28.09.2015

MIAMI Beach bez wychodzenia z domu, czyli skóra musnieta słońcem dzięki bronzerowi Lily Lolo





Witajcie
Lily Lolo Puder brązujący prasowany, Miami Beach
Recenzja




W swojej ofercie Lily Lolo ma bronzery sypkie i prasowane. Wśród tych drugich dostępne są trzy odcienie Miami Beach,Montego Bay oraz Honolulu. Wybrałam ten pierwszy, najjaśniejszy z całej trójki. Montego Bay jest nieco za ceglasty, a ostatni myślę będzie świetny do konturowania czy też dla posiadaczek ciemniejszej cery.



Pudry brązujące prasowane klik wszsytkie odcienie







Miami Beach to jasny, półmatowy odcień o średniej pigmentacji - opis


Prasowane bronzery od Lily Lolo idealnie sprawdzą się, gdy będziesz chciała nadać swojej cerze tego niezwykłego blasku, który skóra zyskuje wraz z nadejściem cieplejszych dni. Ich delikatna formuła i możliwość budowania intensywności koloru pozwolą Ci przepięknie podkreślić swoją opaleniznę.

  • długotrwały efekt
  • dzięki zawartości olejku arganowego, działanie przeciwstarzeniowe
  • olejek jojoba zapewnia nawilżenie
  • naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
  • nie zawiera talku ani sztucznych substancji zapachowych
  • odpowiedni dla vegan
  • idealny do podręcznej kosmetyczki
     



Skład: MICA, OCTYLDODECANOL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, CANDELILLA CERA, TOCOPHEROL, RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, POLYGLYCERYL-2 ISOSTEARATE/DIMER DILINOLEATE COPOLYMER, GLYCERYL CAPRYLATE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, SODIUM HYALURONATE, ERYNGIUM MARITIMUM CALLUS CULTURE FILTRATE, [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)]





Miami Beach Prasowany bronzer Lily Lolo - moja opinia



Jak każdy z kosmetyków Lily Lolo i w tym przypadku mamy do czynienia z fajnym, naturalnym składem. Mamy tu i olejek arganowy i jojoba, manuka, słonecznikowy , rycynowy i z owocu granatu , a także antyoksydanty i substancje antybakteryjne. Dzięki całemu temu bogactwu jest to nie tylko kosmetyk do makijażu,ale także można o nim śmiało powiedzieć że posiada właściwości pielęgnacyjne.

Opakowanie jest utrzymane w tej samej pięknej, nie wymuszonej elegancji co mineralny podkład o którym pisałam tu < klik>. Po wyjęciu z pudełeczka, mamy okrągły i płaski pojemniczek. Tzw puderniczkę, wyposażoną w praktyczne lusterko.

Jak już pisałam na początku, wybrałam odcień najjaśniejszy, spośród dostępnych. Nie mam jakiś wybitnych zdolności do konturowania, a z maską na twarzy nie jest sympatycznie się pokazać. Kolor Miami Beach jest wprost stworzony dla urody większości Polek. Nie da się nim narobić plam. Czasem używam go na całą twarz i skutkuje to zdrowo wyglądającą, subtelnie przyciemnioną skórą. Tak jak opisał ten bronzer producent- ma on średnią pigmentację.

Bronzer nie pyli. Dobrze przywiera do pędzla,a następnie do skóry. Nie jest suchy jak niektóre pudry/bronzery lecz delikatnie aksamitny. Jest to zasługą zapewne zawartych w nim tych wszystkich dobroczynnych olejków. Myślę, że to tajemnica sukcesu tego bronzera. Daje trwały efekt, nie powodując wysuszenia i obciążania skóry. 




Na całej twarzy bronzer mineralny Miami Beach. Nałożyłam nieco więcej, żeby pokazać faktyczny kolor na zdjęciach.



Coraz bardziej przekonują mnie kosmetyki mineralne. Wiem,że początkowo cena może nieco odstraszać. Jednak zarówno bronzer, jak i mineralny podkład sypki Lily Lolo są bardzo wydajne. Do tego widać, że skóra "nie męczy " się nadmiarem makijażu. A składniki w nich zawarte, wykazują działanie pielęgnacyjne.



31 komentarzy:

  1. naprawdę fajnie, że nie da się nim zrobić plam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny jest :) I jaki cudowny skład :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie to nie używam takich gadżetów ;{P

    OdpowiedzUsuń
  4. Daje przyjemny w moim odczuciu efekt. Nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami mineralnymi, więc tym bardziej jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bronzerów nie używam. Z LL mam tylko cienie ale będę miała okazję wypróbować puder mineralny z Paese :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie wygląda :) ja mam honolulu i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt a efekt na twojej twarzy jest naprawdę śliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny kolor choć dla mnie byłby chyba za jasny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Great post dear!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/09/monocrome-with-romwe.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie się prezentuje, ten odcień Miami Beach pasowałby też do mojej karnacji. Widziałam go już na kilku blogach i po prostu wpadło mi w oko :) Lubię kosmetyki mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. od jakiegoś czasu się przybieram do kupna, chyba wreszcie sobie kupię

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor łady,dla mojej karnacji wybrałabym ciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polecam serdecznie bronzery Artdeco:).

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniała recenzja :)

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Super ma odcień! Ja osobiście polecam kobo ;)

    U MNIE NOWY POST! ZAPRASZAM! :D
    Komentarze i obserwacje mile widziane ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wolę bronzery typowo do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I don't even know how I ended up here, but I thought this post was good.
    I do not know who you are but definitely you're going to a famous blogger if
    you are not already ;) Cheers!

    My web page http://queeseyaculacionprecoz.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny efekt Mimo,że najjasniejszy odcień to jest widoczne przyciemnienie Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  19. ładnie się prezentuję, ja teraz testuję krem BB z L.L :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiłaś mnie tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam w dalszym ciągu kosmetyków tej marki, ale efekt na twarzy podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Efekt bardzo ładny, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bronzer wygląda ciekawie a Ty ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bardzo rzadko używam tego typu produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. wszystko by było dobrze gdyby się tak szybko nie ścierał...trwalsze są produkty od Earthnicity Minerals, przynajmniej u mnie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !