09.11.2014

Einstein Lip Therapy Hydrating Cream - moje rozczarowanie


Witajcie


Dzięki drogerii internetowej Epiekna24.pl trafił do mnie balsamik / krem do ust Einstein. Jego słynny braciszek w czerwonym pudelku, jest wręcz kultowy . Czytałam na jego temat wiele pozytywnych opinii  i gdy otrzymałam różową wersję postawiłam jej wysoką poprzeczkę !




Nazwa Einstein Lip Therapy Hydrating Lip Cream 
Krem do pielęgnacji ust

Cena 2,90 ( tutaj klik) , normalnie ok 8 zł

Dostępność epiekna24.pl





Opis


Krem do Pielęgnacji ust, dzięki swej formule, zapewnia gładkość, nawilża i chroni. W okresie zmiennych, niskich temperatur jak i mocnego mrozu skóra narażona jest na pękanie, co może powodować spierzchnięcie ust. Zawarta w zółtych granulkach w kremie witamina C przy kontakcie ze skórą natychmiast się rozpuszcza, dając ulgę dla podrażnionych ust. Krem, dzięki zawartości takich składników jak witaminy min. C, A i E powoduje, że Twoje usta są piękne, zdrowe, niesamowicie nawilżone oraz wygładzone. 





Moja opinia



Krem znajduje się w małym , uroczym pojemniczku. Żeby się do niego dostać, najpierw musimy usunąć folijkę a potem zdjąć wieczko . I co dalej? No właśnie psikus, gdyż zamiast czegoś przypominającego krem, czy nawet balsam do ust ukazała mi się płynna , biała maź a w niej kilka żółtych (jakby masujących drobinek - no może 3 były w pojemniczku) . Nijak się ta konsystencja ma do mojego pojęcia o balsamach do ust . Ja rozumiem, żeby był gęsty lub nawet klejąco/ ciągnący a rozpuszczał się w kontakcie ze skórą. A nie był już taki i to nawet, gdy trzymam go w chłodzie na parapecie .

Ale postanowiłam dać temu wybrykowi balsamowemu szansę. W końcu w domu jakoś da się przeboleć tę lejącą formę . Einstein Lip Therapy ma delikatny zapach, po posmarowaniu ust daje lekkie uczucie chłodu . Na pewno nawilża usta i pozostawia je miękkie - to czuć od razu . Żeby pozbyć się suchych skórek , potrzeba kilku dni stosowania . Dość dobrze pielęgnuje usta, jednak moim zdaniem nie nadaje się na zimno, czy wiaterek. Czemu ?, gdyż szybko się wchłania i praktycznie nie zostaje nic na powierzchni ust, chroniącego je przed niekorzystnymi czynnikami.



Podsumowując : Jestem na nie ! Mimo niewielkiej ceny, jest nie wygodny w stosowaniu i jest odpowiedni na sezon letni , lub jako uzupełnienie naszej pielęgnacji. Niemniej jednak , mam ochotę wypróbować wersję w czerwonym pudełeczku :).











Używaliście może ?


Pozdrawiam
Kobieta Nieidealna

26 komentarzy:

  1. Hmmm ciekawe czy mój tak samo wygląda , bo spodziewałabym się innej konsystencji :/ Na razie czeka na zużycie w szafce.

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałam o nim, ale daruję sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie jestem przekonana:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam :) Nie zachwycił mnie jakoś tym postem.

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że nie sprawdził się tak dobrze, ale mimo wszystko wypróbowałabym bo uwielbiam produkty do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowanie jest rzeczywiście uroczę, ale nie praktyczne, ja preferuje produkty w sztyfcie!
    szkoda, że ten się nie sprawdził, ale myślę, że warto dać szansę czerwonemu :)

    http://dreamsstation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety ten który dotarł do mnie był prawie cały wylany:(

    OdpowiedzUsuń
  8. I właśnie dlatego uwielbiam Twojego bloga!! Zawsze piszesz prawdę:)
    ściskam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używalam i chyba nie chce go używać:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego produktu, szkoda, że nie sprawdził się.

    OdpowiedzUsuń
  11. A już myślałam, że będzie coś dobrego i w dobrej cenie.
    U mnie póki co świetnie spisuje się balsam Douglas, jednak cena już nie jest taka przyjemna :(

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy wcześniej go nie widziałam,szkoda ,że jesteś niezadowolona

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam. Obecnie mam pełno smarowideł do ust więc nowości nie szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam nigdy i widzę, że chyba nie warto:/ a napiszesz o czerwonym pudełeczku?? może ten balsamik się wybroni...

    OdpowiedzUsuń
  16. opakowanie ładnie wygląda, ale to niestety nie jest najważniejsze

    OdpowiedzUsuń
  17. Prezentuje się naprawdę ciekawie, ale szkoda, ze taki niewypał ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie,opakowanie na zimę raczej nie praktyczne .

    OdpowiedzUsuń
  19. Opakowanie nie jest faktycznie najlepsze, w sumie nadaję się tylko na użytkowanie w domu po umyciu rąk, bo inaczej byłoby to mega nieestetyczne.

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda że się na nim zawiodłaś :c
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. rzeczywiście widać że rzadko konsystencja a sprawdziłaś inne? bo może tylko Tobie trafił się taki wariant (źle przechowywany czy coś)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładne opakowanie. :-) Ja, na ten moment, używam pomadek ochronnych do ust Nivea. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny słoiczek. Szkoda, że balsam nie spełnił Twoich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !