19.04.2017

Bell Hypoallergenic , Hypolalergiczna mascara do rzęs w kolorze brązowym


Witajcie

Uwodzić spojrzeniem z Bell Hypoallergenic



Są kosmetyki bez których mogę się obyć. Jednakże pewna grupa jest dla mnie wręcz niezbędna. Dobrze, wiem. Mogę bez nich żyć. Ale lepiej się czuję, gdy ich używam. Do takich moich niezbędników makijażowych należy właśnie tusz do rzęs. 



Opis kosmetyku

Wielofunkcyjny tusz do rzęs jednocześnie wydłuża i pogrubia, maksymalnie podkreślając siłę spojrzenia. Nowoczesna szczoteczka idealnie rozczesuje i podkręca delikatne włoski rzęs. Nie skleja rzęs, nie rozmazuje się i nie kruszy. 


A więc.. Opakowanie jak sami widzicie jest eleganckie i gustowne. W czarnym kartoniku umieszczono smukłą, nieco taliowaną mascarę. Taki oryginalny kształt nie tylko prezentuje się ciekawie, ale spełnia jeszcze inne zadanie. Forma sprawia, że tusz jest wyjątkowo poręczny. Dobrze się nim operuje.


Na początku byłam trochę zawiedziona. Otóż mój tusz jest brązowy. Raczej ciemno brązowy. Przyzwyczajona do czerni jakoś niechętnie podeszłam do tego wariantu kolorystycznego. Ale po kilku aplikacjach odcień przestał mi przeszkadzać.


Konsystencja mascary jest idealna. Za pierwszym, może drugim razem kosmetyk był jeszcze jakby za mokry. Gdy już dostał nieco powietrza, doszedł do tej właściwej konsystencji. Czasem nadmiar produktu nabiera się na czubek szczoteczki. Wystarczy to zebrać i można przystąpić do malowania. Mascara idealnie rozdziela rzęsy, jest aksamitna i nie robi grudek. Wysycha dość szybko. Określiłabym ją raczej jako kosmetyk o działaniu wydłużającym. Efekt większego pogrubienia da się także uzyskać. Potrzeba tylko nałożyć 2- 3 warstwy więcej. 

Tusz nie obsypuje się i nie kruszy. Utrwala rzęsy, ale nie czyni ich bardzo sztywnymi. Nie rozmazuje się samoistnie. Przy deszczu czy wilgoci po czasie może jednak delikatnie spływać. Cóż, w końcu nie jest to kosmetyk wodoodporny.


Na fajny efekt wizualny mascary Bell Hypoallergenic składa się zarówno dobra konsystencja jak i klasyczna, niezbyt wielka szczoteczka. Rozprowadza ona równomiernie kosmetyk na rzęsach i dociera do każdego miejsca bez mazania skóry wokół.


Na górnym zdjęciu rzęsy malowane na szybko. Nie ma tzw pajączków, chociaż wiem - nie zrobiłam tego perfekcyjnie:).


Tu już z kolei na aplikację tuszu poświeciłam chwilę i zdecydowanie nie był to czas stracony. 


Cena 17 zł myślę, że jest przystępna. Chciałoby się rzec: Tak wiele, za tak niewiele. Wytarty slogan, ale idealnie tu pasuje. Dobry tusz, który nie podrażnia oczu i ładnie rozdziela rzęsy. Zdecydowanie je wydłuża i przy włożeniu minimalnego nakładu czasu także je nieco pogrubi. Zapewnia efekt naturalnych rzęs i nienagannego makijażu. Jeśli macie chrapkę na ten tusz, to część serii Hypoallergenic znajdziecie w drogeriach Hebe i Rossmann, a także w sklepie firmowym Bell.


Sięgacie po inne mascary do rzęs niż ta w kolorze czarnym? Mi ten ciemny brąz teraz bardzo pasuje, chociaż początki były trudne:).



20 komentarzy:

  1. Wiem, że mi niby ciemny brąz podbiłby tęczówkę (np. kredki używam tylko brązowej xd), ale w sumie... chyba bym się trochę bała. Ale cóż, jutro wycieczka do Rossmana, zobaczę, co upoluję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się zdarzało sięgać po niebieski/fioletowy tusz, np. jako akcent na dolne rzęsy, ciekawie to wygląda :) Brązowego jeszcze nigdy nie miałam, muszę kiedyś kupić bo lubię czasem taki bardzo naturalny look, a czerń rzuca się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się taki efekt i wcale nie widać, że jest brązowa :) Opakowanie też mi się podoba :) Lubię mieć kilka maskar, bo używam ich najwięcej :) Brązowe także chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie używam tylko czarnego tuszu ale kilka lat wstecz używałam brązowego i niebieskiego .Bardzo lubię Bell i pewnie na ten tusz się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny efekt :) Podoba mi się :)
    Nie miałam tej mascary...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę czarny , zwykły, aczkowliek ten kolor brązu też ładni esię prezentuje :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. na moich rzęsach najlepiej spisują się szczoteczki silikonowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładny efekt, ciemny brąz jest tak samo dobry jak czarny tusz

    OdpowiedzUsuń
  9. Puder spoko, ale tusz nie moja szczota.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo go polubiłam,ale kilka dni minęło zanim tak się stało i eureka, mój też ma kolor brązowy :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Brązowe maskary mają to do siebie że najczęściej wyglądają jak czarne :-) Bardzo fajny efekt :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Świetny pomysł :) Na taki tusz to ja mam ochotę. Bardzo fajny. Uwielbiam dobre mascary, które okazują się strzałem w 10... Muszę kupić.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tusz bardzo ładnie wygląda, ale jednak wolę w kolorze czarnym :)
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardo ładny efekt na rzęsach.Podoba mi się ;)
    Ja na razie nie zmieniam tuszu do rzęs.
    Jestem wierna żółtemu z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny efekt, podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba nie miałam nigdy tuszu od Bell ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ten tusz w zapasach. Mam nadzieję, że da u mnie satysfakcjonujący efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !