24.03.2014

Tropikalna plaża w mojej łazience - czyli peeling mineralny Apis

Witam!

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z lepszych peelingów do ciała, jakie miałam do tej pory okazję używać . Jest to Mineralny Peeling do ciała firmy Apis z dodatkiem czarnego błota z Morza Martwego oraz lawy wulkanicznej. 

Wybrałam go sobie jako jedną z nagród w konkursie sponsorowanym przez sklep Naturica.



Od producenta

Mineralny peeling do ciała z czarnym błotem z Morza Martwego i lawą wulkaniczną - ANTYCELLULIT Inspiration marki Apis Natural Cosmetics 

Niezwykłe połączenie czarnego błota z Morza Martwego z lawą wulkaniczną, ekstraktem z kawy Arabica i kompleksem antycellulitowym sprawia, że jest to jedyny w swoim rodzaju naturalny peeling do ciała nie tylko o właściwościach głęboko oczyszczających z martwych komórek naskórka, ale również antycellulitowych i ujędrniających. Czarne błoto dzięki wysokiej koncentracji m.in. bromu, żelaza, fluoru, magnezu, potasu, jodu, wapnia, glinu, manganu, sodu jest doskonałym absorbentem toksyn i innych zanieczyszczeń, uaktywnia przemianę komórkową, poprawia dynamikę krążenia podskórnego i uzupełnia naturalny bilans minerałów w skórze. Skóra po peelingu jest doskonale wygładzona, niewiarygodnie miękka w dotyku i uelastyczniona.

Wskazania: dla każdego rodzaju skóry, a zwłaszcza z objawami cellulitu i nadmiarem tkanki tłuszczowej .

Sposób użycia: niewielką ilość peelingu nanieść na zwilżoną skórę i wykonać masaż całego ciała kolistymi ruchami, skierowanymi ku górze. Następnie spłukać ciepłą wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu. W celu uzyskania maksymalnych efektów zaleca się rozprowadzić na osuszoną skórę termoaktywną maskę do ciała z czarnym błotem z Morza Martwego, a następnie skoncentrowane serum z minerałami z Morza Martwego i czerwoną herbatą Pu-Erh .




Składniki aqua, cetearyl alcohol & ceteareth 20, dead sea mud, lava powder, sal maris, grape seed oil, ginger root extract, coffea arabica extract, ivy extract, paullinia cupana extract, melilotus officinalis extract, calendula officinalis extract, linum usitatissimum extract, carbomer, glycerin, guar gum, betaine, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, benzyl alcohol, parfum


Moja opinia

Opakowanie
Peeling Apis zamknięty jest w plastikowej tubie, która jest zabezpieczona przed otwarciem.
Pojemnik z peelingiem łatwo postawić na szerokiej podstawie, dzięki czemu łatwiej wydobędziemy cały kosmetyk ze środka. Zamknięcie jest typu klik.





Cena :
21,70 za 200 ml

Dostępność
M.in .sklep Naturica klik link



Konsystencja,kolor, zapach
Peeling ma jasno brązowy kolor, trochę taki jak kawa z mlekiem.

Konsystencja na początku może wydawać się rzadka,ale bogactwo ścierających drobinek jest tak duże,że peeling nie spływa ze skóry i można go swobodnie wmasowywać w ciało. Drobinki, co istotnie, nie rozpuszczają się podczas masażu skóry.

Zapach z pewnością umila aplikację peelingu. Właściwie trudno mi dokładnie określić co to za zapach. Trochę egzotyczny, słodkawy. Utrzymuje się na skórze jeszcze po zmyciu kosmetyku.





Mineralny peeling Apis przenosi mnie na ciepłe, piaszczyste tropikalne plaże ! Tak się właśnie czuję gdy używam tego kosmetyku. Głównie za sprawą zapachu, kojarzącego się ze słońcem oraz konsystencji, która ma wiele wspólnego z mokrym piaskiem z plaży. 

Już sam skład zachęca do wypróbowania. Brak parabenów oraz duża ilość wyciągów roślinnych, błotka i do tego minerały .

Peeling nie traci swoich pierwotnych właściwości nawet po kilku tygodniach przebywania w łazienkowych warunkach. Tzn nie schnie czy nie robi się bardziej rzadki.

Co do samego działania, peeling mineralny ma ostre drobinki które solidnie masują skórę, złuszczając przy tym martwy naskórek. Drobinki nie rozpuszczają się,więc możemy przez odpowiedni dla siebie czas się peelingować. Peeling nie drażni skóry,ani jej nie kaleczy. Peeling wspaniale wygładza skórę . Po zakończeniu peelingu i spłukaniu resztek ze skóry, od razu czuć wyraźną różnicę w miękkości. A dodatkowo skóra jest nawilżona ! - co jest bardzo miłym uczuciem, gdyż nie czuć ściągnięcia i jak ktoś nie lubi za bardzo się balsamować, to nawet nie musi . 

