taka delikatna forma i złożona z kilku kroków metoda się sprawdza. Chociaż na początku nie każda z nas może być do tego przekonana, czy też uważa to za zbędną stratę czasu. Dla tych bardziej opornych stwierdzę, że np micel spokojnie da się stosować samodzielnie. Zaś emulsję która przeznaczona jest do zmywania, zastąpi tradycyjne mleczko. Jednak polecam chociaż raz spróbować takiego "full wypas " oczyszczania. Warto przecież poświęcić twarzy czas, aby dłużej cieszyć się zdrową, młodą skórą! A teraz przestanę już truć jakie to cudowne i skupię się na każdym produkcie z osobna.




Marka Bishojo zadbała o piękny, nad wyraz estetyczny wygląd opakowań swoich kosmetyków. Od razu ma się ochotę kupić i używać. Subtelny kwiat jest jedynym kolorowym akcentem. Opakowania są białe, zadrukowane czarnymi napisami. Pompki zgodnie wychylają się ponad buteleczki, ukazując swe czarne oblicza. Kosmetyki nie należą do tych najtańszych, ale z pewnością nie spowodują naszego bankructwa. Za to z pewnością nie odbiegają wizualnie ani działaniem od marek luksusowych. 




Jak już wspomniałam wyżej, każde z opakowań posiada wygodną pompkę. Dla tego typu kosmetyków, to odpowiednie rozwiązanie, gwarantujące nie tylko wygodę ale i higieniczne dozowanie produktu. Emulsja i micel są nieco większe, zaś oliwka to taka młodsza siostra . Oliwkę radzę stawiać pionowo, bo delikatnie podcieka gdy nie stoi stabilnie. Pozostałe kosmetyki nie wydostają się samoczynnie z buteleczek.


Oliwka nie jest całkowicie bezbarwna, raczej słomkowa. Delikatna, oparta na oleju ze słodkich migdałów. Pozbawiona zapachu. Jak na oliwki przystało, jest płynna i dość rzadka. Dlaczego warto stosować taki kosmetyk podczas demakijażu ? Oleje są łagodne dla skóry, nawet wrażliwej pod oczami czy ust. Mają za to tę niesamowitą moc rozpuszczania wodoodpornego makijażu, wszelkiego rodzaju silikonów (które są nie tylko w podkładach,ale potrafią zagościć nawet w kremach ). Producent zaleca jej stosowanie jako pierwszy etap demakijażu. Ja przyznam, że nie zawsze nakładam oliwkę na całą twarz, ale głównie na oczy i usta. Lubię zaaplikować te 3-4 warstwy tuszu , czy eyeliner i nie mam ochoty tego "zeskrobywać " z twarzy. Dlatego wolę poczekać , aż oliwka rozpuści to wszystko i potem mogę bez problemu wacikiem usunąć resztki.Jednak dobrze jest to robić tym większym, kwadratowym i lekko zwilżonym. Taki mam patent, bo sam suchy wacik czy nasączony oliwką trochę tempo sunie po skórze. Duży płat też jest znacznie wygodniejszy .


Emulsja micelarna zarówno z wyglądu jak i konsystencji przypomina gęste mleczko. Dlatego też, wcale nie zaszkodzi jeśli czasem zostanie użyte właśnie w ten sposób. Czasem też mimowolnie sięgam po nią po oliwce i zmywam resztki makijażu wacikiem, a dopiero potem wmasowuję odrobinę i używam wody do spłukania.  

Emulsja pachnie świeżo i delikatnie. Jej kremowa konsystencja ułatwia rozprowadzanie produktu na skórze. Ze względu na łagodną formułę nadaje się do oczyszczania całej twarzy. Nie powoduje uczuleń i podrażnień. Nie zapycha też cery. Ale nie jest to także tradycyjny żel do mycia!


Do stosowania Emulsji jako produktu do mycia twarzy trzeba się przekonać. Główną różnicą jest brak tej świeżości, czasem tej skrzypiącej z doczyszczenia skóry. Pamiętajmy jednak, że często zbyt ostre i głęboko oczyszczające preparaty wyrządzają więcej szkody niż pożytku. To pierwsze fajne uczucie jest złudne, bo wraz z brudem, makijażem etc pozbawiają skórę naturalnej warstwy ochronnej. Skutkować to może pogorszeniem stanu cery, które objawia się na różny sposób. Zdarza się, że przesuszy nam skórę lub wręcz przeciwnie wzmoże wydzielanie sebum i co za tym idzie przetłuszczanie się skóry. Skóra będzie też podatna na podrażnienia . Emulsja micelarna nie spowoduje takich przykrych niedogodności, dlatego trzeba jej wybaczyć że powiewu świeżości przy niej nie zaznacie. Za to buźka jest miękka, nic nie swędzi a o ściągnięciu i pieczeniu nie ma mowy. Czy aby jednak to wystarczy ? 


Jak w przypadku każdego demakijażu potrzebujemy na sam koniec stonizować skórę,aby odzyskała właściwie Ph. Tu przychodzi nam z pomocą Płyn Micelarny o pięknym zapachu. Sprawi on , że usuniemy ewentualne resztki zanieczyszczeń. Z emulsji pozostawi na skórze tylko te dobre składniki, a reszty się pozbędzie. Więc po jej użyciu nie odczujemy lepkości skóry. To taka wisienka na torcie, która przygotowuje skórę do nałożenia właściwego kosmetyku pielęgnacyjnego. O poranku stosuję ją zaś samodzielnie do odświeżania twarzy. Czasem do lżejszego makijażu używam samodzielnie płynu micelarnego. Ale zaznaczam, że z kosmetykami wodoodpornymi może mieć problem.




Aktualności znajdziecie na profilu Facebook Bishojo Comsetics 



Kosmetyki, które dziś miałam okazję Wam przybliżyć wzajemnie się uzupełniają. Nie mają konkretnego przedziału wiekowego. Zaś ze względu na delikatne działanie , mogą je używać osoby o cerze wrażliwej. Posiadam również zestaw kremów oraz intrygujący Krem Wodny o których opowiem niebawem na łamach bloga. 




13.12.2016

NOVACLEAR , Płyn micelarny 3 w 1 do demakijażu - Nowość !


Witajcie

NovaClear, Płyn micelarny do demakijażu
Opinia o kosmetyku



NovaClear to marka kosmetyków formy Equalan dedykowana cerom trądzikowym. Dziś przygotowałam dla Was wpis dotyczący nowości , która nie dawno zadebiutowała z sprzedaży. Jest to płyn micelarny do demakijażu 3 w 1 . Dzięki odpowiednio dobranym składnikom nadaje się także dla osób posiadających skórę wrażliwą.




Opis kosmetyku

Delikatny płyn micelarny do usuwania makijażu i zanieczyszczeń z powierzchni skóry. Dzięki delikatnej formule i składnikom kojącym: aloes, oligosacharydy, HydromanilTM jest również odpowiedni do cery wrażliwej.


Skład

Aqua, PEG-8, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Capryl/Capramidopropyl Betaine, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Parfum, Disodium EDTA, Biosaccharide Gum-1, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil.


Płyn micelarny NovaClear - moja opinia

Kosmetyk znajduje się w przezroczystym, plastikowym opakowaniu. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy na bieżąco śledzić ubytek produktu. Kolory dominujące w grafice to ciemno niebieski z dodatkiem różu. Całość wygląda spójnie. Informacje są czytelne, a buteleczka prezentuje się ładnie. Podoba mi się ten różowy akcent użyty na zakrętce. Pojemnik otwiera się za pomocą pstryczka/zatrzasku. Otwór nie jest zbyt szeroki i płyn nie wylewa się na wszystkie strony.



Jak to na micele przystało, jest on w postaci płynu . Jest bezbarwny, nie klei się. Na pierwszy rzut oka wygląda jak woda. Trochę się bąbelkuje, gdy potrząśniemy butelką. Zapach ma świeżą nutę, wyrazistą ale nie przytłaczającą. 


