Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yumi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yumi. Pokaż wszystkie posty

15.08.2022

Aloesowy zastrzyk pielęgnacji od Yumi / Nowości / Które serum wybierzesz?

Witajcie! Yumi to polska marka kosmetyków opierających swoje doskonałe działanie na aloesie. Dziś chciałam wam przybliżyć najnowsze dzieła pochodzące od Yumi, czyli niewielkie shoty aloesowe o wielkiej mocy! Wyglądają uroczo, ale niech nie zwiedzie was ta słodycz opakowań. Kolorowe maleństwa to ukojenie dla skóry i walka z różnymi problemami. Pięć wersji dla różnych potrzeb cery.

yumi aloeosowe shoty do twarzy
Zacznę o tego, że Yumi to przede wszystkim bezpieczne kosmetyki prawie w całości wytwarzane z naturalnych składników i o wysokiej zawartości aloesu. Marka zyskała sobie już zaufanie wielu klientek i nie ma co się dziwić, gdyż jej obietnice nie są tylko sloganem reklamowym.
yumi aloe nowości do twarzy , aloesowe
Każde z nowych serum zapakowane jest w kolorowy kartonik, który cieszy oko. Wewnątrz skrywa się mała buteleczka z dozownikiem o przyjemnym zapachu.  Lekkie buteleczki są praktyczne, zaś pompki airless oczywiście higieniczne. Do wyboru mamy Serum Ekstremalnie Nawilżające Mango, Kompleksowo Regenerujące Serum Awokado, Normalizujące Serum przeciw Niedoskonałościom Arbuz, Rozświetlające Serum Grejpfrut oraz Wyrównujące Koloryt Serum Ogórek .
I kuszą nas nie tylko kolory opakowań, ale i składy tych lekkich, żelowych shotów Yumi. Ja rozpoczęłam aloesową przygodę z serum Arbuzowym oraz Awokado. Czyli rano oczyszczanie zaś wieczorem większa dawka pielęgnacji. Taka opcja na lato wypada znakomicie. Powoli będę zużywała te oba kosmetyki, a później przejdę do rozświetlającego i pozostałych. Składniki zawarte w każdym z serum przypadną do gustu mojej kapryśnej cerze. Ze względu zaś na lekką konsystencję wiem, że nie pozapycham porów i nie grozi mi wysyp niedoskonałości.
Serum Ekstremalnie Nawilżające podarowałam mamie, która z racji wieku potrzebuje specjalnie dobranych kosmetyków. Trochę zdziwiło ją jak lekkie serum może poprawić kondycję skóry. Stosowane jako baza pod krem, zaś wieczorem pod olejek świetnie motywuję skórę do odnowy. Zwiększa poziom nawilżenia, uelastycznia naskórek i łagodnie rozświetla cerę.



Aloesowe nowości Yumi to moc pielęgnacji dla naszej skóry. Rozpieszczają ją i aktywnie odpowiadają na tego, czego aktualnie potrzebuje. Jedne wspomogą walkę z niedoskonałościami, a inne cudownie nawilżą. A jeśli potrzeba ci intensywnej regeneracji także znajdzie się serum dla ciebie!



7.04.2021

Naturalnie i pachnąco czyli wegańskie i niezwykle apetyczne kosmetyki Yumi

Witajcie! Tak wiem, kosmetyki mają spełniać przede wszystkim swoje funkcje pielęgnacyjne. Dziś przedstawiam wam smakowicie pachnące polskie naturalne kosmetyki Yumi. Jestem zafascynowana tymi wegańskimi cudeńkami produkowanymi na śląsku. Kosmetyki tejże marki bazują właśnie m.in an dobroczynnym soku z aloesu, zaś dodatkowo mamy w nich inne wyciągi sprzyjające dobrej kondycji skóry.

W moje łapki trafiły dwa kosmetyki Yumi :aloesowo arbuzowy balsam do ciała oraz aloesowo borówkowy żel pod prysznic. Co pachnie lepiej? Naprawdę trudno jest mi się zdecydować. Do wyboru macie jeszcze opcję z ananasem lub winogronem,a także wersję Fresh.  Kosmetyki dostępne są w dwóch rodzajach opakowań, takich buteleczkach i dozownikiem w postaci pompki lub tak jak w moich przypadku produkty umieszczono w tubkach. 



Aloesowy żel pod prysznic Aloe Borówka  to kosmetyk o działaniu nie tylko myjącym, ale i nawilżającym. Oprócz soku z aloesu znajdziemy w nim witaminę E, kwas mlekowy. Ta cała moc dobroci ma nie tylko nawilżać, ale także odżywiać i koić podrażnienia. Moja wersja w tubce to 200 ml, a te z pompką zawierają 400 ml żelu. Z cenami bywa różnie, duże opakowanie można upolować już za 16 zł, a mniejsze za około połowę ceny. Widziałam je w drogeriach internetowych i kiedyś kosmetyki Yumi miały swój debiut na półkach w Lidlu oraz w Naturze. Ogólnie nawet w cenach standardowych nie stracimy na te kosmetyki majątku.

Żel ma lejącą, dość rzadką konsystencję. Jest przezroczysty i pieni się raczej w umiarkowanym stopniu. Jeśli należycie do fanów obfitej chmurki piany to musicie użyć myjki lub gąbki. Żel pięknie i naturalnie pachnie. Zupełnie jak świeżo zerwane w lesie borówki. 

Żel jest wydajny i mimo braku morza piany świetnie myje ciało. Nie uczula i nie przesusza. Koi delikatne podrażnienia i łagodzi miejscowe przesuszenia. Nadaje się dla wrażliwej, podrażnionej i suchej skóry - wypisz wymaluj moja. Jednak żel dość szybko został przechwycony przez moje dziecko. 

To taki rodzinny żel i sprawdzi się u alergików. Neutralny, owocowy zapach odświeża i poprawia nastrój. Właściwości myjące plus kojące są idealne dla mojego syna, który wiecznie chodzi podrapany i posiniaczony. Wiecie, to piłka, to wspinaczki .

Nawilżający aloesowy balsam do ciała Aloe Arbuz to lekki, smacznie pachnący kosmetyk, którego używanie uzależnia. Obok soku z aloesu i masła shea mamy tu mocznik, kolagen, olej migdałowy i kokosowy, witaminę E. Nawilżenie i pielęgnacja z owocową nutą w lekkiej formule.

Nie przepadam za mleczkami. Nie dlatego, że nie działają. Preferuję jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji ciała gęstsze i bogatsze mazidła w formie masełek na przykład. Balsam od razu powędrował w ręce młodego. Wiadomo, dzieci nie lubią tłustych i długo wchłaniających się kosmetyków, bo zawsze są w biegu i a nuż się gdzieś wytrą zanim skóra zdąży spić to co najlepsze.

Ksawery jeśli by mógł cały dzień spędził by na dworze. Tak, już ma opaloną buzie i dłonie. Za to jeśli chodzi o ciało, zwłaszcza nogi ma tendencję do przesuszeń. Tak, po mamusi. Balsam arbuzowy Yumi ma raczej konsystencje lekkiego mleczka, które wchłania się błyskawicznie . Dobrze nawilża i pielęgnuje skórę. Co istotne nie jest to krótkotrwały efekt. Kosmetyk jest wydajny i cieszy zmysły. Jest to prawdziwy pielęgnacyjny umilacz.

Yumi to owocowa podróż do krainy soczystości i eksplozji aromatów. Jestem na wielkie TAK!To moje naturalne, pachnące odkrycie i chętnie sięgnę po inne warianty żeli i balsamów Yumi.