Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty

8.06.2025

Marion Color Experto, Spray ochładzający kolor do włosów farbowanych brąz

Witajcie! Nie mam włosów farbowanych. Ba już nawet ponad rok czasu nie używam na swe kłaczki tonera, bo mimo ładnego efektu po kilku myciach to więcej z nimi zachodu niż pożytku. Wpadł jakiś czas temu w moje ręce taki gagatek, a że z lenistwa używam dość sporo kosmetyków bez spłukiwania do włosów stwierdziłam, że co mi szkodzi spróbować.

Spray ochładzający kolor Marion

Tak pomyślałam, że to bardziej lajtowa wersja tonera tylko że w sprayu. W sumie może nawet bardziej jeśli pamiętacie szampony i odżywki do danego koloru włosów. Coś tam czasem było widać, a rzadziej nie. Zwłaszcza ba naturalnych pasmach. No chyba że rozjaśnionych słońcem. 

Spray nie skleja ani też nie obciąża włosów. Mam raczej teraz odcień wpadający bardziej w brąz niż w kasztan. Zależy jak pada światło, ale nie narzekam na jakieś pomarańczowe czy czerwone refleksy jak to bywało u mnie za dzieciaka. Patrząc na kilka zdjęć, które uchowały się u rodzinki bo moje pochłonął ogień w pożarze domu to miałam bardziej ognistą czuprynę. Nie marchewę, ale naprawdę piękny odcień. Pod koniec szkoły podstawowej taki żywy, nasycony kasztan przełamany czerwienią. Niestety hormony, wiek, ale także wszelakie durne eksperymenty na włosach sprawiły, że mimo iż kolor mam nadal ciekawy i dość nie spotykany, to ma niewiele wspólnego z tym pięknym odcieniem sprzed ba.. ponad dwudziestu lat. Patrząc jednak po moim kuzynie, który miał mniej intensywną kolorystycznie czuprynę, za to jasne oczy, chyba nie było nam pisane pozostanie przy dziecięcych puklach. Jego córki mają lekką tendencję do miedzianych refleksów, ale nie są one dominujące więc zapewne za kilka lat włosy będa bardziej stonowane. 

No, ale skoro dostałam to piskadło to sobie je zużywam. Nie pachnie jakoś intensywnie. Zazwyczaj stosuję ten spray do rozczesywania włosów między myciem, bo leży akurat przy mojej miniaturowej toaletce.

 


Czy też czasem zdarzy wam się używać czegoś, co w sumie wcale nie jest wam za bardzo do niczego potrzebne? 



23.11.2024

Coffee Up Kawowy eliksir pod oczy i kawowa pianka oczyszczająca / Marion

Witajcie! Są takie zapachy, które powodują że częściej sięgam po te akurat kosmetyki czy na przykład świece zapachowe. Nie mogę się oprzeć wariantowi ciasteczek, czekolady czy też owoców leśnych. Do tych ' jedzeniowych" aromatów zalicza się jak najbardziej kawa. Poza takim swoim specyficznym zapachem, który uwielbiam, kofeina to także składnik działający pozytywnie na niektóre aspekty skóry. Więc w sumie jest nie tylko przyjemnie, ale jak najbardziej pożytecznie z korzyścią dla wyglądu.

W skład linii Coffe Up poza eliksirem i pianką wchodzą także inne kosmetyki, takie jak tonik, maska do twarzy czy scrub. W sam raz zestaw dla wielbicielek kawowych aromatów!
 

 

Coffee Up , Kawowy eliksir pod oczy 

 
Na plus od razu zacznę może od tego, przemawia, że eliksir otrzymujemy w formie roll on. Jest to niewątpilwie przyjemne i praktyczne rozwiązanie przy kosmetyku pod oczy. Metalowa kulka która rozprowadza kosmetyk jednocześnie masuje skórę. 

Eliksir szybko się wchłania. Nawilża i przywraca delikatnej skórze uczucie lekkości Schłodzony łagodzi napięcia i sprawia, że okolice oczu wyglądają na wypoczęte. Co do obrzęków, to działanie jest  dość łagodne. Jeśli więc macie w tej kwestii spore problemy, to musicie poszukać innego specyfiku. Eliksir działa bardziej zapobiegawczo i nadaje się do codziennej pielęgnacji. Na poważne zmiany warto jednak zaopatrzyć się w coś jeszcze.

 

Coffee Up, Kawowa pianka oczyszczająca  

 
Ostatnio zauważyłam, że panuje moda na kosmetyki w formie pianki. Czy to do mycia twarzy, ciała i rąk. Pianka Marion jest lekka i puszysta, pachnie mega kawowo. Nie powoduje uczucia ściągnięcia czy też nie wywołuje innego dyskomfortu po użyciu. Jednak nie domywa wszystkiego. nawet po wstępnym demakijażu ma problem z wodoodpornym podkładem.  Nie wiem jak by było z tuszem do rzęs, gdyż dobre parę miesięcy już nie używam. 

Jak dla mnie pianka nie jest całkiem do skreślenia. Stosuję ją podczas porannego oczyszczania i wtedy, kiedy nakładam na buzię lżejszy podkład bądź krem tonujący. Zapach bardzo mi odpowiada, dlatego jest jeszcze ze mną. Ale raczej nie kupię ponownie bo jednak wolę bardziej skuteczne w oczyszczaniu skóry kosmetyki.


 
Jeśli kawa to wasze życie, a jej zapach pobudza was do działania możecie skusić się na linię Coffee Up od Marion.  Są to jednak dość przeciętne kosmetyki, więc warto poszukać skuteczniejszych odpowiedników.



12.05.2020

Panda lub jak kto woli odżwyczy krem do rąk Marion :)Funny Animals

Witajcie! Firma Marion co rusz przyciąga klientki zabawnymi, limitowanymi seriami kosmetyków. Są wśród nich niebanalne maseczki do twarzy, czy właśnie kremy do rąk. Edycji zimowej jakoś nie uświadczyłam, ale za to zaprzyjaźniałam się z milusińskimi zwierzakami z linii Funny Animals. To oczywiście nie jedyny krem z serii, który zużyłam. Jednak moje gapiostwo nie ma sobie równych i ze sterty zdjęć został mi się ten oto krem odżywczy kokos w postaci uroczej Pandy:). Tak, jak widzę słodziaśne opakowania to budzi się we mnie wewnętrzne dziecko.
Kremów do rąk zużywam dość sporo. Zawsze miałam problem z tą częścią ciała.Chociaż okresowo moje dłonie potrafią wyglądać znośnie i ich pielęgnacja wtedy jest mniej pochłaniająca. Przeważnie jednak ani rusz bez smarowania łapek kilka razy w ciągu dnia. A teraz jeszcze te antybakteryjne dziadostwo! Nie przeczę, używałam żeli antybakteryjnych wcześniej doraźnie. W obecnej sytuacji jestem zmuszona mięć z nimi większy kontakt. Do tego praktycznie cały czas w pracy noszę rękawiczki i to przyczynia się także do kolejnych problemów ze skórą dłoni.
Mam kremy lżejsze, ale także te bardziej natłuszczające, po które sięgam głównie na noc. Pierwsze stosuję w pracy,kiedy krem nie ma za dużo czasu na wchłonięcie, a trzeba lecieć dalej do swoich obowiązków. No i weź tu załóż rękawiczki na tłuste łapki.
Jaka jest "Panda" od Marion. Cóż, jest to całkiem przyzwoity krem. Dobrze się wchłania i pozostawia lekki, nie tłusty film ochronny na skórze. Jego delikatny i nie do końca kokosowy zapach jest przyjemny dla nosa. Jeśli chodzi o efekty, przynajmniej w moim przypadku są zadowalające. Dlaczego? Nawet jeśli jestem w trybie weekendowym, czyli nie muszę być w pracy i moje dłonie trochę odpoczywają, to muszę sięgać po ten kosmetyk także kilkukrotnie w ciągu dnia. Czyli, że jak mam czas i smaruję łapki często to zrozumiałe że są one w lepszej kondycji. Po większej przerwie dłonie znów są suche. To taki kosmetyk bez efektu wow. Chociaż nie skreślam go całkowicie.


14.09.2019

Enjoy Coco Marion / Kokos w trosce o piękne włosy / Nowości z olejem i wodą kokosową

Tak, tak chociaż aromat kokosa uwielbiam to moje wysokoporowate włosy już z olejem kokosowym nie bardzo się lubią. Jeśli jeszcze jest on gdzieś tam w składzie, a nie jest go pełno zaraz na samym początku to nie ma wielkiej tragedii. Cóż, sam producent wspomina że Enjoy Coco jest zalecana szczególnie do włosów niskoporowatych. Spróbowałam jednak kosmetyków Enjoy, czyli u mnie jest to maska i serum z olejem kokosowym oraz mleczko i szampon z wodą kokosową. Czy kosmetyki dały radę? Czy jednak lepiej trzymać się od nich z daleka posiadając taką nieogarniętą czuprynę?
mleczko wygładzające enjoy coco
W swojej kolekcji mam aż cztery kosmetyki z kolekcji Enjoy Coco Marion. Zabrakło mi jedynie saszetki z kuracją do olejowania włosów. W opakowaniach o subtelnej szacie graficznej kryją się produkty bazujące na oleju kokosowym oraz na wodzie kokosowej. Jest to linia przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych i decydowana jak już wspominałam, posiadaczkom włosów niskoporowatych.
Każdy z kosmetyków posiada dość subtelną woń. Daleko im do kokosanek. Chociaż maska i serum pachną nieco mocniej , nadal jest t bardzo naturalny i nie przesłodzony aromat. Jeśli chodzi o szampon i mleczko, zapach jest obłędny. Świeży, rześki i przypominający nieco deszczowy poranek w słoneczny dzień.
Używałam wszystkich czterech kosmetyków Enjoy Coco, jednak muszę przyznać że szampon i mleczko spisuje się lepiej na moich włosach niż pozostałe dwa produkty. Lepiej współgrają z moją dziwaczną czupryną. Nie bez znaczenia jest także czas, a raczej warunki atmosferyczne jakie panują na dworze. O ile latem, nawet maska i serum sprawowały się dość przyzwoicie, to teraz przy mega wysokiej wilgotności moje włosy szaleją. Sam szampon i mleczko to za mało, żeby ujarzmić moje puszące się na wszystkie strony antenki.
Gęsta, pachnąca maska otula każde pasmo włosów. Dobrze trzyma się powierzchni, nie spływa z pasm i jest wydajna. Jeśli chodzi o stosowanie to używałam jej co drugie mycie w małych ilościach. Nie teraz, gdy jest wilgotno, bo włosy by mi już kompletnie zwariowały. Sprawia, że włosy są miękkie, nawilżone, ale u mnie nieco puchate i każde pasmo robi to co chce.
marion do włosów enjoy coco
Serum zamknięte w małej, białej butelce jest także koloru białego i wygląda jak krem pod oczy. Miękka, dobrze współpracująca konsystencja lekko wygładza włosy, sprawia że stają się bardziej mocne i sprężyste. Za duża ilość kosmetyku sprawia, że moje włosy są przyklapnięte i zdają się wyglądać jak nie świeże.
Przezroczysty, żelowy szampon dobrze się pieni , a jego resztki i piana dobrze wypłukują z włosów. Nie obciąża pasm, sprawia że włosy mniej się plączą i łatwiej je rozczesać. Włosy są po nim bardziej miękkie. Jest to ten kosmetyk z całej czwórki, który nadaje się do stosowania przez cały czas, nawet w okresie dużej wilgotności także przy włosach wysokoporowatych.
Mleczko wygładzające ma lekką, delikatną konsystencję. Wygląda jak rozwodniony krem. Nanosi się je za pomocą atomizera, który współgra z konsystencją kosmetyku. W zależności od potrzeb , mleczka można nałożyć ciut więcej bez obawy o posklejanie włosów. Latem spisuje się naprawdę dobrze. U mnie jednak teraz wygładzenie nie przetrwało próby wilgotności powietrza. Wrócę do niego w ciepłe, jesienne dni, albo zimą.
Linia Enjiy Coco Marion to fajny pomysł na włączenie do pielęgnacji włosów wysokiej jakości naturalnych składników. Woda z kokosa i olej kokosowy nie jednej z Was uratuje włosy przed zniszczeniem. U części spisze się lepiej. U innych może być tak jak w moim przypadku. Okresowo cała seria stosowana daje dość dobre rezultaty, a czasem pozostaję przy szamponie i mleczku wspomagając się innymi kosmetykami.