A teraz czas na najistotniejsze, czyli działanie. Począwszy od zapachu do efektywności jestem pod wrażeniem tego kosmetyku. Poradzi sobie idealnie z każdym makijażem, nawet tym wodoodpornym. Skraca czas wieczornej pielęgnacji, gdyż w krótkim czasie pozwala dostatecznie oczyścić skórę, tak że nawet nie potrzeba potem domywać żelem. Nadaje się zarówno do twarzy, jak i oczu. Nie szczypie, no chyba że wetrzemy go do wnętrza oka. A delikatna skóra wokół jest na prawdę bezpieczna. Nie powoduje uczucia ściągnięcia. Taki micel z mocą, ale bez działań niepożądanych w skutkach. 

Płyn ponadto łagodzi napięcie skóry i  nawet pokusiłabym się o swierdzenie, że stopniowo niweluje zmiany skórne a przynajmniej ogranicza ich powstawianie.


Dostępność m.in diagnosis.pl



Płyn micelarny NovaClear  oczyszcza delikatnie , a skutecznie. Z pewnością zyska uznanie nie jednej kobiety, która wie że właściwa pielęgnacja rozpoczyna się od oczyszczania!


7.11.2016

AVA Laboratorium / Seria ze świetlikiem / Śmietakna kosmetyczna i żel -kompres na powieki i pod oczy




Witajcie 


AVA Laboratorium Dermoprogram
Seria ze świetlikiem





AVA Laboratorium to marka znana zapewne większości z Was. Dziś chciałabym się podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi dwóch kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Będzie to żel-kompres oraz tajemniczo brzmiąca "śmietanka" do demakijażu. Oba preparaty zawierają ziele świetlika , które od dawna wykorzystywane było do leczenia stanów zapalnych oczu i powiek,ale także m.in przy problemach trawiennych. Nie jest tak rozpowszechnione jak mięta czy rumianek, ale coraz częściej firmy farmaceutyczne i kosmetyczne sięgają po nie jako składnik sowich produktów. Wykorzystywanie go właśnie w kosmetykach do twarzy to doskonały pomysł, gdyż nie podrażniają wrażliwych okolic oczu, a wręcz przeciwnie , mają dobroczynny wpływ na wiele dolegliwości występujących w tych miejscach.





Śmietanka kosmetyczna - opis

Łagodnie działający preparat przeznaczony do codziennego oczyszczania twarzy, szyi i dekoltu, w tym również do demakijażu oczu i okolic. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia skóry, nawilża, uelastycznia i zwiększa jej jędrność nie naruszając naturalnej bariery ochronnej naskórka.

Sposób użycia: na wacik kosmetyczny nanieść Śmietankę i rozprowadzić okrężnymi ruchami po twarzy, szyi i dekolcie. Usunąć nadmiar czystymi wacikami. Zmieniać je tak długo aż będą czyste.

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Propylene Glycol, Ceteareth-25, Helianthus Annuus Seed Oil, Ceteareth-6, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Glycerin, Beeswax, Euphrasia Officinalis Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Parfum,Phenoxyethanol,  Methylparaben, Propylparaben, EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone. 

Cena :  17,99

Dostępność: www.ava-sklep.pl
 


Śmietanka kosmetyczna umieszczona jest w zgrabnej, poręcznej buteleczce. Mniej więcej po środku posiada zwężenie, które ułatwia bezpieczne chwytanie w dłoń i nie wyślizgiwanie się pojemnika. Szerokie zamkniecie na klik wieńczy butelkę. Sama szata graficzna wygląda bardzo ładnie i  z pewnością wielu z nas kojarzyć się będzie z naturą. A to za sprawą użycia różnych odcieni zielonego, który bazuje na białym tle. 






Śmietanka ma biały kolor, średnio gęstą konsystencję. Aby już nie komplikować, to po prostu kosmetyk przypominający jak najbardziej tradycyjne mleczko do demakijażu. I tu mamy rozwiązanie zagadkowej nazwy. Ale jednak takie nazewnictwo bardziej kusi i wydaje się tajemnicze. Wszakże mleczek na naszym rynku kosmetycznym jest dość sporo!

