Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Intensywnie nawilżający zabieg rozświetlający Multimasking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Intensywnie nawilżający zabieg rozświetlający Multimasking. Pokaż wszystkie posty

29.06.2016

"Zamaskowana " z Eveline / Intensywnie nawilżający zabieg rozświetlający Multimasking / Dwie maseczki na różne partie twarzy





Witajcie


Intensywnie nawilżający zabieg rozświetlający 
Muttimasking od Eveline






Przyzwyczaiłam się do różnego rodzaju serum i trochę odpuściłam sobie maseczki. Ale już nadrabiam te zaległości, bo jednak taki "energetyczny "zastrzyk odżywczy przynajmniej dwa razy w tygodniu jest jak najbardziej wskazany! Dziś mam dla Was przygotowaną recenzję o innowacyjnej maseczce z serii Multimasking od Eveline. Mamy do dyspozycji zestaw , na który składają się dwie różne maseczki na inne partie skóry twarzy. Jedną aplikujemy wokół oczu, a drugą na pozostałą część twarzy, szyję i dekolt.









Opis kosmetyku

Multimasking – 2 potrzeby 1 zabieg, to najnowszy trend pielęgnacyjny inspirowany zabiegami z gabinetów kosmetycznych, który zyskał ogromną popularność na całym świecie. Polega na jednoczesnym nakładaniu różnych maseczek na różne partie twarzy. Czoło, policzki, nos, podbródek – każdy obszar ma inne potrzeby. Dlatego idealny zabieg powinien być wielozadaniowy.


  •   W pierwszej komorze znajduje się energetyzująca maseczka usuwająca oznaki zmęczenia bogata w witaminę A i 24k złoto, która błyskawicznie odświeża skórę i usuwa oznaki zmęczenia. Dzięki zawartości masła shea oraz olejków inca inchi i marula wygładza niedoskonałości, nadaje jedwabistą gładkość oraz rewitalizuje szarą, zmęczoną cerę. Przywraca jej naturalny blask, uelastycznia i widocznie poprawia koloryt.


  •    W drugiej komorze natomiast jest przeciwzmarszczkowa maseczkę do skóry wokół oczu o bogatej silnie skoncentrowanej formule wzbogaconej minerałami wód termalnych, bogatymi w sole mineralne i oligoelementy widocznie redukuje kurze łapki i zmarszczki wokół oczu. Dzięki wysokiej zawartości kwasu hialuronowego i komórek macierzystych PhytoCellTec™ zapewnia długotrwały lifting, głęboko nawilża i wygładza skórę. Rozjaśnia cienie pod oczami, niweluje opuchnięcia i oznaki zmęczenia.



Pierwsza część maseczki jest kremowa, biała o przyjemnym zapachu. Bardzo dobrze się ją aplikuje. Po chwili jak zresztą widać na poniższym zdjęciu, nieco się rozpuszcza i robi półprzezroczysta. Po nałożeniu poczułam chwilowe napięcie. Zanim skóra się przyzwyczaiła. Ale zasięgnęłam opinii i tak podobno ma być i oznacza to, że maska działa. Po 10 minutach kosmetyk powinien się wchłonąć. Jeśli jednak jakieś resztki pozostaną, można je wklepać lub usunąć wacikiem. Mi na buźce małe co nie co zostało, więc tą pozostałość wmasowałam. Potem na powierzchni skóry był odczuwalny subtelny film. Ale w żadnym wypadku nie przeszkadzał w nałożeniu makijażu. Nic mi się nie zrolowało. A wręcz przeciwnie, podkład lepiej przywierał do skóry.

Co do maseczki przeznaczonej na okolice oczu , to ma już postać bezbarwnego żelu. Nie spływa podczas nakładania. Delikatnie chłodzi. W zależności od ilości kosmetyku, który zaaplikujemy - może wchłonąć się całkowicie. Nie pozostawia filmu, czy lepkiej powłoczki.




Miałam pewne "ale" do maski nr 1. Tylko po obejrzeniu zdjęć ( bo narobiłam sobie tych piegatych selfie więcej , ale nie pokażę) oraz po kilkukrotnym zastosowaniu, widzę że działa. Nawet tuż po nałożeniu różnica w stanie skóry jest widoczna gołym okiem. Chodzi mi gównie o wygładzenie , napięcie. Oczywiście dochodzi do tego nawilżenie na wysokim poziomie. To jednak wiem tylko ja i mogę Wam to przekazać i musicie lub nie mi uwierzyć. Faktycznie dodaje skórze energii i działa niezwykle szybko.

Co do maseczki przeciwzmarszczkowej na okolice oczu, to na początku miałam uczucie chłodzenie i relaksu. Jakby moje oczy stały się lżejsze. Zmniejsza opuchnięcia. Ja mam zwłaszcza problem z prawą stroną. Zdjęcie pokazuje, że praktycznie "wór" zlikwidowany jest do końca. Także maseczka wykazuje właściwości rozjaśniające. Co do "wyprasowania" tych mimicznych poziomych kreseczek to po pierwszym użyciu, jakoś nie doświadczyłam zadowalającego efektu. Po trzech aplikacjach mogłam w końcu dostrzec subtelne złagodzenie problemu bruzd. Nawilżenie okolic oczu jest również w przypadku tej maseczki doskonałe.

Myślę, że Multimasking to doskonały pomysł ze strony Eveline i z przyjemnością sięgnę po inne wersje. W sklepie firmowym Eveline klik   maseczki dostępne są teraz w cenie 3,19 zł . Cena regularna to 4 zł. 




Jedna saszetka wystarczyła mi na trzy pełne użycia i mam jeszcze resztkę żelowej maski na twarz ( leży sobie w lodówce). Za cztery złote otrzymujemy bardzo dobry kosmetyk, który w kilka minut poprawia wygląd skóry.