18.02.2014

Marion, Olejki do włosów

Witajcie

Chyba dołączę do dumnego grona Włosomaniaczek, gdyż pielęgnacja kłaczków ostatnio zajmuje u mnie czołowe miejsce na równi z twarzą . Na razie moje włosy odpoczywają. Ponad miesiąc temu skróciłam grzywkę, bo już niemiłosiernie mnie wkurzała, wpadając do oczu . Nie farbuję ,czekam na poprawę pogody - w sensie gdy nie trzeba będzie ukrywać włosy pod czapą . Odrosty mam, a jakże. I to spore. Ale na szczęście są mało widoczne . Obiecałam sobie ograniczyć prostowanie,ale wysuszyć włosy już muszę koniecznie .




Dziś temat włosowy  oczywiście , dwa olejki na tapecie za jedną recenzją , żeby Wam się nie dłużyło.Oba olejki Marion posiadam dzięki akcji drogerii ABC - URODA. COM zorganizowanej na Facebooku.




Olejki orientalne
Regeneracja włosów, jojoba i słonecznik
Marion 30 ml

Od producenta

 Oleje zawarte w formule intensywnie regenerują włosy, kondycjonując ich strukturę.

  • Jojoba- odżywia i nawilża włosy;
  • Słonecznik- regeneruje strukturę włosów, dodając im naturalnego blasku i chroniąc przed działaniem szkodliwych promieni słonecznych.  

Dzięki nim włosy są miękkie, gładkie i odżywione. Kilka kropel produktu wystarczy, żeby włosy odzyskały naturalny i zdrowy wygląd!

Przeznaczenie 
Do włosów zniszczonych.



Skład:
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Phenyl Trimethicone, Parfum, Simmondsia, Chinesis (jojoba) Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Daucus Corota Sativa Seed Oil, Dancus Corota Sativa Root Extract, Beta-Carotene, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carbozaldehyde, CI 47 000, CI 26 100




Cena : 5,90 -7 zł

Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, markety itp






Kuracja z olejkiem arganowym 7 efektów
Marion 15 ml 

Od producenta

Nowa linia produktów  stworzona  do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego,  zwanego „marokańskim złotem”, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów: 

przywraca piękny połysk , regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza , ułatwia rozczesywanie i układanie , wzmacnia i nawilża , nadaje miękkość i elastyczność , chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega puszeniu się włosów.

Jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.



Skład:  Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isoprpopyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, CI 47000, CI 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Sylicate, Benzyl Cinnamate

Cena: za 15 ml ok 5 zł ( za wersję 50 ml 10-12 zł)

Dostępność ; Drogerie stacjonarne i internetowe, markety,



Opakowanie

Oba olejki mają podobne plastikowe opakowania. Małe, poręczne z wygodną pompką dozującą produkt.

Konsystencja

Olejki są dość gęste, dzięki czemu aplikacja jest prosta.

Zapach/kolor

Olejek arganowy wpada w pomarańcz i słodko pachnie cukierkami, zaś drugi jest jaśniejszy, raczej żółty i także ma słodkawy zapach,ale z nutą świeżości.


Na początku używałam olejków -aby stwierdzić czy występuje między nimi jakaś różnica w działaniu - obu jednocześnie,ale każdy na oddzielną partię włosów. Nakładałam je na umyte, osuszone ręcznikiem włosy ,ale także na końce po zakończonej stylizacji.

