03.05.2018

Regenerujący krem na naczynka, Tołpa Green


 Witajcie


Jeśli chodzi o buźke, to nie mam widocznie popękanych naczynek. Ale jednak skłonność do słynnych rumieńców posiadam już dość sporą. Nie dotyczy to tylko policzków. Czasem jest to obszar miedzy brwiami lub też występuje to w postaci plam na twarzy, ale również na szyi. Wystarczy trochę wiatru czy słońca i już widać,to czego staram się unikać. Ponadto u mamy i jej sióstr, a także u kuzynek naczynka są bardzo wyraźne, dlatego u mnie postawiłam na prewencję. Przede wszystkim dbam o ochronę przeciwsłoneczną, a raz na jakiś czas funduję sobie kurację kremem przeznaczonym do cery naczyniowej. 

Co do dzisiejszego kremu mam niestety mieszane uczucia. Chociaż nie skreślam go i nie uważam, żeby wyrządzał jakąś szkodę mojej skórze, to jednak z pewnością mógłby działać znacznie skuteczniej. Ale po kolei.
Zarówno kartonik jak i słoiczek wyglądają świeżo i nawiązują do przyrody. Podoba mi się połączenie ciemnej zieleni z bielą oraz nutą fioletu, jaką daje kwiat magnolii. Estetyka tutaj wychodzi na pierwszy plan. Sam krem również dość ciekawie się prezentuje. Jest barwy również lekko zielonkawej. Nie żywej, lecz stłumionej.
Krem pachnie delikatnie, naturalnie. Konsystencja jest aksamitna. Dobrze się rozprowadza i nie tworzy grudek. Tutaj już zaczynają się schody. Jest to krem, który dziś lubię. Zaś jutro może wyprowadzić mnie z równowagi.
Zazwyczaj w dobrej kondycji skóry, krem Tołpa daje radę. Jednakże moja kapryśna cera rzadko czuję się dobrze, dlatego potrzebuje specjalnej pielęgnacji. Wydaje mi się, że brak temu kremowi siły nawilżania. Jest ono krótkotrwałe. Nie można natomiast kosmetykowi odmówić działania łagodzącego. Za to rozjaśniającego niestety nie zauważyłam. Czasem po chwili od aplikacji mam ochotę nałożyć na twarz coś jeszcze, bo moja skóra woła "pić"....
Krem nie podrażnia, nawet wrażliwej okolicy oczu. Nie roluje się. Nawet pod makijaż nada się bez problemu.
Chociaż krem Regenerujący Tołpa wygląda sympatycznie to jego działanie jest niestety średnie. W połączeniu z innymi produktami do pielęgnacji spisuje się już lepiej. Mimo sympatii do marki Tołpa akurat do tego kremu nie powrócę.

9 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji używać tego kremu
    Bardzo lubię kosmetyki do pielęgnacji ciała tołpy

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ta firme, mialam kiedys plyn do demakijazu

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go i nie czuję się skuszona :) Choć produkty Tołpy lubię - uważam jednak,że mogłyby być tańsze troszkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem zwolenniczką tolpy. Dlatego ten krem mnie nie zaciekawil

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie przepadam za kosmetykami Tołpa.. choć ostatnio o nich wiele czytałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat za tą marką nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, ja głównie stawiam na nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze do niedawna bardzo lubiłam tołpę, jednak później kilka wpadek jakoś mnie do nich zniechęciło ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tołpę znam tylko z szamponów do włosów. A krem ...Po takiej recenzji z pewnością nie poznam go .

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !