Z perfumami u mnie nie jest łatwo. Jeśli już wybiorę zapach, do końca nie jest powiedziane że będę się czuła w nim dobrze. Często "wytropię" sobie ładny aromat na obcej osobie i myślę, no cudo. A gdy ja sięgnę po te perfumy - umieram. Ból głowy, nudności. Więc mimo iż podoba mi się wiele ostrzejszych i wyrazistszych nut zapachowych, mało który perfum jestem w stanie używać. A taki w którym czuję się dobrze cały rok to prawdziwa perełka. Dziś właśnie przychodzę do Was z opinią o ciekawym zapachu marki Faberlic z którym się zaprzyjaźniłam.
Nie wiem, czy wspominałam Wam wcześniej ale perfumy Faberlic są produkowane we Francji. Często kompozycje tworzone są przez wybitnych artystów, którzy znają się na swoim fachu. Tak jest również w przypadku Pont D'ore.
Trafiła mi się jeszcze buteleczka z wcześniejszej edycji. Teraz Pont D'or ma według mnie ładniejszy flakonik. Ale w końcu nie to jest najważniejsze.
Pont D'or jest klasycznym, delikatnym zapachem o słodkawo mlecznej nucie. Ujawnia się później naprawdę subtelna owocowa nuta, nieco pudru i wanilii. Wszystko idealnie skomponowane we właściwej kolejności i odpowiednich proporcjach. Zapach mimo iż łagodny długo utrzymuje się dość długo. Bliżej skóry nadając jej pięknego, słodkiego aromatu który uwodzi zmysły.
Pont D'or Faberlic to kobiecy i elegancki zapach, który spodoba się zarówno nastolatce jak i dojrzałej, pewnej siebie kobiecie. Znajdziecie je na stronie Faberlic Produkty.