Rezultat 

Włosy stały się bardziej miękkie, ładnie pachnące. Nie zauważyłam większego przetłuszczania, elektryzowania się czy puszenia włosów. Ponadto w miarę regularnego stosowania włosy stały się gładsze i nawet zaczęły się delikatnie błyszczeć ( to u mnie jest rzadkością i nie lada wyczynem bez użycia jakiegoś nabłyszczacza).

I cóż ,jakoś  wielkiej różnicy nie zauważyłam. Jednak moim faworytem w tym starciu olejowym jest olejek orientalny. Zapach i ciut lżejsza konsystencja sprawiły,że zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu.  Używam go nadal do zabezpieczania końcówek włosów. Kuracja z olejkiem arganowym aktualnie ratuje włosy mojej teściowej, która wymyśliła sobie trwałą żeby podnieść włosy. Czego rezultatem jest rzecz jasna znaczne przesuszenie włosów. Jej włosy wręcz "piją" kurację arganową, wchłanianie jest niemal natychmiastowe i w dotyku wyczuwalna jest ogromna różnica.

Oba olejki nie kosztują majątku,a są produktami jak na ten przedział cenowy naprawdę rewelacyjnymi . Chociaż nie do każdych włosów zapewne . Moim kłaczkom służą bardzo dobrze.


A kto śledzi FanPage bloga wie co za wspaniałości do włosów będę testowała. Już mam od wczoraj, a dziś pierwsze koty za płoty -jestem po pierwszej randce z moim zestawem ;). Na dniach wstawię zdjęcia tych kosmetyków i uświadomię resztę moich kochanych czytelników;).


Pozdrawiam 
Kobieta Nieidealna




4.01.2014

Witam w Nowym Roku!

Witam Was serdecznie z małą obsuwką blogową ;). Ale starałam się jak mogłam odwiedzać Was prze mój mało inteligentny telefon. Miałam tak ładnie zacząć i ruszyć z kopyta od początku z postami,a tu lipa. plany planami,a życie płata figle. Ale sprzęcior już mam ,więc dziergam i skrobie posty i nadrabiam zaległości.

Tak wyczekiwany świąteczny okres już za nami, pozostały wspomnienia i "wałeczki" z przejedzenia. W tym roku po raz pierwszy upiekłam pierniczki. Tak mi się spodobały na bogu Rajskie Spa <klik przepis>,że też postanowiłam spróbować . I wyszły przepyszne, tylko z ozdabianiem muszę dojść do wprawy. Po pierniczkach zostało foto,żeby Wam pokazać moje dzieło .





Oto mój przystojniasty synek ! Nieśmiało stawiał pierwsze kroczki, to robił tany w miejscu. A przed świętami ruszył już ostro. Chyba obczaił że lepiej uciekać na dwóch nogach niż na czterech, zwłaszcza że zawsze coś mi podbierał.





Sylwester był "domowy". Wpadł tylko znajomy mojego TŻ . Więc była nas czwórka, licząc naszego pieska ;). Odstroiłam się,a co ! Miałam pretekst,aby ubrać moją cudną sukienkę . Miałam to ogromne szczęście i wygrałam konkurs na blogu Agusia Testuje <klik> . Mogłam wybrać sobie dowolną sukienkę dostępną w sklepie Pretty Women. Zdecydowałam się na elegancką, koronkową kreację w kolorze ecru. Doręczona została kurierem wraz z katalogami( pojawią się jeszcze na blogu zdjęcia tej sukienusi oczywiście ).









Skoro już się chwalę, to pociągnę dalej ten temat. Na portalu u dziewczyn.pl <klik >wygrałam zestaw olejków Ikarov. Zaś na FP drogerii Abc-Uroda.com <klik> zostałam wytypowana do testowania dwóch olejków do włosów firmy Marion.



