06.06.2017

Franklin uczy i bawi


Witajcie

Opowieści o przygodach Franklina w wersji papierowej




Ze swojego dzieciństwa pamiętam dobrze Bolka i Lolka, Gumisie, Smerfy. Pochodzę jeszcze z tego pokolenia, kiedy bajek w telewizji było dość mało. A jeśli już się takowe pojawiały, na przykład podczas tak zwanego seansu Dobranocki, niosły ze sobą oprócz walorów rozrywkowych elementy edukacyjne. Jak to kiedyś mówiła moja babcia, bajki były "ładne". Potem coraz częściej z rozwojem technologii, dostępem do różnych platform telewizyjnych pojawiły się też bajki, które z typowymi nie mają za dużo wspólnego. Ogłupiające, pełne agresji. Dla mnie często dziwaczne, wręcz nie zrozumiałe. Często wybierając bajkę dla młodego skaczę po kanałach nie nie mogę wyjść z podziwu (w negatywnym sensie) jakie to durnoty luzie wymyślają. I te pseudo bajki są przeznaczone dla chłonnych, młodych umysłów.


W tym natłoku znaleźliśmy jednak sporo propozycji odpowiednich dla Ksawcia. Bajki, które chętnie oglądamy razem. Do takich miłych dla oczu i uszu należą opowieści o małym żółwiku Franklinie. Franklin jest postacią z którą dzieci mogą się identyfikować. Zwłaszcza chłopcy! Jest wesoły, towarzyski, ma swoje grono przyjaciół i kochających rodziców. Cieszę się, że bajka którą tak lubimy jest teraz dostępna w wersji papierowej!



Kolekcja opowiadań o Frankliknie składa się z 28 tomów. Są to książeczki w twardej oprawie. Każda z nich opowiada osobą historię. Napisane są prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem. Opowiadania nie są zbyt długie, ale za to każde z nich niesie cenne wskazówki jak zachować się w sytuacji, która może spotkać małego odkrywcę.


Tom pierwszy, który widzicie na zdjęciach nosi tytuł "Franklin chce mieć zwierzątko". Chyba większość rodziców przechodzi ten etap, że jego latorośl marzy o zwierzaku. W prosty sposób w książeczce wyjaśniono, że posiadanie zwierzątka wiąże się również z obowiązkami. Właściwie wzory zachowań , które przedstawiane są w kolekcji książeczek o Franklinie, mogą być tez inspiracją dla rodziców! Ponieważ nasze dzieci, tak jak Franklin potrafią zaskoczyć nas mądrymi i niezwykle przemyślanymi decyzjami.



W bajeczkach o Franklinie zauważyłam również inny aspekt edukacyjny. W pierwszej części możemy uczyć się z żółwikiem części ciała po angielsku. Mamy także kilka kart do gry memo , które należy wyciąć . Z każdym tomem zbiór kart będzie się powiększała. A nasza pociecha szybciej przyswoi język angielski.



Pierwszy tom opowiadań o sympatycznym żółwiku Franklinie miał premierę 1 czerwca. Następna cześć będzie do nabycia już 15 czerwca. Kolejne części będą pojawiały się w sprzedaży co dwa tygodnie. Jeśli tak jak ja lubicie tego zielonego malca upolujecie swój egzemplarz w kiosku lub salonie prasowym. Dla tych, którzy wolą zakupy bez wychodzenia z domu , zapraszam do księgarni Literia.pl .








Oczywiście pamiętajmy, że czytanie rozwija wyobraźnię! Więc jeśli jesteście rodzicami lub ciocią, starszą siostrą/bratem wykorzystujcie czas na budowanie więzi między Wami poprzez wspólne czytanie.  Serię o Franklinie zbieram nie tylko ze względu na treść, ale do przyszłej nauki czytania. Będzie łatwiej Ksawciowi przebrnąć przez krótkie historyjki i mieć tę frajdę, że przeczytał całą książkę. Tak, to jest jeszcze w fazie odległych planów. Teraz czytam mu przeważnie ja. Czasem tata. Szczególnie przed snem bajka do poduchy musi być koniecznie!



15 komentarzy:

  1. Kocham Franklina, mam spory kawał serii, ale mój syn jeszcze jest na niego za mały 😜

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córka już jest za duża na takie książeczki, ale ślicznie wyglądają i maluchom spodobają się na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dziecko czytałam wszystkie części Franklina, które były dostępne w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna sprawa :) Młody zaciekawiony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! :)
    Jasne, że czytanie rozwija i od małego wyrabia dobre nawyki :)
    Wiem, co mówię, bo całe lata czytałam dzieciom w ramach różnych akcji, gdy byłam nastolatką :) Super sprawa.
    Pozdrawiam Ciebie i Synka! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. akurat ostatnio moj syn tez dostal ksiazke o Franklinie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój synek lubi takie książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna z moich ulubionych bajek w dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A tam co masz dobrego w szklance ?? :D Oglądałam dawniej jako dobranocka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Olivia uwielbia bajki, ma zresztą już pokaźną biblioteczkę ;) Ale akurat postać Franklina nie przypadła jej do gustu (ani w TV, ani później w księgarni).

    OdpowiedzUsuń
  11. Również bardzo lubię tę bajkę. Obecnie bardzo trudno znaleźć coś mądrego dla dziecka w telewizji...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też oglądałam Smerfy, Gumisie, Bolek Lolek czy Reksio haha, to były świetne bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś lubiłam tą bajkę, ale oglądałam, a nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo zaciekawiła mnie ta książeczka.

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !