Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inveo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inveo. Pokaż wszystkie posty

4.09.2020

Coloris, INVEO Tusz do rzęs z czynnkikiem stymulującym wzrost włosów

Witajcie kochani! Tusz do rzęs dla większości z nas to jedna ze składowych must have w makijażu. Każda z nas ma swoje preferencje co do szczoteczki, konsystencji czy trwałości. Jednak najważniejszy jest finalny efekt, czyli piękne rzęsy. Niektóre z Was zapytają, ale po co tusz ? Skoro można zrobić "doczepy" i szczycić się wachlarzem rzęs? Może jest i ten efekt wow, czasem nieco zbyt teatralny. Ale z doświadczenia nie polecam, no chyba że chcecie zostać pozbawione części włosków. Takie zwłaszcza regularne dopełnianie rzęs obciąża nasze naturalne, bo właśnie do nich przykleja się sztuczne. Owszem jeśli macie ochotę raz na jakiś czas sprawić sobie mega look, to kupicie nawet w drogerii dobre jakościowo rzęsy na taśmie i uwierzcie efekt będzie taki sam. Więc jak to mówią ja jestem z tej epoki, gdzie króluje mascara do rzęs i pozostanę jej wierna!

Mascara Inveo o której dzisiaj możecie u mnie przeczytać, to nie tylko kosmetyk do podkreślania rzęs. Zastosowano w niej bowiem szereg składników pielęgnujących. Mają one m.in stymulować wzrost rzęs , poprawiać ich kondycję, pogrubiać i wzmacniać. Brzmi kusząco? Zwłaszcza, że na samodzielne produkty pielęgnacyjne do rzęs czy brwi zwyczajnie nie mam cierpliwości. Ale takie połączenie efektu wizualnego i pielęgnacji jest dla mnie w stu procentach trafione!
Tusz Inveo zamknięto w dobrze opisanym kartoniku, więc można od razu zagłębić się w temat i zapoznać się z informacjami o kosmetyku. Sam tusz niewątpliwie przyciąga uwagę swoim subtelnym blaskiem i lekkością. Szczoteczka jest poręczna i znakomicie wyprofilowana co umożliwia dotarcie do każdej, nawet najkrótszej rzęski. Sam tusz jest delikatnie błyszczący, zaś jego czerń bardzo intensywna.
Co do konsystencji to nie mam zastrzeżeń. Tusz nie ma grudek, jest niezbyt gęsty i ładnie pokrywa każdą rzęsę. Daje efekt wydłużenia i subtelnego podkreślenia. Między jedną a drugą warstwą należy chwilę odczekać, a uzyskamy piękny efekt. Nadal naturalny, bez zlepienia włosków, ale wyraźny.
Tusz nie czyni rzęs zbyt sztywnymi. Po jego aplikacji nadal mają częściową elastyczność, co zapobiega łamaniu się włosów i osypywaniu się mascary. Jeśli zaś chodzi i demakijaż to też nie ma z nim problemu. Nie trzeba używać olejku, wystarczy do tego tradycyjny płyn micealrny.
Co istotne używając Tuszu do rzęs z czynnikiem stymulującym wzrost włosów nie ma mowy o żadnym podrażnieniu. Producent zadbał o to , aby skład był bezpieczny zarówno dla rzęs jak i delikatnych okolic oczu.



 Innowacyjna mascara Inveo to połączenie pielęgnacji z walorami kosmetyku przeznaczonego do makijażu. To istotne w czasie, gdy jesteśmy tak zabiegane i zajęte wieloma rzeczami. Czemu mamy odmawiać sobie pielęgnacji, gdy jest ona tak dziecinnie prosta. Codziennie malując rzęsy jednocześnie sprawiamy, że stają się mocniejsze i bardziej gęste!



 

6.01.2018

Inveo , Henna oraz wypełniacz do brwi / Nowości


Witajcie

Inveo Ulitimate Cosmetics 


Ultradelikatna henna do brwi w kremie oraz wypełniacz do brwi w kremie w kolorze brązowym od Inveo Ultimate Cosmetics to duet, który dziś Wam zaprezentuję. Lubię podkreślać brwi i nadawać twarzy odpowiednich proporcji i wyrazu. Nie narzekam na swoje brewki. Nie są całkiem  jasne, ani też rzadkie. Jednak w dobie wszechobecnego makijażu premanentnego, aż mnie korci aby zrobić sobie takie również! Ale z powodów finansowych na razie muszę odłożyć to w czasie. Zresztą koleżanka ostatnio powiedziała mi, że i tak wyglądam jakbym miała "zrobione" brwi, bo zawsze wyglądają idealnie. W moim mniemaniu do ideału sporo im brakuje, ale coraz lepiej idzie mi z ich wyrysowaniem.

Z henny zrezygnowałam już dawno temu, gdyż nie mam jasnych brwi. A zresztą jej działanie utrzymywało się u mnie dość krótko. Za to mamie, której z wiekiem i pewnie zmianami hormonalnymi włoski pojaśniały, robię hennę regularnie. Za to już za innymi produktami do stylizacji i podkreślania brwi absolutnie przepadam i chętnie sprawdzam, co mi najbardziej przypadnie do gustu.


Zestaw Inevo wybrałam  oczywiście w kolorze brązowym. Przeszły mi fanaberie i dziwne pomysły malowania brwi na czarno, chociaż swego czasu... Ale cóż, każda z nas chyba miała nie jedną makijażową wpadkę. I jeszcze upierała się, że tak ma być. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dorosnąć. Naturalne, raczej chłodne odcienie brązu to dla mnie ideał, dobrze się w nich czuje. Mimo iż czuprynę mam kasztanową i może z racji koloru włosów powinnam używać kolorów zbliżonych do tego, ale wydaje mi się że wtedy wyglądam nieco komicznie.


Czas przejść do konkretów, czyli jak spisują się dwie kosmetyczne nowości od Inevo. Pamiętacie zapewne czasu henny, którą trzeba było rozrabiać z wodą utlenioną lub rozpuszczać tabletkę. Często wychodziło mi to za rzadkie. Potem źle się nakładało i co najistotniejsze, trwałość była niestety marna. Henna Inveo jest gotowa do użytku. Nie trzeba się babrać, brudzić i kombinować z proporcjami, gdy nie chcemy od razu zużywać całości. Właściwie po zakupie produkt jest gotowy do użytku. Dodatkowo henna Inveo posiada aplikator / gąbeczkę do nakładania kosmetyku. Ja posiadając spore ilości pędzelków nałożyłam sobie hennę takim maleństwem ze skośnym włosem. Konsystencja henny jest idealna. Kosmetyk nie posiada grudek, rozprowadza się płynnie i trzyma się włosów. Chciałam zafarbować sobie skórę, ale się niestety nie udało. Za to henna nadała piękny, brązowy kolor moim brwiom. Tak, kolor jest cudny. Właśnie ten odcień mógłby mieć wypełniacz. Jest to cudny odcień brązu, zakochałam się w nim.


Wypełniacz do brwi Inveo posiada również aplikator, taką krótką szczoteczkę którą przy okazji można wyczesać włoski. Tu kolor jest już ciemniejszy i bardziej stonowany. Za to nadal naturalny i odpowiedni nawet dla osób z czarnymi włosami. U mnie brwi podkreślone wypełniaczem wyglądają dobrze. Możecie sobie obejrzeć na zdjęciach pod koniec posta wszystkie etapy testowania produktów Inveo, w tym użycie wypełniacza. Aparat zjadł mi nieco kolory, bo po zastosowaniu wypełniacza kolor brwi jest zdecydowanie bardziej wyrazisty. Ale i tak podkreślę to co napisałam wcześniej, może ktoś wysłucha moich próśb:). Marzy mi się wypełniacz w kolorze henny, cudo!


Wypełniacz Inveo również nakładam pędzelkiem. Ma zdecydowanie gęstszą konsystencję niż henna i jest bardzo dobrze napigmentowany. Gdy już zastygnie, nie ściera się oraz nie utlenia. Nie podrażnia skóry i ładnie modeluje kształt brwi. Po kilku użyciach niestety wypełniacz zrobił się jeszcze gęstszy i zauważyłam w nim kilka grudek. To już całkiem zdyskwalifikowało nakładanie do za pomocą aplikatora. Jedynie pędzelkiem, którym przy okazji delikatnie rozcierałam ewentualne zgęstniałe fragmenty kosmetyku.




* Brwi naturalne


* Po nałożeniu henny


* Po zmyciu henny


* Po nałożeniu wypelniacza




Kosmetyki Inveo to ciekawy i wygodny pomysł na wykreowanie swoich brwi. Co prawda wymagają jeszcze drobnego dopracowania, chyba że to mój wypełniacz taki za gesty. I chętnie zobaczyłabym i wypróbowała bogatszą gamę kolorów. Teraz testuję sobie hennę na koleżankach o jasnych brwiach. Uważam, że akurat taki kosmetyk dobrze zużyć w miarę szybko, żeby nie stracił swoich właściwości.