Marion Olejki Orientalne , Regeneracja włosów, jojoba i słonecznik
Marion 7 efektów Kuracja z olejkiem arganowym








Ikarov Olejek migdałowy, Olejek do cery suchej Anti Age, Czysty olejek z oliwki oraz Olejek makadamia ( importer i oficjalny dystrybutor Natur Polska)

Jeśli czasem macie wolną chwilę zapraszam do mojego FP , bo tam hula wiatr pustki i smuteczku. Ale żeby nie było, że tak tylko z dobrego serca. Najaktywniejszą osobę w styczniu na FP bloga <klik>nagrodzę niespodzianką. Cóż, niech się w piekle smażę za tą drobną formę przekupstwa . Oprócz tego postaram się go jakoś rozruszać ,żeby nie był miejscem gdzie wyłącznie wrzucam linki do postów.


Teraz skupcie się, bo Wam tu myśl przez monitor przesyłam , pozytywną . Aby w tym Nowym Roku wszystkim nam żyło się lepiej !


Pozdrawiam 
Kobieta Nieidealna



20.11.2013

Marion Termoochrona Mgiełka do włosów



To już ostatni kosmetyk z paczuszki testowej od firmy Marion




Mgiełka chroniąca włosy przed działaniem wysokiej temperatury stworzona specjalnie do ochrony włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury podczas używania suszarki, prostownicy lub lokówki. Unikalna formuła zawiera kopolimery, które pozostawiają na włosach specjalny film zabezpieczający włosy przed wysuszeniem, dzięki czemu stają się one mocniejsze, sprężyste i są łatwiejsze do modelowania.
  • włosy są miękkie i elastyczne
  • nadaje im zdrowy wygląd i jedwabisty połysk
  • zapobiega puszeniu i elektryzowaniu się włosów
Skład: Aqua, Sodium Laneth-40 Maleate/Styrene Sulfonate Copolymer, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Trimethylsilylamodimethic one (And) C11-15 (And) Pareth-5 (And) C11-15 Pareth-9, Propylene Glycol, PEG - 12 Dimethicone, PEG - 40 Hydrogenated Castor Oil, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Parfum, Benzyl Alcohol (And) Methylchloroisothiazolino ne (And) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Triethanolamine, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin





Opakowanie: Plastikowa buteleczka z atomizerem. Poręczna, estetyczna buteleczka. Atomizer skuteczny , nie zacina się. Jedynie przezroczysta zatyczka łatwo się gubi.

Zapach: Przyjemny i długo utrzymuje się na włosach.

Konsystencja: Płynna,wydobywając się przez atomizer zamienia się w lekką mgiełkę. 





Używam Mgiełki Marion po każdym myciu. Uwielbiam jej zapach, który jeszcze długo utrzymuje się na włosach. Jest to kosmetyk wydajny, gdyż wystarczy kilka pisknięć nawet na długie włosy. Gdy preparatu jest na włosach za dużo są jakby lepiące i niestety lekko sztywnawe - przynajmniej moje. Jakkolwiek bym się nie starała ,jakoś nie zauważyłam zmian swoich włosów podczas stosowania Mgiełki. Pozostaje mi jedynie wierzyć,że chroni włosy. Może z serum moje włosy polubiły by się bardziej;(. Bo jako kosmetyk pielęgnacyjny wszelkiego rodzaju mgiełki, czy lekkie odżywki w sparayu , po prostu się nie sprawdzają (chyba że jest to mgła do stylizacji z Joaany ).




Zużyję psikadło do końca, fundując moim włoskom małe porcje, bo krzywdy im nie robi i lubię jego zapach.  Chyba że kuzynka mi gwizdnie, bo wpada w piątek i obie się do fryzjera wybieramy. Obiecałam jej kilka kosmetyków, nich ma kobieta pracująca coś z życia . 

Nie kupię go i kosmetyku podobnego, bo tylko dla zapachu nie warto. Jednak uważam że może on okazać się dobry dla osób z cienkimi, delikatnymi włosami. Które preferują lekkie kosmetyki. 

 
Wolicie lekkie kosmetyki do włosów, 
czy może serum lub olejki?