01.01.2017

Ochorna i pielęgnacja ust zimą z wazeliną aloesową i jagodową Kosmed




Witajcie 

Pielęgnacja ust z wazelinkami Kosmed




Nawet najdroższa i w pięknym odcieniu pomadka, nie będzie zdobić naszych ust gdy będą one chore czy popękane. Skóra naszych ust to dość newralgiczny element twarzy o który należy dbać szczególnie ostrożnie. Często błędnie myślimy,że wystarczy przy nakładaniu kremu pielęgnacyjnego na twarz , wklepać go również w wargi. Nie jest to błąd, zwłaszcza jeśli krem jest delikatny i nie ma do tego wyraźnych przeciwwskazań. Jednak sam taki zabieg, to stanowczo za mało. W ciągu dnia wielokrotnie coś jemy, pijemy lub chociażby myjemy zęby. Podczas tych czynności bariera ochronna ust ulega uszkodzeniu. Bez regularnego nawilżania czy natłuszczania, po jakimś czasie pojawią się nam nieestetyczne suche skórki bądź też inne dolegliwości. Dlatego też warto zaopatrzyć się w ochronne pomadki lub tez tak jak ja w wazelinę. To już moje kolejne wazelinki z Kosmed więc wiedziałam, że się sprawdzą. Tym razem zdecydowałam się na jagodową słodycz i bardziej intensywną moc aloesu.



Wazelina jagodowa - opis

Idealnie chroni i pielęgnuje. Dzięki zawartości wit. A, E, D-pantenolu i filtrów UVA i UVB odżywia, pielęgnuje i regeneruje popękane usta. Chroni je przed wysuszeniem.
Dla uzyskania jak najlepszego efektu kilkakrotnie nanosić na spierzchnięte, popękane usta lub inne podrażnione miejsca.


Wazelina ziołowa Aloes - opis 

Olej z liści aloesu zawarty w wazelinie ziołowej bogaty jest w witaminy, aminokwasy, minerały, enzymy, które mają właściwości wzmacniające i odżywcze. Przyśpiesza proces gojenia, wzmacnia naczynka krwionośne i zapobiega ich pękaniu. Odżywia skórę, znakomicie ją nawilża i działa przeciwzapalnie.
Stosowanie wazeliny ziołowej "ALOES" nada ustom zdrowy i piękny wygląd, zapewni odpowiednie nawilżenie i ochronę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Dla uzyskania jak najlepszego efektu kilkakrotnie nanosić na spierzchnięte, popękane usta lub inne podrażnione miejsca.



Wazelinki Kosmed - moja opinia

Obie wazelinki mają pojemność 15 ml. W malutkich, uroczych kartonikach kryją się plastikowe słoiczki z kosmetykiem. W zależności od rodzaju różnią się one kolorem. Jak przystało sama wazelina jest na początku składu, a potem kilka dodatków takich jak witaminy. W wersji aloesowej występuje olej z aloesu, który jest nieocenionym źródłem dobroci dla skóry.



Wzelinki odznaczają się nie tylko wesołym ,ciekawym kolorem ale także przyjemnym, lekko słodkawym smakiem. Aplikacja jest świetna, za sprawą aksamitnej, topiącej się pod wpływem ciepła skóry , konsystencji. Lekko tłusta sprawia, że na ustach pozostaje i delikatny blask. Cóż, na zielonego przyjemniaczka musicie nieco uważać, gdy macie popękane usta, bo barwnik wnika w suche miejsca i pozostawia szary/zielonkawy kolor.


Obie są z pewnością bardzo dobre. Za te parę groszy otrzymujemy interesujący gadżet do torebki o świetnych właściwościach pielęgnacyjnych. Aloesowa posiada jednak tę większą moc oddziaływania na skórę. Łagodzi podrażnienia oraz regeneruje spierzchnięte miejsca. Poza tym znalazłam jej nawet nowe zastosowanie. Jak Ksawcio miał uporczywy katar,a pod noskiem bolące zaczerwienienie to delikatnie posmarowałam mu tam wazelinką i było lepiej. Nie podrażniła,ale wręcz ukoiła to miejsce. Natłuściła  i chroniła przed działaniem wydzieliny z nosa.
 


Wszystkie wazeliny znajdziecie na stronie Kosmed



Do plusów tych kosmetyków należą m.in niska cena, ładny zapach i smak. Łatwo się je aplikuje, a potem nie rolują się na ustach i nie zbierają się w kącikach. Nawilżają i natłuszczają oraz chronią przed niekorzystnym wpływem środowiska. Nie podrażniają i nie powodują uczuleń. Z dostępnością też nie powinniście mieć problemu. Wystarczy zajrzeć do apteki bądź odwiedzić stronę Kosmed .


23 komentarze:

  1. Aloesową chętniebym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowała mnie ta jagodowa...mmm... I chyba się skuszę :)

    Aniu zapraszam do polubienia bloga na Fb www.facebook.com/KobietaMamaBlogerka
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie chętniej sięgnęłabym po tę jagodową, choć muszę przyznać, że produktów do pielęgnacji ust mam ostatnio aż nadto. Pozdrawiam noworocznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie zaopatrzyłabym się w tą jagodową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty godne polecenia :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażam sobie, nie stosować zimą tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam zimą koszmarne usta. Strasznie mi pierzchną ;c

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować tych wazelinek. Spodobał mi się jednak ta jagodowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na zdjęciach te wazeliny wyglądają na bardzo duże.Nigdy ich nie miałam ale może kiedyś wypróbuję .

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię wazelinki. Szczególnie aromatyzowane. Tych jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kojarzy mi się, że kiedyś miałam tą wazelinę aloesową - takie same pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  12. wazelinka jest idealna na sezon zimowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aloesowa nie dla mnie, ale za to jagodowa... chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten eukaliptusowy mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  15. mam i znam te wazeliny ;) posiadam inne zapachy i jestem bardzo z nich zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda ciekawie, niestety jeszcze nie miałam okazji jej testować :)
    ♡ blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam wazelinki do ust. O tych nie słyszałam, ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj taką jagodową bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie lubiłam używać wazeliny :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie stosowałam wazeliny, od zawsze tylko pomadki...

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !