Witajcie
Bluza Mickey/ Mickey Hooded Sweatshirt Romwe
Taki nieco przewrotny tytuł, zainspirowany szarościami w moim dzisiejszym stroju. Mogłam napisać po prostu bluza z myszką Mickey, ale jakoś wydawało mi się to banalne. Więc postanowiłam Was trochę przekornie zaskoczy.
Ostatnio zamiast wygrzewać się na słoneczku, tylko marznę. Jeśli przypadkiem nie uda mi się zmoknąć. Dobrym posunięciem było zamówienie bluzy. Nie jest ona gruba, akurat na letnie niepogody. Może i stara dupa ze mnie, ale nie mogłam się oprzeć nadrukowi z moim bohaterem bajek z dzieciństwa. Oczywiście ciuszek spodobał się też Ksawciowi, nawet była przymiarka. Kaptur ma fajne, kontrastowe uszka. Na przedzie jest wielka kieszeń na zamek. Wygląda to tak, jakby myszka się tam chowała. Ściągacze i wykończenia są granatowe, także zamek. Chociaż na zdjęciach w sklepie wyglądają na czarne.
Odkopałam swoje ulubione dresiki na chłodniejsze dni. Kupione aż za 25 zł. I żeby było wygodnie i na luzie, oczywiście tenisówki.
Bluza Romwe klik klik klik
Bluza Romwe klik klik klik
<jeden klik i wielki uśmiech na mojej twarzy >
W buzie się zakochałam. Teraz poluję za podobną z Minnie. Mam też dla Was zdjęcia sukienki <klik> również z Romwe oraz sukienki, która okazała się tuniką z Rosegal <klik > . Ale to może pojutrze, żebyście nie byli skazani na oglądanie mnie:)!











































