04.06.2017

Liqiud Strobing Magic Jungle / Płynny rozświetlacz Bell / Nowość



Witajcie

Nowy poziom makijażu z Bell



Bell daje nam możliwość zabawy makijażem i nauczenia się nowych trendów. Dosłownie za parę złotych obkupimy się w kosmetyczne nowinki i poeksperymentujemy z make-upem. Seria MAGIC JUNGLE , która zawitała do Biedronek jest gratką dla młodych, pełnych życia dziewczyn i kobiet. Kiedy patrzałam na ekspozycję w sklepie od razu poczułam te letnie, egzotyczne klimaty. Dziś chciałabym podzielić się z Wami aspektami makijażu przy użyciu płynnych rozświetlaczy. Liquid Strobing w trzech wariantach to doskonała okazja do zabawy w tak modny ostatnio strobing. Przyznam, że do tej pory miałam styczność z rozświetlaczami w kamieniu, kredce, wpadło mi w łapki również coś sypkiego. Z Bell rozpoczęłam swoją przygodę z płynną wersją. Po zrobieniu kilku podejść stwierdziłam, że te mazidła nie gryzą i nawet taki laik jak ja da sobie radę!





Opis kosmetyku

Rozświetlacz o płynnej konsystencji, dzięki której doskonale stapia się ze skórą. Może być stosowany solo lub zmieszany z podkładem. Kremowa konsystencja nie podkreśla suchych skórek, łatwo się aplikuje i nie tworzy plam. Pozostawia piękny, świetlisty efekt. Idealny do strobingu i konturowania twarzy.

Dostępność
Sieć sklepów Biedronka

Cena 
9,99 zł zł



Rozświetlacz dostępny jest w trzech kolorach :

01 subtelny róż
02 złoto beżowy
03 miedziany 


Cała seria wygląda ciekawie pod względem grafiki. Rozświetlacz na pierwszy rzut przypomina mi trochę błyszczyk lub też miałam takie skojarzenie z lakierem do zdobień. Każdy ma inne spostrzeżenia. To tak jak z kolorami czy zapachami.Dla każdego może mieć on inny wymiar czy odcień. I dobrze, dość gdybania. Czas powrócić do konkretów. Pojemniczki są szklane, dość ciężkie. Dobrze sprawdza się zastosowanie przezroczystego tworzywa. Łącząc go z czarnymi zatyczkami całość prezentuje się nieco orientalnie, ujęłabym to że nawet drapieżnie. Napisy też są w większości koloru czarnego. Jedyny kolorowy akcent to żółte słówko Jungle.



Aby wydostać rozświetlacz z buteleczki producent zastosował pędzelek, Taki sam jak w lakierach. Dla płynnej konsystencji uważam, że taka opcja jest w sam raz. Robię sobie takie plamko kropeczki na kościach policzkowych, a następnie kosmetyk wklepuję palcami lub też miękkim pędzelkiem. Gdy maluję inna osobę wiadomo, nakładam sobie trochę na wierzch dłoni, a potem w mniej lub bardziej sprawny sposób operuję pędzelkiem.


Płynna konsystencja nie jest taka straszna jak mi się na początku wydawało. Bałam się, że narobię sobie plam i będę wyglądać jak upadła gwiazda z tandetnych komedii. Wystarczyło jednak poćwiczyć.


Takie najważniejsze wskazówki dla osób zaczynających przygodę z płynnymi kosmetykami przeznaczonymi do strobingu?

* mniej znaczy lepiej, czyli jak zwykle i do znudzenia to samo. Jednak i w tym przypadku sprawdza się wyśmienicie. Lepiej dołożyć nieco kosmetyku i wydobyć głębię.

* produkt nakładamy punktowo

*nie rozcieramy rozświetlacza, ale go delikatnie wklepujemy. Gąbeczka, palce, to już kwestia indywidualna.


Liqiud Storbing MAGIC JUNGLE po nałożeniu na skórę i wklepaniu po chwili zastyga. Więc nie musicie się obawiać, że "przykleicie" się do kogoś lub czegoś. Nie lepi się i nie ściera tak szybko.


Z trzech kolorów przypadł mi do gustu nr 01 Liquid Strobing Magic Jungle. Subtelny, perłowy róż. Nadaje naturalny efekt świetlistej, rozjaśnionej cery. Kosmetyk ma w sobie delikatne drobinki, które na skórze pięknie odbijają światło. Odcień nr 02 przyda mi się w mocniejszym makijażu. Jego złoto beżowe tony będą wspaniale współgrać z letnią opalenizną. 

Miedziany odcień mimo iż najciemniejszy pasuje też do średniej karnacji, nie tylko jakby się zdawało do bardzo ciemnej. U mnie gryzł się z tonacją twarzy i włosów. Może jak się przefarbuję efekt będzie bardziej znośny. Za to koleżance a'la pasemkowy blond i posiadaczce zielonych oczu miedź jakoś pasowała. I treaz możecie mi tu kręcić nosem, ale zdjęć gotowego makijażu nie mam. Wklepany kosmetyk barwi delikatnie, a mi aparat prawie doszczętnie "zjada" ten efekt.



Jakie macie doświadczenie z rozświetlaczami? Jaki jest Wasz ulubiony?



19 komentarzy:

  1. Bardzo fajny produkt.
    Dotychczas ich nie znałam. Spotykam się z nimi po raz pierwszy.
    Ciekawy czy u mnie by się sprawdziły.
    Oprócz takich różności błyszczykowych bardzo lubię lakiery do ust.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I didn't know this brand but sounds great :D
    Nice review :D

    NEW DECOR POST | 7 Steps to Let Your Closet Impeccable and Organized!!
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam wprawy w konturowaniu twarzy, myślisz że z tymi produktami poradzę sobie lepiej i szybciej ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś pocwiczyć
      Początki nie są idealne, ale łatwo dojśc do wprawy

      Usuń
  4. Ciekawy produkt. Fajnie, że marka tak się rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałem w Biedronce :) Chciałbym zobaczyć efekt na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam rozświetlacza w płynie, ale bardzo chętnie sprawdzę, czy mi będzie pasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są drogie, więc jak trafisz u siebie w Biedronce to możesz testować;D

      Usuń
  7. Środkowy chyba najbardziej mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mam ulubionego, wciaz szukam, a tych z Bell jeszcze nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kosmetyki z Bell!!! 💗💗💗

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne nowości, muszę przyznać, że jeszcze nie miałam rozśweitlacza w płynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są właśnie moje pierwsze w płynnej formie!

      Usuń
  11. Też je mam, ale czekają na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O wygląda bardzo ciekawie - wersja środkowa przypadła by mi do gustu pod względem kolorystycznym

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy . Muszę kupić :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !