04.06.2019

Aquaselin Podology Ochronny krem do stóp

Stopy to ten element ciała o którym często przypominamy sobie dopiero, gdy nadejdzie sezon na odkryte buty. Wtedy może już być za późno i potrzeba intensywnych produktów, aby  można było pokazać się bez narażenia na dziwne spojrzenia. Warto więc wprowadzić do swoich nawyków pielęgnacyjnych dbanie także o stopy. I nie chodzi mi o zwykłe czynności higieniczne plus smarowidło, które używamy do ciała. U mnie taki kosmetyk nie sprawdza się jednak zadowalająco. Chociaż przyznaję się do braku systematyczności w mojej kosmetyczce nie brakuje właśnie produktów stricte do stóp. Stosuję m.in puder do kąpieli stóp, maski które dają mega efekt, czy peelingi. Ale o tym wkrótce. Dziś opowiem Wam o fajnym kremie, który nie tylko pielęgnuje ale także chroni przed nieprzyjemnym zapachem, czyli o Aquaselin Podology.
Kilka słów od producenta

Specjalistyczny krem przeznaczony do ochrony skóry stóp przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Kompleks PediControl, dzięki zaawansowanym składnikom, chroni skórę stóp, przywracając odpowiedni poziom nawilżenia oraz neutralizując przykry zapach potu. Masło shea odżywia i natłuszcza skórę, odbudowując jej barierę ochronną. Alantoina koi i łagodzi podrażniony naskórek.

Działanie:
chroni, nawilża, niweluje przykry zapach, odżywia

Stosowanie:
Cienką warstwę kremu nanieść na oczyszczone, suche stopy i wmasować do wchłonięcia. Stosować 1-2 razy dziennie.

Składniki:
Aqua, Glycerin, Octyldodecanol, Petrolatum, Pentylene Glycol, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Stearate, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Glyceryl Stearate
Testowany dermatologicznie z udziałem alergicznymi chorobami skóry
Tubka chociaż wygląda na metalową jest w rzeczywistości wykonana z miękkiego tworzywa. W jej wnętrzu znajduje się biały, dość treściwy ale nie zbity krem. Wchłania się dość szybko i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Lekki, świeży zapach idealnie współgra z przeznaczeniem kremu. Dzięki temu jego stosowanie jest jeszcze bardziej przyjemne.
Jeśli chodzi o nadmierne pocenie to nie mam takiego problemu, chyba że mam niewłaściwe obuwie. Ale takie przeważnie ląduje w koszu. Taką przypadłość ma niestety mój mężczyzna. Co prawda krem nie likwiduje wydzielania potu całkowicie, za to likwiduje jego nieprzyjemny zapach. To chyba nawet lepiej. W sumie pot musi jakoś wyjść ze skóry, a nie gromadzić się wewnątrz. Neutralizacja samego smordku to nawet lepsza opcja.
W zależności od kondycji stóp sam krem Aquaselin może być wystarczający. Pan G. mimo iż chodzi w specjalistycznym obuwiu, ma stópki jak dziecko. Ja natomiast nie mam tak łatwo i moje stopy lubią się łuszczyć, pokrywać zgrubieniami, zaś na piętach czasem pęka mi skóra. Krem ochronny stosuję bardziej na dzień wspomagająco. Oczywiście, gdy doprowadzę tę część ciała do ładu mogę na kilka dni powrócić do jednoetapowej pielęgnacji.


Krem świetnie spisuje się o tej porze, kiedy mamy prawie tropikalne upały. Mogę wysmarować nimi stópki i bez obawy założyć sandały, które nie będą się ślizgać na nodze. Dodaje lekkości i świeżości stopom. Stosuję go wspomagająco, więc nie wiem jak by się sprawdził jako jedyny preparat w przypadku wymagających stópek. Właściwie ma to być raczej krem ochronny, a jego działanie nawilżające to sprawa drugorzędna , dlatego nie ma się co czepiać:).


7 komentarzy:

  1. Nie spotkałam jeszcze tego kremu. Ostatnio zużywam wszystkie inne moje resztki do stóp, ale jak tylko mi się skończą rozejrzę się za czymś nowym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go jeszcze to fakt że czesto człowiek zabiera się za stopy w ostatniej chwili

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ten krem. Bardzo dobrze radzi sobie z moimi stopami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie :D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten krem i bardzo go polubiłam za działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam niestety bardzo duże problemy z regularnym dbaniem o stopy. Pewnie by mi leżał w szafce i zapominałabym używać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo przydalyby mi sie taki krem ochronny :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !