Witajcie
Jeszcze trwa kalendarzowe lato,ale robi się niestety coraz bardziej jesiennie. "Upolowałam" nieco jarzębiny i na jej tle pokażę Wam fajnutki lakier pod nazwą Banana Cocktail Indigo . Mam trzy lakiery tej marki , dodam że profesjonalnej , gdyż Indigo Nails Lab zaopatruje salony . Każdy z nich ma jednak nieco inną konsystencję. Nie wrzucałam wszystkich do jednego worka, gdyż każdy wydawał mi się na tyle ładny i godny uwagi,że każdy ma swój post ;).
Na stronie producenta czytamy
Lakiery do paznokci Indigo Nails
- obłędna kolorystyka: mocno nasycone kolory - kolory hybryd Gel Polish!
- 2 warstwy kryją w 100%
- brak smug i prześwitów
- trwałość oraz brak odprysków, nie ścierają się na końcach
- rzadka konsystencja: bajecznie łatwa aplikacja
- genialny pędzelek: miękkie włosie specjalnie dopasowane pod konsystencję lakieru
- z łatwością pracuje się w okolicach skórek oraz maluje paznokcie o każdej długości
Za 10 ml lakier zapłacimy 16 zł i możemy go kupić np tu .
Moja opinia
Lakier umieszczony jest w sporej, przezroczystej butelce ze srebrną nakrętką. Wygląda estetycznie. Nic się nie ściera i nie odpryskuje. Pędzelek jest długi i szeroki, ładnie "rozkłada" się na płytce paznokcia podczas malowania.
Konsystencja jest średnio gęsta (jak już wspominałam lakiery Indigo mają każdy odmienną konsystencję, ten właśnie ma taką w sam raz, Copacabana jest najrzadszy a już Palm Beach dość gęsty).
Schnie standardowo, nie trzeba czekać "wieków",ale jednak lepiej nie spieszyć się z domowymi czynnościami .
Do idealnego krycia muszą być nałożone dwie warstwy . Lakier nie smuży i tworzy gładką powierzchnię.
Trwałość określam jako bardzo dobrą , gdyż około 4 dni pozostaje na paznokciach w stanie prawie idealnym .
Bardzo lubię moje lakierowe trio od Indigo. Mój "bananek " jest niezwykle sympatycznym kolorem, stonowanym . Odrastają mi pazurki,więc tym bardziej mam je ochotę malować. Niedługo też chcę się z Wami podzielić opinią na temat bazy i Top Coatu Indigo .
Dziś zamierzam porobić fotki stylizacji. Tzn. jeśli tylko mój luby humor będzie miał ;). I tak zawsze coś. Już wyszłam na bieżąco z porządkowaniem zdjęć do postów, a dziś dorobiłam nowe (biżuterii i kosmetyków). A ludzie z boku mogą pomyśleć, że wszystko przychodzi nam blogerkom z taką łatwością i samo się robi;/ ....
Pozdrawiam
Kobieta Nieidealna