Mleczko nałożone na wacik radzi sobie dobrze z makijażem twarzy, a także w wodoodpornym makijażem oczu. Jest delikatne i aksamitne i otula skórę wiążąc zanieczyszczenia a nie rozmazując je powierzchni. Nie podrażnia i nie wywołuje uczuleń. Nawet okolice oczu są przy tym preparacie bezpieczne. Polubiłam się ze śmietanka bardzo, jednak po jej użyciu zalecam dobry tonik. A to ze względu na zawartość płynnej parafiny . Jak wiadomo nie jest ona super składnikiem , do tego potrafi zapychać. Ale myślę, że żadna z nas nie kończy demakijażu na mleczku czy żelu i wie, że powinno się na koniec skórę stonizować, a dopiero użyć kremu.






ŻEL-KOMPRES na powieki i pod oczy ze świetlikiem i lukrecją- opis

Zawiera składniki aktywne o właściwościach przeciwzapalnych, łagodzących oraz antybakteryjnych. Działa kojąco, zmniejsza opuchliznę, usuwa uczucie zmęczenia i poprawia poziom nawilżenia delikatnej skóry okolic oczu.  

Sposób użycia: Po dokładnym demakijażu nałóż warstwę żelu na skórę okolic oczu i powieki,następnie przykryj powieki płatkami kosmetycznymi, pozostaw na ok. 15 minut, usuń nadmiar preparatu lub nanieś żel na powieki i okolice oczu delikatnie wklepując i pozostaw do wchłonięcia.

Skład: Aqua, Glycerin, Phenoxyethanol, Sodium Carbomer, Butylene Glycol, Euphrasia Rostkoviana Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Ethylhexylglycerin, Laminaria Hyperborea Extract

Cena : 18,45

Dostępność : www.ava-sklep.pl



Teraz pora na klika słów na temat drugiego kosmetyku AVA Laboratorium , czyli kompresie w formie żelu ze świetlikiem i lukrecją. Tu również króluje zieleń na białym tle. W kartonowym pudełeczku skrywa się niewielki plastikowy, przezroczysty słoiczek. Zamknięty jest za pomocą białej nakrętki, a dodatkowo zabezpieczony przekładką.


Ile razy będę przeklinać to opakowanie ! A pewnie jeszcze sporo. Żel nie jest bardzo gęsty, zapewne też przez to że w domku mam ciepło. I nie raz nabrało mi się za dużo kosmetyku lub też nie chcący rozlało. Trzeba być w tym przypadku niezwykle ostrożnym, bo najzwyczajniej w świecie produkt się marnuje. Tu polecam producentowi jednak ,aby pomyśleć o innej formie opakowania. 
 



Kompres stosuję według zaleceń, nie jak krem bo byłby dla mnie za lekki. Ale właśnie nakładam sporą warstwę pod oczy i na powieki, a potem przykrywam zwilżonymi i wyjętymi z lodówki płatkami kosmetycznymi. Taki chłodek w połączeniu z żelem o wiele lepiej i szybciej działa.


Jest to świetny produkt na przemęczone oczy , zwłaszcza czynnikami atomosferycznymi czy też zbyt długim przebywaniem przed monitorem komputera. Zmniejsza obrzęki i opuchlizny, nawilża i lekko napina skórę. 




Jestem ciekawa czy macie kosmetyki AVA Laboratorium w swoich zbiorach ?



17.07.2016

Nivea Creme Care , Krem do oczyszczania twarzy




Witajcie


Krem do oczyszczania twarzy
Nivea Creme Care






Nivea, któż z nas nie zna tej marki . Nie miał do czynienia choć raz z "niebieskim" kremem. Kilkukrotnie używałam czy to kremów do twarzy, kosmetyków do włosów oraz innych produktów Nivea, także tych przeznaczonych dla dzieci. Zawsze lub tez prawie zawsze miałam potem pozytywne odczucia. Na krem do oczyszczania twarzy skusiłam się, gdyż zaciekawiała mnie nieco inna forma demakijażu i pozbywania się zanieczyszczeń. Co wyszło z tego eksperymentu? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do czytania dalszej części.






