Witajcie
Wiosenne Spotkanie Blogerek Gdynia 2016
Dagmara z bloga My World by Dagmara Rek oraz Marlena prowadząca Żoną być wpadły na pomysł spotkania się dziewczyn o podobnych zainteresowaniach i pasjach, czyli prowadzących blogi. Głównymi zamierzaniami było wymienienie się doświadczeniami, udzielenie porad co do zdjęć, prowadzenia czy reklamowania bloga, ale też poznanie się bliżej i nawiązanie ciekawych znajomości. Dziewczyny zadbały o to, abyśmy miały ciche miejsce do pogaduszek i nikt nam nie będzie przeszkadzał. Ugościł nas Ring Club & Restaurant . Ciekawe miejsce tuż nad samym morzem! Oczywiście nie zostałyśmy wypuszczone z pustymi rękami.
Z możliwości spotkania ucieszyłam się tym bardziej, ponieważ wiedziałam że będę mogła poplotkować z Kasią , z którą nie widziałyśmy się około rok. Byłyśmy w Gdyni sporo przed czasem. Znalazłyśmy ławeczkę w dogodnym widokiem na Restaurację i nadrabiałyśmy zaległości.
Opowiem trochę o tym co się działo podczas Wiosennego Spotkania Blogerek, a następny post poświecę już tylko prezentom które dosłownie "przytaszczyłam" do domu.
Organizatorki
Uczestniczki spotkania
i ja oczywiście :)
Nasz fotograf
Skład uległ małemu przetasowaniu . Tak jest w życiu, że pomimo planów nie wszystko wychodzi tak jak powinno. Ale na miejsce dziewczyn, które zjawić się nie mogły , znalazły się inne równie sympatyczne osóbki. Niestety pech chciał, że również jedna z organizatorek - Marlena też nie mogła być z nami. Więc obowiązek przywitania i ugoszczenia nas przypadł w całości Dagmarze, która poradziła sobie z z tym świetnie.
Dwie przemiłe Panie reprezentujące firmę KROKUS opowiedziały nam jak to właściciele postanowili sięgnąć do korzeni. Tym samym powstały pyszne przetwory owocowe i warzywne bez zbędnych dodatków. Robi się je w tradycyjny sposób, tak że smakują jak domowe. Dostałyśmy oczywiście swój przydział smakowitych słoiczków. A kilka można też było wygrać w losowaniu, które było dodatkową atrakcją na spotkaniu. Innymi fantami były dwie książeczki Wydawnictwa Zakamarki oraz cudna podusia od Poduszkowo. Ręcznie malowane poduszki

Monika po wielu perypetiach z różnymi kosmetykami wpadła na doskonały pomysł, że dobre i skuteczne kosmetyki można wykonać samemu w domowym zaciszu. Stało się to jej pasją, którą dzieli się na blogu oraz prowadzonych przez siebie warsztatach. Zaproponowała nam zrobienie maseczek odpowiadających potrzebom naszej skóry. Była dobrze zorganizowana i przygotowała wszystkie niezbędne elementy od składników, instrukcji, pojemników e.c.t. Każda z dziewczyn wróciła z własnoręcznie wymieszaną sypką maseczką.
Takie pyszne lody to specjalność Szefa Kuchni. Połączenie lodów i śliwek z karmelizowanym sosem było nadzwyczaj udane.
Ta szczuplutka i sympatyczna osoba to Martyna, która uwielbia makijaże. Na jej FP można podejrzeć co tworzy . Czasu było już mało, ale zdążyła nam wymalować Asię.
No i oczywiście Roksana, która zapewne odwiedziła nie jedno spotkanie. A to za sprawą jej pracy. Dzięki prowadzeniu bloga, zwróciła na nią uwagę firma Plus Dla Skóry . Właściwie jest to marka kosmetyków dostępnych w aptekach. Właśnie o nich, o tym jak powstała inicjatywa aby powstała opowiadała na, Roksana. Mogłyśmy tez pomacać to co znajduje się na zdjęciu poniżej. Co mi się spodobało, że nie wmawiała nam tego iż każdy z kosmetyków to hicior i pomoże na każdy problem. Ale też dzięki takiemu zachowaniu oraz nie owijaniu w bawełnę, wiadomo które z produktów wymagają jeszcze udoskonalenia.

Muszę też wspomnieć o bardzo kompetentnej Asi prowadzącej blog Made By Gigi . Nie opowiadała dużo o swej pasji czyli sutaszu. Bo na solidną instrukcję co i jak mogło by zabraknąć całego czasu przeznaczonego na spotkanie. Za to ciekawie nawiązała do swojej pracy i do tego, że czasem warto wyrwać się z bezpiecznego gniazdka. Jej wypowiedzi były także szczególnie interesujące z innego względu. Asia ma też spojrzenie na bloga od drugiej strony. Przesiewa czasem dziwne maile do firm z prośbami o współprace, które ni to bawią ni straszą.

Na zakończenie wymieniłyśmy się jeszcze poradami dotyczącymi prowadzenia bloga, czy robienia ładnych zdjęć. Jak dla mnie czas minął stanowczo za szybko w tak doborowym towarzystwie. To moje drugie spotkanie. Z tego jestem bardzo zadowolona, przede wszystkim ze względu na sprawną i fajną organizację. Oczywiście wiele też zależy od osób, które również uczestniczą w spotkaniu. A ekipa trafiła nam się przesympatyczna. To świetny sposób na oderwanie się od codzienności. Przy okazji też praktyczny, bo dzień obfitował w rozmaite atrakcje i zaowocował nową przydatną wiedzą.