Po kilku zastosowaniach oprócz wygładzenia skóry, zauważyłam także poprawę jej napięcia i zwiększenie jędrności.Bardzo lubię go używać, moja tubka sięga dna i mam dylemat. Walczę ze swoją ciekawością i chęcią przetestowania innego zdzieraka ,a z drugiej strony walory  peelingu Apis sprawiają,że mam ochotę zrobić sobie zapas tego kosmetyku !


Niedługo ukaże się także recenzja peelingu. Ale tym razem do dłoni, o cudnym zapachu i mega zielonym kolorku.  I wg testuję inne ciekawe kosmetyki,ale nie będę na razie zdradzała co to jest dokładnie. Po za tym " włosowa " przesyłka jest w drodze do mnie i dwa smarowidła do ciała ! I tadam-  wygrałam na blogu u Ewy klik link . Więc śmiało mogę powiedzieć, że od dziś lubię poniedziałki !


Ktoś z Was używał  peelingu Apis? Lubicie ? Może polecicie mi coś równie dobrego?


Pozdrawiam
Kobieta Nieidealna





28 komentarzy:

  1. Ja z apis-u bardzo lubię tonik nawilżający (seria profesjonalna), kwasy AHA i maskę chłodzącą.
    Bardzo dobra firma w świetnej cenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się jeszcze zastanawiałam nad maską do ciała

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyda się być ciekawym produktem

    OdpowiedzUsuń
  4. zaciekawiłaś mnie tym produktem :) ostatnio zaczęłam poważnie zastanawiać się nad jakimś dobrym zdzierakiem (skórę mam miękką) ale uwielbiam jaka jest moja skóra po dobrym zdzieraku! :) Niewatpliwym plusem jest to, ze nie wymaga balsamowania po uzyciu (jak wiemy, wiekszosc peelingow posiada ta przypadlosc:/). Jesli bede robic wieksze zamowienie z tego sklepu na pewno o nim nie zapomne, na codzien wole kupowac stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie tym wpisem:)
    Obecnie szukam jakiegoś dobrego ścieracza. Najlepiej z przyjaznym składem. Ten na takowy wygląda.
    Przyznam, że po przeczytaniu "przenosi mnie na ciepłe, piaszczyste tropikalne plaże" poczułam tropikalny klimat:) Szczególnie, że za oknem pada śnieg!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie śnieg z deszczem. Czekam aż trochę przejdzie, bo muszę iść z brzdącem do sklepu ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam tych peelingów, ale wygląda zachęcająco :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling wygląda bardzo fajnie :)
    Zapraszam do klikania "Lubię to " na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O bardzo ciekawy peeling, nie miałam go, ale wygląda bardzo zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio używam kawy do peelingowania ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Great review!! I didn't know this product!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmm :D nie wiem czy już wspominałam :D że jestem bardziej z peelingów domowej roboty :D te z kawą super eliminuje cellulitis, a z cukry pozostawia skórę dziecinnie mięciutką <3333 Ten peeling jaki ma zapach ?? może jednak się skuszę :D niech mi tylko ktoś powie że pięknie pachnie i biorę! hhah
    pozdrawiam cieplutko z Hiszpanii :*
    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja poproszę receptę na wygrywanie konkursów!! :)
    Gratulacje!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyki z Apis, ale błoto z Morza Martwego sobie bardzo chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny błotny peeling,lubię takie zdzieraki ale na razie musze o nich zapomniec dopóki łykam axotret;)

    OdpowiedzUsuń
  16. szczerze - wygląda smakowicie:D mniam:P
    pozdrawiam:*
    paullista.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedyś miałam żel pod prysznic z tej firmy, który był mega kiepski
    przez to zraziłam się do kosmetyków tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy, a widzę że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się twój blog ;*
    Obserwujemy ?
    Mam prośbę. Mogłabyś poklikać u mnie w linki przy ostatnim poście ? To dla mnie bardzo ważne ;*
    http://lifestyleourblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciągle obiecuję sobie kupno peelingu i ciągle go nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. oj czuję,że i ja bym wpadla w jego sidła,lubie mocne zdzieraki do ciala i kocham slodkie zapachy kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio mam na punkcie peelingów jakąś manie. Chętnie wypróbuje Apisa jak tylko wpadnie mi w rączki. Czekam z niecierpliwością na wpis o peelingu z wygranej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. widać że ma grube drobiny, to dobrze. Lubię takie zdzieraki. Z firmą Apis nie miałam jeszcze przyjemności, ale wszystko przede mną. Dobrze że ładnie pachnie, bo wygląda brązowo, jak .... ;)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for comment!

Dziękuję za każdy komentarz !