Witajcie! Pogoda się poprawia, a więc czas na drobne porządki, odświeżenie wnętrz, ale też może jakiś gruntowny remont. Wiosna to czas przemian! Tak jak zmienia się natura i budzi do życia, tak i my chcemy aby nasze otoczenie nabrało nowego designu. Nie bójmy się działać. Jeśli poczujemy chęć na zmiany, nie warto się zastanawiać tylko zaplanować kolejne kroki.
Artykuł sponsorowany
Ostatnio mam wrażenie, że jestem nieco przytłoczona i przebodźcowana. Dużo rzeczy mnie drażni i to wcale nie tylko ludzie. Pracownicy handlu tak mają, że czasem najchętniej zaszyli by się w chatce Baby Jagi z dala od tłumów i zgiełku. Nie jestem również fanatyczką sprzątania. A z drugiej strony nie lubię bałaganu i hasu. I jak tu żyć? Myślę, że warto by zacząć od takich porządków w bliskim otoczeniu.
Aby uzyskać wrażenie porządku i pozbyć się losowych rzeczy pozostawionych na blatach wystarczy zaopatrzyć się w pudełka. W zależności od miejsca ich ekspozycji mogą być plastikowe przezroczyste(nadadzą się idealnie do szaf, stryszku czy piwnicy, bo widać co jest wewnątrz), tekstylne czy wiklinowe jako nadstawki do szaf do sypialni czy garderoby. Plastikowe zaś będą idealne do kuchni czy łazienki, gdzie panują zmienne temperatury i wilgoć. Pojemniki z tworzywa łatwiej także utrzymać w czystości. Nie zalecam pozbywania się szpargałów, ale ich sprytne ukrycie i zabranie z pola widzenia. Wiem to z autopsji, że za chwilę coś z tych rzeczy, których moglibyśmy się pozbyć okażą się potrzebne na już! Tak więc jeśli chodzi o segregację, to róbmy to z głową i nie ulegajmy modzie, że im mniej tym lepiej. No może wyjątkiem są ubrania, które były założone raz albo wcale. Przyznajcie mi się teraz, jak duża jest wasza kupka ciuchów, które "kiedyś założę". Moja jakby mniejsza, ale doszło do niej kilka szmatek za którymi jakoś nie przepadam. Na przykład piękne, beżowe spodnie dresowe. Ale niestety bez kieszonek i z niskim stanem. Nachylasz się i niespodzianka...