Opis kosmetyku


Nivea Creme Care Krem oczyszczający do twarzy wzbogacony kompleksem NIVEA Creme Care:
*dokładnie, a zarazem łagodnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń
*utrzymuje naturalny poziom nawilżenia skóry
*pielęgnująca formuła z Euceritem, pantenolem i niepowtarzalnym zapachem Kremu Nivea jest dostosowana do wszystkich typów cery.
Pielęgnująca formuła sprawia, że skóra jest oczyszczona, gładka i naturalnie piękna.
Sposób użycia: Niewielką ilość kremu nanieś na zwilżoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Wmasuj delikatnie okrężnymi ruchami. Spłucz dokładnie letnią wodą. Idealny do codziennego stosowania.

Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie. produkt przebadany również okulistycznie.



Skład:  

Aqua, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Cetyl Alcohol, G;yceryl Stearate Citrate, Methylpropanediol, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Glyceryl Stearate. Panthenol, Cetyl Palmitate, Lanolin Alcohol (Eucerit), Octyldodecanol, Decyl Glucoside, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, BHT, Parfum.




Nivea Creme Care . Krem do oczyszczania twarzy


Granatowe opakowanie budzi dobre skojarzenia. Od razu widać, że to Nivea. Kosmetyk został umieszczony w tubie, Dość niskiej, pokrytej dla kontrastu białymi napisami. Wieczko jest szerokie i pozwala to na stabilne przechowywanie kremu. Na białym spodzie umieszczono logo Nivea. Otwieramy je sprawnie, jednym palcem. Taki "klik " jest bardzo wygodny. Za to jest solidny i nie otwiera się samoistnie.

Krem z nazwy również wygląda jak krem Biały, aksamitna, gładka i jak najbardziej kremowa konsystencja. I ten zapaszek - taki jak tradycyjny krem Nivea. Powiem tak, jak go dostałam to latałam uhahana od ucha do ucha. No jakoś miałam co do niego takie super plany ! Jest w nim parafina - w kosmetykach do twarzy mi nie służy. Ale podeszłam do tego trochę olewacko, bo i tak potem tonizuję buźkę. Więc pomyślałam,że to co złe usunę ze skóry.

Krem jest przyjemny w aplikacji. Z białego robi się półprzezroczysty. Ma dość dobre właściwości rozpuszczające makijaż. Nie zawsze radzi sobie z nim za pierwszym razem. Czasem trzeba demakijaż powtórzyć. Z pewnością nie jest to standardowe zmywanie makijażu. Bo czasem coś się rozmaże. Krem jest też tłusty i po jego użyciu na skórze pozostaje taka warstewka. Są i plusy i minusy. Mi na początku te uczucie lepkiej skóry nie doskwierało zbytnio. Jak już pisałam, po użyciu kremu Nivea sięgałam po tonik. Więc dla mnie było wszystko w porządku. Do czasu niestety. Po jakimś czasie zauważyłam zwiększoną ilość zaskórników, bolesnych zmian podskórnych. Nie mam cery idealnej,ale tu gołym okiem było widać że coś jest nie tak. Odstawiłam więc krem i podleczyłam buźkę. Po dwóch tygodniach jednak sięgnęłam po niego ponownie, by sprawdzić czy te skórne dolegliwości powstały za jego przyczyną. I znów ten sam przykry efekt pojawił się po kliku dniach. Muszę z bólem przyznać, że chociaż dobrze zmywa makijaż to jest strasznym zapychaczem . Nie będzie do trzech razy sztuka, resztki zużywam do golenia:). 

Krem do oczyszczania twarzy Nivea jest bardzo delikatnym kosmetykiem i nadaje się do nawet wrażliwej cery. Jednakże ze względu na to,że wysypało mnie po nim niemiłosiernie dyskwalifikuje go z listy moich kosmetyków.







Niestety pomimo początkowego wielkiego zapału,okazało się że to stanowczo kosmetyk nie dla mnie. Wracam do swoich ulubionych miceli. Nie zmienia to jednak faktu, że nie raz jeszcze wybiorę coś z oferty Nivea.