Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

8.03.2023

SOS nails therapy Olejowa terapia odżywcza do paznokci PERFECT LADY

Witajcie! Dziś znów przychodzę do was ze wpisem kosmetycznym. Tym razem także nowa marka, czyli PERFECT LADY. Kosmetyków jest jak widzicie więcej. Właściwie mam ich jeszcze kilka do pokazania. Jednak z tych widocznych na zdjęciach chciałam się z wami podzielić naprawdę działającą olejową odżywką do paznokci! 

< Prezent ze spotkania blogerek/ PERFECT LADY >

Chociaż ogólnie zazwyczaj nie mam problemów z paznokciami, po ostatnich eksperymentach nie mogłam ich zapuścić. W pracy nie za bardzo mogę pokazywać swoich pazurków, ale chociaż takie minimalne lubię nosić, gdyż jest tak mi wygodniej. 


Olejowa terapia odżywcza do paznokci PERFECT LADY

Odżywka oparta jest na olejach takich jak oleju makadamia, olej ze słodkich migdałów, avocado, jojoba, arganowy oraz z nasion baobabu. Terapię najlepiej stosować dwa razy dziennie, wmasowując produkt w paznokcie i skórki.

Terapia od PERFECT LADY to przyjemny w stosowaniu kosmetyk. Jak na olejek przystało potrzeba czasu na chociażby jego częściowe wchłonięcie. Najlepiej jest więc ją nakłądać, gdy mamy więcej czasu. Ta odżywka wpisze się właśnie w rytuał wieczornej pielęgnacji. Już po około tygodnia stosowania widać efekty kuracji. Paznokcie są mocniejsze, twardsze i znacznie szybciej rosną.



SOS nail therapy Perfect Lady to skuteczna odżywka w świetnej cenie. Nabyć ją można za około 12 zł, więc to nie uszczupli waszego budżetu, a przyniesie same korzyści pazurkom. 




23.01.2018

Lakiery hybrydowe Elite99 / akcesoria do paznokci / Dresslily



Witajcie


Nie samymi kosmetykami i ubraniami bloger żyje:). Taka mała dygresja na początek. Dziś trochę paznokciowo. W końcu rozpowszechniła się moda na robienie w domu paznokci hybrydowych, która wciągnęła także i mnie. Z tym, że nadal u mnie podstawą jest niestety śmierdzący akryl. Ale postaram się to zmienić, jak zainwestuję w porządną lampę.

To w dalszym ciągu część mojego sporego zamówienia z Dresslily. Nadal czekam jeszcze na kurtkę moro oraz frezarkę do pazurków.  Kusiły mnie bardzo lakiery, a że zestawy są tak fajnie dobrane kolorystycznie zamówiłam właśnie wersję w różu oraz brokatowe hybrydy. Zamówić możecie także set zawierający cztery lakiery hybrydowe, bazę i top. Tasiemki ochronne wzięłam z ciekawości, ale jeszcze jakoś nie miałam koncepcji ich użyć. Za to pilnkiczki już używam.




Zestawy zapakowane są w eleganckie, jasne kartoniki. Sprawia to, że nadają się idealnie na prezent dla miłośniczki zdobienia paznokci. Przezroczyste okienko pokazuje nam nieco zawartość. Lakiery bezpiecznie umieszczone są w plastikowej wytłaczane. Dzięki czemu nie ma możliwości, że będą się samoistnie przemieszczały po opakowaniu. Lakiery Elitte99 cechuje gustowne wzornictwo opakowań. Buteleczki są białe, p0okryte czarnymi napisami i ozdobnikiem z boku. Z przodu na etykiecie każdej butelki jest mała okrągła dziurka. Przez nią mamy podgląd na kolor lakieru. Numery poszczególnych kolorów umieszczone są natomiast na spodzie buteleczek.


Wybrałam subtelne róże z nutą bieli i mlecznym shimmerem, gdyż takie kolory są mało rażące. A ja ogólnie w pracy nie mogę mieć pomalowanych paznokci. Taa, a bez pazurków palce mnie bolą. Więc nieco naginam zasady i kombinuję jak mogę. Poniżej znajdziecie zdjęcia poszczególnych kolorów. Na samym końcu również na wzorniku umieściłam wszystkie wersje z zestawu zawierającego brokaty.


Z wariantów o jednym odcieniu to biel i łosoś kryją najlepiej oraz ciemniejszy fiolet. Za to ten "barbiowy" ró wymaga trzech delikatnych warstw. Mój przepiękny mleczny odcień różu z efektem syrenki dla dobrego krycia i fajnego efektu również potrzebuje trzech warstw. Przy nim jednak zalecam ostrożność i na prawdę mini porcyjki lakieru za jednym pociągnięciem, gdyż lubi się rozlewać po płytce paznokcia.


Na pazurków zagościł u mnie także jeden z brokatów w odcieniu różowego złota. Taki psikus, że w towarzystwie innych róży i fioletów wypada bardziej złoto. Zaś na wzorniku obok srebra nabiera wyraźnie różowych tonów.Takie złudzenie optyczne.


Kolory od lewej
1323 (biały kryjący) , 1410 (nasycony, przygaszony fiolet) 1593 (subtelny fiolet) , 1325 (łosoś ) ,



Kciuk 1593 (subtelny fiolet)


Kciuk kolor 1325 (łosoś)

Kolory : (foto górne od lewej)
1327 (mleczno różowy z efektem syrenki), 1410 (stonowana fuksja), 1591 (różowo złoty) i 1409 (barbi pink)



Zestaw do manicure to z pewnością przydatny zakup. Są tu moje ulubione podłużne pilniki o różnej ziarnistości, mega różowy zdzierak, blok polerski oraz mała szczoteczka. Najbardziej wszelkie pilniki "zjada" mi oczywiście akryl. Cóż, zawsze robię pazury w pośpiechu. Naciapię za dużo, a potem jazda z wyrównywaniem.








W brokatowym secie lakierów hybrydowych Elite99 nie podoba mi się tylko złotawy brokat (na wzorniku trzeci od prawej). O ile same drobinki są ładne, to ta lekko żółta baza już wcale nie jest w moim guście. Szkoda, że nie zastosowano w nim bazy przezroczystej jak w wersji ze srebrem czy tej czarno białej. Metaliczne złoto i srebro ma tę magiczną moc przyciągania. Wygląda pięknie i zmysłowo. Idealny dodatek do czerwieni czy granatu.


Brokaty
1853 (sreberko na przezroczystej bazie), 1591 (różowe złoto, 1862 (czarno białe drobinki na przezroczystej bazie), 1853 (zloty brokat na lekko żółtawej bazie), 1428 (metaliczne, dobrze kryjące srebro), 1347 (stare złoto, dobrze kryjące)

Elite99 6 Colors Polish UV LED Soak Off Gel Nail Gift Set
Elite99 6Pcs Polishing UV LED Soak-off Gel Nail Box Set
Professional Plastic Peel Off Tape Nail Latex Tape Palisade
Multifunctional Nail Art Pedicure Manicure Tool Kit Set


Lakiery hybrydowe Elite99 są nie tylko ładne, ale także trwałe. Nie tracą koloru, są odporne na ścieranie. Kasia z Porady Mamy Kasi pokazywała beże i nudziaki tej marki. A ma teraz również cudne zielenie, więc oczekujcie nowego wpisu u niej.

17.11.2017

Klasyczna elegancja / Manicure hybrydowy z lakierami Moov / Kontigo


Witajcie

Kolekcja lakierów hybrydowych Moov z Kontigo


I mnie w końcu dopadło! Tak, czemu by nie zacząć wykonywać hybrydowego mani w domu? Miałam z tym trochę przebojów, bo się słabo przygotowałam. Nie lubię acetonu i strasznie denerwuje mnie ta metoda zdejmowania starego koloru. Więc postanowiłam zedrzeć hybrydę za pomocą bloku polerskiego. Zajęło mi to bardzo dużo czasu, bo to co miałam było przeznaczone do naturalnych paznokci a nie do tzw tipsów. Ale czy się da? Oczywiście! Dokopałam się w końcu do moich akrylowych pazurów i mogłam działać. Teraz już przynajmniej wiem w co się zaopatrzyć ( w waciki bezpłyłkowe również, ale to w dalszej części). Czekają mnie na to wychodzi zakupy. Rozejrzę się stacjonarnie, albo znając życie i tak zamówię w końcu przez internet w zestawie przydasie do pazurków, bo wyjdzie taniej.


Nie raz z pewnością naczytałyście jak robić manicure hybrydowy i że wcale nie jest to takie trudne. Nie będę więc Was zanudzała szczegółami, bo w przypadku Moove nic nie odbiega od tradycyjnie przyjętych reguł. Do takich najważniejszych wskazówek zaliczyłabym zwłaszcza dla początkujących :

* nie rób nic w pośpiechu i zarezerwuj sobie więcej czasu
* wybierz wygodne, dobrze oświetlone miejsce
* przygotuj wszelkie niezbędne narzędzia 
* jeśli do końca nie wiesz,czy czegoś potrzebujesz to znaczy że musisz to mieć 
* zainwestuj w  waciki bezpyłkowe 
* pozbądź się skórek 

