27.05.2014

Bad Girls Sexi Wodoodporna maskara Ingrid Cosmetics

Witajcie

Zapraszam Was na recenzję kosmetyku, który gości w większości damskich torebek. A bez jego użycia makijaż jest nie pełny i brak mu wyrazistości. Tak, mowa jest o tuszu do rzęs. A dokładniej o Wodoodpornej maskarze Bad Girls Sexi Ingrid Cosmetics.


Nazwa Bad Girls Sexi Mascara Waterproof

Marka Ingrid Cosmetics

Producent Verona Products Professional link do strony

Cena 10,99 za 12 ml



Od producenta

EFEKT:
- Perfekcyjna separacja rzęs
- 100% wodoodporna
- Ekstremalna trwałość


 



Moja opinia

Opakowanie tuszu jest wykonane z czarnego, matowego plastiku.Ładnie na tym tle widoczne są srebrne i fioletowe napisy. Szczoteczka jest duża, silikonowa. Ma dość krótkie włoski . Precyzyjnie rozdziela i maluje nawet najkrótszą rzęsę.

Tusz jest koloru czarnego. Czerń jest intensywna i nie blaknie na oczach.

Za każdym razem szczoteczka nabiera właściwą ilość tuszu. Nie tak jak czasem bywa, że jego nadmiar zostaje na szczoteczce i trzeba go wycierać. 

Jedna warstwa tuszu daje bardzo naturalny efekt. Ja maluję rzęsy przynajmniej kilka krotnie. Mascara Bad Girls Sexi nie skleja rzęs i nie osypuje się w ciągu dnia. Jest odporna na wilgoć  i na całe szczęście dobrze się zmywa ( tak jak tusze które nie są wodoodporne). 

Taki mały minus. Trzeba chwilę odczekać, aż tusz wyschnie na rzęsach - bo może zrobić pieczątki .



Strona firmowa Verona Products Professional klik link
Fan Page klik link



Bad Girls Sexi Ingrid to dobry tusz w nie wygórowanej cenie. Często dostępny w małych sklepikach, czy też drogeriach internetowych i oczywiście w sklepie firmowym. Szczoteczka jest duża,ale myślę że to kwestia przyzwyczajenia, bo ja też wcześniej używałam tuszu o mniejszej szczoteczce i po kliku dniach nabrałam wprawy.

Na prośbę czytelniczek dorzucam zdjęcie pomalowanych rzęs . Nie jest najwspanialsze, bo dziś mgła i szarość i lepszego zrobić nie mogłam;). Dwie warstwy tuszu , położone na szybko. I jak?






Pozdrawiam
Kobieta Nieidealna

39 komentarzy:

  1. Może nie długo się skuszę na taki tusz, bo moje dotychczasowe strasznie się osypują albo sklejają rzęsy. Dziękuję za recenzję:) Zapraszam do mnie w wolnej chwili na nowy post!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o ja akurat mam zieloną wersję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. może być taki tam przeciętniak z tego co czytam i widzę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten sam tusz i jestem obecnie w trakcie testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie miałam nic z Verony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie dałaś zdjęć oka, ciężko mi się zdecydować co o nim myślę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam. Cena fajna, szczoteczka też mi się podoba. Chętnie wypróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne zdjęcia:) a tusz całkiem fajnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam tego tuszu

    OdpowiedzUsuń
  10. oj kusisz kusisz;) cena superowa ale ja na razie muszę sobie zrobić zakaz kupowania tuszy bo mam już 6 rodzajów;p

    OdpowiedzUsuń
  11. te kosmetyki dopiero poznaję :) ceny są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam ale to pewnie dlatego że nie lubię wodoodpornych tuszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Would you like to follow each other on GFC, bloglovin, instagram and lookbook?
    follow me and follow you back =)

    http://takealookatmyclosetbysamantha.blogspot.mx/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten tusz i u mnie nie spisuje się najlepiej. Bardzo brudzi górną powiekę. Nie mogę pomalować się tak, by się nie ubrudzić. O dolnej powiece nie wspominając ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Głosuję za upublicznieniem zdjęć oka przed i po. bez widocznych efektów - nie przekonujesz mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tego tuszu, ale wypróbowałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam gdzieś recenzje i dziewczyna pisała że jej skleja rzęsy. No ale skoro nie, to chyba go wypróbuję bo nie jest drogi :) pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja lubie duze szczoteczki:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie zawsze najlepsze są najdroższe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie miałam. Nie przepadam za maskarami wodoodpornymi, zwykłe u mnie się sprawdzają. Coraz bardziej ciekawią mnie kosmetyki z szafy Ingrid, a ceny są zachęcające ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawi mnie jak wygląda na rzesach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używałam


    ps. a u mnie? śliczna sukienka Sheinside do rozdania!

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda, że nie ma zdjęcia jak się na rzesach prezentuję ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ze swojego doświadczenia wiem, że im większa szczoteczka tym lepszy efekt, więc duże szczoteczki mi nie przeszkadzają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znów muszę sobie pogadać - szkoda, że fajne i w przystępnej cenie marki trzeba szukać bardzo często w internecie;)
    Kto wie może kiedyś się skuszę. Obecnie testuje avonowski SuperShock, później chcę się skusić na chwalony żółty Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz słuszność . Ja zawsze mogę sobie zamówić u znajomej w drogerii. Oni biorą kosmetyki Ingrid od przedstawicielki , więc mam ułatwione zadanie, jesli chciałabym się w coś zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem, czy to reguła, ale zauważyłam, że wodoodporne tusze dużo szybciej wysychają, bo nie chłoną wilgoci... Chętnie bym kupiła tusz w mniejszym opakowaniu, aby zużyć zanim wyschnie. Znasz może firmy, które mają w ofercie mniejsze tusze niż te standardowe?

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tego tuszu, ale efekt jak widać bardzo dobry. No i cena mocno zachęcająca:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajna szczoteczka :)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale masz piękne oczęta! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekt bardzo mi się podoba, jak ją gdzieś zobaczę, to z pewnością kupię ;)
    Piękny banerek :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ma fajną szczoteczkę, a i efekt fajny na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. dzisiaj już o nim czytałam nieprzychylnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szczotka wydaje się być fajna :) Super wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !