Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece zapachowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece zapachowe. Pokaż wszystkie posty

27.11.2016

Pachnące tealighty od Bispol / Strwabery, Lemon , Green Tea & Paradise Moments



Witajcie

Świece zapachowe Bispol
Opinia o produkcie



Dziś znów post pachnący i budujący przyjemny nastrój, a to za sprawą tzw podgrzewaczy Aura firmy Bispol. Każde z czterech opakowań zawiera po sześć sztuk małych świeczek.  Zapachy owocowe i zielona herbata należą do jednej serii. Paradise Moments to jeden z ośmiu aromatów należących do grupy Świat Perfum. 




Bispol cała oferta www.bispol.pl



Mam w domu całe mnóstwo tealightów. Przeważnie kupuję większe opakowania z dużą ilością świeczuszek, bo zużywam je w ekspresowym tempie. To wieczorem rozpalę jedną pod kominkiem, w latarence , czasem umilam sobie wieczorna kąpiel lub od tak dla kaprysu. Jednak nie raz skuszona zapachem , podczas zakupów wrzucę do koszyka mniejsze pudełeczko ze świeczkami. 


Wszystkie świeczki pachną cudownie i pasują mojemu noskowi. Truskawka jest soczysta i aromatyczna, zaś cytryna ma tę kwaskowatą nutę. Zielona herbata jest orzeźwiająca, a Paradise Moments nieco romantyczny. Trochę napawa mnie smuteczkiem, że podczas palenia podgrzewacze tracą na intensywności. Nadal są wyczuwalne, aromat przyjemnie roznosi się po pomieszczeniu. Jednak już brakuje tej wyrazistości. Dlatego ja lubię rozpalać 2-3 w różnych miejscach i wtedy aromat się kumuluje. Co zaliczyć na plus to z pewnością fakt, że takie maleństwa palą się około 3,5 godziny.


Świece tworzą niepowtarzalny klimat. Chociaż być może nie są tak trwałe i intensywne jak inne świece, to nie powodują bólów głowy czy duszności. Zapachy owocowe są takie prawdziwe, pozbawione sztuczności. Zaś podgrzewacze nawiązujące zapachem do perfum kuszą delikatnością i aromatem.



Małe , kolorowe i nie drogie, a tyle radości! Na stronie Bispol znajdziecie jeszcze wiele innych wariantów zapachowych . Możecie dowolnie łączyć i mieszać aromaty. Dostaniecie też takie, które świetnie wprawią Was w Bożonarodzeniowy nastój:).












Niektóre świeczki są nieco wgniecione. Ale ta "wada" to sprawa młodego, który niejako pomagał mi przy zdjęciach. To podbierał mi co nie co, albo drogę z podgrzewaczy układał. Zazwyczaj jeszcze w niedogodnym miejscu, czyli na tle zdjęciowym usadowi się pies i juz wtedy nie da się kompletnie pracować :).



14.11.2016

Jesienne wieczory z Bispol / Świeca w szkle Love



Witajcie

Świeca zapachowa Love w szkle / Bispol
Opinia o produkcie



Dziś post nie kosmetyczny,ale też nie ubraniowy. Zapachy w naszym życiu są wszechobecne. Jedne lubimy,a inne już mniej. Często dany aromat poprawia nam nastrój lub dodaje energii. Warto więc aby jak najczęściej otaczać się zapachami, które są dla nas dobre.



Świeca Love i inne z tej serii obejrzyj tu

 


Właściwie świeca zapachowa Love należy do kategorii Świece w szkle i folii i taka piękna świeca doskonale nadaje się na prezent. Razem z tym wariantem zapachowym jest 16 rodzajów świec. Każda ma piękne, zdobione pudełeczko oraz takie same szklane opakowanie. Ale to nie wszystko bo Bispol oferuje m.in jeszcze inne świece zapachowe w szkle, także wersję luksusową Inspiration, a także świece trójkolorowe w opakowaniu innego kształtu. Ciekawie prezentują się również świece z wieczkiem. Ja dziś jednak skupię się na moim uroczym nabytku o słodkiej nazwie Love. 



Na niepogodę i zły nastrój nie ma to jak kubek kakao , koc, coś smacznego na przegryzkę i aromat, który pozwoli nam powędrować myślami w ciepłe miejsce. Świeca Love to kunszt wykonania, który cieszy oko ale także cudowny zapach, który nastraja bardzo optymistycznie. Na początku szkoda mi było ją otwierać i odpakować. A co dopiero rozpalić! Serduszka z płatków róż, które widnieją na białym tle rozgrzeją serce każdego.



Szklany słoiczek jest wypełniony jest mniej więcej do połowy białym pachnącym woskiem w którego środku umieszczono knot. Czyli takie typowe atrybuty świecy. Jeśli chodzi o zapach, to już wąchając nie zapaloną świecę można śmiało stwierdzić że ma moc! Jest to zapach bardziej kobiecy. Połączenie kwiatów, może perfum. Mi gdzieś majaczy w tle nuta lilii, płatków róży,ale to subiektywne odczucie mojego nosa.Przestraszyłam się że zapach może być dla mnie jednak zbyt dosadny i duszący. Nic bardziej mylnego. Po rozpaleniu, aromat zyskał na łagodności. Pod wpływem ciepła nieco tej drapieżności uległo i dało miejsce subtelnej słodyczy, w której nadal drzemie ukryty potencjał.


 
Świeca wypala się równomiernie roztaczając wokół siebie piękny zapach. Wiadomo, im bliżej płomienia tym jest bardziej wyczuwalny. Niemniej jest na tyle intensywny, że nadaje się do dużych pomieszczeń. Ja najbardziej lubię rozpalać ją w "salonie". Jeszcze mi na dnie co nie co zostało. Powiecie, że sknera ze mnie. No ale ja mam taki swój patent, że nie wypalam takich dużych świec całkowicie. Tylko przez około 10 minut,aż wosk się rozgrzeje a pomieszczenie nabierze zapachu.


Świece to element dekoracyjny, który tworzy niepowtarzalny nastrój. Warto czasem sprawić sobie taka niewielka przyjemność. Zwłaszcza, że dobrze dobrany zapach ma na nas korzystny wpływ. Jak widzicie oprócz świecy Love , posiadam małe świeczki , które "chodzą " ze mną wszędzie. Tzn a to jakąś rozpalę w kuchni, a to u młodego. Ale wrażenia pozostawię już na kolejny wpis.



Chociaż katar dobija mnie niemiłosiernie, piszę dla Was i trochę sobie w miarę możliwości zatkanego nosa podwąchuje . Cóż, czas przestawić się na kominek i wlać nie co olejków eterycznych. A podobno katar to nie choroba. Jednak nie widzieli chyba mojego stanu. Już trzeci dzień mnie męczy. Mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej bo jakoś ostatnio żadne leki mi nie służą więc wspomagam się naturalnie.