To takie moje minimum. Powiem Wam, że nie znalazłam u siebie Primera, a odtłuszczacz rozlałam. Także poradziłam sobie stosując spirytus. Gdzieś mi się uchowała mała buteleczka w celach leczniczych. Ale wiem, że dziewczyny używają czasem Skinseptu czy innych substancji o wysokiej zawartości %. W sumie to przyda się także do dezynfekcji pędzelków. Ale zwykłe płatki kosmetyczne to zmora! Jak wiecie, a tym co nie wiedzą napiszę... Po utrwalaniu hybryd pod lampą lakier się "poci", czyli w skrócie zaczyna wytwarzać na swojej powierzchni lepką warstwę. Czego trzeba się pozbyć. Zużyłam tonę wacików, bo gubiły włosy. Wrrr. Na dłoniach jakoś tego nie widać. Chociaż na pierwszych zdjęciach coś mi się przyczepiło, ale to już po całym procesie utrwalania. Ale jak z początku kombinowałam ze stopami to mam wręcz włochatego pazurka. Dlatego też chcę sobie zafundować frezarkę. Żeby szybciej się pozbyć tego "arcydzieła".


Lakiery hybrydowe Moove to 24 piękne kolory do których nazwania użyto kobiecych imion. Wśród nich znajdziecie klasyczną czerń i czerwień, ale także cudne pastele czy też odcienie brokatowe. Oferta Moove obejmuje także bazę i topy, pyłki oraz inne rzeczy niezbędne, aby wykonać manicure hybrydowy. 


Moje trio lakierów hybrydowych Moov to nudziakowa Cecilia, jagodowa Charlize oraz pełna elegancji, fioletowa Janet. Z racji pracy w której oficjalnie nie mogę mieć długich paznokci, a co dopiero pomalowanych, na moich łapkach gości teraz Cecilia. A tak mam chrapkę na ten cudny fiolet!


Lakiery dobrze się nakłada. Plusem jest fakt, że nie zastygają bez lampy, więc można je do tego czasu jeszcze dopracować na paznokciu. Wszystkie trzy kolory wyglądają idealnie przy dwóch cieniutkich warstwach.


Co do pyłku to jestem jeszcze w fazie testów. Na początku tak sobie wymyśliłam,żeby go nanieść na mokry lakier i wyszło mi zdobienie na bogato. Pomocne okazało się You Toube, gdzie znalazłam metodę nakładania pyłków, aby uzyskać bardziej naturalny, świetlisty efekt. Jeszcze wszystko przede mną. Więc myślę o pyłku na Charlize i Janet. Jak się wykuruję, to potrenuję na koleżankach.


Jak tu nie kochać hybryd? Nie da się! Zwłaszcza w przypadku takim jak mój, gdzie normalne paznokcie nie dają rady. U mnie idealnie sprawdza się akrylowa podstawa plus hybrydowe wykończenie! Czy lakiery hybrydowe Moove odbiegają od tych, które miałam nakładane w salonie? Nie i jeszcze raz nie! Nie oszczędzam paznokci, bo nie mam jak. Dużo mycia, woda, płyny, szorowanie maszyn i tak w kółko. Hybrydki Moove ładnie lśnią i nie odpryskują. Wytrzymują ze mną dzielnie i trwają na paznokciach jak ich poprzedniczki.


Pędzelki w lakierach hybrydowych Moove nie są za duże, dzięki czemu dobrze się nimi aplikuje kosmetyk. Zwłaszcza w miejscach, gdzie płytka paznokcia styka się ze skórą i łatwo o zamazańce. Pędzelki nie rozwarstwiają się i nie smużą. Są odpowiednio dostosowane do gęstości lakierów.


Oliwka przyda się zawsze. Nie tylko w przypadku manicure hybrydowego.Także przy tym tradycyjnym, ale również gdy chcemy po prostu zadbać o dłonie i paznokcie. Ładnie pachnie. Cóż, nie lubię smierdziuszków w stylu babciowym. A oliwka Moov uprzyjemnia zabieg manicure i jest taką kropką nad i.


Baza i top przy manicure hybrydowym są niezbędne. Produkty Moov nakłada się łatwo i praktycznie minimalna ilość wystarczy do uzyskania optymalnego efektu.


Hmm aparat niestety nie pokazał tego pięknego blasku pazurków niestety. Na żywo mają naturalny połysk i wygląda to na prawdę ładnie. Postaram się jeszcze potworzyć, to pokażę Wam efekty mam nadzieję w lepszych okolicznościach pogodowo - świetlnych:).











Całą kolekcję lakierów hybrydowych Moove, a także bazę i top oraz wszystko  to, co potrzebne do wykonania manicure hybrydowego znajdziecie w Kontigo.

Następne wariacje paznokciowe czekają mnie, gdy dopełnię ubytki akrylem. Tak, u mnie stacjonarnie nawet tego nie uświadczę. A przydało by się. Zawsze lepiej to, niż miałabym sama budować pazurka, bo hmm nie wiem czy mi się uda tak ładnie.